buraczek86
12.08.09, 22:49
Do pytania natchnela mnie rozmowa z kumpelka, ktora przyznala sie,
ze moze nie tyle, ze nie lubi dzieci, ale odczuwa dziwna "radoche"
czy satysfakcje, nie wiem jak to nazwac, kiedy jakis malec sie np
wywroci biegnac lub zrobi jakies inne (ale niegrozne) kuku.
Zdziwilam sie bo to ogolnie wrazliwa i dobra osoba, ona sama
powiedziala ze nie ma pojecia czemu tak ma i ze sie tego wstydzi i
obwinia, ze wogole tak ma. Powiedziala, ze gdy byla mlodsza (jakies
13, 14 lat) i bawila sie w grupie gdzie byly tez male dzieci
odczuwala chec np podstawienia im nogi albo popchniecia (...),
zeby "lekko" sie wywrocily albo cos, ale zarazem absolutnie nie
chcciala ich "bardziej" skrzywdzic. Zastanowilo mnie to szczegolnie,
ze ostatnio siedzac z kuzynka na lawce jakis dzieciak uderzyl sie w
glowe na jakiejs hustawce a ona chciwie sie zasmiala, lol ;)))
zastanawiam sie o co chodzi??