pepe49
24.02.24, 11:58
Polecałem na PiG stronę ekonomiarosji.pl/ i audycje Kremlinka Show na jutubie, tworzone przez autorów strony.
Pan Włodzimierz Ponomarjow w wywiadzie mówi to, co można na nich przeczytać i usłyszeć.
Prawdopodobnie p. Putin ma dwa lata, żeby zdobyć co chce zdobyć i zachować co chce.
Potem Rosja zamieni się w kopję Korei Północnej.
Bieda i wyniszczenie, osiągnięte nie za pomocą klimatyzmu a wojny.
*
Piotr Bera: Jaki jest stan rosyjskiej gospodarki po dwóch latach wojny?
Władimir Ponomariow:… Moskwa zamiast dolarów i euro ma rupie i juany. Wymiana na twardą walutę jest droższa i gospodarka na tym traci. Sektory cywilne lecą w dół, a zyskuje zbrojeniówka.
Międzynarodowy Fundusz Walutowy niedawno dwukrotnie zwiększył szacunki PKB Rosji (2,6 proc. w 2024 r.). Z drugiej strony widzieliśmy wielkie kolejki po jajka i eksplodujące od mrozu rury ciepłownicze. Gdzie leży prawda?
Jest prawda, kłamstwo i statystyka. Dane MFW są prawdą, ale tylko częściowo ze względu na zwiększone inwestycje w wojsko. Jednocześnie są kłamstwem, bo sektor cywilny niedomaga. Budowa czołgów nie prowadzi do dobrobytu ...
Przykładem jest produkcja samochodów, która spadła o 1/3. Rosyjski eksport, bez uwzględnienia surowców naturalnych i paliw, zmniejszył się w 2023 r. o 23 proc.
Na dłuższą metę spadek gospodarki jest nieunikniony. Różnica pomiędzy optymistami i pesymistami polega na tym, że jedni mówią, że nastąpi to na przełomie 2024/25 r., a drudzy — 2025/26 r.
Optymiści twierdzą, że ciągłość procesów zostanie zachowana przy zwiększeniu tempa upadku. Pesymiści zauważają natomiast, że jakość życia Rosjan radykalnie się pogorszy. Ograniczony eksport powoduje, że kurczą się zasoby banku centralnego. Nad ludźmi zawisła groźba, że Putin po prostu zabierze środki obywateli z kont.
Putina popiera ponad 60 proc. społeczeństwa, a kolejne 20 proc. to ludzie mu usłużni, pracujący dla jego machiny. Na razie rosnąca nienawiść spowodowana trwającą wojną skierowana jest pod inny adres.
Dzięki totalitarnej propagandzie wielu Rosjan wierzy, że wrogowie są na Zachodzie. Dzieje się tak, chociaż często żyją w ramach gospodarki naturalnej — zjedzą, co sami wyhodują. Z tej perspektywy działania Putina niewiele zmieniają, bo i tak są biedni, więc jest im wszystko jedno.
Putin już uderzył w narodowego czempiona – Gazprom. Kreml podniósł podatek od wydobycia surowców.
...Szukają pieniędzy, a prywatne inwestycje się kurczą. W związku z tym nie ma dopływu pieniędzy. .... Bez obrotu oligarchowie stracą i wtedy sami nie wesprą budżetu. Pamiętajmy, że czołg idzie na front i zaraz go nie ma, a bez sektora cywilnego produkcja kolejnych będzie niemożliwa. Wojsko będzie miało elitarne uzbrojenie z państwowych zamówień, ale gospodarka będzie zwalniać. I powoli umierać.
... Światem rządzi technika, a bez nowoczesnych technologii z Zachodu Rosjanie będą odcięci od wszystkiego.
Rosja wydaje mniej na badania naukowe niż dekadę temu. Mają problemy w sektorze IT. Zamykana jest giełda z powodu problemów z serwerami.
...Ludzie może umierać nie będą. Ziemia spłodzi kartofle, a w lasach są grzyby i jagody. Ale brak technologii to zagrożenie dla narodu ...
A może powrót do ZSRR? Widać centralne planowanie.
Za Stalina było to samo. Gospodarka pracowała na wojnę, ludzie umierali w kołchozach. To czeka Rosję. Dlaczego Stalin poparł Hitlera? W krajach z trudnościami wewnętrznymi próbuje się zrzucić problemy na dalszy plan dzięki agresywnej retoryce i polityce.
Putin robi to, co Stalin - poszedł na wojnę. Dla największych wyznawców Putina liczy się wielka Rosja z wielką armią. Oni nie pomyślą o dobrobycie dzieci i wnuków.
Pracowałem w pierwszym rządzie Putina, kiedy nie niszczył dorobku reform gospodarczych lat 90. Trzeba było kontynuować transformację rynkową, konieczna była reforma sądownictwa i uniezależnienie go od władzy. Każdy narodowy projekt gospodarczy Putina kończył się fiaskiem.
Na przykład?
W Rosji nie ma dróg o wyższym standardzie - takich jak w Polsce i w innych krajach Europy. W Polsce do każdej wsi można dojechać po twardej nawierzchni. Do tego co trzecia rosyjska rodzina nie ma gazu. Latem na wsi są przerwy w dostawach prądu, nie ma infrastruktury. Proszę spojrzeć na Królewiec, który miał przyzwoicie wyglądać na tle Europy. Oprócz Iskanderów nic tam nie ma.
Rosja ma największe złoża gazu na świecie.
A ludzie i tak tego gazu nie mają.
Zamiast tego rodziny poległych w Ukrainie mogą dostać worek ziemniaków.
Dlatego Putin jest przestępcą wobec własnego narodu.
Jest mniej odbiorców na rosyjską ropę, połowa tankowców nie płynie.
Nawet Indie mają mniejsze zapotrzebowanie na rosyjską ropę, a wcześniej na potęgę wykorzystywały niższe ceny. Sankcje mielą powoli, ale mielą. To nie jest tak, że gospodarka rosyjska upadnie w ciągu trzech miesięcy od wybuchu wojny. Upadnie, ale w ciągu kilku lat.
Putin w wywiadzie z Tuckerem Carlsonem między wierszami wyciągnął rękę do Trumpa. Mówi, że jest gotów natychmiast przerwać wojnę na własnych warunkach. Doradcy powiedzieli mu, że trzeba zatrzymać się i uspokoić gospodarkę. Inaczej tempo upadku przyspieszy.
"Zajmij się swoimi sprawami, a Europę zostaw mnie" - woła do Trumpa.
Putin potrzebuje chwili oddechu, żeby ponownie uderzyć z pełną mocą na Kijów?
Wojna trwa od dwóch lat i reżim Putina potrzebuje przerwy, którą wykorzysta na rozwój wojska. Putin nie ma innego wyjścia. Gospodarka będzie coraz słabsza i zacznie pojawiać się więcej pytań. Musi utrzymać Rosjan w stanie ciągłego zagrożenia. W takiej sytuacji proces upadku potrwa znacznie dłużej.
Rosjanin ciągle słyszy, że jego kraj jest zagrożony, że Europa go zaatakuje i dlatego musi zmniejszyć swoje wymagania względem państwa, bo inaczej ten wróg przyjdzie. Dojdą też ukraińscy naziści, którzy wymordują Rosjan zachodnim sprzętem. Gdy będzie spokój, ludzie będą mieć więcej czasu na myślenie.
A może Putinowi zależy, żeby wojna trwała jak najdłużej i przybrała formę walk z Donbasu?
Jeśli konflikt wygaśnie, to produkcja w zbrojeniówce spowolni, a to oznacza m.in. mniej potrzebnych rąk do pracy. Koniec wojny przyspieszy rozkład rosyjskiej gospodarki?
Tak właśnie jest. Putin 24 lutego 2022 r. przekreślił nadzieje normalnego człowieka w Rosji i na Zachodzie, że to zakończy się lokalnym konfliktem gdzieś na Ukrainie. Putin musi walczyć.
To przerażająca konkluzja. Spokoju nie będziemy mieć, dopóki Putin żyje?
Spokoju nie będzie, dopóki istnieje ten reżim. ...
Reżim totalitarny, który panuje w Rosji, jest niebezpieczeństwem dla świata tak długo, jak długo będzie istniał. Nieważne czy to będzie Putin, Miszustin czy Kirijenko. Chodzi o system wspierany przez antyludzką propagandę, która jest nieodłącznym elementem tej władzy, wychowującej w putinizmie nowe pokolenia. Putin już wspomina, że woj. mazowieckie to dawna Rosja z czasów Aleksandra I. Dla niego Rosja nie ma granic, jak napisano na banerze przy głównej alei Moskwy, która prowadzi do Kremla.
Czy wykorzenienie putinizmu jest możliwe?
... Reżimy można obalać nie tylko na froncie, jest również upadek gospodarczy.
...Trzeba znaleźć inny sposób i tworzyć warunki dla ruchu oporu, dla cywilizacyjnego odrodzenia Rosji. A my w ramach Kongresu Deputowanych Ludowych, którego kwatera główna znajduje się w Polsce, staramy się to robić.
Prof. Władimir Ponomariow – rosyjski opozycjonista, ekspert Instytut Bezpieczeństwa i Rozwoju Międzynarodowego, były generał służby państwowej Federacji Rosyjskiej. W latach 1999-2004 pracował jako sekretarz stanu w Ministerstwie Budownictwa FR w rządach Władimira Putina i Michaiła Kasianowa – był odpowiedzialny za stworzenie i rozwój systemu Hypoteki, a także nadzorował tworzenie polityki mieszkaniowej państwa. Po 24 lutego 2022 r. musiał opuścić Rosję. Na stałe mieszka w Polsce.
<a href="