nawalony_listonosz
12.12.05, 18:05
Co o tym sądzic?
Miałem wczoraj kolizję, koleś wjechał we mnie specjalnie bo nie chciałem go
wpuścić z podporządkowanej i uciekł. Dobrze że skończyło się na pękniętym
zderzaku. Zapamiętałem numer fagasa i zgłosiłem to na policję, ale nie miałem
swiadków (tak myślałem). A dziś dzwonią do mnie z policji, że zgłosiła się
jakaś baba, która świadczy na moją korzyść. I koleś bedzie miał sprawę w
sądzie. Według mnie to troche nienormalne, że tak sama, bez niczego się
zgłosiła. Ja bym się nie zgłosił. A jeżeli ona coś potem ode mnie będzie
chciała? Albo co gorsza jest chora psychicznie? Co o tym sądzicie? Już bym
wolał nie mieć żadnych świadków niż takiego.