22.08.05, 00:37
Dlaczego jeżdżąc po polskich drogach ma się wrażenie wiecznej walki,a np.w
Niemczech nie ma się tego wrażenia?
Obserwuj wątek
    • skyddad Re: Wyścigi? 22.08.05, 01:04
      Witaj Roll,
      poruszyles ciekawe zjawisko,osobiscie juz to dawno zauwazylem i tlumaczyc
      trzeba to brakiem szacunku dla prawa,poszanowania przepisow oraz brakiem
      kultury wspolzycia.W ludziach wyzwalaja sie najnizsze instykty. Kto silniejszy
      ten lepszy.Jezeli sie wytwarza luka na szosie to wszyscy wala w nia rowno,nikt
      sie nie oglada tylko kazdy jest na swoim podworku i ma wszystkich gdzies.
      Tego zjawiska nie uswiadczysz w krajach zachodnich,gdyz kazdy w spokoju laickim
      oczekuje swej kolejki,to jest wlasnie demokracja.Dlugo sie bedziecie jej uczyc.
      Pzdr.Sky.
    • emes-nju Re: Wyścigi? 22.08.05, 09:51
      I w Polsce i w Niemczech sa normalni i nienormalni kierowcy. Proporcje sa tylko inne. Mysle, ze u nas wciaz pokutuje mentalnosc nabyta przez pokolenia "zniewolonych" - kazde naruszenie przepisow, to walka z rezimem, a kazde ich przestrzeganie, to kolaboracja. Niemcy ucza sie postaw obywatelskich "troche" dluzej niz my...
      • maruda.r Re: Wyścigi? 22.08.05, 10:39
        emes-nju napisał:

        Mysle, ze u nas wciaz pokutuje mentalnosc nabyta przez pokolenia "zniewo
        > lonych" - kazde naruszenie przepisow, to walka z rezimem, a kazde ich przestrze
        > ganie, to kolaboracja.

        ****************************


        Co w takim razie powiedzieć o 20 i 30-latkach, których kontakt z tamta
        rzeczywistością był siłą rzeczy niewielki, a którzy jeżdżą jak wariaci?

        Istnieje również spory odsetek osób starszych, którym akurat reżim nie
        przeszkadzał w osobistej kulturze.

        Więc chyba nie trauma PRL-u jest tu decydującym czynnikiem.

        • emes-nju Re: Wyścigi? 22.08.05, 11:01
          Czy ci 20-30 latkowie nie maja przypadkiem rodzicow?

          Brak poszanowania dla prawa nie musi byc ostentacyjny. Dziecko jest np. przeprowadzane na czerwonym swietle bo nic nie jedzie. Tatus/mamusia nie czeka specjalnie na czerwone, zeby dziecku pokazac jak bardzo olewa przepisy - on/ona olewa je bez zastanowienia, a dziecko sie tego uczy. Potem dochodzi jazda bez pasow bo niedaleko. Potem dziecko zauwaza, ze mozna jechac znacznie szybciej niz pokazuja znaki. Itp., itd.

          Poziom poszanowania prawa i zasad wspolzycia to nie jest efekt traumy po PRL. Polacy przez ladnych kilkaset lat uczyli sie, co najmniej, biernego oporu wobec najezcy. Do teraz (patrzac na nasze elyty specjalnie sie nie dziwie!) pokutuje podzial na ONI (wladza) i my (spoleczenstwo). Skoro, postrzegana jako wroga, wladza ustanawia przepisy, to trzeba je lamac - to jest postrzegane jako postawa obywatelska, albo przynajmniej jako normalne zachowanie. A ktos, kto np. zadzwoni na policje z donosem na kogos, kto lamie przepisy jest postrzegany jako kolaborant, donosiciel itp. Przez policjantow tez...
          • swoboda_t Re: Wyścigi? 22.08.05, 17:07
            A tak w oóle, to 20-30 latkowie szaleją również na zachodzie, co znajduje
            zresztą odzwierciedlenie w stawkach ubezpieczeń itp.
          • maruda.r Re: Wyścigi? 22.08.05, 20:01
            emes-nju napisał:

            > Czy ci 20-30 latkowie nie maja przypadkiem rodzicow?

            ********************************

            Pewnie, że mają. Tyle, równolatkowie ich rodziców potrafią być normalni.

            Nie doszukiwałbym się lekceważenia prawa przez szary ogół, a raczej przez
            administrację centralną i samorządową. Przez piętnaście lat nasza biurokracja
            nie potrafiła zorganizowac nawet kilku kilometrów czegoś, co można by nazwać
            drogą. Polityk centralny czy powiatowy wciąż żyje w przekonaniu, ze jest panem
            władcą, a pieniądze biorą się znikąd. Przeciętny urzędnik wciąż nie ma poczucia
            służby społeczeństwu i nie rozumie, kto go utrzymuje. Stąd m.in. przeputanie
            pieniędzy na drogi, stąd korupcja w policji itp.

            Dlaczego szary obywatel ma przestrzegac prawa skoro widzi, że państwo go nie
            przestrzega?

            Jak ma się czuć szary obywatel jadący 100kmh, jeżeli wyprzedza go konwój borówek
            na światłach eskortujący pijanego pryncypała. A takie zjawisko obserwowano np.
            15 bm. na trasie Jurata-Warszawa. Zjawisko przemieszczało się środkiem drogi
            krajowej nr 7 z prędkością 170 kmh.

            Przeciętny obywatel czuje się wtedy jak wydymaniec. Niektórzy to odreagowują.



            • emes-nju Re: Wyścigi? 23.08.05, 10:09
              Nic dodac, nic ujac!

              Nasza waaadza w zaden sposob nie odciela sie od, mocno przez lata "wdrukowanych", bolszewickich korzeni (wywadzacych wprost od carskich urzednikow). Wciaz jest robiaca co chce waaadza i reszta. Skutki widac...
    • dr.khan Re: to ma podloze glebsze 22.08.05, 10:15
      to jest zwiazane z tzw slowianskim bolem istnienia
      to syndrom powszechnie wystepujacy w Polsce
      objawiajacy sie skrajnymi postawami
      typu "musze byc najszybszy" niewazne gdzie jade
      lub "a na zlosc pojade 40km/h lewym pasem niech sie nauczy ze nie bedzie mnie
      wyprzedzal"

      na zmiane mentalnosci potrzeba kilku pokolen i wiele roznych programow
      edukacyjnych
      ale nade wszystko normalnych drog i normalnych cen benzyny i aut !
    • zaq26 Re: Wyścigi? 22.08.05, 11:17
      dodałbym jeszcze coś od siebie - ostatnio nastąpiła gwałtowna obniżka cen aut
      używanych. w efekcie oprócz ludzi normalnych do aut dorwało się mnóstwo
      buractwa oraz młodzieży. stąd tak dramatyczny upadek kultury na drodze.
      młodzież za 2-3 lata się uspokoi, nauczy dobrze i spokojnie jeździć, burakom
      niestety już tak zostanie....
      zauważyłem jeszcze jedną zależność. im wyższe ceny paliw tym spokojniej ludzie
      jeżdżą. chyba oszczędzają (ja też jakoś ostatnio 100 nie przekraczam i jakiś
      taki bardziej wyluzowany jestem za kierownicą). też to zauważyliście??
      • maruda.r Re: Wyścigi? 22.08.05, 19:34
        zaq26 napisał:

        > dodałbym jeszcze coś od siebie - ostatnio nastąpiła gwałtowna obniżka cen aut
        > używanych. w efekcie oprócz ludzi normalnych do aut dorwało się mnóstwo
        > buractwa oraz młodzieży.

        *********************************

        Ejże, nie raz widziałem, że jedynym roztrącającym przechodniów na pasach był
        bogaty 50-latek w nówce z salonu, podczas gdy buraki w leciwych golfach
        normalnie zatrzymywały się pozwalając pieszym spokojnie przejść.



    • mejson.e Kasa 22.08.05, 11:20
      To jest związane wyłącznie z bezkarnością.
      Te same polskie orły w Niemczech jeżdżą grzecznie, bo się boją kary.
      Z kolei Niemcy w Polsce potrafią piratować, bo ... tutaj można.

      Pozdrawiam,
      Mejson
      --
      Automobil
      Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
      • 1adarek Re: Kasa 22.08.05, 11:49
        Masz zdecydowana racje- jesli za przekroczenie o 25km/h ograniczenia grozi ci automatyczna utrata prawka na 1 mies to bedziesz jezdzil powoli bez wzgledu czy to lubisz czy nie- tak jest w Krainie Kangurow i Misi Koala
        • lklimecki Re: kasa+kara+mentalność+kiepskie drogi+ itd. 22.08.05, 12:05
          ...i coś od siebie: ze wszystkim się zgadzam (w szczególności te dwa ostatnie posty)..i jeśli to wszystko pozbierać razem ..to przyczyna dzisiejszego 'obrazu' polskich dróg wydaje się być wyjaśniona!!! ..mam 24 lata i sam jeżdże jak 'najbardziej poprawny niemiec'..i chyba nawet zauważam, że może idzie w stronę lepszego ..że jest coraz więcej ludzi, którzy potrafią się utrzymywać z pr.70 km/h za Tobą w równej odległości (czyli NIE ZA BLISKO!!)To 3 lata temu było większą rzadkością (wg. mnie oczywiście) Pozdr wsz.
          • typson Re: kasa+kara+mentalność+kiepskie drogi+ itd. 28.08.05, 23:45
            fakt, jestem odrobine starszy, jezdze od 17go roku zycia i widze, ze idzie ku
            lepszemu. Jednak prawda jest to co napisal mejson - przynajmniej po czesci. Na
            zachodze te same scigacze juz jezdza grzecznie. Tylko, ze u polakow jadacych
            przez niemcy pojawia sie kwestia nieuchronnosci kary a u niemcow jest to jednak
            wrodzone poczucie poprawnosci. Wlasciwie nabyte a nie wrodzone, bo mam
            szwagierke na stale mieszkajaca w D i widze jak pozytywnie sie zmienia jej osobowosc
    • chris62 Re: Wyścigi? 22.08.05, 12:46
      Ale tu dużo głosów wychwalających Niemców, to sobie tam pojeździjcie.
      Jechałem 150 w miejscu gdzie dozwolone było 120 środkowym pasem a ten szwab mnie
      strąbił jakby lewego pasa nie miał a mnie się nie uśmiechało pakować między 2
      TIRy które pod tą górę nie mogły jechać szybciej jak 50 km/h i to ma być ta
      niemiecka kultura jazdy?
      Tak czy inaczej zjechałem na prawy pas jak wyprzedziłem te TIry to jeszcze
      mądrala coś pokazywał na prawy pas w moim kierunku jakby sam jechał lepiej.
      A wyścigi są wszędzie w Europie tyle tylko, że nie w centrum miasta jak to w
      Polsce bywa.
      • habudzik Re: Wyścigi? 22.08.05, 14:01
        chris62 napisał:

        > Ale tu dużo głosów wychwalających Niemców, to sobie tam pojeździjcie.
        > Jechałem 150 w miejscu gdzie dozwolone było 120 środkowym pasem a ten szwab mni
        > e
        > strąbił jakby lewego pasa nie miał

        Może on trabił i krzyczał po swojemu : " Gdzie pędzisz debilu , tu mozna tylko
        120km/h "
        • chris62 Re: Wyścigi? 22.08.05, 16:06
          > Może on trabił i krzyczał po swojemu : " Gdzie pędzisz debilu , tu mozna tylko
          > 120km/h "

          tak a potem sam pojechał jeszcze szybciej...
      • swoboda_t Re: Wyścigi? 22.08.05, 17:17
        Tez miałem podobną sytuację w DE, tylko że byliśmy na lewym pasie(kierował
        znajomy). Przed nami kilka samochodów jechało jednostajnie (ca. 120) w
        niewielkiej odległości, auta na prawym minimalnie wolniejsze. Duży ruch. Z tyłu
        nadjechał czarny pasek variant (ulubione w rzeszy auto służbowe) i dawaj
        ksenonami. Świecił i świecił, siedział nam na zadku. Było to całkowicie
        bezsensu, widział przecież, że przed nami i tak ma zajęte. Znajomy zjechał, a
        ten przesunął się obok nas do przodu i usiadł na tyłku następnemu, potem
        następnemu itd. aż trochę się poluźniło i reszta zjechała na prawo-pojechał
        przed siebie góra 20 km/h szybciej niż wszyscy. Z trzymaniem przepisowej
        prędkości na autostradach to też nie tak znowy ściśle-zwykle jedzie się jakieś
        20km/h więcej, chyba, że jest bardzo ciasno. Swoja drogą, jedną z przyczyn
        takiego a nie innego stylu jazdy w Polsce jest stan infrasktruktury. Na
        nierównych, zatłoczonych i źle oznakowanych drogach jedzie się w napięciu, co
        mozę prowadzić do agresywnych zachowań, nieuświadomionej chęci pokazania kim
        sie to nie jest itp. Autostradami jedzie się dużo bardziej na luzie.
        • rop5 Re: Wyścigi? 23.08.05, 11:02
          A może był to Turek lub wąsaty rodak?
        • typson Re: Wyścigi? 28.08.05, 23:48
          tez mialem takie sytuacje ale byc moze panuje tam zasada - ustap lewy pas
          szybszemu. Poza tym spotykalem sie z takimi zachowaniami tylko w DDR - byc moze
          przypadek, choc podejrzanie pasuje mi to do naszych komuszych nalecialosci
      • ktbb Re: Wyścigi? 22.08.05, 19:59
        A to było w prawdziwych niemcach czy byłym NRDówku?
    • latamnisko Re: Wyścigi? 22.08.05, 17:27
      akurat Niemców to nie stawiałbym za przykład... co prawda jeżdżą w miarę
      przepisowo ale jak już wjadą na odcinek bez ograniczeń to zaczyna się wielki
      wyścig zbrojeń czyli kto mocniejszy ten pierwszy, a ostra jazda dla niektórych
      okazuje się zbyt ostra (vide np turbo rolf)
      • piotrpilinko Re: Wyścigi? 22.08.05, 18:26
        To już róznie bywa. Często zdarza się, że mrugają chwilę kierunkowskazem i ładują się sąsiedni pas (niezależnie od różnicy prędkości), przez co jazda 170km/h może być bezsensowna, kiedy co kilkadziesiąt sekund trzeba zwalniać do 110-130 km/h. Dlatego lepiej (albo raczej: oszczędniej) trzymać te 130km/h... Natomiast Polacy często ładują się na lewy pas bez kierunkowskazu...
    • misiek4111 Re: Wyścigi? 23.08.05, 20:35
      Tak jak już ktoś napisał, powtórzę, że główną przyczyną stylu jazdy Polaków
      jest bezkarność. Drogówka pracuje w stylu już "nieaktualnym", co daje staje z
      radiowozem i suszenie, gdy najbardziej "zainteresowani" wiedzą o tym 5 km
      wcześniej (CB, antyradary). Cywilne patrole to iluzja, mają bardzo
      charakterystyczne auta (F.Focus, Skoda Octawia itp.). Jednak przy odrobinie
      wprawy można ich rozpoznawać choćby po białych czapach na desce rozzielczej czy
      ubranych żółtych kamizelkach, nie mówiąć o charakterystycznym wyglądzie typów
      jeżdżących nimi (tajniaki znane choćby z Kapitana Klossa). Porównajcie z
      cywilnymi radiowozami w Niemczech, a pękniecie ze śmiechu. Poza tym policjanci
      sami radiowozami nie przetrzegają przepisów, po pracybardzo często jeźdżą po
      pijanemu (bezkarność aż do spowodowania wypadku). Fotoradarów jest bardzo mało,
      robią zdjęcia tylko od przodu (co z piratami na motocyklach?)
      O korupcji nie wspomnę. W efekcie znam osobiście piratów drogowych, którzy
      najdalej po miesiącu nazbieraliby 24 pkt., gdyby policja była skuteczna.
      No i przykład z góry. Pijani sędziowie itp. Przykład prokuratora Olejnika też
      jest wymowny. Auto jechało 160 km/h, ani on ani kierowca nie mieli pasów,
      prokurator nie reagował na tak drastyczne łamanie prawa. Albo pamiętacie jak
      kierowca Oleksego wiózł go do pracy, czy ktoś poniósł konsekwencje? Albo jak
      kierowca Krzaklewskiego uciekał przed Policją, a on sam zezna później w sądzie,
      że w tym czasie spał. Chyba starczy przykładów.
      Oczywiście zawsze wysuwany jest argument o braku środków, jednak w lipcu
      pojeździłem trochę po Litwie, kraj biedniejszy niż Polska, ale udało się
      wyegzekwować przestrzeganie przepisów na tyle, że jeździ się dużo spokojniej.
      Cyrk zaczyna się po przekroczeniu granicy w Budzisku.
      Pzdr.
      • typson Re: Wyścigi? 28.08.05, 23:51
        to polska ma najnizsze PKB na glowe wsrod krajow przyjetych do UE
    • roll Re: Wyścigi? 28.08.05, 23:29
      Wczoraj zrobiłem trasę GDAŃSK-MILÓWKA/K ŻYWCA.Walka trwała na całej trasie.Moja
      opinia to -polskie drogi.Tam gdzie się da to "ile fabryka dała" bo za chwilę to
      droga polna szer.6 m i 126p za autobusem lub wertepy a"la Paris-Dakar.Horror.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka