wioska2009
30.07.09, 10:58
Wiec historia wygląda tak moj M pojechal nad wode beze mnie bo mialam inne
plany, ale to nie jest wazne. Wazne jest to ze jak wrocil, zadzwonilam do
niego zaby pogadac i po czasie pytam sie ile wypil bo juz po glosie slysze ze
kilka, on na to ze tylko dwa, a ja mowie ze klamie bo slysze ze wiecej, i
dalej szedl w zaparte ze tylko dwa, wiec ja dalej swoje i dopeiro po czasie
mowi ze 5, co mnie zdenerwowolo. I nie fakt ile tego wypil tylko ze mnie
swiadomie oklamal, i gdybym nie drazyla to by zostalo ze tylko 2 wypil.
Czy to ja robie problem czy on jest nie w porzadku? nie mamy po nascie lat i
wkurza mnie jego zachowanie dzieciaka, jak ja mam z nim ukladać zycie... ;/