Co za licho - pomóżcie

IP: *.poczta / 10.1.22.* 16.06.03, 16:28
Witajcie jeżdżę Hyundaiem Accentem szczęśliwie już kilka lat i 220 000tys
km nim przejechałem. Nigdy mnie nie zawiódł ale ostatnio coś mu odbija. Przed
miesiącem przy normalnym ruszaniu nie dodałem wystarczająco gazu i samochód
mi zgasł ( no nic zdarza sie ), ale gdy chciałem go uruchomić ponownie
odmówił mi posłuszeństwa. Postał jakieś dwie godziny i zapalił normalnie.
Przed wczoraj znów podobnie podjeżdżałem pod krawężnik i znów to samo,
chciałem odpalic ale nic, poszedłem do niego wieczorem i zapalił jak nic.
Co jeszce mogę pomóc , jak nie chciał odpalać to wydawało mi sie , że
pompka paliwowa w zbiorniku nie pracuje, niestety nie udało mi sie tego
ustalic na 100%. O autko do niedawna dbałem mocno, teraz z braku kasy trochę
rzadziej odwiedza ASO. Nie zmieniałem od jakichś 60 tys km filtru paliwa i od
30 tys km powietrza , ale to chyba raczej nie to to. Codziennie mam pietra
jadąc do pracy , gybym zatrzymał sie na Puławskiej i autka nie mógłbym
odpalic to spowodował bym korek z 10 km. A tu w perspektywie wyjazd urlopowy.
Bedę wdzieczny za wszelkie wskazówki i porady PZDR - Maciek
PS. rok temu zmieniłem świece i kable wysokiego napięcia.
    • Gość: Doki Re: Co za licho - pomóżcie IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 16.06.03, 17:52
      Stawiam na odpowietrznik w korku wlewu paliwa. Nastepnym
      razem jak nie zechce zapalic, odkrec korek. Jesli
      uslyszysz, ze bylo w zbiorniku podcisnienie (syk
      wpadajacego do zbiornika powietrza), masz diagnoze.
      • zjw Re: Co za licho - pomóżcie 16.06.03, 17:56
        Może to paliwo.
      • Gość: Maciek Re: Co za licho - pomóżcie IP: *.poczta / 10.1.22.* 17.06.03, 09:31
        Co do paliwa, tankuje od kilku lat na Neste lub Shelu i jakoś nigdy problemów
        nie miałem. Co do braku odpowietrzenia to wydaje mi sie to mało prawdopodobne,
        ale zobaczę. A mało prawdopodobne dlatego, że podcisnienie powinno wytworzyc
        sie wówczas gdy jadę na trasie i tego paliwa sporo ubyło a powietrze nie
        dochodzi, lub gdy mam zatankowane pod korek i jest mało powietrza w zbiorniku
        ale może źle myslę. Paliwa na razie nie będę zmieniał, ale przyjrzę się temu
        podciśnieniu. W dalszym ciągu czekam na porady - Dzięki za powyzsze - PZDR -
        Maciek
        • Gość: Edek Re: Co za licho - pomóżcie IP: *.studiokwadrat.com.pl 17.06.03, 10:01
          Raczej nie podcisnienie. Zakladam, ze silnik ma wtrysk. Jezeli tak, to w
          zbiorniku paliwa jest podcisnienie, wiec jest i syk, o ktorym mowa powyzej.
          Proponuje dokladny (slownie: dokladny) obglad wszystkich rurek przy
          przepustnicy i kolektorzy dolotowym. Pisze dokladny, poniewaz niektore
          szczeliny sa zamkniete w spoczynkowym polozeniu silnika i ich nie widac. Po
          poruszeniu przy duzym obciazeniu szczelina moze sie otworzyc (tak mialem w
          mojej mazdzie - szukalem przez miesiac) poniewaz silnik obraca sie na
          poduszkach. Silnik lapie wtedy falszywe powietrze i sterowanie "glupieje". Nie
          wiem czy peknieta rurka moze dac taki objaw, ale sam przyznasz, ze jest ich
          czarodziejska ilosc, wiec zapewne i tak nikt nie wie jak to dziala ;-)
          • Gość: Hiszpan Re: Co za licho - pomóżcie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.06.03, 10:17
            Kolega miał ciekawą sytuację z Oplem Astra. Po nagrzaniu silnika do około 40C
            silnik gasł i niedawał sie uruchomic przez około minutę. Po minucie zapalał bez
            kłopotu i jechał dalej. Okazało się , że uszkodzony był moduł zapłonowy i to on
            głupiał przy tej temperaturze. Wszystko wyszło na jaw dopiero jak się
            zamieniliśmy modułami na kilka dni. Usterka praktycznie nie do wykrycia w
            serwisie.

            PZDR!
Pełna wersja