trypel
24.02.12, 15:09
czy kogoś jeszcze wkurza moda na chowane jak najniżej wycieraczki. Pamiętam ze kiedys w epoce kwadratowych samochódów, wycieraczka stała jak należy na szybie i w zimie przy padającym marznącym g*wnie leżala cały czas na ogrzewanym kawałku szyby co sprawiało ze gumki byly zawsze bez lodu i zgarniały wszystko bajkowo.
Teraz od co najmniej 3 aut (vectra c, audi a4, jeep GC) mam ten sam problem, wycieraczki zjezdzają na sam dół (pieprzona aerodynamika) i pokrywają się malowniczo białym lodem, w związku z czym w przypadku extremalnym musze co 50 km stawać i obstukiwać je z lodu.
Jakos wczesniej nie było to konieczne - postęp cholerny.
Może Szymi w lexusie ma jakies ogrzewane pióra ale co ma zrobic człowiek którego nie stać na lexusa??????????