Dodaj do ulubionych

Facet mnie podnieca, ale nie jego całowanie:(

20.12.08, 18:12
Dlaczego? Jest między nami mocna chemia, czuje sie bosko gdy mnie
dotyka..nawet sama jego obecnosc mi wystarczy by czuc sie cudownie, zakochalam
sie, on tez....ale gdy sie calujemy to nic specjalnego nie czuje/....nawet
wydaje mi sie to obleśne:(
Co jest nie tak? Jak powinno byc?
Obserwuj wątek
    • weronikass Re: Facet mnie podnieca, ale nie jego całowanie:( 20.12.08, 18:33
      byc moze nie zakochalas sie
    • panda12321 Może zakochałaś się w facecie z plakatu 20.12.08, 22:34
      a lizanie rozmokniętego papieru jest obleśne...
    • alpepe Re: Facet mnie podnieca, ale nie jego całowanie:( 20.12.08, 22:37
      chemia polega na tym, by dwa dobrane genetycznie osobniki spłodziły wolne od wad
      genetycznych potomstwo, czyli wszystko okej, plemniki się nie przenoszą do dróg
      rodnych przez pocałunki.
    • silic Re: Facet mnie podnieca, ale nie jego całowanie:( 21.12.08, 00:18
      > Co jest nie tak? Jak powinno byc?

      Jak to jak ? Gdy wasze usta zetkną się w pocałunku powietrze rozgrzane od
      namiętnosci będzie przyjmowało błękitną barwę, dotyk warg będzie powodował
      drżenie całych ciał, jego slina będzie jak nektar, jego usta będą smakowały
      czekoladą a twoje malinami, nad wami rozbłysnie zorza...
      "Porady życiowe dla naiwnych panien na romansach chowanych" Tom I.
      • jj1978 Re: Facet mnie podnieca, ale nie jego całowanie:( 21.12.08, 00:21
        strach sie bac jak w takim razie wygladalby seks:)
        • silic Re: Facet mnie podnieca, ale nie jego całowanie:( 21.12.08, 00:30
          "Porady życiowe dla naiwnych panien na romansach chowanych" nic o seksie nie
          wspominają. Tam po pocałunkach on wyznaje miłosć, ona się zgadza, potem
          pojawiają się dzieci - od razu takie 3-4 miesięczne.
          • kredka_kredka_kredka silic:D 21.12.08, 00:49
            buhahahaha,genialny jesteś...

            A do autorki wątku-mam malutkie pytanie-jakie masz już doświadczenie?
            Z tego co piszesz można wywnioskować, że niewielkie stąd zatem moja malutka
            rada-nie spiesz się,wszystko przyjdzie w odpowiednim czasie. Być może Wasze
            ciała, upodobania, doświadczenia whatever muszą się wzajemnie przeniknąć, poznać
            i zazębić, a to wymaga czasu.
            Z resztą, naprawdę niewielka ilość ludzi odczuwa ciągłą ochotę ukazywania sobie
            prawdziwych uczuć właśnie w ten sposób. No chyba, że znajdują się w I fazie
            zakochania, ale tutaj o prawdziwości tychże uczuć można hm...polemizować.

            Powodzenia, daj znak jak będzie za czas jakiś, bo może rzeczywiście mężczyzna
            ten jest niereformowalny i nic tu nie pomoże...jak zmiana partnera:P
            • kredka_kredka_kredka Generalnie 21.12.08, 00:51
              nie powiedziałam najważniejszego-całuj się wówczas kiedy oboje macie na to
              wielką ochotę..podobnie z seksem i innymi takimi:D
          • policjawkrainieczarow Re: Facet mnie podnieca, ale nie jego całowanie:( 21.12.08, 01:16
            no jakzeż nie, tęcza pęka i rozprysuje się, proszę ciebie, na miliony
            (głodnych) kawałków.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka