Dodaj do ulubionych

Suzuki Swift 1.25 DDiS GS - minitraktor

24.02.06, 11:26
Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
Obserwuj wątek
    • blond_inka Ha ha ha ha 24.02.06, 19:11
      Przecież od lat małe Suzuki z benzynowymi silnikami nie narzekały na nadmierny
      apetyt i do dzisiaj słyną z ekonomicznej eksploatacji. Jednak czas robi swoje.

      Ekonomiczna eksploatacja Swifta??? Ha ha ha moj pali 10l/100 w miescie :-)
      • piotrpilinko Re: Ha ha ha ha 24.02.06, 19:24
        No to masz poważny problem albo z autem, albo ze swoją techniką jazdy (no, może jeszcze z "chrzczonym" paliwem). Liana - znacznie cięższa od Swifta (ze mną ponad 1200 kg) i z mocniejszym silnikiem nie przekroczyła 9 l/100km przy mrozach -20 stopni Celsjusza i "trasach" rzędu 3-5 km (przy czym zapewne sporą część paliwa została pożarta w czasie rozruchu kiedy spokojnie obdrapywałem szyby z lodu)...
        • yacax Re: Ha ha ha ha 16.03.06, 07:12
          Nie rozgrzewa się silnika na postoju, kierowco od siedmiu boleści... Lepsze
          smarowanie o optymalne rozgrzewanie zapewnisz podczas jazdy.
          • literka_m Re: Ha ha ha ha 16.03.06, 07:37
            > Nie rozgrzewa się silnika na postoju, kierowco od siedmiu boleści... Lepsze
            > smarowanie o optymalne rozgrzewanie zapewnisz podczas jazdy.


            kierowco, podaj choc jeden argument, dlaczego podczas jazdy jest lepsze
            smarowanie o ogrzewaniu nie wspomne (kiedy to obieg zimnego powietrza chlodzi
            ci chociazby miske olejowa).
            jedyny znany mi argument o nierozgrzewaniu silnika na postoju to zwykla
            ekologia: silnik bierze ogromne ilosci paliwa a samochod nie jedzie nawet o 1
            metr. zwyczajnie sie nie oplaca
          • piotrpilinko Bosssko 16.03.06, 07:47
            To teraz odrap mi szyby przy minus 20 stopniach C bez uruchamiania nawiewu na
            przednią. Po 2-3 minutach lód sam spływa z przedniej szyby... No chyba, że
            preferujesz jazdę wyglądając przez lufcik czołgu... Ceną jest koszt paliwa,
            które jest pożerane przez zimny silnik...

            Swoją drogą zawsze czekam te pół minuty od uruchomienia silnika zanim ruszę,
            przez co:
            - nie mam problemów z ubywającym olejem (od wymiany, do wymiany jest go tyle
            samo),
            - nie mam problemów z silnikiem.
      • rrybick Re: Ha ha ha ha 27.02.06, 09:03
        To dziwne mój Swift Gti przy normalnej jeździe potrafi spalić jedynie 7 litrów
        na setkę. Aby uzyskać twój wynik muszę nieźle wciskać pedał gazu. Kolega jeżdzi
        swiftem 1.0 i mu autko spala około 6 maks 6,5 na 100 km. Co innego terenówki
        ale to nie o nich jest ten wstęp.
        Pozdrawiam
        Robert

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka