Gość: jarko
IP: *.fornet.waw.pl / *.fornet.waw.pl
28.07.04, 13:25
Zastanawiam się, czy nikt z szefostwa radia nie słucha wiadomości czytanych
(a raczej: dukanych) przez panią Grabowską. Wydaje się, ze osoba cierpiąca na
głęboką dysleksję i obdarzona tak nieprzyjemnym tembrem głosu nie powinna
pracować jako lektor. Przepraszam, jestem brutalny, ale są jeszcze inne
zawody. Ona po prostu w każdym zdaniu robi co najmniej jeden błąd. A gdy
przychodzi do nazw własnych, lub trudniejszych słów – to przeradza się w
dramat. Zresztą kłopoty z artykulacją ma nie tylko ona w tym radiu, ale jej
znosić dłużej nie jestem w stanie. Czy tu komuś zależy na słuchalności?