nnninaaa
14.08.09, 09:38
Kochane, nie wiem czy wybrałam odpowiednie forum, ale zależy mi na opinii
kobiet, które już mają dzieci. Właśnie się dowiedziałam, że oczekuję kolejnego
syna. Ja, która od zawsze wyobrażała siebie jako matkę dwóch córek, będzie
mamą dwóch chłopców. I wiem, że najważniejsze są zdrowe dzieci, dziękuję
codziennie za to, tylko jakoś tak trudno nagle zmienić w głowie obraz, który
podświadomie pielęgnowało się od dzieciństwa. Mój pierwszy synek jest
najsłodszym chłopczykiem na świecie, nie zamieniłabym go na żadną córkę i
wiem, ze gdy urodzi się drugi, też zakocham się w nim na zabój natychmiast.
Ale tak sobie wczoraj myślałam, że etap przyklejenia do rodziców minie, a
wtedy chłopcy dojrzeją i ważniejsi będą dla nich koledzy i sprawy poza domem.
Boję się, że z synami nie można zbudować więzi, które można utworzyć się z
córkami. Nie mam żadnej bliskiej przyjaciółki, z którą łączyłyby mnie pasje i
zawsze wydawało mi się, że to z córką będę szaleć na zakupach, wyjeżdżać na
babskie weekendy, naśmiewać się z ostatniego odcinka Mody na Sukces. Jest mi
tak smutno, kiedy pomyślę, że nie będzie tego wszystkiego w moim życiu...
Dlatego zdecydowałam się tu napisać: Czy są jakieś mamy synów, które mają
bliską więź również z synami? Które mogą powiedzieć, że ich dorosły syn jest
jednocześnie ich przyjacielem?