Gość: Michal
IP: 194.230.193.*
16.07.02, 13:06
Obecnie przebywam w Genewie.Fajnie sie tu mieszka. Miasto ladne jest co
zwiedzac.Przy wiezdie pobieraja oplate 40frankow za viniete roczna z
korzystania z autostrad.Ciekawostka miejcie w kieszeni 30 euro to jest
odpowiednik 40frankow.Panowie celnicy bardzo uprzejmie zadaja odrazu
30euro,mialem w kieszeni 100 dalem i dostelem z powrotem 100 frankow i
podziekowano i jechac szybko bo kolejka sie z tylu zrobila.Dopiero wdomu sie
ocknolem ze dziabneli mnie na 15frankosow.Taki dzadzius w Bazyleji na
przejsciu wszystkich wali po kieszeni.Niemcy tez dali sie nabrac,kazdy nikt
nie zdjesobie sprawy taki nobliwy starszy pan w mundurze sluzby
granicznej .On niezla kase zbija w ciagu dnia.To tak na marginesie dla tych
co jada do Szwajcarji.Pogody tu niema pochmurno i czasami pada.Zaraz pedzimy
do Francji troche pozwiedzac.Jescze jedna ciekawostka w olbrzymim eleganckim
sklepie o maly wlos kieszonkowa baba by mnie obrobila.Taki maja sposob,stoi
za Toba jak rozmawiasz.Poczulem bliskosc drugiego czlowieka ,moja reka
blyskawicnie skoczyla do bocznej kieszeni juz zamkniecie bylo beyszelestnie
otworzone,a baba zaowalowana jak muslimka noge dala pomiedz stoiska z
odzieza.Patrze z drugiego konca wychodzi spokojnie dziewczna i wychodzi,a to
byla ta zaowalowanacholera.Zwiala ale kasy nie wziela,wygladalbym jak
Zablocki na mydle.Nawet tam pozniej sie dowiedzialem ze na wakacje zjezdzaja
najlepsi kieszonkowcy z calej europy.Panowie trzymac sie za kieszenie.
Pzdr.Michal