Dodaj do ulubionych

na który pas wjeżdżacie?

20.02.04, 09:04
takie pytanie. skręcam w lewo z ulicy jednopasowej na wielopasową. na który
pas powinienem celować? na skrajny lewy czy prawy. uważam, że powinien to być
lewy (tak długo aż znajdę luke do zjazdu na prawy). ale kilkakrotnie
widziałem naukę jazdy, która od razu grzałą na prawy. nie jst to chyba
bezpieczny manewr (przecinanie 3 pasów) podczas gdy na tej ulicy kierowcy
jadą znacznie szybciej niż na bocznych ulicach.
eLki jeżdżą zupełnie inaczej niż ja. coś się zmieniło?
no chyba że sie mylę...
Obserwuj wątek
    • Gość: M4b Re: na który pas wjeżdżacie? IP: 217.8.168.* 20.02.04, 09:09
      W tym przypadku możesz wybrać sobie dowolny pas ...
      Nie musisz celować w lewy .
      Stąd nauka jazdy pojechała tak jak piszesz - wybrała od razu prawy żeby tam się
      ustawić i jako pojazd raczej jednak wolniejszy i mniej pewny w ruchach niż
      pozostali nie blokować ich tylko dać im szansę na spokojną jazdę.
    • kelo Re: na który pas wjeżdżacie? 20.02.04, 09:10
      masz prawo wjechać na każdy z tych pasów. Oczywiście rozsądek podpowiada pas
      lewy.
      • niki27 Re: na który pas wjeżdżacie? 20.02.04, 09:13
        Mam taką sytuację codziennie, kiedy wracam z pracy.
        Kodeks d. mówi, że mogę wjechać na dowolny pas (mam trzy do wyboru).
        Wybieram zawsze środkowy, bo: na prawym prakują samochody, a wjazd na lewy
        zmusza do wykonania bardziej ciasnego skrętu (widziałem raz, jak kogoś na
        śliskiej nawierzchni zarzuciło :) w tym miejscu.
        pozdr.
        niki
    • kajtan Na dowolny... 20.02.04, 09:11
      na dowolny,

      zgodnie z obowiazujacym kodeksem drogowym.
      Nawet, jesli na droge, na ktora wjezdzasz, sa 3 pasy, mozesz zajac skrajny
      prawy, srodkowy lub skrajny lewy.

      Oczywiscie, nalezy takze zwracac uwage na swiatla, znaki z pierwszenstwem
      przejazdu, lub regule prawej reki...

      --
      ryzykanci żyją krócej - i dodał gazu...
      • 9ton Re: Na dowolny... 20.02.04, 09:20
        no to kicha. jak ktoś jedzie sobie taka ulicą trzypasową powiedzmy 80-90 km/h i
        widzi kierowcę który stara sie włączyć do ruchu z podporządkowanej, nie ma
        pojecia co taki zrobi.
        będzie dalej sypał 90km/h lewym pasem a kierowca wjedzie właśnie na pas lewy...
        będzie sobie sypał 90 i zjedzie mu na prawy pas, żeby ustąpić miejsca a
        rzeczony kierowca wjedzie właśnie na prawy...
        ten brak precyzji nie jest chyba najlepszy.
        • niki27 Re: Na dowolny... 20.02.04, 09:26
          Właśnie dlatego tuż przed oraz NA SAMYM SKRZYŻOWANIU nie wolno zmieniać pasów -
          KD. Ile to już dzwonów było, bo ktoś komuś życie chciał ułatwić....
          niki
          • 9ton Re: Na dowolny... 20.02.04, 09:31
            no racja, ale jadąc cały czas powiedzmy pasem lewym nie wiem, co zrobi koleś.
            czy wtryni mi się przed maskę czy może ucieknie na prawy. i tu mamy
            niebezpieczną sytuację
        • Gość: M4b Re: Na dowolny... IP: 217.8.168.* 20.02.04, 10:19
          Zaraz zaraz, przestają cos rozumieć.
          Powiadasz leci gościu i widzi że inny z podporządkowanej chce się włączyć i nie
          wie co ten łączający się do ruchu zrobi, który pas zajmie.
          Otóż - ten włączający się nie zrobi absolutnie nic. Jest na podporządkowanej
          więc grzecznie usiądzie na środku skrzyżowania jak psina na tyłku, i warując
          będzie czekał aż ten na głównej przejedzie żeby mieć czystą sytuację i
          możliwość włączenia się do ruchu.
          Taki ma psi obowiązek. Jeśli zrobi coś innego - popełni wykroczenie i będzie w
          100% winnym ew. kolizji. tak więc dalsze dywagacje na ten temat sa zbędne.
          Kodeks wbrew temu co piszesz akurat w tym przypadku jest precyzyjny i nie
          pozostawia żadnej wątpliwości.

          • Gość: TO JA Re: Na dowolny... IP: *.honeywell.com 20.02.04, 17:00
            Kodeks w tym miejscu jest po prostu glupi. Powinno sie ZAWSZE wjezdzac na lewy
            pas, co ja robie i tak nauczylem moje dzieci. Wedlug Ciebie delikwent na
            podporzadkowanej musialby czekac az wszystkie trzy pasy na glownej sa wolne i
            dopiero wtedy wjechac na obojetnie ktory pas. Tak mozna czekac do rana. Wedlug
            metody ze skrecamy w lewy pas czekalby tylko az lewy pas jest wolny.
            Jednoczesnie kierowcy na srodkowym i prawym pasie wiedzieliby ze ten z boku im
            nie zajedzie. Ja ten manewr wykonuje codziennie rano, najczesciej skrecam w
            lewo jednoczesnie z samochodem na glownej jadacym prosto pasem srodkowym albo
            prawym i nigdy nie widzialem zeby sie mnie bali- wiedza ze wjezdzam na lewy a
            nie na ich pas. Kodeks nalezy zmienic. Pozdrowienia
            P.S. Bylaby to czysta analogia ze skrecaniem w prawo- na prawy pas.
            • niki27 Re: Na dowolny... 20.02.04, 17:20
              O ile się nie mylę, kodeks drogowy mówi, że skręcając w prawo również można
              zająć dowolny pas. M.in. dzięki temu więcej samochodów może skręcić na
              światłach (zielonych) w prawo, jednocześnie przepuszczając pieszych (którzy też
              mają zielone).
              Z kodeksem drogowym (przynajmniej polskim) to ty chyba nie jesteś za pan
              brat...
              Lewy pas jest - teoretycznie - najszybszy więc twoja metoda jest co najmniej
              ryzykowna. Gratuluję szczęścia, mam nadzieję, że Twoje dzieci mają je również.
              Widziałeś taki film "Intacto"? Polecam, coś dla Ciebie.
              • Gość: TO JA Re: Na dowolny... IP: *.honeywell.com 20.02.04, 17:44
                Kodeks kodeksem a zycie zyciem. Tu kodeks jest w tym wypadku dokladnie taki sam
                jak w Polsce. A samochod tez jest "ona". Konkretna sytuacja przy wyjezdzie z
                mojej ulicy jest dokladnie taka jak w oryginalnym poscie. Ja skrecam w lewo tak
                jak opisalem, wtedy jak lewy pas jest wolny. Istnieja jeszcze inne warianty
                tego manewru, na przyklad czekanie az nikt nie jedzie zadnym pasem co moze
                oznaczac czekanie do niedzieli, albo ladowanie sie na srodkowy pas jak jest
                wolny albo jeszcze gorzej na prawy przed nosami tych na lewym i srodkowym. Moja
                zona w ogole nie skreca w lewo tylko w prawo i na nastepnym skrzyzowaniu
                zawraca. Dlatego moja metoda czekania az bedzie lewy pas wolny i skrecanie na
                tenze jest bezkolizyjna i bezpieczna, powinna wiec byc dopuszczalna przez kodeks
                • kajtan Re: Na dowolny... 20.02.04, 19:08
                  Chyba czegos niezrozumiales...

                  Nikt Ci nie kaze czekac, az wszystkie pasy (dwa lub trzy) beda wolne, i wtedy
                  sobie wybrac...
                  Masz prawo zajac dowolny pas, ale to nie daje Ci pierwszenstwa przed innymi
                  uzytkownikami szosy. Sa takze inne przepisy, ktorymi nalezy sie kierowac, gdyz
                  staja sie one nadrzednymi.

                  Logicznym jest zajmowanie pasa lewego, o ile nie zajedziemy nikomu drogi, jesli
                  prawym pasem (i ewentualnie srodkowym) jada nieprzewanie inne auta. Ale jesli
                  masz 3 puste pasy, bo inne auta maja czerwone, to mozesz zajac kazdy z
                  dostepnych pasow.

                  Jeszcze raz zastanawiam sie, dlaczego kazalbys czekac swoim dzieciom na wolne 3
                  pasy, aby zajac dowolny z nich...to tak jakby czekac z zapalonym silnikiem i
                  wlaczonym ogrzewaniem przedniej szyby, az druciki roztopia snieg, zamiast wyjsc
                  ze skrobaczka i odsniezyc snieg...

                  Nie szukaj dziury tam, gdzie jej nie ma.
                  Bo ludzie myslacy tak jak Ty, codziennie nie ustepuja mi pierwszenstwa
                  (dolaczaja sie do glownej drogi z podporzadkowanej) bo uwazaja, ze znak jest
                  pomylka (moze go nie widza) i permanentnie pra do przodu. A ja za zadne skarby,
                  poganiany przez szybkich i wscieklych z tylu, nie jestem w stanie zmiescic sie
                  swoja landara na tym lewym pasie, bo zakret jest za ciasny...

                  I zgodnie z prawem, zajmuje prawy pas (czyli dowolny), wnikliwie patrzac, czy
                  inne auto ustapi mi naleznego pierwszenstwa przejazdu...

                  pozdroowka
                  KajTan
                  --
                  ryzykanci żyją krócej - i dodał gazu...
                  • Gość: TO JA Re: Na dowolny... IP: *.honeywell.com 20.02.04, 19:22
                    Ja nie kaze dzieciom czekac az beda 3 pasy wolne tylko az lewy bedzie wolny.
                    Nie polecam przeskakiwania na prawy albo srodkowy jezeli ktos nadjezdza lewym,
                    pomimo ze to jest legalne (wystarczajacy dystans zeby nic nie wymuszac).
                    Czasami ktos jeszcze stoi naprzeciwko mnie i skreca w swoje prawo. I wtedy
                    wychodzi przydatnosc "mojej" metody: on skreca na swoj prawy a ja na swoj lewy
                    i mozemy to zrobic jednoczesnie. Zgodnie z kodeksem powinienem puscic jego na
                    dowolny pas a potem sam wjechac tez na dowolny pas co zabiera dluzej.
                    Pozdrowienia
    • Gość: Odin Re: na który pas wjeżdżacie? IP: *.telia.com 20.02.04, 10:06
      ... w razie watpliwosci,na obydwa pasy-z linia miedzy kolami .
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka