przemekthor
08.03.14, 17:06
Jakoś się złożyło, że od tygodnia przemieszczam się nowym V40 T3 (1.6 turbo, 150 KM). Jeśli ktoś nie widział z bliska, to jest to kompakt, który zastąpił serię S40/V50/C30. Przejechałem tym autem około 1,5 tysiąca km, więc mogę coś niecoś na jego temat do rzeczy napisać.
Plusy.
Volvo wyraźnie przejęło się zaszufladkowaniem w tzw. klasie premium (cokolwiek to znaczy - powiedzmy, że cena jest o 50% wyższa, niż przedmiot jest wart, ale ma to rekompensować poczucie "luksusu") i faktycznie zrobili dobrze - materiały, spasowanie, wygląd - jest osiągnięty poziom znany z aktualnych audi. Żeby nie było, w międzyczasie przejechałem się na znacznym dystansie nowym A8L i przesiadka do małego volvo nie powoduje obrzydzenia, przeciwnie, jest... niemal równie dobrze. Auto jest komfortowe, 8-mio godzinna przejażdżka nie powoduje zmęczenia - fotele plus świetne wyciszenie. Silniczek jest dobrze zgrany ze skrzynią, auto ciągnie w dowolnym zakresie obrotów, przyrost momentu jest płynny. Setkę osiąga na 2 biegu, bez obciążenia (tzn. jadąc w pojedynkę) urywa w nieco ponad 7 sekund. Niestety, z pasażerami w komplecie żwawość siada, ale jest znośnie. W odniesieniu do starszych S40/V50 poprawiono układ kierowniczy, auto ma wreszcie jakąś normalną średnicę zawracania. Auto prowadzi się bardzo pewnie, także przy wyższych prędkościach (powyżej 160 km/h). Na autostradzie można utrzymać 200 km/h przy względnie małym hałasie. Jak niemal wszystkie volva, ten również daje poczucie przemieszczania się opancerzonym wozem bojowym.
Minusy.
Jest jeden, ale zasadniczy, znaczy cena. Egzemplarz z 4-cylindrowym silniczkiem, paroma bajerami typu bi-ksenony, kolorowy ekran, kamera cofania, podświetlana gałka zmiany biegów - prawie 130 tysiaków. W tej cenie nie ma nawet skórzanej tapicerki, podgrzewanych foteli ani nawigacji. To zakrawa na jaja. Tym bardziej, że mówimy o kompakcie! A to jest auto ze środka oferty, są jeszcze T4 i T5 za jakieś zupełnie irracjonalne kwoty.
Podsumowując, kompaktowe auto bliskie ideału. Ale z tymi cenami nie będzie sukcesu. Bez sensu.