Dodaj do ulubionych

egzaminatorzy w Sieradzu

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.10.07, 15:37
zdawal ktos z was w sieradzu? wiem ze jest ciezko i statystyki sa
odrazajace ale moze macie jakies opinie o konkretnych
egzaminatorach. na kogo uwazac a kto jest bnardziej w porzadku? no i
na czym najczesciej oblewaja w sieradzu? pozdr
Obserwuj wątek
        • Gość: metromax Re: egzaminatorzy w Sieradzu IP: *.adsl.inetia.pl 01.10.12, 14:54
          Mnie przyszło zdawać kontrolny egzamin.Widziałem na placu jak młodzi adepci kierownicy próbują się zmierzyć z wymogami egzaminu.Powiem tak ,nie wielu jest którzy opanowali samochód a raczej jazdę nim,chyba to wynik małej ilości godzin albo jakości co do wymagań od szkolonego.Coś jest nie tak. Ci którym jazda wychodzi najprawdopodobniej ćwiczyli w domu pod okiem starszego brata ,taty, czy chłopaka jak chodzi o dziewczęta.Egzaminator nie może dopuścić kogoś komu jazda nie "leży" a potem piszą posty obrażające egzaminatorów. W tym czasie kiedy byłem na placu nie widziałem aby któryś z egzaminatorów był nie miły czy żeby chciał kogoś uwalić,jak nie wychodzi na placu to strach wyjeżdżać na miasto
          Pozdrawiam wszystkich już kierowców oraz tych oczekujących i powodzenia
          • Gość: ja Re: egzaminatorzy w Sieradzu IP: *.tzmo.com.pl 05.05.14, 11:22
            odpowiem tak< a co jesli pieknie jeździ na placu, daje rade po mieście , na parkowaniu i egzaminator wystawia na minę typu wyprzedź rowerzyste , zatrzymaj sie i rusz. Wiadomo że rowerzysta dojedzie a młody kierowca kierując się poleceniem ruszy. A poza tym kto każe wyprzedać i sie zatrzymywać??? Wiem z 20to letniego doswiadczenia ,ze tak robią najgorsi kierowcy, niecierpliwi i kolizyjni. Wyprzedzi i zatrzymuje się ,bądź skręca i hamuje. Ludzie to są kierowcy bez doświadczenia, oni się uczą to uczmy ich poprawnej jazdy typu. prosze jechac prosto i skęcić i sam bedzie wiedział jak zobaczy rowerzystę co ma z tym począć. Czy jechac za nim, czy zdąży wyprzedzić .POlecenie to polecenie.....mozna nie wykonac polecenia??? bo jest nieprawidłowe?? TO jest włascnie WORD SIERADZ , ZDASZ JAK KTOŚ CI NA TO POZWOLI . KASA,KASA,KASA
        • Gość: Madzia Re: egzaminatorzy w Sieradzu IP: *.gprs.plus.pl 15.11.07, 18:21
          A ja chcę się pochwalić,że zdałam wczoraj egzamin na prawo jazdy
          właśnie u Pana Muchy i musze powiedzieć,że głupoty gadacie i
          tyle.Egzaminator jest bardzo sympatyczny,uśmiechnięty i miło się z
          nim rozmawia.A że jest surowy i wymagający to dobrze,bo sami się
          postawcie na jego miejscu.Są osoby,które łamią tyle przepisów,że ja
          na przykąłd nie chciałabym mieć z takimi osobami doczynienia na
          drodze=)Nie mówie tego po to żeby poobrażać wszystkich,którzy nie
          zdali,ale podkreślić,że nie warto kogos oceniać tylko po tym co
          powiedział ktoś inny.Pozdrawiam wszystkich,a w szczególnosci Pana
          egzaminatora Muchę=)
          Trzymam kciuki za wszystkich,którzy zdają w najbliższym czasie..u
          Pana Muchy.
          BUZIAKI!!!=)=*
            • Gość: gosc Re: egzaminatorzy w Sieradzu IP: 80.48.184.* 20.12.07, 15:02
              Pan Mucha ma niezle podejscie do osob :P Karze pokazywac ktora zarowka jest od
              jakiego swiatla, na wylaczonych oczywiscie :P :P co jest oczywiscie
              niepotrzebne:) i oczywiscie mozna sie odezwac ze nie musimy tego robic bo tego
              nie ma w wymaganiach:) a tak ostatnio kilka osob nie zdalo bo sie nie odezwalo
              :) pamietajcie jak wam cos nie pasuje mowcie bo to wy placicie za egzamin..
              • Gość: dzidek Re: egzaminatorzy w Sieradzu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.08, 15:51
                Ogólnie to coś się im poprzewracało w głowach sami powinni troszkę
                łyknąć przepisów Mówiąc niezdałaś bo była moło dynamiczna jazda a
                przeciesz jest wyraznie napisane że prędkość jazdy trzeba dostosować
                do warunków oraz umiejentności to to wszech mocnych nie dociera
                ponadto jeżeli egzaminator mówi żeby zawrócić a nie skonkretyzuje o
                jakie mu zawracanie chodzi to sprawa oczywista iż jakby się nie
                zawróciło jest dobrze bo nikt nie jest jasnowidzem żeby wiedzieć o
                jakie zawracanie mu chodzi całe te egzaminy to totalna głupota oraz
                naciąganie kasy bo przecież jakieś premie trzeba wyrobić aby dostać
                • Gość: max Re: egzaminatorzy w Sieradzu IP: 79.162.204.* 02.11.12, 20:31
                  Trzeba sobie wszystko jasno wytłumaczyć ,że to co się dzieje wokół egzaminu na prawko nie ma nic wspólnego z egzaminem,tylko chodzi o to żeby wsiąść do samochodu egzaminacyjnego jak najszybciej z niego wysiąść i jeszcze szybciej zapłacić za egzamin poprawkowy.Jeżeli ktoś myśli że po dwudziestu godzinach jazdy umie jeżdzić to jest w głębokim błędzie.
          • kaskaczq Re: egzaminatorzy w Sieradzu 28.03.09, 21:10
            ja tam chce po prostu zdac i w d**** mam u kogo! wszyscy
            egzaminatorzy sa tacy sami, zalezy tylko jak bardzo wkurzy ich osoba
            egzaminowana.ludzie potrafia odwalic na egzaminach naprawde niezle
            numery (wiem z autopsji;P), wiec nie ma sie im co dziwic. pozdrawiam
            WSZYSTkich egzaminatorow i zycze im cierpliwosci, bo na pewno sie
            przyda:)
          • Gość: Krzysztof Re: egzaminatorzy w Sieradzu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.10, 18:43
            Dzisiaj miałem okazję poznać wyjątkową mendę Egzaminatora
            Cyganka,tacy nie powinni pracować jako egzaminatorzy.Dowiem się
            jakim człowiekiem jest i jaki był, gdzie pracował poprzednio,jak to
            możliwe że jest egzaminatorem.Będę to opisywał na tym
            forum,zobaczymy czy jest OK.A może się okazać że to będzie bardzo
            interesujące dla wszystkich którzy mają wątpliwą przyjemność znać
            Pana Jerzego.
            • Gość: Jola Re: egzaminatorzy w Sieradzu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.10, 19:12
              To prawda że Cyganek uwala za nic.Ja będę pisała na Niego skargę.Nie
              zachowuje się bezstronnie i zgodnie z etyką, co ja piszę od takiego
              kogoś nie można wymagać etyki.Np.kazał wykonać manewr zawracania w
              miejscu gdzie bawiło się małe dziecko,obok następny wjazd był wolny,
              bardzo odważnie wziął na siebie odpowiedzialność za tem manewr.Myślę
              że widział jak jeżdżę i dlatego się na to zdecydował.Ogólnie
              zakończył egzamin tekstem "w sumie dobrze,ale małe błędy (wydumane i
              nie pozwalające na przerwanie egzaminu)sumują się dając wynik
              negatywny.Przejazd jest nagrany i zobaczymy te błędy.
        • 1tomy77 Re: egzaminatorzy w Sieradzu 28.03.08, 12:57
          witam,wszystkich ...a ja wczoraj wlasnie zdawalem egzamin u p.
          Jaworskiego i wszystko bylo ok juz wracalismy do osrodka i jakis
          palant wyjechal mi z piskiem opon z prawej strony z nienacka i p.J.
          wcisnal hamulec i do widzenia do poprawki.........acha i nie wiem
          tez u ktorego zdawalem bo slyszalem ,ze panow z tym nazwiskiem jest
          wiecej w sierzadzkim Wordzie....ogolnie moja ocena egzaminatora jest
          bardzo pozytywna ,egzaminator w porzadku.....,ale naprawde mogl mi
          dac szanse na moja reakcje
          W ZYCIU BYM NIE WYJECHAL NA SKRZYZOWANIE GDYBYM NIE BYL PEWNY ,ZE
          MOGE JECHAC, TO BYL ULAMEK SEKUNDY.....JA BYM TEZ ZAHAMOWAL ALE p.J.
          byl szybszy....pozdrawiam
      • Gość: teon55 Re: egzaminatorzy w Sieradzu IP: 62.148.81.* 03.12.07, 23:01
        Zgodzę sie z poprzedniczką, że plac jest miejsem gdzie najbardziej widać jak
        kursant jest odporny na stres. To jest pierwszys chrzest. Miasto nie jest już
        takie straszne. Na pewno nikt nie obleje kyto idealnie zna miasto. No nie ma
        bata... Co egzaminatorach. Egzaminatorzy jacy są tacy są. Nic na to nie
        poradzimy. Tak prawda, że jak ktoś umie jeździć to to dla niego bez różnicy do
        kogo trafi. Ja zdałem 26 listopada. Wiec wiem jak to jest... Powodzenia
        wszystkim. Pamiętajjcie nie stresujcie sie bo to tylkjo może zaszkodzić...
      • Gość: mala.41 Re: egzaminatorzy w Sieradzu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.09, 17:43
        Hej:)W jednym dniu miał zaplanowany egz teoretyczny i praktyczny... teoria oki:)
        0 błędów:-) ale niestety praktyka nie poszła tak dobrze:( ok 1.5h czekałam na
        jazdę... z p.Elą Stasiak samochód nr21 pechowy... tyle się o niej nasłuchałam że
        niestety stres zrobił swoje... zbiorniki i światełka czego się bardzo bałam
        poszły super ale niestety nie wyjechałam z placu:( na 2 podejściu bałam się żeby
        nie trafić na ta panią i nie trafiłam:) jeździłam z p. Jaworskim:) młodym,
        bardzo sympatyczny z pedagogicznym podejściem do egzaminowanych...dzięki jego
        wsparciu bo tak to mogę nazwać udało się bezstresowo zaliczyć plac i miasto.
        Pozdrowienia dla Egzaminatorów bo mimo wszystko Egzaminator też człowiek :-)))) :*
          • Gość: gośc ;) Re: egzaminatorzy w Sieradzu IP: *.adsl.inetia.pl 16.06.11, 15:38
            Ja zdawałam pierwszy egzamin 4.04.2011 r. i niestety nie udało się.. miałam z Panem Z. Jaworskim.. dla mnie gość jest niemiły i czepia się szczegółów.. później miałam Pana A. Muchę.. bez komentarza ;/ następnie był Pan M. Jaworski.. tak jak jego ojciec.. niemiły i wszystkiego się czepia. Potem miałam Panią Stasik.. taka sobie jest.. ani zła, ani dobra.. Następnie miałam Pana Sękalę. Bardzo miły Pan, żartował, opowiadał jakieś głupoty, ale nie zdałam na własne życzenie.. ehh.. Później trafiłam na Pana M. Gaja.. nie przypadł mi do gustu.. zabrał mnie na osiedla czego bardzo nie lubiłam w czasie kursu.. 7 egzamin miałam 7 czerwca, uznałam, ze to będzie szczęśliwa 7 niezależnie na kogo trafię :) i tak było ;) zdałam ;) trafiłam również na Pana M. Gaja, ale wiedziałam co mnie czeka i jakoś poszło ;) jechałam tą samą trasą co na 6 egzaminie, jeździłam 52 minuty ;) życzę Wam żebyście na niego trafili ;) jest młody i bardzo fajny.. ;) powodzenia ;)
    • Gość: Krzychu Re: egzaminatorzy w Sieradzu IP: *.149.246.26.zdnet.com.pl 23.01.08, 22:24
      Mi wczoraj udało się zdać za 2 razem. Trafilem na uroczą blondynkę o
      ile pamietam nazywala sie Aga Stasiak czy cos podobnego(nie pamietam
      za duzy stres byl). Kobitka bardzo w porzadku choc skrzyzowania
      robilem najgorsze w Sieradzu. Ale udalo sie. A co do innych to
      podobno brunetka jest najbardziej wporzadku i na prawde trzeba sie
      natrudzic zeby uwalic a najgorzej wiadomo Mucha popieprzony typ
      uwala nawet tych co jezdza super bo np wymysli ze ktos wychodzil na
      pasy. A co do placu...to chyba najlatwiesze co moze byc trzeba sie
      nauczyc ja mialem metode ze jak rekaw robilem od tylu to w ogole nie
      w lusterka tylko troszke krecilem i jak jest 3 pacholek od wewnątrz
      to jak widzicie ze daleko to krecic mocno a jak blisko to tylko
      troszke. Za chwile juz sie jest na prostej i tylko kierownice
      wyprostowac i looz. Wiekszy stres jest na miescie szczegolnie jesli
      jest duzy ruch a Ty masz skrecic w lewo:p przerabane :P pozdrawiam
        • Gość: DOROTKA Re: egzaminatorzy w Sieradzu IP: 83.14.199.* 13.02.08, 14:07
          Ja zdawałam swój pierwszy egzamin zaraz po świętach Bożego Narodzenia 27,12,2007
          zdawałam u faceta młody Maciej Gaj normalnie koszmar jest nie miły gburowaty
          wmówił mi że nie ustąpiłam pierszeństwa podczas gdy samochód w ogóle nie hamował
          noramlnie koszmarny facet, drugi egazamin w lutym widziałam ze u niego nikt nie
          zdawał facet jeździ micrą z nr 12 nie wiem czy to sie zmienia ale na dwa razy
          jak tam byłam on jeździł tym autem. Drugi egzamin u pana chyba Dudek starszy
          facet ale oblałam z własnej winy przyznaje sie bez bicia mam nadzieje ze trzeci
          będzie już ok.
            • Gość: Monika Re: egzaminatorzy w Sieradzu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.04.08, 13:45
              Miałam dokładnie to samo u Pana Muchy...zadawał mi pytania jakbym
              była mechanikiem :| Jak sie odezwałam że instruktor nas takich
              szczegółów nie uczy bo to nie jest wymagane to powiedział że mam
              pogonić swojego instruktora i ze powinnam to wiedziec dla
              bezpieczeństwa :| kiedy pokazywałam swiatło stopu oburzył sie kiedy
              powiedziałam "niech pan sprawdzi z tyłu czy świeci" miałam
              powiedziec "czy mógłby pan sprawdzic" :/ nawkrecał mi że raczej juz
              oblałam i ze mam jechac na łuk bo zapłaciłam za egzamin...no to
              wku..ona ze z.. a psychika przy cofaniu najechałam lekko na
              linie i dupa ! A najleszpe jest to że potem siedziałam z nim 20 min
              w aucie, smialiśmy się i gadalismy o byle czym..całkiem inny
              człowiek ! ehh mam nadzieje że za drugim razem sie uda. Powodzenia
          • Gość: nice Re: egzaminatorzy w Sieradzu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.08, 08:46
            ja również za pierszym razem trafiłam na p. Marcina Gaja -bardzo
            sympatyczny i jak najbardziej w porządku egzaminator oblałam wtedyu
            z własnej głupoty, za drugim podejsciem egzaminował mnie
            p.B.Waniewski (ehh bez komentarza).... no i 3 podejscie zdane u p.
            Agnieszki( tak się stresowałam że nie pamietam nazwiska) z Yaris nr
            3 - super egzaminatorka:)żeby wszyscy tam tacy byli....
            Pozdro dla p. Agnieszki i p. Marcina
    • Gość: siara111 Re: egzaminatorzy w Sieradzu IP: *.adsl.inetia.pl 26.05.08, 14:55
      Za pierwszym razem oblałem u Pana Tomasza S. za niebezpieczne omijanie oraz
      gwałtowny wjazd na rondo. Los chciał że za drugim razem trafiłem na tego samego
      egzaminatora, ale będąc mądrzejszym o 112 złotych nie popełniłem tych samych
      błędów co wcześniej i zdałem :) Ogólnie egzaminator bardzo sympatyczny ale
      nerwowy i lubi się czepiać, co nie przekłada się od razu na negatywny wynik, ale
      bardzo stresuje. Powodzenia zdającym!
    • Gość: paaaaaweł Re: egzaminatorzy w Sieradzu IP: *.116.202.58.kutno202.tnp.pl 30.05.08, 15:34
      ja dziś zdawałem u Pana Jaworskiego (młody, czarne włosy samochód nr17)
      Egzaminator bardzo w porządku. Nie oblał mnie, choć naprawde miał okazję. Zdałem
      za 1 razem, tremę miałem dużą, noga mi na sprzęgle trzęsła się jak szalona, ale
      wyjechałem na miasto i trema sama przeszła. Z tym Panem czułem się jak na
      zwykłych jazdach, a nie jak na egzaminie.

      Życzę, abyście trafiali na tego Pana :)
        • Gość: młody Re: egzaminatorzy w Sieradzu IP: *.free.aero2.net.pl 22.12.12, 21:51
          potwierdzam. Ja napisałem skargę na tego Pana M. Ja....go między innymi za brak minimum kultury i łódź uznała moją rację. Cały czas egzaminu mówił że jestem niedouczony a po odpowiedzi z łodzi mądrzejsi od niego poinformowali go że jednak to on jest niedouczony. WORD zwrócił mi 112 zł za unieważniony egzamin. Mój ojciec z dyrektorem oglądał nagranie z egz i powiedział że zastanawia się po co oni go trzymają w tym WORD. Wstyd, żenada i słoma z butów.....
    • Gość: kierowca ;) Re: egzaminatorzy w Sieradzu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.08, 13:08
      Ja zdawałem ponad miesiąc temu u pani Oli M. ( brunetka ) bardzo miła i sympatyczna pani. Zdawałem pierszy raz i miałem straszną treme, cały się trzęsłem... Ale im dłuzej jeździłem tym było lepiej. I udało mi się. A co do pani egzaminator to jeśliby bardzo chciała to mogłaby mnie oblac a jednak nie zrobiła tego ;) Pozdrowienia dla pani Oli ;)
      • Gość: zdruzgotana Re: egzaminatorzy w Sieradzu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.06.08, 12:09
        Wczoraj zadawałam swój kolejny egzamin w Sieradzu i stwierdzam że mam
        zajebistego pecha trafiłam na gościa nazywa się Skrzypczyk jeździłam nie jak
        wszyscy tzn wszyscy którzy zdają 45 min a 55 min a Pan do mnie ojej jeździmy
        dłużej niż powinniśmy wracamy do ośrodka no i jedziemy do ośrodka zaparkowałam
        odetchnełam z ulgą no i podchodzi do nas inny egzaminator no i co pozytywny na
        co ja z uśmiechem mam nadzieje a pan Skrzypczyk że nadzieja to matka głupich i
        powiedział ze oblałam bo jak parkowałam to koła za mocno uderzyły w krawężnik i
        że byłam zakałą na drodze bo tak gdzie było ograniczenie do 50 km/h jechałam
        42-45 km/h ciekawe jakbym jechała 52-55 km/h to by powiedział że za szybko!
        zaproponował że jak chce to on mnie może przewieść swoim prywatnym autem po
        godzinach- nie wiem czy to była propozycja korupcji czy zapłaty w
        naturze!dodatkowo jak się zdenerwowałam tym faktem iż nie zdałam i głupimi
        uwagami pana Skrzypczyka to pan mi powiedział że jak mam problem to powinnam się
        leczyć na nerwy a nie na egzamin przyjażdzać i jak mi nie pasuje to mogę sie
        przenieść do innego ośrodka egzaminowania. Czy ci ludzie przypadkiem nie powinni
        być systematycznie badani na głowe i czy nie powinni mieć przeszkolenia
        pedagogicznego? bo dla mnie to jest paranoja nie zdaje sie mimo że się nie
        stwarza zagrożenia na drodze!
      • Gość: dzasttaa Re: egzaminatorzy w Sieradzu IP: *.cdma.centertel.pl 16.09.10, 14:07
        Ja dzisiaj miałam 2 podejście za pierwszym razem nie zdałąm moj ewidentny bład wjechałam na pomaranczowym swietle po czym zaraz było czerwone, zdawałam u Pana Bobrowskiego sympatyczny Pan miło się uśmiechał... Natomiast dzisiaj u p. Muszyńskiej Brunetka) wyglada na surowa egzaminatorke ale bardzo miło było z nia jezdzic czułam sie jak na zwykłych jazdach. Zadnego błedu jezdziłam 30min. Pomijajac to ze wjechałam w duza dziure ;/ troche widziałąm ze była na to zła ale nie widziałam jej;/;/ Pozdr Pania Olę;*
        • Gość: mała Re: egzaminatorzy w Sieradzu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.10, 21:47
          Ja zdawałam 3 razy,za pierwszym trafiłam na p.Jaworskiego przemiły,wesoły,luzacki starszy pan:) niestety na palcu potrąciłam pachołek ,czyli ewidentnie moja wina;/ za drugim razem p.Daniel Kaźmierczak niby sympatyczny ale jakoś nie przypadł mi do gustu..jego poolecenia nie były jasne,i za trzecim razem p.Bobrowski -kiedy wsiadłam do auta odrazu sie do mnie uśmiechnął:) w ogóle baaardzo miły i ma fajny głos ;P zdałam oczywiście;) pozdrowienia dla p.Bobrowskiego i samochodu nr.1:*
    • Gość: gość Re: egzaminatorzy w Sieradzu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.08.08, 08:08
      Wkurzyłam się niesamowicie! 04.08.2008 miałam wyznaczony egzamin w Sieradzu.
      Wyjechałam odpowiednio wcześnie ale niestety w drodze do Sieradza (mam do
      Sieradza 60 km)wydarzył się wypadek i musiałam stać w korku- spóźniłam się 5
      min na egzamin teoretyczny nie pozwolono mi już wejść bym mogła napisać test.
      Pani w okienku powiedziała że jest to liczone jako nieobecność a oni nie uznają
      czegoś takiego jak zdarzenie losowe. Tak więc odbyłam tylko wycieczkę do
      Sieradza i z powrotem. W efekcie zażądałam zwrotu połowy kwoty za egzamin i
      poprosiłam o przesłanie moich dokumentów do WORD w Łodzi.
    • Gość: PAN KLEKS Re: egzaminatorzy w Sieradzu IP: *.vodafone.is 28.09.08, 11:38
      egzaminatorzy w sieradzu sa bardzo fajni,ja jak zdawałem na motorynke to kazał
      mi jezdzić rowerem na placu manewrowym.A jak zaliczyłem 6 pahołków to był tak
      zadowolony że powiedział "teraz prosze pojechac na miasto" i pojechalismy.ja
      kierowałem a PAN INSTRUKTOR SIEDZIAł NA BAGAZNIKU.POWIEDZIAł ZE SZCZEGóLNA UWAGE
      BEDZIE ZWRACAł NA PREDKOSC.JA JUZ OD SAMEGO POCZATKU BYłEM ZADOWOLONY,BO
      WIEDZIAłEM ZE ZDAM TEN EGZAMIN.NO CUZ PRZELICZYłEM SIE OBLAł MNIE
      PIWEMMMMMMMMMMMMMMMMMMMMMM.
      • pewniak166 Re: egzaminatorzy w Sieradzu 03.12.08, 21:07
        Ja tam trafiłem na Pana Marka Matusiaka i wrogowi go nie życze...Po prostu nie
        przypadlem mu do gustu jeździłem 59 minut,przyjechalem na plac po czym
        powiedział jednak nie zdałes:] zakreślił sobie nieumiejętnosc ocenienia sytuacji
        bezpieczenstwa na drodze,bo raz jak wymijałem miałem ok metra odstepu od mojego
        lewego lusterka,ale on bał sie ze moze sie cos stac:]
        • pewniak166 Re: egzaminatorzy w Sieradzu 03.12.08, 21:57
          Ja tam trafiłem na Pana M. Matusiaka i wrogowi go nie życze...Po prostu nie
          przypadlem mu do gustu jeździłem 59 minut,przyjechalem na plac po czym
          powiedział jednak nie zdałes:] zakreślił sobie nieumiejętnosc ocenienia sytuacji
          bezpieczenstwa na drodze,bo raz jak wymijałem miałem ok metra odstepu od mojego
          lewego lusterka,ale on bał sie ze moze sie cos stac:]
          • Gość: mal Re: egzaminatorzy w Sieradzu IP: *.ms.lnet.pl 18.04.09, 19:38
            Ja zdałem 17.04 w Sieradzu u pana Marcina Gaja. Wcześniej próbowałem w Łodzi ale
            bez powodzenia a w Sieradzu - za pierwszym razem:). Ten Gaj był średnio miły,
            bardzo oschły i taki zasadniczy "czy ma pan pytania, proszę jechać drogą z
            pierwszeństwem" itp. Żadnych ludzkich odruchów. Był też dość stresujący na
            egzaminie; bez przerwy coś pisał w zeszycie a jak za długo było cicho to
            pstrykał długopisem. Oznajmił mi też w pewnym momencie: "no już miałby pan po
            egzaminie, gdyby ten pieszy nie stał na wysepce...". Zestresowałem się jak
            cholera, bo myślałem, że znowu fail z powodu "wielu drobnych błędów", ale nie.
            Egzamin zdany z kilkoma zastrzeżeniami, ale ogólnie do przodu. Mógł się czepić
            ale koniec końców się nie czepił, więc mimo wszystko pozdrawiam serdecznie pana
            Gaja i życzę mu duuuużo dzieci:)))
              • Gość: mal Re: egzaminatorzy w Sieradzu IP: 89.108.251.* 20.04.09, 11:10
                no fakt, oni wszyscy mają świra na punkcie bezpieczeństwa: jak dojeżdżasz do
                pasów to warto się zatrzymać, nawet jak piesi stoją spokojnie i nie wchodzą na
                pasy, to samo z przejazdem kolejowym: zarośnięty trawą, widać, że od stu lat nic
                tam nie jechało, ale warto się zatrzymać. Przed każdym skrzyżowaniem bez
                świateł, nawet jak ma się pierwszeństwo warto zdjąć na chwilę nogę z hamulca i
                się rozejrzeć. I jeśli wyprzedzasz rowerzystę, to nie metr ale jak najdalej od
                niego! Pozdrawiam!
                  • Gość: M Re: egzaminatorzy w Sieradzu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.09, 13:03
                    A ja zdawałam dziś u Pani Wioletty z srebrengo yarisa 24(blondynka, kręcone włosy).. Pani egzaminator w trakcie trwania egzaminu nie była jakoś specjalnie miła, ale nie była też niemiła ani stresująca. Wydawała zrozumiałe polecenia, nie na "ostatnią chwilę" tylko odpowiednio wcześnie abym mogła na nie zareagować. Niestety nie zdałam, bo pieszy wbiegł mi na jezdnię kiedy ruszałam(straszny ból,bo to już pod sam koniec egzaminu, wracałam do ośrodka), ale nie mam jej tego za złe bo taka jest jej praca;) Kiedy wracałyśmy do ośrodka wytłumaczyła mi na czym polegał błąd, zapytała czy coś jeszcze chcę wiedzieć, odpowiedziała na zadane przezemnie pytania i powiedziała że bardzo szkoda, bo poza tym wszystko było w porządku, ale niestety musiała mnie za to oblać. Ogólnie Pani egzaminator bardzo sympatyczna, i na pewno nie oblewa "za nic", chociaż z tego co widziałam jak czekałam na egzamin nikomu w tym czasie nie udało się u niej zdać,a były to około 4 osoby. Bardzo chciałabym na nią trafić kiedy będę zdawała swój drugi egzamin, ale pewnie nie będę miała tyle szczęścia;)