szwejk_piotrkow
01.10.07, 10:08
Oto fantastyczny moim zdaniem tekst o współczesnej władzy znaleźnony na jednym
z portali internetowych.
Jarosław - człowiek znikąd, twarz bez wyrazu
nieistniejącej IVRP!
Różnie się mówi o różnych ludziach. Mówi się, że ludzie są dziedzicami,
spadkobiercami i kontynuatorami dorobku innych ludzi. Na przykład
spadkobiercami dorobku Solidarności są ludzie, którzy w czasie trudnym dla
Polski mieli odwagę stanąć naprzeciw ZOMO. Takich ludzi było sporo,
legendarnych wojowników, spędzali po kilka lat w więzieniach, byli
prześladowani, bito ich i ich rodziny. Bohaterem tamtych czasów był Jacek
Kuroń, któremu SB wykończyła ojca i zonę, pobiła syna, a jego samego więziła
wiele lat. Był bohaterem Kuroń, Wałęsa, Frasyniuk, Niesiołowski, Mężydło, Lis,
Borusewicz, Michnik i wielu, wielu innych. Ci ludzie zachowują się dziś
rozmaicie, ale żaden z nich, nigdy, nigdzie i nikomu nie powiedział, że
Solidarność to on, a reszta to ZOMO. Obok tych ludzi, którym zawdzięczamy
wolną Polskę stoi człowiek znikąd, człowiek widmo tamtych czasów, imię jego
Jarosław. Nie ma takiego dokumentu, nie ma takiego świadka i nie ma takiego
zdjęcia, które udokumentowałoby opozycyjny heroizm tego człowieka. Jest
natomiast wiele huku o nic. i cała seria niesamowitych zbiegów okoliczności.
Życie Jarosława to pasmo cudownych ocaleń. Próbowałem wielokrotnie opisywać
dlaczego, ten człowiek nie ma prawa pomiatać milionami ludzi i nie ma prawa
pyskować do opozycjonistów, bohaterów z czasów, gdy lała się krew. Tłumaczyłem
też, dlaczego nie ma prawa wyciągać z grobów rodziców, dziadków i
dalszych krewnych innych ludzi, aby wykorzystać ich życiorysy do walki
politycznej. Tłumaczyłem lecz ten człowiek tego nie rozumie. Temu człowiekowi
wydaje się, że może wiele i nikt mu w tym nie przeszkodzi. Przykro mi
człowieku znikąd, ja będę przeszkadzał każdego dnia i każdego dnia będę pisał
o tobie smutną prawdę, o tobie i twoich korzeniach. Będę pisał prawdę i
puszczał mimo uszu wszelkie inwektywy, próby moralizowania, zachęty
do podwyższania lotów, z prostej przyczyny musze przyjąć taką strategię. Kto
chce napisać prawdę o człowieku znikąd musi się zniżyć do poziomu jego samego
i retoryki jaką się posługuje człowiek znikąd.
Człowiek znikąd zaczyna deprecjonowanie, poniewieranie i upadlanie swojego
przeciwnika od wywlekania wszelkich pomyłek życiowych, przeszłości przeciwnika
i jego krewnych. Przyjmuje te optykę i zaczynam pisanie prawdy o człowieku
znikąd, po raz kolejny z Andzią, że przetrwa prawda choć chwilę. Chciałbym,
żebyś człowieku wypominający swoim bliźnim ojców z KPP i dziadków z Wehrmachtu
opowiedział o swoich korzeniach. Opowiedz jak twój dziad w carskiej armii,
dzielnie strzegł rubieży, po tej przeciwnej stronie barykady i nie tłumacz mi,
że dziad nie miał wyjścia, że został wcielony, były zabory, wojny i co tam
jeszcze, nie interesuje mnie to. Twoje bulteriery opowiedziały historię
dziadka, który
był jeńcem obozu faszystowskiego, został wcielony, uciekł z Wehrmachtu i w
żaden sposób nie pomogło to jego wnukom, w ich i twoich oczach człowieku
znikąd, krewni dziadka zostali niemieckimi pachołkami na zawsze. Wspominasz
człowieku znikąd, że pewna pani miała ojca w KPP i chyba matkę również.
Opowiedz nam historię swojego ojca, tę historie po 1945 roku. Twoi rodzice,
byli żołnierzami AK, takich ludzi po wojnie zabijano, torturowano, szczuto,
wykluczano ze społeczeństwa. Tymczasem twój rodzic dostaje od socjalistycznej
władzy przepiękne mieszkanie na Żoliborzu. W czasach gdy w kawalerkach
meldowano po trzy rodziny, twoi rodzice rozbijają się w trzech pokojach.
Nieprawdopodobne, ale to jeszcze nie koniec prezentów od stalinowskiej władzy.
Było mieszkanie, teraz pora na przyzwoitą robotę, tę robotę znalazł twój
rodzic na Politechnice Warszawskiej, chociaż ludzie z przeszłością akowską,
dla stalinowców byli śmieciami, z twojego rodzica namiestnicy Stalina
postanowił uczynić nauczyciela socjalistycznej młodzieży. W tym miejscu
powiem, że nie śledziłem życiorysów wszystkich żołnierzy AK, ale według mojej
wiedzy, takiej nobilitacji za strony stalinowskich namiestników dzieje innych
polskich akowskich rodzin nie znają. Wiemy już sporo o twoich korzeniach
człowieku znikąd. Pora na cię, szykuj się, bądź gotowy dziś do drogi. Jesteś
człowieku znikąd człowiekiem znikąd, ale gdzieś się tam zawsze na marginesie
historii pałętałeś i z tego również się wytłumaczysz. Mówisz o salonach o
antypolskiej propagandzie uprawianej przez środowisko dawnego KOR, Geremka,
Michnika śp. Kuronia. Tymczasem tyś ich uczeń, to u nich zaczynałeś karierę,
im zawdzięczasz wiele, biegałeś po papierosy, parzyłeś kawę, podrzucałeś
pisma. Z nimi siedziałeś przy okrągłym stole, a twój brat w Magdalence. Jeśli
Polska została sprzedana przy okrągłym stole i targu dobito w Magdalence,
jesteś człowieku znikąd jednym z kramarzy. Powiadasz, że noblista jest zły, że
ma na sumieniu współpracę z SB, ale przecież to ty z bratem, z agentem
`Mnietkiem' i samym noblistą, wykończyliście suwnicową Annę i jej kolegę
Andrzeja, to ty człowieku znikąd uczyniłeś z noblisty przewodniczącego NSZZ, a
potem prezydenta. Wspominasz, że stało ZOMO i ty stałeś naprzeciw. Wkradł nam
się wątek humorystyczny w twoje historii człowieku znikąd. Jesteś jednym
opozycjonistą z kręgu noblisty, któremu SB włoska z głowy nie strąciła i stan
wojenny spędziłeś pod kołderką, nie wychylają główki, aż do 1989 roku. Jako
jedyny nie podpisałeś lojalki (tak twierdzisz) i puszczono cię wolno. Jako
jedyny masz sfałszowaną teczkę. Dużo tych wyjątków, zwłaszcza, gdy spojrzy się
w twoje akta, gdzie nie ma nic! Kompletnie nic! Powiadasz, że gruba kreska, ja
ci odpowiadam, że to ty człowieku znikąd z komunistami negocjowałeś rząd
grubej kreski i to ty ten rząd w ramach `wojny na górze' zniszczyłeś. W
konsekwencji po krótkim epizodzie nieudolności twojego rządu komuna wróciła do
władzy. Jak wróciła komuna, to się obudziłeś z reką w naczyniu. Znów zacząłeś
udawać człowieka skądś, człowieku znikąd. Krzyczałeś o aferach, a przeciez to
twój partyjny kolega Zalewski jako jeden z pierwszych poszedł siedzieć za
jedną z pierwszych i największych afer, za wymuszania łapówek na prezesach
ART. B. twój partyjny kolega Glapiński wprowadził koncesje na paliwa i
osobiście je rozdawał, to był początek wielki paliwowych afer. Mówisz o
uwłaszczeniu nomenklatury, ale to twoja partia jako jedna z pierwszych dostała
narodowy majątek po RSW Praska Książka Ruch i na tym zrobiła partyjne
pieniądze. Coś tam marudzisz pod nosem o `lumpenliberałach', a czy KLD nie
było sygnatariuszem twojej partii PC? Czy nie błagałaś ich o wstąpienie w
szeregi partii PC. Zgadza się prawda? Zgadza się również i to, że twój prezes
telewizji lojalny wobec PRL, był czynnym członkiem tej partii, opuszczając
twoja rodzimą. Historia twojego życia człowieku znikąd, to historia porażki,
upadku, ogólna moralna masakra i żałosny dorobek. Kto ci dał prawo z takim
nijakim życiorysem, człowieku znikąd, do przezywania Polski IVRP, do oceniania
ludzi, którym rzemienia u sandałów nie jest godzien zawiązać. Zdefiniowałeś
polskie troski i Polaków, podzieliłeś nasze problemy prosto, boś człowiek
prosty. Nie zauważyłeś jednej rzeczy. Jeśli problemem w Polsce są rządy ludzi,
których dziadowie byli w obcych armiach, ojcowie budowali PRL, a oni sami
sprzedali Polskę przy okrągłym stole, potem uwłaszczyli się na wspólnym
narodowym majątku i brali udział w aferach, to pod twoimi rządami, człowieku
znikąd, Polska ma największy problem od 1989 roku. To co zdefiniowałeś,
człowieku znikąd, jako patologie, jest twoim dorobkiem życiowy lub historia
twoją nieudolności, tchórzliwej absencji i charakterystycznej dla ciebie
niemocy. Wiem, że to twój czuły punkt, pisanie o tobie jak o koniu, którego
się widzi znika w zadziwiający sposób. Przykro mi, twoi partyjni towarzysze,
codziennie będą musieli zakłócać, ten przekaz niepopularnych myśli, bo ja
codziennie b