rahamin 24.01.09, 15:00 Kobiety - co robicie, kiedy macie wielką niechęć do seksu, a waszym mężczyznom bardzo na tym zależy (a wam na nich)? Wyglada na to, że mam problem, jestem oziębła. Zarówno odmawianie jak i zmuszanie się jest przykre. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
teklana Re: Kobiety 24.01.09, 15:02 No tak,przykre.Ale dla Ciebie tez?Poważna sprawa z tą oziębłością,jesteś przekonana ,że to jest to? Odpowiedz Link Zgłoś
rosa_de_vratislavia Re: Kobiety 24.01.09, 15:10 rahamin napisała: > Wyglada na to, że > mam problem, jestem oziębła. Sprawdź poziom hormonów. Pogadajz ginekologiem - endokrynologiem. A może bierzesz pigułki? One często "zerują" libido. Zawsze tak było? Tylko przy tym panu? Lubisz masturbację? Interesuje Cię temat seksu? Zanim się określisz jako "oziębła", przeanalizuj dobrze, czy masz podstawy do takich przypuszczen... Odpowiedz Link Zgłoś
czarna.maskara Re: Kobiety 24.01.09, 15:29 zadajecie dziwne pytania tej dziewczynie, temat seksu nie interesowałby jej gdyby nie presja ze strony partnera, ona chce być wobec niego w porządku, jest z nim zwiazana emocjonalnie, ale napisała, że ma wielką niechęć do seksu Odpowiedz Link Zgłoś
teklana Re: Kobiety 24.01.09, 15:33 Kobiety - co robicie, kiedy macie wielką niechęć do seksu, a waszym mężczyznom bardzo na tym zależy (a wam na nich)? Wyglada na to, że mam problem, jestem oziębła. Zarówno odmawianie jak i zmuszanie się jest przykre. czarna.maskara-czy aby napewno przeczytałas dokładnie? To raczej Twoje twierdzenia są dziwne. Odpowiedz Link Zgłoś
rosa_de_vratislavia Re: Kobiety 24.01.09, 15:36 czarna.maskara napisała: > napisała, że ma wielką niechęć do seksu A to nie jest naturalne, więc lepiej poszukać przyczyny niż zamieniać łózkow miejsce przymusowej katorgi. Czasem rozwiązanie jest skrajnie proste. Odpowiedz Link Zgłoś
obrotowy No tak :) 24.01.09, 15:38 Zarówno odmawianie jak i zmuszanie się jest przykre. No tak - i dlatego siegaj do tradycyjnych wykretow, ktore znaly juz nasze babcie. Mow, ze bardzo bys chciala, ale nie mozesz, bo Cie paznokiec boli. Wielu niespecjalnie rozgarnietych mezczyzn nadal sie na to bierze :) Odpowiedz Link Zgłoś
rosa_de_vratislavia Rahamin...nieładnie... 24.01.09, 15:40 rahamin napisała: > Wyglada na to, że > mam problem, jestem oziębła. Zarówno odmawianie jak i zmuszanie >się jest przykre. A na innym forum: "Mój mężczyzna bardzo mi się podoba, jest atrakcyjny i zawsze uwielbiałam się z nim kochać. Sprawiało mi to ogromną radość. Od pół roku staramy sie o dziecko. Tak bardzo mi na tym zależy i tak bardzo o tym myślę, że seks zupełnie nie sprawia mi już przyjemności." Dziwne,że piszes różne rzeczy na róznych forach. Tu nie wspominasz o staraniach o dziecko i piszesz o oziębłości, tam - że mąż Cię zawsze pociągał a seks satysfakcjonował. Hmmmm.... Odpowiedz Link Zgłoś
rahamin Re: Rahamin...nieładnie... 24.01.09, 15:53 jedno nie wyklucza drugiego, na obu napisałam prawdę Odpowiedz Link Zgłoś
teklana Re: Rahamin...nieładnie... 24.01.09, 15:55 jednak rozdwojenie jaźni;-) Ale to też się leczy;-) Odpowiedz Link Zgłoś
rahamin Re: Rahamin...nieładnie... 24.01.09, 15:58 I tak wszystko, co piszę jest ogólne, zdaję sobie sprawę z tego, że opisanie zawiłości mojego związku i sytuacji zajęłoby dużo miejsca i nikomu nie chciałoby się tego czytać. Pragnienie dziecka - to jest jeden wątek - bardzo ważny. Ale poza tym nadal funkcjonujemy jako para. Dla męzczyzny ważny jest seks sam sobie - a dla mnie był ważny, ale w przeszłości. Teraz wszystko bardzo sie zmieniło. Odpowiedz Link Zgłoś
rosa_de_vratislavia Re: Rahamin...nieładnie... 24.01.09, 16:00 rahamin napisała: > jedno nie wyklucza drugiego, na obu napisałam prawdę Nieprawdę: Tu napisałaś: a)że jesteś oziębła, b)że to mężowi zależy na seksie, c)że odmawiasz lub się zmuszasz. Czyli tu mamy obraz kobiety, która uprawia seks ze względu na męża. Na forum "Zdrowie kobiety" piszesz zupełnie inaczej: że zawsze lubiłaś seks,że mąż jest atrakcyjny ale odkąd zaplanowaliście ciążę, traktujesz miłość "zadaniowo", opłakujesz każdą miesiączkę... Ani słowa o tym,że to mężowi zależy,że odmawiasz seksu (przy próbach zajścia w ciążę?), że idziesz do łózka ze względu na niego (co nam tu wyraźnie zasugerowałaś). Przepraszam rahmin,ale widzę,że po prostu nudzisz się w sobotę, bo pogoda nie sprzyja spacerom. Odpowiedz Link Zgłoś
rahamin Re: Rahamin...nieładnie... 24.01.09, 16:05 Czy też tak macie? Mój mężczyzna bardzo mi się podoba, jest atrakcyjny i zawsze uwielbiałam się z nim kochać. Sprawiało mi to ogromną radość. Od pół roku staramy sie o dziecko. Tak bardzo mi na tym zależy i tak bardzo o tym myślę, że seks zupełnie nie sprawia mi już przyjemności. Koncentruję sie na zadaniu, że chcę być w ciąży. Gdy się nie udaje poświadomie tłumię żal do siebie i do męża. Płaczę w nocy. Znowu całe starania na nic. Doszło do tego, że jestem znerwicowana, spięta i zmuszam się do seksu. Gdy pomyślę, że muszę się starać od nowa i że znowu zawiedliśmy, czuję sie tak jakbym robiła coś bezsensownego bez efektu. Ukrywam to przed mężam, żeby nie miał urazu, żeby nie nakręcało sie błędne koło. On myśli, że nadal cieszę sie seksem, a ja mam juz mdłości. W koncu zorientuje się, że kocham się tylko jak myślę że mam dni płodne i że jest to dla mnie coraz większym stresem i że to takie trudne dla mnie. Przytoczyłam wszystko - nie widzisz, że napisałam tam wyraźnie o tym, że seks jest dla mnie związany ze stresem i że to trudne dla mnie. I że mam mdłości jak pomyślę o seksie. Myślałam, że wyrażam się jasno. Odpowiedz Link Zgłoś
rahamin sobotni wieczór 24.01.09, 16:08 jest sobotni wieczór, dużo czasu na seks, dni niepłodne, a ja znowu szukam wykrętów, żeby się nie kochać Odpowiedz Link Zgłoś
rosa_de_vratislavia Re: sobotni wieczór 24.01.09, 16:14 rahamin napisała: > jest sobotni wieczór, dużo czasu na seks, dni niepłodne, a ja znowu > szukam wykrętów, żeby się nie kochać Nie jestem psychologiem ale...czy Ty jesteś skrajnie i dogłębnie przekonana,że chcesz dziecka? Może organizm broni się podświadomie przed niechianą ciążą? Może się martwisz pracą? Albo,że nie podołacie finansowo, albo...że po prostu nie chcesz dziecka. Co do dni płodnych, tow nie nie wierzę. W pierwszą ciążę zaszłam w 28. dniu cyklu,w drugą...w 7. Jestem tego pewna. Cykle miałam wtedy ok 31-35dni. Nigdy nie byłam w stanie ustalić dni płodnych:) Odpowiedz Link Zgłoś
kitek_maly Re: sobotni wieczór 24.01.09, 16:30 rahamin napisała: > jest sobotni wieczór, dużo czasu na seks, dni niepłodne, a ja znowu > szukam wykrętów, żeby się nie kochać Współczuję Twojemu mężowi. Obstawiam, że jak tylko zajdziesz w ciążę, to mąż może zapomnieć o seksie na długie lata. :-| Odpowiedz Link Zgłoś
rosa_de_vratislavia Re: Rahamin...nieładnie... 24.01.09, 16:09 rahamin napisała: > Myślałam, że wyrażam > się jasno. Nie. Doskonale wiesz, skąd Twoja niechęc do seksu. Na tym forum zataiłaś przyczynę, którą ZNASZ. Pominęłaś istone fakty. Zdecydowanie Twoja wypowiedź była lakoniczna i niejasna. Ad meritum: porozmawiaj z ginekologiem o swoich odczuciach. Albo Cię zbada,żebyś się uspokoiła i wyluzowała,albo odeśle do psychologa. Odpowiedz Link Zgłoś
rahamin Re: Rahamin...nieładnie... 24.01.09, 16:16 a może to nie jest jedyna przyczyna? może związek przechodzi kryzys Odpowiedz Link Zgłoś
rosa_de_vratislavia Re: Rahamin...nieładnie... 24.01.09, 16:20 rahamin napisała: > a może to nie jest jedyna przyczyna? może związek przechodzi kryzys Jak związek "może" przechodzi kryzys, to się ZDECYDOWANIE wstrzymaj z ciążą, bo dziecko tylko pogłębi kryzys... Widzisz, jednak coś Cię w męzu odpycha, stąd niechcęć do seksu. On wie, co jest nie tak? Zdje sobie z tego sprawę? Odpowiedz Link Zgłoś
kitek_maly Re: Rahamin...nieładnie... 24.01.09, 16:31 > a może to nie jest jedyna przyczyna? może związek przechodzi kryzys I dziecko ma być lekarstwem? Odpowiedz Link Zgłoś
hotally Re: Kobiety 24.01.09, 15:57 Trudno Mi sobie wyobrazic niechęć do seksu...... Odpowiedz Link Zgłoś
rahamin Re: Kobiety 24.01.09, 16:01 też miałam tak jak Ty rok temu, jeszcze nie wiesz co może przyjść na Ciebie, nie to zebym Cię straszyła, tylko uważam, że nie powinnaś się dziwić Odpowiedz Link Zgłoś
hotally Re: Kobiety 24.01.09, 16:14 tzn chodzi Mi o to, ze moze obecny partner Ci się znudził, nie podnieca, zapadła monotonia... Odpowiedz Link Zgłoś
grassant Re: Kobiety 24.01.09, 23:34 hotally napisała: > Trudno Mi sobie wyobrazic niechęć do seksu...... > mnie też, nienormalna jakaś. Odpowiedz Link Zgłoś
jane-bond007 Re: Kobiety 24.01.09, 16:15 zbadac hormony a jak w normie to wychodzi ze problem jest ale z podejsciem, jesli nie bedziesz sie cieszyc z seksu z bliskosci tylko kalkulowac czy dzis sie oplaca czy nie to nic z tego nie bedzie... dziecka nie robi sie jedynie mechanicznie - sorki ze to tak dziwnie brzmi Odpowiedz Link Zgłoś
hotally Re: Kobiety 24.01.09, 16:24 Albo taka pora i dopadła Cię depresja zimowa... Odpowiedz Link Zgłoś
lacido Re: Kobiety 24.01.09, 21:11 z mężczyzną trzeba jak z psem nie ważne co, ważne jakim tonem ;) Odpowiedz Link Zgłoś
tarantinka Re: Kobiety 24.01.09, 22:52 nie wiem czy to ci pomoze ale ja zaszłam w ciąże w dni nie płodne - dwa dni po stosunku miałam okres, jesli zas macie kryzys to ciąza i dziecko go pogłębi (u mnie się związek rozpadł i to z takim hukiem ze nie było co zbierać) Odpowiedz Link Zgłoś
waldek.zawieja Re: Kobiety 24.01.09, 22:59 Kryzys jest chyba w głowie tej pani, bo nie wspomina żeby było coś nie tak ze strony męża. Źle, że nie zna on prawdy, pewnie starałby się zaradzić. Odpowiedz Link Zgłoś
figgin1 Re: Kobiety 24.01.09, 23:39 Kiedy mi się to przytrafia mówię, by poczeka na sprzyjającą okazję. Da się wytrzyma, zdarza mi się raz na rok chyba... Odpowiedz Link Zgłoś
czarna.maskara Re: Kobiety 24.01.09, 23:41 Mężczyźni bardzo źle znoszą odmowę i nawet jeśli muszą przyjąć do wiadomości, to podświadomie są tacy źli, że później się maszczą na kobiecie Odpowiedz Link Zgłoś
motyl.slonce Re: Kobiety 24.01.09, 23:57 Lepiej odmówic niż się zmuszać,bo to oszukiwanie. Odpowiedz Link Zgłoś