favorytka
16.12.05, 07:56
witam mistrzów kierownicy ;)
(szczególnie tych o smochodach długości powyżej 4m bo mniejszym to nie sztuka)
mam taką sytuację: wjazd pod kątem 90 stopni do bramy z ulicy szerokości
ok.4m (5,5m minus zaparkowany samochód sąsiada) w bramę 2,1m (dwuskrzydłową,
otwieraną pod kątem 90 stopni, może być do środka ale to ją o kilka cm
zawęża) czyli w tunel ok. 1m, za nim wąskie podwórko, po jednej stronie płot
sąsiada
mój samochód z lusterkami ma ponad 1,9m szerokości
czy mielibyście ochotę tak się gimnastykować i czy według Was jest to możliwe
bez kilkukrotnego cofania i wykręcania, dodam że lakier na samochodzie i
bramie powinien zostać nieuszkodzony
taką gimnastykę funduje mi mój "uprzejmy i kulturalny" sąsiad parkując
równiutko naprzeciwko mojej bramy, nawet gdy ulica jest pusta i mógłby stanąc
te 2 metry dalej co załatwiałoby sprawę
Proszę go o przestawianie samochodu ale już mi się to nudzi, tym bardziej że
zamiast przestawić zaczyna mnie pouczać, że on by bez trudu zaparkował i tak
w ogóle to robi mi uprzejmość
według mnie to jest utrudnianie wjazdu nie wiem czy z bezmyślności czy ze
złośliwości
co Wy na to?