Dodaj do ulubionych

Nastepca Pontiaca Grand Prix

IP: *.atlanta-01-02rs.ga.dial-access.att.net 08.02.02, 00:12
Dowiedzielm sie, ze nastepca juz jezdzi - na razie po Australii pod marka
Holden i nazwa Coupe GTS. GTP dostalo wreszcie silnik V8, 5.7l, 350KM, naped na
tylne kola + manualna skrzynie biegow, wlot powietrza ram air (taki na pokrywie
silnika), stalowy wydech ze specjalnie dostrojonymi tlumikami.

www.hsv.com.au/cars/vx2/coupe/gts/alt/hero.jpg
www.hsv.com.au/cars/vx2/coupe/gts/alt/roadside.jpg
www.hsv.com.au/cars/vx2/coupe/gtointerior.jpg
www.hsv.com.au/cars/vx2/accessories/prebrks.jpg
Obserwuj wątek
    • Gość: 123ryry Re: Nastepca Pontiaca Grand Prix IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 08.02.02, 07:12
      Nareszcie motoryzacyjny, zgodny z tematem forum wątek. Poparty właściwymi
      linkami. To jest to. Zdemoralizowany duchem panującym na forum (wszak sami ten
      duch tworzymy) chciałem spytać czy będzie wypadało przejechać się tym cudem w
      dresie ale nie zapytam. Auto bardzo ciekawe choć nie na nasze czasy (w Polsce).
      Dobrze jest jednak wiedzieć, że gdzieś na świecie tworzy się nowe mam nadzieję
      udane konstrukcje.
      Serdecznie pozdrawiam
    • Gość: Marek Re: Nastepca Pontiaca Grand Prix IP: 172.18.118.* 08.02.02, 13:23
      Okazalo sie ze Pontiac wczoraj zdecydowal sie pokazac troszke innego nastepce
      niz przypuszczalem:
      www.auto.com/photos/gallery/2002/pontiacgforce/index.htm
      www.auto.com/2002show/prix7_20020207.htm
      Nazwali go G-Force i poza upodobnieniem do Pontiaca Boneville i dolozeniem
      dodatkowych 40 koni nic wiecej nie zrobili. Nadal V6, nadal naped na przednie
      kola :(
      • Gość: AM Re: Nastepca Pontiaca Grand Prix IP: 207.239.29.* 08.02.02, 17:44
        Pontiac powinien przed wszystkim poprawic jakosc wykonania. Stylistyke tez ma
        co najmniej mowiac dziwna. Generalnie odstaja od peletonu (jak i cala druzyna
        GM) - zwlaszcza ze teraz na rynku zrobilo sie ciasno. Nissan + Infiniti
        praktycznie znokautowali pozostalych w klasie nowa seria ze swoim nowym 3.5
        litrowym silnikiem a w zapasie maja jeszcze czarnego konia coupe Nissan Z. Pola
        walki moze dotrzymac jedynie Honda Accord ze swoja V6 ale Toyota znalazla sie w
        powaznych opalach.
        • Gość: Orc Infiniti IP: *.chem.uni.wroc.pl 08.02.02, 18:01
          BTW - trochę dziwne, że Infiniti nie dotarły ( chyba ) do Europy, mogłyby
          podgryźć Lexusa i firmy europejskie. Albo ta nowa Altima Nissana, prezentuje
          się świetnie a w Europie mają tylko starawą Maximę.
          • Gość: AM Re: Infiniti IP: 207.239.29.* 08.02.02, 18:17
            Alez dotarly:
            Amerykanski Infiniti I30/I35 - to w Europie wlasnie Nissan Maxima. A
            Amerykanski Infiniti G20 to europejska Primera po drobnych modyfikacjach.
            Pozostale modele sa dla Europy za drogie lub maja zbyt duze silniki jak na
            swoja klase w porownaniu z europejskimi.
            Zastanawiam sie czy nowego Infiniti G35 zaczna sprzedawac w Europie. Miale
            przyjemnosc jezdzenia wszystkimi Infiniti - nalepiej sie jezdzi Q45 - auto jest
            troche szafiaste na w wersji Sport Edition prowadzi sie super - wybralis my sie
            ze znajmomym na kreta droge - taka typowa jak w Polsce mozna spotkac na
            Podhalu - to dopiero byla jazda - utwardzone zawieszenie dobrze trzyma a silnik
            ciagnie jak szatan - ale nowe I35 tez jest niczego sobie.
            Ale osobiscie uwazam ze jezeli ktos szuka samochodu typu "drive for fun" to
            wylacznie BMW 530i lub jak ktos lubi mniejsze to BMW 330i (jak ktos ma wiecej
            pieniedzy to np Mercedes E-classe AMG Edition)
            Osobiscie mam Nissana Maxime SE - auto fajne ale poniewaz moment obrotowy jest
            wysoko -4400rpm to jezdzi sie nim jak z turbia ktore ma duzy lag (tzn. cienko
            do 3000rpm a potem "mocy przybywaj"). Ale kultura pracy silnika jest
            niesamowita, zreszta ta 6 przes pare lat z rzedu dostawala nagrody za najlepszy
            6-scio cylindrowy silnik w ukadzie V na swiecie (tytul za najlepsza rzedowa
            szostke bezapelacyjnie nalezy do BMW) a wersja tez taka bedzie.
            • Gość: AM Re: Infiniti IP: 207.239.29.* 08.02.02, 18:20
              Poprawiam swoje ostatnie zdanie - cos mi zjadlo tekst ;-) - powinno byc - Mam
              nadzieje ze 3.5 litrowa wersja tez taka bedzie.
            • Gość: Marek Re: Infiniti IP: 172.18.118.* 08.02.02, 18:21
              Jak kupowalem Pontiaca to sie bardzo zastanawialem nad Maxima - byly swietne
              deale na ten samochod pod koniec zeszlego roku. Ale zdecydowalem sie na
              Pontiaca wylacznie z jednego powodu - za niewielkie pieniadze mozna z ego
              samochodu zrobic rakiete A jak sie cos zepsuje w czasie robienia rakiety (co
              jest nieuniknione) to koszty czesci sa niewielkie :) I nie piszcie i o jakistam
              gwarancjach - jakiekolwiek zmiany w silniku powoduja utrate gwarancji.
              • Gość: AM Re: Infiniti IP: 207.239.29.* 08.02.02, 18:33
                Nie wiem czy za niewielkie - niewiele to tylko kosztuje dobra sprezarka ale
                sprezarka to nie wszystko - trzeba przerobic wydech, pasowalo by wymienic
                rozrzad na sportowy, wywalic zprezyny i amortyzatory, wstawic hamulce Brembo -
                spoko wyjdzie jakie 15tys jak obszedl - i ciagle to nie jest to za te
                pieniadze mozna juz kupic Corvette. W dodatku nie wymienisz paskudnego plastiku
                na desce rozdzielczej - gdzie oni go kupuja - u Rosjan ? No niewiem jakos taki
                pomysl z kupowaniem Ponitaca GP nawet w wersji GTP i tunowaniem go nie pociaga
                mnie. Ale co kto lubi :-).
                • Gość: Marek Re: Infiniti IP: 172.18.118.* 08.02.02, 18:35
                  Co do plastiku to rzeczywiscie masz racje - jest okropny.
                • Gość: Marek Re: Infiniti IP: 172.18.118.* 08.02.02, 18:38
                  Wymienie jeszcze 4 zalety Pontiaca Grand Prix nad Maxima (tak zeby bylo o czym
                  dyskutowac):
                  - head up display. Dopoki nie mialem, nie wiedzialem ze jest to tak potrzebna
                  zabawka. Teraz nie wyobrazam sobie jazdy bez tego.
                  - sterowanie radiem w kierownicy. Bardzo dobry pomysl, szczegolnie jak w czasie
                  ostrego skretu chce sie zmienic piosenke na bardziej dresiarska
                  - sprzet Bose o niesamowitej jakosci dzwieku. Nie wiedzialem ze mozna cos
                  takiego w samochodzie osignac.
                  - OnStar - drogi, ale przydaje sie.
                  • Gość: AM Re: Infiniti IP: 207.239.29.* 08.02.02, 18:52
                    Czyja wiem - moj zajomy mial stary Boneville wyswietlaczem na szybie - bajer
                    ale czy niezbedny ?
                    Sterowanie w kierownicy - standard w wersji Maxima GL.
                    - sprzet Bose - dostepny za doplata - mam zaistalowany (tez myslalem ze ma
                    super brzmienie dopoki nie pojezdzilem Lexusem GS430 mojego kolegi z pracy - ma
                    sprzet Mark Levinson - przy nim Bose brzmi jak radio Safari)
                    Nie znaczy to, ze jestem Maxima-szowinista. A najgorsze to jest to ze moja zona
                    meczy mnie juz 4 miesiace zeby jej kupic Acure MDX - problemem nie jest zakup
                    ale cyrk jaki dealerzy ACury robia przy zakupie - nie wiem jak gdzie indzie
                    ale w NJ chca dranie 4tys ponad MSRP bo popyt duzy - na razie biore ja na
                    przetrzymanie, a po cichu licze ze Honda Pilot odciagnie troche publike od
                    Acury to i cena spadnie przynajmnie do MSRP.
                    • Gość: Marek Re: Infiniti IP: 172.18.118.* 08.02.02, 18:57
                      Sprawdz na www.carsdirect.com - moga byc tansi...
                      • Gość: AM Re: Infiniti IP: 207.239.29.* 08.02.02, 19:06
                        Gość portalu: Marek napisał(a):

                        > Sprawdz na www.carsdirect.com - moga byc tansi...

                        Nic z tego nie sa wcale tansi - za duzy popyt. W dodatku ich nie lubie bo
                        pozornie oferuja nizsze ceny ale pozniej probuja cie naciagnac na rozne koszta
                        dodatkowe - miale juz z nimi doczynienia - zwlaszcz jak nie bierzesz samochodu na
                        kredyt lub kredyt jest maly sa wredni. Njalepsze stare metody - zydowskim targiem
                        z dealerem - tylko dealerzy ACury sa wyjatkowo bezczelni :-(. Jak kupowalem
                        Nissana to pojechalem do dealera porozmawialism co i jak i od razu - doslownie w
                        ciagu 15 minut uzgonilismy cene korzystna dla obu stron - bez cyrkow i
                        trakowania cie jakby sprzedawali ci nie samochod ale wlasna matke. Tak samo
                        zreszta traktuja cie u Lexusa - jak kolega kupowal swojego GS430 - bez problemow -
                        pelny profesjonalizm - miedzy innym dlatego zrezygnowal z Infiniti Q45 bo dealer
                        dzwonil do niego 3 razy dzienni pytajac czy juz sie zdecydowal bo ma duzo
                        chetnych i nie moze czekac - to mu kolega podziekowal i wybral Lexusa.
                        • Gość: Marek Re: Infiniti IP: 172.18.118.* 08.02.02, 19:14
                          Ja ma taka metode ze najpierw od CarsDirect biore cene a potem ide do dealera.
                          Jak nie spusci jeszcze troche to odwiedzam nastepnego. A generalnie nalezy
                          robic zakupy samochodowe w niedziele wieczor, jak deszcz pada i w ostatni
                          weekend miesiaca. Salesmani sa przerazeni ze swojej quoty nie wyrobia i gotowi
                          sa na duze ustepstwa (na Pontiacu ztargowalem $5000 z ceny CarsDirect, ktora
                          juz byla dosc niska. Niestety potem przyszedl 11 wrzesnia i moja super cena nie
                          jest juz taka super...)
            • Gość: Orc Re: Infiniti IP: *.chem.uni.wroc.pl 08.02.02, 19:09
              Sorry, że się wcinam w wymianę myśli z Markiem, ale z jednym się nie zgodzę.
              Nawet Q 45 nie byłby na Europę za wielki, silnik V8 4.5 litra i 340 koni to
              mniej więcej tyle co BMW 745, cena to w USA chyba $ 50 000, czyli na warunki
              Europy Zach. 60 000 Euro, wcale nie więcej niż Lexusy czy europejskie. P.S. Tak
              sobie tylko teoretyzuję, nie jestem póki co potencjalnym kupcem :)
          • Gość: Marek Re: Infiniti IP: 172.18.118.* 08.02.02, 18:18
            Uwazam ze nowa Altima jest najlepszym modelem Nissana w jego historii. Jest to
            naprawde piekny samochod. Poza tym ten silnik - 3.5L, 240 KM. W Maximie
            wycisneli z niego 255 KM. Wreszcie samochody ktore ruszaja ze swiatel...
            • Gość: AM Re: Infiniti IP: 207.239.29.* 08.02.02, 18:25
              Jeszcze maja spory zapas - w Car and Driver z tamtego roku (musze znalezc
              numer) czytalem opis nowej Maximy - jeszcze przed premiera w USA i stalo tam
              jak wol ze silnik bedzie mail 275KM - pozniej jednak sie okazalo ze cos zjadlo
              20KM - dostarczane wersje maja tylko po 255KM. Ale moze firma celowo zostawila
              sobie miejsce na "modernizacje" - stara 3 litrowka na poczatku miala 190KM a
              ostatnia wersja miala 222KM a nawet 227KM w Infiniti I30. Wreszcie tym autem
              mozna sie poscigac z BMW 530i przedtem zostawalo w przedbiegach (przede
              wszystkim ze wzgledu na zly przebieg krzywej momentu obrotowego - plasko na
              dole a cignie od 3000 w gore)
              • Gość: Marek Re: Infiniti IP: 172.18.118.* 08.02.02, 18:30
                Z mojego silnika przez prosta zmiane pulley osiaga sie 280-290 KM. Potem to juz
                schody - wydech, intercooler, polerowane glowice, walek rozrzadu, komputer, ram
                air, chlodnica do skrzyni itp. Ale w koncowym efekcie i 400 KM mozna wycisnac.
                • xeda Re: Infiniti 08.02.02, 23:20
                  a ja mam pytanko! mam zamiar kupic maxime 3.0 z 96,97 roku co byscie sadzili o
                  tym modelu.pozdrawiam !!!!!!!!!
                  • Gość: AM Re: Infiniti IP: 207.239.29.* 08.02.02, 23:30
                    Jezeli nie byla rozbita i byla szanowana to spoko - jedyna wada , ze w tym
                    modelu jeszcze trzeba wymieniac rozrzad co nie nalezy do najtanszych
                    przyjemnosci (lancuszek rozrzadu jest w modelach od 2000 w gore i jak mi
                    powiedzieli w serwisie - wymienia sie go po 500tys. mil :-)) ), poza tym
                    bezproblemowy samochod - osobiscie uwazam, ze duzo lepiej wykonczony i
                    staranniej wykonany jak Toyota Camry z tego samego okresu. Kuzyn jednego z
                    kolego w pracy ma w rodzinie 5 Maxim - najstarsza z 1991 r z najazdem 290tys.
                    mil - i nic sie nie dzieje - tylko standartowe wymiany - mowie ze zajezdaza ja
                    na smierc :-)) .
                    • Gość: Michal Re: Infiniti IP: *.telia.com 09.02.02, 20:45
                      Panowie fajne te posty i zachwyty,ale zastanowiliscie jak moc tych 350KM
                      przekazac na kola za pomoca jednej pednej osi,to zadna przyjemnosc,samochod
                      przy zerwaniu sprzegla musi zabugsowac i sie traci energie a nie
                      odjezdza,Panowie dzisiaj sie kupuje wozy z napedem na cztery kola i wtedy jest
                      odjazd jak talala.Dodge Stealt np.345KM od zera do 100km/h 4.7 sekundy,ale Cie
                      niosa cztery kola do przodu i tutaj jest pies pogrzebany ,jak firmy wpychaja
                      ludziom mamuty z technologia z przed 50lat. Audi A8 limuzyna sportowa od zera
                      do 100 w 6 sekund tutaj rowniez niosa cie 4 kola.Pzdr.Michal
                      • Gość: Marek Re: Infiniti IP: *.atlanta-48-49rs.ga.dial-access.att.net 09.02.02, 22:08
                        Przy duzej mocy i dobrej nawierzchni naped na przednie kola jest wlasciwie
                        niepotrzebny, podobnie jak hamulce w tylnych kolach przy ostrym hamowaniu - i
                        tak prawie cala masa samochodu siedzi na jednej osi. Naped na przednie kola sie
                        za to bardzo przydaje przy jezdzie po sliskiej nawierzchni. Dowod - gdyby naped
                        na 4 kola rzeczywiscie cos dawal, to wszelkie dragstery by go mialy - w koncu
                        chodzi tu o jak najlepsze przeniesienie tysiecy koni mechanicznych. Dlatego
                        nieporozumieniem sa takie samochody jak stary Chevrolet Impala SS - 350 koni i
                        naped na przednie kola.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka