belvegor
25.08.05, 14:11
Zanim o lokalnej tv, to chwila o radiu. Katastrofalnym błędem polskich
rozgłośni komercyjnych, Radio Piotrków jest tu świetnym przykładem, jest
sadzanie przed mikrofonem zbyt młodych ludzi, którzy ze swym młodym głosem są
po prostu nie przekonywujący. Takie chłopczyki i dziewczynki. I nie tylko o
głos chodzi. Razi po prostu niedojrzałość takich radiowców. Te głosiki i ta
niedojrzałość sprawiają, że osoby te są nie wiarygodne. Takie tam ple-ple,
obojętnie o czy by mówiło się. Owszem, pewne bloki można im powierzyć, jakieś
listy przebojów, jakieś głupie konkursy sms-owe, ale do innych audycji
potrzeba doświadczonych osób. Tak głosowo, jak i życiowo. Posłuchajcie przez
jeden dzień I programu Polskiego Radia, to zrozumiecie, o czym mówię. Czy
wyobrażacie sobie, żeby tam postawili przed mikrofonami Cecotkę albo jakiegoś
Wojtysiaka czy Ostafijczuka? Tej żenady zwyczajnie słuchać się nie da, choć
nieraz chętnie posłuchałoby się lokalnej radiostacji. Był taki głos radiowy w
samych prapoczątkach Radia Piotrków i należał do Marka Grynkiewicza.
Przynajmniej kilku takich Grynkiewiczów powinno być słychać z głośnika. Ale
to prywatna sprawa Stachaczyka, niech sobie robi co tam chce, skoro nie
zależy mu na poważniejszych odbiorcach.
Identycznie powinno być z lokalną telewizją. A nawet jeszcze bardziej, bo te
osoby się widzi, ogląda, ma przed oczami. Dlatego do głosu, obycia życiowego
dochodzi jeszcze wygląd. Każda telewizja z takimi jak teraz niedowarzonymi
szczawikami, wręcz jakimiś nieraz półgłówkami, będzie do dupy. Zresztą, i tak
nikomu taka tuba propagandowa władzy nie jest potrzebna. Jedynie samej
władzy. Tylko, że idą na to pieniądze podatnika, nie władzy.