jagaudenty
24.02.05, 13:16
Skłóceni – ale chcą „rządzić” za wszelką cenę!!!
Miesięcznik „Rodzina Trybunalska” (luty 2005) opublikował dwa felietony
na temat zbliżającego się referendum w dwóch sprawach:
1) Czy jesteś za odwołaniem Prezydenta Miasta?
2) Czy jesteś za odwołaniem Rady Miasta?
Pierwszy: strona 6 – „Co się dzieje... panowie?”, drugi: „Dlaczego
referendum?”
Autor pierwszego stwierdza, iż pierwsze pytanie jest dla niego
zrozumiałe, bowiem Prezydent siedzi w więzieniu etc. Natomiast drugie pytanie
uważa za co najmniej zadziwiające i nieuzasadnione i zapytuje: – Czyżby Rada
Miasta również siedziała w więzieniu? Według autora jest to jakiś absurd, bo
Rada pracuje, podejmuje uchwały na sesjach, o czym donoszą miejscowe media.
Kończąc, autor twierdzi, iż nie możemy iść do tak „niecnego” i
podstępnego referendum, które nam zafundowali „szczodrzy” specjaliści od
bogacenia się kosztem społeczeństwa.
Moim zdaniem, odwołanie Prezydenta Miasta i Rady Miasta, a powoływanie
nowych władz samorządowych to dwie różne sprawy.
I nie należy straszyć ludzi i okłamywać, że referendum jest niecne i
podstępne, bo wszystko jest zgodne z prawem.
Autor drugiego felietonu – „Dlaczego referendum?” (strona 7) podpisał się
inicjałami M.R. w obawie, aby nie został rozszyfrowany. Twierdzi, iż miasto
funkcjonuje normalnie, są prowadzone inwestycje i na miarę możliwości
rozpoczynane nowe zadania. W tej normalności jest tylko jeden problem –
brakuje Prezydenta, który ósmy miesiąc przebywa w areszcie.
Autor chce odwołania Prezydenta, a jednocześnie snuje, iż skoro oskarżeni
w toczących się procesach w wielkich aferach w naszym kraju odpowiadają z
wolnej stopy, to zwykłym śmiertelnikom wydaje się dziwne, że jest on
aresztowany, mimo że nie rozpoczęła się sprawa sądowa.
Myśląc zdroworozsądkowo, jestem za tym, żeby i Prezydenta i Radę Miasta
odwołać równocześnie.
Zdaniem Pana M.R. (może to zbieżność, ale podobne inicjały ma radny
Prawicy Razem), ludzie nie chcą uczestniczyć w rozgrywkach personalnych i
awanturnictwie politycznym. Autor przypomina, że są konstytucyjne terminy
wyborów i należy ich przestrzegać, bo inaczej będziemy chodzić na zawołanie
różnych inicjatorów, którzy często mają usta pełne szczytnych haseł, a w
rzeczywistości dbają o własne interesy. Radnego nie można ukarać. Radnego
można odwołać.
Ponieważ nie zgadzam się ze stanowiskiem wyrażonym przez autora felietonu,
że miasto funkcjonuje normalnie, że prowadzone są inwestycje i na miarę
możliwości rozpoczynane nowe zadania, dlatego jestem za odwołaniem Rady
Miasta, bo nie chcę uczestniczyć w rozgrywkach personalnych i awanturnictwie
politycznym, jakiego ciągle jesteśmy świadkami. Z tak skłóconym składem Rady
Miasta żaden Prezydent nie będzie mógł pracować dla dobra mieszkańców.
Z poważaniem
Henryk Alama
Źródło: Tydzień Trybunalski, 17.02.2005.
P.S.
1. Henryk Alama jest bodaj najbardziej znanym piotrkowskim, niezależnym
społecznikiem, udzielającym się aktywnie w ostatnich kilkunastu latach. Jego
setki interwencji, które były zmorą urzędników Magistratu i innych
instytucji, okazały sie słusznie podejmowanymi sprawami i w lwiej części p.
Alama miał rację.
2. Autor skrywający się w "Rodzinie Trybunalskiej" pod pseudonimem M.R. to
pan przewodniczący Rady Miasta, radny Michał Rżanek, nauczyciel, a obecnie...
etatowy pracownik MZGK.
3. Natomiast autor piszący w "Rodzinie Trybunalskiej" jako M.B. to pan Marian
Błaszczyński, lekarz chorób płuc.