kregi
12.03.05, 11:59
Moja znajoma, ktora odwiedziła nasze forum stwierdziła ze bardzo wielka tu
powaga panuje i wątki wyglądają jak rozprawy. Także dodaje coś z innej beczki.
Do klienta dzwoni farmaceuta z apteki. Wczoraj zamiast tymianku dla pańskiej
teściowej sprzedaliśmy Panu cyjanek. A jaka jest różnica?? Musi Pan dopłacić
4.50PLN.
----------------
Po rewolucji kulturajnej w Chinach. Sztab generalny szykuje plan inwazji na
ZSRR. Glownodowodzacy przedstawia zalozenia strategiczne operacji:
- Atakujemy malymi grupami, po dwa trzy miliony...
----------------
Babcia wypełnia PITa w urzędzie wypełnia, wypełnia, wreszcie
wypełniła i oddaje urzędnikowi a urzędnik:
- Ale jeszcze musi się pani tu podpisać.
- A jak się mam podpisać?
- No, normalnie tak, jak się pani podpisuje na liście.
Babcia napisała:
"Całuję Was mocno - Babcia Alina"
----------------
Kiedy Neil Armstrong jako pierwszy stanal na Ksiezycu, nie tylko
wypowiedzial swoje slynne zdanie:
"Jeden maly krok dla czlowieka, jeden gigantyczny skok dla
ludzkosci",lecz dodal kilka zwyczajnych uwag, którymi czasami
wymienial sie z innymi astronautami i Kontrola Lotów. Tuz przed
wejsciem z powrotem do ladownika, powiedzial wyjatkowo
enigmatyczne zdanie: "powodzenia Panie Gorsky".
Wielu ludzi w NASA sadzilo, ze byla to zwyczajna uwaga dotyczaca
jakiegos sowieckiego kosmonauty, z którym Armstrong rywalizowal.
Jednak po sprawdzeniu, okazalo sie, ze nie ma zadnego Gorsky'ego
ani
w programie kosmicznym Rosji, ani Stanów Zjednoczonych. Przez lata
wielu ludzi pytalo Armstrong, co znaczylo owe tajemnicze zdanie,
ale on sie tylko usmiechal.
Dopiero pare lat temu (5 czerwca 1995 roku w Tame Aby na
Florydzie)
Neil odpowiadal na pytania po wygloszeniu swej przemowy. Wtedy
wlasnie
pewien reporter odgrzebal to dwudziestoszescioletnie pytanie i
zadal
je.
Tym razem Armstrong wreszcie odpowiedzial. Zaznaczyl, ze Pan Gorsy
umarl i dlatego czuje, ze moze odpowiedziec na to pytanie. Otóz:
Kiedy byl maly, gral ze swym przyjacielem w baseball na podwórku.
Jego przyjaciel uderzyl pilke, która wyladowala przed oknem do
sypialni
sasiadów Panstwa Gorsky. Kiedy Neil schylil sie, by podniesc
pilke,
uslyszal Pania Gorsky krzyczaca na Pana Gorsky'ego:
- Seks oralny! Chcesz seksu oralnego?!? Bedziesz mial seks oralny,
gdy dzieciak sasiadów bedzie chodzil po Ksiezycu
-------
pzdr