Dodaj do ulubionych

B.prezydent Piotrkowa Tryb. skazany.

28.11.06, 19:29
B. prezydent Piotrkowa Tryb. skazany na 3 i pół roku więzienia
Sąd Apelacyjny w Łodzi skazał na 3 i pół roku więzienia b. prezydenta
Piotrkowa Trybunalskiego Waldemara Matusewicza, oskarżonego o łapownictwo. Tym
samym obniżył o pół roku wyrok sądu pierwszej instancji.
Obserwuj wątek
    • extrabonzo Re: B.prezydent Piotrkowa Tryb. skazany. 28.11.06, 19:55
      B. prezydent Piotrkowa Tryb. skazany na 3 i pół roku więzienia

      Sąd Apelacyjny w Łodzi skazał na 3 i pół roku więzienia b. prezydenta Piotrkowa
      Trybunalskiego Waldemara Matusewicza, oskarżonego o łapownictwo. Tym samym
      obniżył o pół roku wyrok sądu pierwszej instancji.
      SA uznał, że były prezydent żądał korzyści majątkowych o łącznej wartości nie
      niższej niż 540 tys. zł; przyjął ponad 49 tys. zł, w tym dla siebie ponad 24
      tys. zł. Zdaniem SA, działania Matusewicza podyktowane były "zaspokojeniem
      potrzeb Sojuszu Lewicy Demokratycznej". (Matusewicz był w tym czasie działaczem
      SLD - PAP).

      W lutym tego roku Sąd Okręgowy w Łodzi skazał b. prezydenta na karę 4 lat
      więzienia i 25 tys. zł grzywny. Orzekł też wobec niego pięcioletni zakaz
      pełnienia funkcji publicznych. Sąd uznał wtedy, że w latach 1999-2000, kiedy
      Matusewicz był marszałkiem województwa łódzkiego z ramienia SLD, zażądał on
      ponad pół miliona złotych i przyjął prawie 60 tys. zł łapówek od ówczesnego
      prezesa Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska Gospodarki Wodnej Marka K.
      oraz osób powiązanych ze spółkami-córkami Funduszu. Część z tych pieniędzy
      miała zasilić SLD.
      • lumos2 Re: B.prezydent Piotrkowa Tryb. skazany. cd. 28.11.06, 20:10
        Sąd pierwszej instancji przyjął za wiarygodne obciążające Matusewicza zeznania
        Marka K., które - zdaniem sądu - poparte były też innymi dowodami.

        I właśnie wiarygodność m.in. tych zeznań zakwestionowali w apelacji obrońcy
        oskarżonego. Według nich, sąd okręgowy wydając wyrok oparł się na "pomówieniach
        Marka K., oskarżonego w innym procesie". Uważali też, że sąd nie ocenił całego
        materiału dowodowego.

        W uzasadnieniu wyroku, Sąd Apelacyjny m.in. nie podzielił zarzutów obrońców
        dotyczących "wiarygodności zeznań Marka K." SA zwrócił uwagę, że sąd pierwszej
        instancji poparł swoje ustalenia nie tylko na zeznaniach K., ale także innych
        świadków, jak i na różnych dokumentach, z których wynika, że "to co powiedział
        K. jest prawdziwe".

        Waldemar Matusewicz odpowiada również - wraz z 22 innymi osobami - w głośnej
        sprawie niegospodarności w WFOŚiGW. Według prokuratury, w związku z
        działalnością oskarżonych Fundusz stracił ponad 42 mln zł. Obok prezydenta na
        ławie oskarżonych zasiadają m.in. b. "baron" SLD Andrzej Pęczak, b. prezes
        Funduszu Marek K. oraz b. członkowie zarządu i rady nadzorczej tej instytucji,
        powiązani z SLD i PSL. Grozi im kara do 10 lat więzienia.
        A jak rządził naszym miastem? Czy w taki sam sposób?
        • karlov Re: B.prezydent Piotrkowa Tryb. skazany. cd. 28.11.06, 20:32
          ty rowniez pozostajesz w konflikcie z prawem nie podajaz zrodla tej informacji
          • agentura1 Link dla karlova 28.11.06, 20:40
            karlov napisał:

            > ty rowniez pozostajesz w konflikcie z prawem nie podajaz zrodla tej informacji

            wiadomosci.onet.pl/1441376,11,1,0,120,686,item.html
            • karlov Re: Link dla karlova 28.11.06, 20:43
              To nie dla mnie, sam sobie moge odnalezc.
              Niedozwolone jest cytowanie tak obszernej tresci informacji bez podania jej
              zrodla. Ot co.
    • agentura1 Powrót do celi 28.11.06, 20:38
      Po pierwsze - nie były, tylko wciąż urzędujący. Nowy prezydent nie przejął
      jeszcze obowiązków.

      Po drugie, ważniejsze - oznacza to, że WM wróci do celi dla odbycia reszty
      kary. Na jej poczet zaliczony mu będzie nieco ponad 9-miesięczny pobyt w
      arszcie tymczasowym. Skoro 3,5 roku to 42 miesiące, to można wyliczyć ile
      minimalnie WM musi jeszcze odsiedzieć. Nie mam pewności, czy w najlepszym razie
      połowę wyroku, czyli 21 miesięcy (czy może 2/3). Odbycie połowy kary, jeśli tak
      przyjąć, uprawnia go do starania się o wcześniejsze warunkowe zawieszenie jej
      wykonywania. 21 odjąć 9 = 12 miesięcy, czyli rok z pewnością. A jeżeli byłoby
      to 2/3 kary, to odpowiednio dłużej. Może jakiś obeznany z prawem się wypowie.
      • jajcajakberety Re: Powrót do celi 28.11.06, 21:29
        agentura1 napisała:

        >... WM wróci do celi dla odbycia reszty
        > kary.

        Do celi. Oby tylko nie do cweli!

        A tak na marginesie, czy kasacja może coś dać?

        I czy stwierdzono, bo doczytać się nie moge, czy on właściwie to coś wziął dla
        siebie osobiście czy tylko partia z tego skorzystała? Strasznie dla mnie
        kwestia jego winy jest jakaś niejasna, niejednoznaczna. A tu do więzienia ma
        człowiek iść, przecież ta wina powinna być przez sąd jakoś wyraźnie
        udowodniona, a tu ja czegoś takiego nie widzę za bardzo.
      • lumos2 Re: Powrót do celi 28.11.06, 21:35
        Chyba jednak "były" prezydent. Kadencja prezydenta trwa tyle ile kadencja rady i
        upływa z dniem wyborów do rady. Zatem kadencja skończyła się w dniu wyborów tj.
        12 listopada br. Po tym dniu prezydent pełni jedynie obowiązki, i jest
        oczywiście decyzyjny.
      • szch83 Re: Powrót do celi 28.11.06, 21:47
        Można wyjść po połowie czyli 21 miesięcy. Minus 9 aresztu. Czyli posiedzi rok.
    • eks-radny Odrzucona apelacja 28.11.06, 21:07
      miasta.gazeta.pl/lodz/1,35136,3760609.html
      Odrzucona apelacja

      Sąd apelacyjny zadecydował we wtorek, że sprawa Waldemara Matusewicza, byłego
      prezydenta Piotrkowa Trybunalskiego, nie wróci do ponownego rozpatrzenia.
      Obniżył jednak o pół roku wyrok poprzedniej instancji

      Fot. Sergiusz Pęczek / AG

      Matusewicz został skazany na trzy i pół roku więzienia. Sąd apelacyjny uznał go
      za winnego łapówkarstwa - miał wziąć 49 tys. zł i żądać nie mniej niż 540 tys.
      zł. - Władza pociąga również ludzi zdemoralizowanych, którzy uważają że mogą
      naruszać prawo w sposób bezkarny - mówił sędzia.

      Matusewicz odpowiadał za to, że w latach 1999-2000, będąc na stanowisku
      marszałka województwa z nadania SLD brał pieniądze i prezenty od Marka K.,
      ówczesnego prezesa Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska. Matusewicz miał
      wtedy wpływ na obsadzanie stanowisk w WFOŚ. W lutym tego roku sąd okręgowy
      uznał, że wziął łapówki wartości 60 tys. zł i żądał ponad pół miliona złotych
      od Marka K. i osób związanych ze spółkami-córkami funduszu. Matusewicz został
      wtedy skazany na cztery lata więzienia i 25 tys. grzywny.

      Jego obrońca odwołał się od wyroku kwestionując zeznania Marka K. Domagał się
      ponownego rozpatrzenia sprawy przez sąd okręgowy. Wczoraj sąd apelacyjny
      odrzucił te żądania. - Sąd nie podzielił zarzutu obrońcy dotyczącego
      wiarygodności zeznań K. - mówił sędzia Wojciech Szymczak. - Są one poparte
      dokumentami i zeznaniami innych świadków.

      Sąd apelacyjny obniżył o pół roku wyrok poprzedniej instancji uwalniając
      Matusewicza od zarzutu przyjęcia od WFOŚ dla swoich celów komputera i telefonu
      komórkowego.

      Matusewicz zapowiada złożenie kasacji. - Sąd mnie pocieszył, bo uchylił
      przynajmniej kilka całkiem bzdurnych zarzutów - przyznał przed salą rozpraw. -
      Liczyłem jednak, że ta sprawa trafi do ponownego rozpatrzenia.

      gazeta.pl Łódź


    • fhariah Temat dyskusyjny 28.11.06, 23:37
      A ja nad czym innym się zastanawiam. Abstrahując już od tego, czy winny, czy
      niewinny, to zastanawiam się, czy skazani wyrokami ludzie pokroju WM czy np.
      Lwa Rywina powinni odbywać karę za kratami. Czy nie można znaleźć innej formy
      ukarania takich sprawców. Np. duże grzywny, takiego Rywina byłoby przecież stać
      na ciężką forsę na jakiś społecznie użyteczny cel. Co komu tak naprawdę
      przyszło z tego, że Rywin połowę kary spędził w celi? Zresocjalizował się tam?
      Jeśli nawet potrzebował resocjalizacji, to z pewnością nie takiej. A może
      sądownie trzeba było mu nakazać wyprodukować za własne pieniądze jeden albo dwa
      filmy? Do tej pory nie powstał np. uczciwy film fabularny o stanie wojennym.
      Taką karę powinno mu państwo wymierzyć. A tak, wyszedł z kicia i stwierdził, że
      jest więźniem politycznym. A WM? Nie mam pomysłu. Ale może skoro taki skuteczny
      urzędnik, to powołać go na stanowisko wiceprezydenta, niech kontynuuje
      rozpoczęte zadania i inwestycje, ale przez czas pozostały do końca kary niechby
      za pracę na stanowisku wiceprezydenta nie otrzymywał apanaży właściwych dla
      takiej funkcji (czyli około 10 tys. zł), ale najniższą krajową, czyli jakieś
      600 zł na rękę. I to miałoby jakiś sens. Co komu przyjdzie z tego, że WM
      posiedzi rok za kratkami?
      • ela_fela Re: Temat dyskusyjny 29.11.06, 10:31
        A ja myślę,że pan W.M powinien iść za krateczki-może trochę pomyśli(w co wątpię)
        na drugi raz,jak będzie brał łapówki.Jak zwykły urzędnik połasi się ,to dostaje
        wyrok 2 lata(mamy przykład w naszym urzędzie-pan,paniXjedyny żywiciel rodziny-
        po rozwodzie i 2 latka za krateczki).To zadaję pytanie:to jest resocjalizacja?
        Szaraczek do więzienia a pan prezydent na stanowisko wiceprezydenta w nagrodę(i
        to jeszcze za 600zł).To jakaś kpina!
      • szch83 Re: Temat dyskusyjny 29.11.06, 11:01
        hariah napisała:

        > A ja nad czym innym się zastanawiam. Abstrahując już od tego, czy winny, czy
        > niewinny, to zastanawiam się, czy skazani wyrokami ludzie pokroju WM czy np.
        > Lwa Rywina powinni odbywać karę za kratami. Czy nie można znaleźć innej formy
        > ukarania takich sprawców. Np. duże grzywny, takiego Rywina byłoby przecież stać

        Uważasz, że powinna istnieć możliwość wykupywania się z więzienia przez bogatych
        skazanych? Co to by była za sprawiedliwość. Dla Rywina przecież zapłacić grzywnę
        to żadna kara.
    • s10in Co to za adwokat?! Komentarze na terenie Sądu ?! 29.11.06, 18:03
      Dziennik Łódzki, 29.11.2006

      3,5 roku więzienia dla Matusewicza

      Waldemar Matusewicz, ustępujący prezydent Piotrkowa Trybunalskiego, został
      skazany przez Sąd Apelacyjny w Łodzi na 3,5 roku pozbawienia wolności za
      łapownictwo. Tym samym sąd obniżył o pół roku wyrok sądu pierwszej instancji.
      Wczorajszy wyrok jest prawomocny. Skazany zapowiedział złożenie kasacji do Sądu
      Najwyższego, nie wstrzymuje to jednak wykonania kary.

      Matusewicz nie ukrywał, że spodziewa się wkrótce wezwania do zakładu karnego. W
      sumie będzie musiał odsiedzieć dwa lata i dziewięć miesięcy, gdyż na poczet tej
      kary zostanie mu zaliczone 9 miesięcy, które spędził w areszcie.
      Prokuratura zarzuciła mu korupcję w latach 1999 - 2000, gdy był marszałkiem
      województwa łódzkiego. Sąd Apelacyjny uznał, że żądał on łapówek łącznej
      wartości co najmniej 540 tys. zł, a przyjął ponad 49 tys. zł, w tym 24 tys. zł
      dla siebie, a resztę na potrzeby SLD.

      - Jestem zaskoczony, że tak szybko się to odbyło: rozprawa, krótka przerwa i
      wyrok. Myślałem, że zapadnie on za tydzień - powiedział nam wczoraj
      Matusewicz. - Stąd moje wrażenie, że sąd wydał wyrok, oparty na pomówieniach
      Marka K., byłego prezesa Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska, już przed
      rozprawą.

      W lutym tego roku Sąd Okręgowy w Łodzi skazał Matusewicza na 4 lata więzienia,
      25 tys. zł grzywny, orzekł też pięcioletni zakaz pełnienia funkcji publicznych.
      Sąd przyjął wtedy za wiarygodne obciążające Matusewicza zeznania Marka K.,
      które - zdaniem sądu - poparte były też innymi dowodami.
      Właśnie wiarygodność m.in. tych zeznań zakwestionowali w apelacji obrońcy
      oskarżonego. W uzasadnieniu wczorajszego wyroku, Sąd Apelacyjny nie podzielił
      zarzutów obrońców.

      Adwokaci Matusewicza domagali się wczoraj skierowania sprawy do ponownego
      rozpoznania przez sąd pierwszej instancji. Sędziemu zarzucali brak
      bezstronności. Podkreślali, że wyrok został oparty na zeznaniach Marka K.,
      który - ich zdaniem - był niewiarygodny, zmieniał wypowiedzi i na sali sądowej
      przepraszał Matusewicza.

      Po orzeczeniu wyroku jeden z adwokatów stwierdził, że "sąd wydał wyrok pod
      publikę i zgodnie z oczekiwaniami Ministerstwa Sprawiedliwości".

      Waldemar Matusewicz odpowiada również - wraz z 22 innymi osobami - w głośnej
      sprawie niegospodarności w WFOŚ. Według prokuratury, w związku z działalnością
      oskarżonych Fundusz stracił ponad 42 mln zł. Obok Matusewicza na ławie
      oskarżonych zasiadają m.in. były baron SLD Andrzej Pęczak, były prezes Funduszu
      Marek K. oraz byli członkowie zarządu i rady nadzorczej tej instytucji,
      powiązani z SLD i PSL. Grożą im kary do 10 lat więzienia.

      (wp) - Dziennik Łódzki

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka