kunegunda123
28.08.09, 15:51
zauważyłam pewną prawidłowość i nie wiem czy to nie przypadkiem po prostu
jakiś zbieg okoliczności. otóż ilekroć pojawia się sytuacja, że para mieszka
daleko od siebie i kobieta regularnie odwiedza mężczyznę, jest 'na dojezdnego'
non stop to w pewnym momencie ten związek się kończy (w większości przez
faceta)... w moim otoczeniu to się zdarza dość często. przyłapałam się na tym,
że jak słyszę, że dziewczyna wciąż odwiedza swojego faceta to zaczynam mieć
niefajne przeczucie...
zauważyliście coś podobnego? jak wspomniałam wcześniej to może być zbieg
okoliczności, kilka znajomych par albo się rozstało, albo jest 'na dobiciu'.
dodam że nie za bardzo podoba mi się to zjawisko i że będę wdzięczna jeśli mi
zaprzeczycie;)
PS: gobi, znam już Twój pogląd na te sprawy, więc daruj sobie długie wywody,
no chyba że już naprawdę musisz;)))