16.08.09, 16:15
Nie cierpię ich, kiedy ludzie używają ich jako wygodnej furtki wtedy, kiedy
powinni zadzwonić. Np. jak odwołują spotkanie. Wtedy już nie trzeba się
tłumaczyć. Najgorsze, że samej zdarza mi się w takich sytuacjach napisać smsa.
Dlatego dla dobra relacji międzyludzkich powinno się zlikwidować to dziadostwo. O.
Obserwuj wątek
    • erillzw Re: Smsy 16.08.09, 16:19
      Absolutnie sie nie zgadzam!!!
      Wysyłam około 2 tys smsów miesiecznie do swojego faceta. Ale jak
      mamy cos pilnego to dzwonimy lub gadamy :>
      Powinno sie wyłaczyc ta opcje dla tchórzy :>
      • jan_hus_na_stosie Re: Smsy 16.08.09, 16:22
        erillzw napisała:

        > Wysyłam około 2 tys smsów miesiecznie do swojego faceta.

        jasne, a ja w kuchni hoduję żyrafę ;)
        • erillzw Re: Smsy 16.08.09, 16:42
          jan_hus_na_stosie napisał:

          > erillzw napisała:
          >
          > > Wysyłam około 2 tys smsów miesiecznie do swojego faceta.
          >
          > jasne, a ja w kuchni hoduję żyrafę ;)

          Chcesz zobaczyc moje bilingi? :)
          I tak znizylam ta wartosc :>
      • kitek_maly Re: Smsy 16.08.09, 16:22

        > Wysyłam około 2 tys smsów miesiecznie do swojego faceta.

        Ty smsowy zboku! :D
        • erillzw Re: Smsy 16.08.09, 16:42
          kitek_maly napisała:

          >
          > > Wysyłam około 2 tys smsów miesiecznie do swojego faceta.
          >
          > Ty smsowy zboku! :D
          >
          tak sie sklada, ze oboje tak mamy ;P
          Trafił swoj na swego ;)
      • garraretka Hehe nieźle... 16.08.09, 16:49
        erillzw napisała:

        > Absolutnie sie nie zgadzam!!!
        > Wysyłam około 2 tys smsów miesiecznie do swojego faceta.
        >


        Ło matko! A no coś innego jeszcze masz czas? 2000 smsów miesięcznie - to daje, w
        uproszczeniu, około 65 dziennie. Jeśli dzień trwa 12 godzin to wysyłasz ich
        około 5 na godzinę czyli co 12 minut... Rozumiem, że nie pracujesz ani się nie
        uczysz no bo niby jak? :)
        • erillzw Re: Hehe nieźle... 16.08.09, 17:00
          garraretka napisała:
          Jeśli dzień trwa 12 godzin to wysyłasz ich
          > około 5 na godzinę czyli co 12 minut...

          Mój dzień trwa 16 godzin :)

          > Rozumiem, że nie pracujesz ani się nie
          > uczysz no bo niby jak? :)

          Pracujemy oboje, ja sie jeszcze ucze, spotykam ze znajomymi i
          przyjaciółmi :)
          Co 12 min jest nieadekwatne bo czasem wysyła sie kilka w 12 min, a
          potem jest jakis czas przerwy ;)
          tez bez przegiec, kazde z nas ma zajecia. Po prostu szybko piszemy
          ;)
          • garraretka Re: Hehe nieźle... 16.08.09, 18:08
            hehe ale to i tak szaleństwo ;)
            ja to chyba starej daty jestem bo mnie denerwuje pisanie esów - wolę zadzwonić :)
    • ruda.ryba Re: Smsy 16.08.09, 18:31
      qw994 napisała:

      > Nie cierpię ich, kiedy ludzie używają ich jako wygodnej furtki
      wtedy, kiedy
      > powinni zadzwonić. Np. jak odwołują spotkanie. Wtedy już nie
      trzeba się
      > tłumaczyć. Najgorsze, że samej zdarza mi się w takich sytuacjach
      napisać smsa.
      > Dlatego dla dobra relacji międzyludzkich powinno się zlikwidować
      to dziadostwo.
      > O.
      >


      absolutnie zgadzam sie
      zlikwidowałabym to dziadostwo, tak samo jak automatyczną sekretarkę -
      fuj
    • ruda.ryba Re: Smsy 16.08.09, 18:31
      qw994 napisała:

      > Nie cierpię ich, kiedy ludzie używają ich jako wygodnej furtki
      wtedy, kiedy
      > powinni zadzwonić. Np. jak odwołują spotkanie. Wtedy już nie
      trzeba się
      > tłumaczyć. Najgorsze, że samej zdarza mi się w takich sytuacjach
      napisać smsa.
      > Dlatego dla dobra relacji międzyludzkich powinno się zlikwidować
      to dziadostwo.
      > O.
      >


      absolutnie zgadzam sie
      zlikwidowałabym to dziadostwo, tak samo jak automatyczną sekretarkę -
      fuj
    • lacido Re: Smsy 16.08.09, 23:23
      wkurzające jest jak ktoś wysyła sms z pytaniem ;/
      • jan_hus_na_stosie Re: Smsy 16.08.09, 23:29
        dlaczego? Bo wtedy wypada odpowiedzieć aby nie wyjść na niekulturalną osobę?
        • lacido Re: Smsy 16.08.09, 23:30
          jak ma się do kogoś interes to wypadałoby zadzwonić a nie zmuszać do stukania :)
          • jan_hus_na_stosie Re: Smsy 16.08.09, 23:33
            czasem się dzwoni a czasem wysyła smsa, nie widzę problemu
            • lacido Re: Smsy 16.08.09, 23:34
              jak niżej napisałam jak ktoś zaczyna pytanie od: dlaczego... to jasne ze odp nie
              będzie krótka ;/
              • jan_hus_na_stosie Re: Smsy 16.08.09, 23:36
                lacido napisała:

                > jak niżej napisałam jak ktoś zaczyna pytanie od: dlaczego... to jasne ze odp ni
                > e
                > będzie krótka ;/

                jeśli to taki problem dla Ciebie zawsze możesz nie odpisywać, nie odpiszesz ze
                2-3 razy na smsa to problem niechcianych smsów sam się rozwiaże :)
                • lacido Re: Smsy 16.08.09, 23:41
                  problemem jest głód w Afryce, a te smsy mnie tylko irytują :)
                  • jan_hus_na_stosie Re: Smsy 16.08.09, 23:46
                    to może zamiast się irytować wystarczy powiedzieć osobie smsującej, że nie lubi
                    się smsów ze znakiem zapytania na końcu :)
                    • lacido Re: Smsy 16.08.09, 23:49
                      czyli i tak mam stukac sms ;)
                      • jan_hus_na_stosie Re: Smsy 16.08.09, 23:54
                        oj, można to powiedzieć takiej osobie przy innej okazji, np. gdy zadzwoni lub
                        gdy się z nią spotkasz osobiście :)

                        poza tym zawsze możesz sobie przygotować uniwersalny szablon smsa, np. "jestem
                        zmęczona, odezwę się jutro", wówczas 3 stuknięcia i sms wysłany ;)
                        • lacido Re: Smsy 16.08.09, 23:55
                          i kłamstwo tak? ;)
                          • jan_hus_na_stosie Re: Smsy 16.08.09, 23:59
                            oj, od razu kłamstwo, przecież na pewno nie rzadko jesteś zmęczona :)
                            poza tym możesz przygotować sobie kilak wersji smsa zgodnych z rzeczywistością
                            lub prawie zgodnych ;)
                            • lacido Re: Smsy 17.08.09, 00:01
                              ale t i tak nie mienia faktu, że jak sie coś chce od kogoś zyskać to powinno się
                              zrobić to tak, żeby to było jak najmniej niewygodne dla tej osoby :)
                              • jan_hus_na_stosie Re: Smsy 17.08.09, 00:04
                                no ale jeśli taka osoba jest zajęta w danym momencie i nie może odebrać telefonu
                                to wysłanie smsa często jest lepszym rozwiązaniem niż wydzwanianie do niej co 5
                                minut :)
                                • lacido Re: Smsy 17.08.09, 00:06
                                  Ty sobie pisz te pytające smsy a ja się będę irytować dostając takowe i nic na
                                  to nie poradzimy ;)
                  • bakejfii Re: Smsy 16.08.09, 23:46
                    Gdzies tu jest ten od smierdzacych rur,niech sobie przeczysci bo smierdza az
                    odor zalatuje na odleglosc kilometra.
      • qw994 Re: Smsy 16.08.09, 23:32
        Też tego nie znoszę. Zdarzało mi się odpisywać "zadzwoń".
        • lacido Re: Smsy 16.08.09, 23:33
          ;) mnie wkurza jak na pytanie nie da się krótko odpowiedzieć :)
      • ehlanna Re: Smsy 17.08.09, 08:43
        I tu się zgodzę. Smsy powinny służyć tylko i wyłącznie do wysyłania krótkich
        informacji, typu: "czekam na Ciebie pod "Biedronką"" albo "będę u Ciebie o
        16:00". Ale wysyłanie smsów od koleżanek z roku typu: "jakie były pytania na
        egzaminie z prawa cywilnego?" wpienia mnie niesamowicie. Jeśli ma do mnie jakiś
        interes to powinna zadzwonić. Poza tym nie mam zwyczaju siedzieć na telefonie
        cały dzien, często nie zabieram go ze sobą wychodząc z domu i zdarza mi się
        odpisywać po paru godzinach. Wówczas taka niecierpliwa koleżanka, poza sms-ami o
        treści: "odpisz", potrafi puścić jeszcze kilka strzałek upominających :/ O, i
        jeszcze "Odp." na końcu sms-a doprowadza mnie do szału. Brrr.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka