Dodaj do ulubionych

Po co PJ? przypadek Krasko

13.12.21, 22:23
od szesciu lat jezdzil bez prawka. przypadkowo go zlapali. to po co te wszystkie zakazy i nakazy, skoro nikt tego nie sprawdza?

Piotr Kraśko kaja się na Instagramie. Przeprasza za prowadzenie samochodu bez uprawnień: Wstyd mi za to

z artykulu:

"Pod postem wiele osób okazało wsparcie dziennikarzowi. Niektórzy gratulują mu odwagi i stają w jego obronie. Przed Piotrem Kraśko trudny czas. Będzie musiał na nowo odbudować dobre imię w mediach."

czyli ludzie maja w dupie czy ktokolwiek ma czy nie ma papiery. a jak sie cos wydarzy - no to kazdy madry po szkodzie...
Obserwuj wątek
    • qqbek Re: Po co PJ? przypadek Krasko 13.12.21, 22:59
      Ale to jest nagminne.

      Dlaczego?
      Znów zanudzę was dykteryjką:

      Mój ojciec nigdy nie miał prawa jazdy.
      Nie mógł go wyrobić (na skutek pomyłki konowała przy rutynowym zabiegu stracił sporą część widzenia w jednym z oczu, a wtedy trzeba było mieć dwoje sprawnych oczu - teraz już nie ma tego wymogu - tylko to lepiej widzące musi mieć określoną sprawność). Po 2004 zmieniły się przepisy i mógłby już spokojnie robić, tyle, że zmarło mu się pod koniec 2003. Dopóki pracował na państwowym, to miał samochód z kierowcą najczęściej, choć jeździł też trochę sam. Jak został radcą prawnym, to zaczął jeździć sam i to dużo.

      Nie odnoszę tej sytuacji do pana Kraśki, stwierdzam jedynie, że "nieżyciowe" przepisy zrobiły nam w kraju całą masę "wyłączonych z kierowania"... i społeczne przyzwolenie na jazdę "bez kwitów".
    • engine8 Re: Po co PJ? przypadek Krasko 13.12.21, 23:07
      U nas (here we go again :) ) aby dostac PJ potrzebny jest numer SS (taki was pesel) a ten dostaj jedynie legalni.
      A za jazde bez PJ zabieraj auto.
      Ale poniewaz nie wolno policji zatrzymwac nikogo "do kontroli" tzn bez przyczyny jaka moze byc widoczne przekroczenie przpepisow, wiec wszysyc nielegalni meksykanie jezdza malo wartym ale w pelni sprawnymi samochodami i zgodnie z przepisami ruchu. Tak ze na odleglsc mozna rozpoznac takich - wlasni epo tym ze jada zgodnie z przepisami a wiec nie przekraczaja max predkosci, uzywja kierunowskazow, zatrzymuja sie na stopach, przepuszczaja na przejsciach etc....ale nikt im specjalnie niczego zlego nie robi.
      • qqbek Re: Po co PJ? przypadek Krasko 13.12.21, 23:19
        Nie oszukujmy się: czasami to też kwestia "niechęci zrobienia uprawnień"... jak u pana Kraśki...
        Miałem dziś zaproszenie na policję (ale się wycofali, jak im lojalnie powiedziałem, że mogę, ale jeszcze się smarkam po złapaniu zatok przedwczoraj, a miałem dopiero co COVID w domu) - młody, anglojęzyczny człowiek stracił kontrolę nad autem i dwie osoby posłał do szpitala - nie miał uprawnień, choć pochodził z kraju, gdzie można je zrobić za przysłowiowego prosiaka.

        Trochę teraz żałuję, że te zatoki mam.

        Przynajmniej by było "coś ciekawego w pracy" (chociaż za psi pieniądz, to przecież "Pieniądze to nie Wszystko").
        • engine8 Re: Po co PJ? przypadek Krasko 13.12.21, 23:37
          hahahahah ale ci sie udalo i mozesz uzywac gdzi sie da.. beda cie gonic
          No bo jak rozumiem ze to byles Ty tym mlodym czlowiekiem?
          • qqbek Re: Po co PJ? przypadek Krasko 13.12.21, 23:43
            engine8 napisał(a):

            > hahahahah ale ci sie udalo i mozesz uzywac gdzi sie da.. beda cie gonic
            > No bo jak rozumiem ze to byles Ty tym mlodym czlowiekiem?

            Nie, ja jestem tłumaczem, a sytuacja tego młodego człowieka nie jest do pozazdroszczenia.
            W tym zawodzie to już tak jest, że jak dzwoni policja albo prokuratura, to nie obsrywasz gaci tylko liczysz potencjalne korzyści.
            W wypadku tłumaczeń ustnych stawki urzędowe są śmiesznie niskie, ale zawsze jest ten "bonus" w postaci ciekawych sytuacji w których się znajdujesz i ciekawych ludzi, których poznajesz.
            To jeden z tych przypadków, kiedy żałuję, że "nie chcieli".
            • engine8 Re: Po co PJ? przypadek Krasko 13.12.21, 23:53
              No ja jakos wole nie miec do czynienia z Policja. U nich k nigdy nie wiadomo co powiedziec - czy pawede czy klamac i za co wpierd albo za cie wpierd do tjurmy..

              To tak jak zona kupi sobie nowa suknie za gruba kase i pyta nowet nie czy ci sie podoba ale jak w niej wyglada.
              Bo jak powiesz ze wglda fatlnie to masz przesrane a ja kiedys powiedzialem ze jest super to ta na mnie jak moge tak mowic i ze juz mi wierzyc nie mozna bo przeciez ona widzi ze wyglda fatalnie..


              • qqbek Re: Po co PJ? przypadek Krasko 14.12.21, 00:02
                engine8 napisał(a):

                > No ja jakos wole nie miec do czynienia z Policja. U nich k nigdy nie wiadomo co
                > powiedziec - czy pawede czy klamac i za co wpierd albo za cie wpierd do tjurmy

                Z tym, że ja nie muszę nic.
                Ja mam powiedzieć jednym, co mówią/piszą drudzy.
                Tak bezstronnie, jak to tylko możliwe.
                To bardzo komfortowa sytuacja, bo stawia mnie "ponad to wszystko".
                A jednocześnie bardzo ciekawa socjologicznie.
                A że jestem, przede wszystkim, socjologiem z wykształcenia, więc jest to okazją do bardzo ciekawych obserwacji.
                Myślę, że jak kiedyś mi odpierdoli na tyle, żeby wznowić przewód doktorski, to nie będę już pisał o systemach społeczno-gospodarczych, ale właśnie o tej ciekawej sytuacji społecznej.
    • waga173 Re: Po co PJ? przypadek Krasko 13.12.21, 23:26
      Moj szacun dla pana Kraski. Oby wiecej takich kierowcow. Ja mialem odebrane raz na pol roku i zaraz potem na trzy lata. Od wtedy stalem sie "dobrym kierowca" i nabralem nawykow ktore mam do dzis, bo oczywiscie przez ten czas jezdzilem. Niechcacy przypomne ze ten z ulicy Sokratesa, ten z Ferrari, Maclarena czy Frog, wszyscy mieli wazne prawa jazdy.
    • schweppes1 Re: Po co PJ? przypadek Krasko 14.12.21, 02:26
      Szacun dla Kraśki, że to osrał. Jebać pisowskich bolszewików i pluć pisowskim kurwom w twarz.
      • marilicias Re: Po co PJ? przypadek Krasko 14.12.21, 10:18
        To Polska wlasnie. Po co jakies przepisy, wiem lepiej.
    • galtomone Re: Po co PJ? przypadek Krasko 14.12.21, 07:21
      Też tego nie kumam... Jak może komuś gratulować w takiej sytuacji i jak można "machać ręką.. Polacy nic się nie stało".
      Kraśko mocno mnie rozczarował.
      Potrwa, nim odzyskam dla niego szacunek. Ja z gęby cholewy nie robię. A szkoda, bo w sumie nie głupi facet i fajnie prowadzi programy i wywiady.
      • waga173 Re: Po co PJ? przypadek Krasko 14.12.21, 08:49
        Tak do konca to nie wiem, moze Wy wiecie, dlaczego jezdzil "bez uprawnien"?
        Kupil se samochod ale sie nie pofatygowal zrobic prawo jazdy?
        Mial od lat ale mu wygaslo?
        Mial odebrane a pomimo to jezdzil? Jezeli tak to za co mial odebrane i az na tak dlugo?
        Wiecej pytan niz odpowiedzi. A terminowe prawo jazdy to jak terminowa matura, ze jeszcze urzedasy na to nie wpadli, a w latach 40-tych tak bylo, odpis matury byl wazny... trzy miesiace i w razie czego nalezalo zrobic nowy.
        • galtomone Re: Po co PJ? przypadek Krasko 14.12.21, 09:24
          waga173 napisał:

          > Tak do konca to nie wiem, moze Wy wiecie, dlaczego jezdzil "bez uprawnien"?

          Wg wiadomosci TVPiS

          "Już w 2007 r. media pisały, że Piotr Kraśko stracił prawo jazdy za punkty karne. Po raz drugi stracił je w roku 2014, aby je odzyskać, musiałby zdać egzamin - czego nie zrobił. W konsekwencji w 2015 r. stracił uprawnienia na stałe. "
          • waga173 Re: Po co PJ? przypadek Krasko 14.12.21, 10:12
            To "za dobre sprawowanie w czasie odbywania kary" powinni mu kare skrocic. Dozywocie? Za nie pojscie na egzamin gdy sie jest lepszym od egzaminatora? Farsa.
      • nousecomplaining Re: Po co PJ? przypadek Krasko 14.12.21, 11:05
        > Jak może komuś gratulować w takiej sytuacji i jak można "machać ręką..
        Przecież to jest ten słynny polski „gen sprzeciwu”, czyli p. Kraśko może czuć się Prawdziwym Polakiem 😂
        Wczorajsza sytuacja z hipermarketu:
        Gość w średnim wieku z żoną skanuje towary na kasie bezobsługowej, maseczka założona w stylu „na bolące zęby”. Dziewczyna pilnująca kas (uprzejmym tonem): „Proszę założyć maseczkę” Gostek: „Proszę mi nie utrudniać robienia zakupów" Dziewczyna (ugodowo): „Policja chodzi i kontroluje, nie chcę mieć problemów" Gostek: „Chuj mnie to obchodzi" Dziewczyna blokuje mu kasę. Gostek kurwuje pod nosem, ale zakłada maseczkę i mówi: „A teraz kurwa ruchy, odblokuj kasę". Ależ miałem ochotę bucowi przypierdolić.
        • galtomone Re: Po co PJ? przypadek Krasko 14.12.21, 12:44
          Odważna kasjerka...

          tvn24.pl/wroclaw/zgorzelec-zdemolowana-apteka-pobity-aptekarz-bo-poprosil-klienta-o-zalozenia-maseczki-5524235
          • nousecomplaining Re: Po co PJ? przypadek Krasko 14.12.21, 18:40
            > Odważna kasjerka...
            Myślę, że w dużych sklepach, gdzie jest monitoring etc., takie ryzyko jest mniejsze. Ale i tak zostaje narażenie się na bycie słownie zbutowanym, co też nie jest przyjemne. Serio współczuję tym kasjerkom i innym narażonym na reakcje takich ciuli. Znajoma policjantka mówi, że już ma dosyć - chętnie nie raz by zastosowała „środki przymusu bezpośredniego”, ale konsekwencje mogą być przykre, a ma pięć lat do emerytury. Mimo wszystko lubi swoją pracę, ale jak mówi „ludzie ostatnio stali się jacyś chujowi”.
    • thorpe Re: Po co PJ? przypadek Krasko 14.12.21, 11:13
      Po prostu mnóstwo ludzi jeździ bez prawa jazdy i nic sobie z tego nie robi.
      W Polsce przez ostatnich 20 lat złapano ok. 2 400 000 nietrzeźwych kierujących (licząc razem z rowerzystami, dopóki to było przestępstwo). DWA I PÓŁ MILIONA LUDZI.
      statystyka.policja.pl/st/przestepstwa-ogolem/przestepstwa-drogowe/prowadzenie-pojazdu-w-s/122332,Prowadzenie-pojazdu-w-stanie-nietrzezwosci.html

      Nie chce mi się sprawdzać statystyk sądowych, ale jakieś 99% tych spraw skończyło się skazaniem i zakazem prowadzenia pojazdów = zabraniem prawa jazdy ( rowerzyści tez tracili prawo jazdy, bo takie były wtedy przepisy). Do tego doliczmy ludzi, którzy stracili prawo jazdy za punkty albo w sprawach o prowadzenie pod wpływem czyli wykroczeniowych - do 0,5 promila. To jest pewnie ze trzy miliony albo i więcej.
      Chyba nikt nie wierzy, że te trzy miliony ludzi odzyskały potem prawo jazdy. Jakaś część - kilkanaście, może kilkadziesiąt procent na pewno , ale co najmniej milion jeździ po prostu bez i tyle. Do pierwszej wpadki. Taka jest rzeczywistość.
      • galtomone Re: Po co PJ? przypadek Krasko 14.12.21, 12:47
        No to ch...wa ta rzeczywistość...

        Moze warto by zastosować taka zasade.. takze w stosunku do auta i PJ.... W koncu PJ sie traci za brak odpowiedzialnosci....

        § 2. Kto bez wymaganego zezwolenia posiada broń palną lub amunicję, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.
        • galtomone Re: Po co PJ? przypadek Krasko 14.12.21, 12:48
          Alternatywnie, zamiast kary wiezienia, obowiazkowe prace spoleczne przy wypadkach czy z ofiarami wypadkow.... Cos edukacyjnego co zabiera czas... i boli bardziej niz tylko kasa na pewno mozna wymyslic.
          • tbernard Re: Po co PJ? przypadek Krasko 14.12.21, 13:17
            Też coraz bardziej skłaniam się aby mniej więzienia a bardziej skazywać na prace publiczne aby był dla ogółu pożytek. Mógłby na przykład nasz celebryta dostać dwa lata przeprowadzania dzieci przez ruchliwe przejścia dla pieszych w okolicach szkół.
    • wislok1 Re: Po co PJ? przypadek Krasko 14.12.21, 19:32
      Generalnie w Bawarii rzecz nie do pomyslenia,,,
      W zasadzie na calym Zachodzie...

      Nie, ze ludzie tu sa jacys inni, ale policaje i sady za takie numery daja STRASZNIE po dupsku, wiec ludzie sie boja
      • wislok1 Re: Po co PJ? przypadek Krasko 14.12.21, 19:34
        Gdyby bylo jak w PL, ze jest to w praktyce bezkarne, ZLAPIA PO 6 LATACHt, o byloby jak w PL...

        Ale jest inaczej...
      • wislok1 Re: Po co PJ? przypadek Krasko 14.12.21, 19:49
        Policaje maja tyle radarowych pulapek zastawionach na drogach, stalych radarow, przenosnych, gosci z suszarkami, ze ryzyko wpadki jest ogromne, jak ktos olewa przepisy...

        Choc moze sie zdarzyc, ze ktos z odebranym prawem jazdy unika wpadki i jezdzi dalej....

        Kilka lat temu spore poruszenie wywolala informacja, ze policaje kolo Norymbergi zatrzymali emeryta, co jezdzil bez prawka dobrych kilka lat....
        Dziadek jezdzil wzorowo po wczesniejszym odebraniu prawka za przekroczenie predkosci, wzor kierowcy...
        Tyle, ze jezdzil z domu do ´supermarketu, kosciola w niedziele, do znajomych i krewnych torzysko...
        Wpadl, bo przypadkowo byl swiadkiem kolizji i policaje go poprosili o PJ


        • tbernard Re: Po co PJ? przypadek Krasko 14.12.21, 19:53
          Czy to nie ten sam co płakał jak sprzedawał swój samochód?
          • wislok1 Re: Po co PJ? przypadek Krasko 14.12.21, 20:26
            Na pewno ten

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka