Gość: Jooreck Psiajucha
IP: 82.139.47.*
03.09.06, 22:23
Witam wszystkich. Ostatnio zauważyłem na drogach, a raczej na osiedlowych
parkingach nowy typ kierowcy-"działkowicz". Wiek-ok. 50-65 lat. Typy
samochodów : Lanos, Thalia, ostatnio Logan. Samochody nowe z
salonu,wykremowane tanimi pastami, bardzo zadbane,wypielęgnowane, w środku
pokrowce z Tesco(po pokrowce poszedł z żoną i gazetką Tesco w ręku,żeby
zlokalizować stoisko),kołpaki z supermarketu-wybierał 2 godziny. Kołpaki
kupował w Kauflandzie bo były 2 zł tańsze.Kupując auto kierował się
wielkością bagażnika(!) i spalaniem. Jak mu będzie palił 6,34 l/100 zamiast
6,12 l- tak jak jest w katalogu- jedzie do serwisu na regulację. Nigdy nie
wykorzysta bagażnika, przebiegi ma symboliczne, więc spalanie też powinno być
na drugim planie.Może stać i patrzeć na swoje cudo godzinami. Często jeżdzi w
kapeluszu, nigdy nie pali w aucie i nie pozwala innym na to.Jadąc drogą
patrzy tylko na jezdnię , nie odrywając oczu. Możecie obok niego rzucać
granaty-nic to nie da.Nie obejrzy się.W ogóle nie reaguje na innych. Po
wyjeżdzie z myjni , z lupą ogląda , czy na karoserii nie ma żadnego
pyłku.Raczej nie podróżuje dalej,niż w obrębie własnego miasta.Czasami jedzie
na grzyby.Parkując pod domem(rzadki przypadek)wynosi w torbie pół układu
elektrycznego(przed złodziejami).Samochód jest dla niego opium. Jak by ktoś
niechcący zarysował jego cudo-może mu w szale wydrapać oczy.Wysiadając na
stacji paliw-zamyka drzwi i dodatkowo sprawdza szarpiąc za wszystkie klamki,
czy zamknął dokładnie.Macie jakieś dodatkowe spostrzeżenia?