remo29 28.03.05, 01:31 Tak sobie myślę, że te wszystkie hamerykańskie pościgi filmowe, to megagnioty... Link Zgłoś Obserwuj wątek
siwy-55 Re: "Ronin" mnie dzisiaj rozjechał :) 28.03.05, 08:58 remo29 napisał: > Tak sobie myślę, że te wszystkie hamerykańskie pościgi filmowe, to megagnioty.. -------------------------------------------------------------------------------- Rozumiem Twoja frustracje , piec lat temu mój pies zostal przejechany na poboczu drogi (dla pieszych i cyclistow)-do dzisiaj pies jes inwalida,czesto "chodzi" na srodkach przeciwbolowych. Obecnie zawsze gdy ide z moim Dobermanem na spacer,w kieszeni mam mój Luger z nabojem w komorze i zabezpieczony,,, jezeli jeszcze raz ktos go przejedzie ,- jest trupem na 99,99% -nie zalezy mi na tym co puzniej bedzie ze mna . PAMIETAJCIE : POBOCZA DROG SA DLA PIESZYCH I CYCLISTOW i DLA UNIERUCHOMIONYCH AUT §§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§ Link Zgłoś
kuszacy_witas Re: "Ronin" mnie dzisiaj rozjechał :) 28.03.05, 10:15 Chyba powinni Tobie cofnac pozwolenie na bron... Link Zgłoś
okrutny_mariuszek Re: "Ronin" mnie dzisiaj rozjechał :) 28.03.05, 11:02 Ktoś powinien go zastrzelić, tzn. rozjechać na oczach psa. Link Zgłoś
lena_ziemkiewicz Re: "Ronin" mnie dzisiaj rozjechał :) 28.03.05, 12:24 Pomyleńcu, trzeba było trzymać psa na smyczy, to nic by się mu nie stało. Link Zgłoś
habudzik [...] 28.03.05, 12:50 Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu. Link Zgłoś
habudzik usuwacz 28.03.05, 13:05 zamiast "usun" to podaj Policji namiary na tego psychola. Link Zgłoś
habudzik [...] 28.03.05, 12:59 Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu. Link Zgłoś
siwy-55 Re: "Ronin" mnie dzisiaj rozjechał :) 28.03.05, 13:17 Bez wzgledu co o tym myslicie-prawo bylo po stronie Psa,zostal przejechany poza jezdnia,wtedy zadowolilem sie (musialem) odszkodowaniem za leczenie mojego przyjaciela gdyz myslalem ze po dwuch operacjach bedzie jak nowy ,,,pominmy to ze to byl Pies (tez Zycie),-wyobrazmy sobie ze to bylo idace poboczem (legalnie) dziecko do np. szkoly ,a wiec ? nie odstrzelibyscie takiemu draniowi za kierownica jego lba tuz przy samych jajach ?. Jezeli chodzi o moja licencje-nie mozna jej cofnac-jak narazie nie ma podstaw prawnych do tego,a puzniej ,,,to juz nie bedzie mialo zadnego znaczenia dla mnie ________________________________________________________________________________ Link Zgłoś
habudzik Re: "Ronin" mnie dzisiaj rozjechał :) 28.03.05, 13:22 siwy-55 napisał: > Jezeli chodzi o moja licencje-nie mozna jej cofnac-jak narazie nie ma podstaw > prawnych do tego,a puzniej ,,,to juz nie bedzie mialo zadnego znaczenia dla mni > e_______________________________________________________________________________ Alez jest podstawa prawna : choroba psychiczna. Link Zgłoś
odin-2 Re: "Ronin" mnie dzisiaj rozjechał :) 28.03.05, 13:31 habudzik napisał: > siwy-55 napisał: > > > > Jezeli chodzi o moja licencje-nie mozna jej cofnac-jak narazie nie ma pod > staw > > prawnych do tego,a puzniej ,,,to juz nie bedzie mialo zadnego znaczenia d > la > mni > > > e______________________________________________________________________________ > _ > > > Alez jest podstawa prawna : choroba psychiczna. Siwy jest b.aktywnym czlonkiem org. "Djurens Rätt" (Org.Praw Zwierzat) w Szwecji ,juz dwuch chlopow podal do sadu i z pomoca swej organizacji wyglal procesy,chlopom odebrano zwierzeta i zabroniono ich posiadania na 15-cie lat,- jeden z chlopow zrobil plajte i teraz zyje z pomocy socjalnej. W szwecji angazowanie sie po stronie zwierzat nie jest uwazane za chorobe psychiczna , a Siwego milosc do psow i innych zwierzat tlumaczy jego desperacje. Link Zgłoś
habudzik Re: "Ronin" mnie dzisiaj rozjechał :) 28.03.05, 13:53 odin-2 napisał: > habudzik napisał: > > Siwy jest b.aktywnym czlonkiem org. "Djurens Rätt" (Org.Praw Zwierzat) w > Szwecji ,juz dwuch chlopow podal do sadu i z pomoca swej organizacji wyglal > procesy,chlopom odebrano zwierzeta i zabroniono ich posiadania na 15-cie lat,- > jeden z chlopow zrobil plajte i teraz zyje z pomocy socjalnej. > W szwecji angazowanie sie po stronie zwierzat nie jest uwazane za chorobe > psychiczna , a Siwego milosc do psow i innych zwierzat tlumaczy jego desperacje > . Naszczeście nie mieszkamy w Szwecji tylko w Polsce. W Polsce angazowanie sie po stronie zwierząt też nie jest uwazane za chorobe psychiczną. Za chorobe psychiczną za to i w Polsce i w Szwecji uwaza sie bieganie z nabitą bronia palna z zamiarem zastrzelenia kogokolwiek kto potrąci psa. Link Zgłoś
siwy-55 Re: "Ronin" mnie dzisiaj rozjechał :) 28.03.05, 14:46 habudzik napisał: Naszczeście nie mieszkamy w Szwecji tylko w Polsce. W Polsce angazowanie sie po stronie zwierząt też nie jest uwazane za chorobe psychiczną. Za chorobe psychiczną za to i w Polsce i w Szwecji uwaza sie bieganie z nabitą bronia palna z zamiarem zastrzelenia kogokolwiek kto potrąci psa. ________________________________________________________________________________ Nie z tego powodu "biegam z nabita bronia",jest inny powod ,-z blogoslawienstwem wymiaru sprawiedliwosci, oczywiscie gdyby moj Psiak zostal przejechany na jezdni/niechcaco , pohamowal bym sie ,rozumiem ze bylby to wypadek,ale na jezdzacych po poboczach idiotow i na dodatek gdy widocznosc jest b.ograniczona z powodu mroku i opadow,-na takich drani nie ma prawa,powinno sie ich odstrzeliwac bez pardonu,w wiezieniu kosztowali by podatnikow ciezkie pieniadze , zapomnij o Psie,wyobraz sobie ze to Twoje Dziecko zostalo na poboczu rozjechane,-jak postapisz z piratem drogowym ?,podwiniesz ogon i bedziesz reszte Twych dni zyl z swiadomoscia ze nie byles mezczyzna wtedy gdy tego od ciebie oczekiwano ?, moze spoliczkowany nadstawisz drugi policzek ?,-ja taki nie jestem i prawde mowiac gardze takimi kapciami z genitaliami w kalesonach. ________________________________________________________________________________ Link Zgłoś
karakalla Re: "Ronin" mnie dzisiaj rozjechał :) 28.03.05, 15:47 Strzelanie to może wyciąganie zbyt skrajnych konsekwencji, ale ogólnie Cię rozumiem. Link Zgłoś
miroslav.pierredolniety Re: "Ronin" mnie dzisiaj rozjechał :) 28.03.05, 15:52 Komu się tłumaczysz ? W tym debilnym kraju powinien byc nakaz posiadania broni przez obywateli . Złodzieje spod domu ukradli mi samochód ,tylko stałem i patrzylem na to jak kołek ,to był moment . Gdybym miał broń i mógłbym jej użyc to ropierd.... był tym "cfaniakom" łby . Wiem jak jeźdżą poj..... i nie uważają również na zwierzęta ,na nich też by się przydał bat . W Polsce psa ,kota czy ogólnie zwierzęta traktuje się jak rzeczy i jeszcze daleko nam do Niemców ,gdzie nie ma pobłażliwości wobec wariatów rozjeźdzajacych zwierzęta . Wiem z doświadczenia ,że jedziesz przepisowo to jest BARDZO minimalna szansa na wypadek ,a co dopiero przejechanie przebiegającego zwierzaka ,o takich przypadkach jak pies przechodzi na pasach ,to fakt widyialem na wlasne ocyz i pie..nz taksiary nawet nie zwolnil i lekko stuknal psa ,nie wspominajac . Gdzbz jakis idiota samochodem zabil mi psa w miejscu gdzie wedlug prawa nie mogl tego zrobic to w najlepszym przypadku bym idiote zatlukl . Link Zgłoś
siwy-55 Re: "Ronin" mnie dzisiaj rozjechał :) 28.03.05, 16:05 miroslav.pierredolniety napisała: Komu się tłumaczysz ? Probowalem unaocznic niektorym (nizsza rasa-podgatunek ludzki),ze zycie w oczach Boga ma ta sama wartosc,bez wzgledu na to do kogo nalezalo , ze "Nie Zabijaj" dotyczy wszystkiego co zyje ,od 24-ch lat nie jem zwlok zwierzat i na zabiedzonego nie wygladam,cholerestor jak u 20-to letniego sportowca. Wracajac do strzelania,strzele wtedy gdy sprawca bedzie mi nie znany,gdy bedzie niemozliwym pirata osadzic ,jezeli pirat bedzie mi znany-w publiczny sposob przebacze mu/jej a puzniej nasle Litwinow (u nas spec.od mokrej roboty) ,-bede mial alibi ,Ty tez jezeli wiesz kto Twoj samochod ukradl-odzaluj troche pieniedzy i posloz sie "torpeda",postaraj sie miec alibi. Pzdr. ________________________________________________________________________________ Link Zgłoś
daylight_driver Re: "Ronin" mnie dzisiaj rozjechał :) 28.03.05, 18:24 Tak, już widzę, jak strzelasz do uciekającego auta i do razu trafiasz kierowcę w czuły punkt. Albo trafiasz, dajmy na to, w tylną półkę, a wysiada z niego 2 gigantów (mogą być nawet i ci Litwini) i co wtedy? Zastrzelisz ich? Uciekniesz? Poszczujesz psem? Czy posrasz się? Poza tym — uważam, że łażenie z psem po drogach specjalnie dla zastrzelenia tego, kto go przejedzie wg mnie wymaga leczenia. Zaraz pewnie napiszesz, że mieszkasz w takim zadupiu, gdzie prąd na drutach zawraca a psy… nieważne co i to jedyne wyjście, ale… Link Zgłoś
siwy-55 Re: a kundel byl na smyczy? 29.03.05, 09:50 mar_elx napisał: > bo jak nie, bo dobrze mu tak! ... nie wiem czy kundel byl na smyczy-nie widzialem Cie w realu , a do twego poprzednika ; niewiele wiesz o strzelani i o broni tez niewiele - w zasadzie kierowca w takim przypadku stara zjechac z powrotem na jezdnie - ten czas mi wystarczy , uczestniczyles kiedys w tzw. "field shooting" ? , jezeli tak to wiesz ze zdaze, ze pirat bedzie bez szans . Wiele krytyki pod moim adressem tu padlo,-umocnilo to mnie w moim przekonaniu ,ze ci co zabijaja nie zasluguja na zycie !!! . ________________________________________________________________________________ Link Zgłoś
ant777 a prospos "Ronina"... 29.03.05, 07:38 Jak oglądam filmy to lubię przewidywać scenariusz. Im lepiej przewidzę scenariusz, tym gorszy film. Co do postaci typu "kto umrze a kto nie" raczej się nie myliłem. Ale była taka scena jak Pegout 406 goni w tunelu BMW i do pościgu włącza się policja chyba P307 (który później się rozbija). Żałowałem że w pogoni za tym BMW nie wyprzedzili gliniarzy. Było by śmiesznie. Link Zgłoś
rraaddeekk Re: a prospos "Ronina"... 29.03.05, 12:48 Szokująca była ścieżka dźwiękowa. Silnik Audi S brzmiał jak silnik ścigacza-motocykla. Chyba coś się chłopakom od dogrywania ścieżki audio popieprzyło. Link Zgłoś