Dodaj do ulubionych

Czym jechaliscie do slubu, pozerzy?

19.08.03, 20:04
Dotarlem do pracy magisterskiej, ktora zajmuje sie zaleznoscia samochodu, ktorym badani jechali do slubu a ich pozyciem malzenskim.
Wnioski z grubsza sa takie, ze im lepszy samochod tym wiekszy procent rozwodow i po krotszym czasie malzenstwa.
Mnie osobiscie smieszy, gdy taka "mloda para", ktorej nawet nie stac, zeby sobie kupic za swoje sukienke i garnitur, jedzie do slubu luksusowym Mercedesem
albo BMW. No bo przeciez trzeba sie pokazac sasiadom, ze jak to, nas nie stac? Co bedziemy jak buraki jechac Lanosem albo nie daj Boze isc pieszo.
Np. taki moj kolega z pracy z domu narzeczonej do kosciola mial 500 m, ale oczywiscie pozer jechal ... BMW. No bo co sasiedzi powiedza. Objechali blok dwa
razy i z piskiem opon zajechali przed kosciol. Panna mloda to az sie posikala z tego kuksusu, a jej kolezanka az zemdlala z zazdrosci.
I co taki kutas sobie mysli. Ze ktos go bedzie szanowal, bo sobie do slubu pojchal beemka? Sam chcial i sie doigral. Juz nie jest mezem, bo zona go puscila w
trabe. NIe dziwie sie, bo co sie bedzie z pozerem zadawac.
Najbardziej mnie smiesza te resestracje, ktore zakaldaja te debile. Z tylu Jasiu, z przodu Stasia, a juz niedlugo z tylu Zenek, z przodu Franek. I co sobie takie
fagasostwo mysli. Ze to jest cool? Ze kogos to obchodzi ktos sie z kim zeni? Kto ma wiedziec ten wie, na ch.. o tym wszedzie trabic?
Policja powinna takim debilom zabierac prawo jazdy za jazde pojazdem bez tablic rejestracyjnych. Czy ktos slyszal o takim przypadku?
Obserwuj wątek
    • Gość: Marek Re: Czym jechaliscie do slubu, pozerzy? IP: *.atlanta.ga.us 19.08.03, 20:35
      Wlasnym samochodem - w tym czasie mialem Hyundai'a Pony -
      nie lubie udawac kogos, kim nie jestem.
    • Gość: robert Ładą S1500 IP: *.acn.pl 19.08.03, 20:37
    • Gość: Darek Re: Czym jechaliscie do slubu, pozerzy? IP: *.eyrkonaeac01.dialup.ca.telus.com 19.08.03, 20:56
      1...Do pierwszego (slubu) Ojca Polonezem,
      2...Do drugiego (slubu) kazdy osobno,ja-Ford Escape,zona Nissan Altima,
      3...Do....-mysle ze na tym koniec.(???)
    • krakus.mp Białym Poldkiem 1500 19.08.03, 21:07
    • Gość: robert8888 Re: Czym jechaliscie do slubu, pozerzy? IP: *.lukow.sdi.tpnet.pl 19.08.03, 21:14
      Polonez w 1991 r. Pozdrawiam Robert.
    • Gość: Milos Alfą Romeo 146 IP: 62.233.141.* 19.08.03, 21:35
      Wówczas był to nasz własny samochód i w dodatku nawet biały jak znalazł. Ale
      jechaliśmy z urwanym zupełnie prawym lusterkiem bo dzień wcześniej ojciec
      zahaczył jakąś babę z torbami ;-) Baba rzekła Ola Boga i się obaliła ale na
      szczęściue jej się nic nie stało.

      Pzdr
    • Gość: Olsen Re: Czym jechaliscie do slubu, pozerzy? IP: *.acn.waw.pl 19.08.03, 22:55
      Zgadzam się z autorem tego posta w 100 %.Zapieprzają Lanosem kupionym na raty
      albo nawet autobusem,ale do ślubu to jadą Mercem.Albo te wesela w knajpach za
      parę(naście)tysięcy zl!Cóż ,jak komuś nie szkoda kasy to jego problem.Mi tacy
      ludzie nie przeszkadzają.
      • al_fik Re: Czym jechaliscie do slubu, pozerzy? 20.08.03, 10:15
        Gość portalu: Olsen napisał(a):

        > .Albo te wesela w knajpach za
        > parę(naście)tysięcy zl!Cóż ,jak komuś nie szkoda kasy to jego problem.Mi tacy
        > ludzie nie przeszkadzają.

        paręnaście??? to chyba komunia była :D
    • Gość: Aragorn Re: Czym jechaliscie do slubu, pozerzy? IP: *.acn.pl / 10.70.0.* 19.08.03, 23:04
      Nie masz większych zmartwień?
      • Gość: felek Re: Czym jechaliscie do slubu, pozerzy? IP: *.toya.net.pl 19.08.03, 23:09
        "Gość portalu: Aragorn napisał(a):

        > Nie masz większych zmartwień?"

        ma zobacz tu
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=7519610
    • jetbang Re: Czym jechaliscie do slubu, pozerzy? 19.08.03, 23:13
      A ja za rok jadę bryczkami!!!

      hehehe

      Pomysł wszystkim się podobał żeby właśnie zrobic coś takiego i nie z powodu
      pozerstwa tylko z czystej chęci zrobienia czegoś inaczej niż wszyscy.

      W jednej będzie jechał orkiestra w drugiej my ze świadkami a w trzciej
      rodzice!!!

      A po (udanej mam nadzieję ceremoni) siądziemy w co będzie pod ręką i
      pojedziemy na imprezkę.

      Jestesmy znani ( ja + przyszła Pani jetbang`owa) z różnych nietypowych a
      czasem nawet dziwnych zachowań.
      Więc nikt (kto nas zna) się nie będzie dziwił, reszta mnie nie interesuje. A
      we wsi Lublin wszystko co odmienne jest potępiane. A ja zawsze byłem jestem i
      będę oryginałem hihihihi

      Pozdrawiam!!! :)
      • n0ras Re: Czym jechaliscie do slubu, pozerzy? 20.08.03, 10:04
        jetbang napisał:

        > W jednej będzie jechał orkiestra w drugiej my ze
        świadkami a w trzciej
        > rodzice!!!

        Przypomina mi to historyjkę o Wieniawie-Długoszowskim,
        który jeździł trzema bryczkami - w jednej rękawiczki, w
        drugiej kapelusz, a w trzeciej on.
    • marceli.szpak Re: Czym jechaliscie do slubu, pozerzy? 20.08.03, 08:31
      Ja jechalem Lexusem.
      A co? Nie podoba ci sie?
      • remo29 Re: Czym jechaliscie do slubu, pozerzy? 20.08.03, 08:33
        marceli.szpak napisała:

        > Ja jechalem Lexusem.
        > A co? Nie podoba ci sie?

        To skoda robi lexusy?
      • dr.uid Re: Czym jechaliscie do slubu, pozerzy? 20.08.03, 10:35
        marceli.szpak napisała:

        > Ja jechalem Lexusem.
        > A co? Nie podoba ci sie?

        To zalezy. Zapozyczyles sie zeby wynajac ten samochod,
        czy to twoj/kogos z twojej rodziny?
        • marceli.szpak Re: Czym jechaliscie do slubu, pozerzy? 22.08.03, 12:15
          dr.uid napisał:

          > marceli.szpak napisała:
          >
          > > Ja jechalem Lexusem.
          > > A co? Nie podoba ci sie?
          >
          > To zalezy. Zapozyczyles sie zeby wynajac ten samochod,
          > czy to twoj/kogos z twojej rodziny?


          Mojego starego. A co to ma do rzeczy?
    • x-darekk-x Re: Czym jechaliscie do slubu, pozerzy? 20.08.03, 08:59
      szlismy pieszo. ludzie uznali to za ekstrawagancje. nie wiem dlaczego.

      dopiero na wesele pojechalem samochodem, bo to 50km. ale siedzialem za kolkiem,
      a zona obok. samochod dostalem za friko od zaprzyjaznionego koncernu. mniejsza
      z tym jakiego.
      • Gość: pilot Re: Czym jechaliscie do slubu, pozerzy? IP: *.wil.pk.edu.pl 20.08.03, 10:24
        bardzo ciekawe, znów wszyscy jechali jakimiś zwykłymi samochodami. żadnych
        pozerów, nikt nie lubi być kimś innym niz jest. zauważyem (nie tylko ja) że na
        tym formu są sami święci. nigdy nie daja łapówki, krytykują kratki w
        samochodach, jeżdżą oczywiście zgodnie z przepisami.
        zaprawdę powiadam wam już jesteście w raju!.

        a teraz z zupełnie innej beczki...
        ja do ślubu jechałem starym samochodem: Cadillac Fleetwood 1969. piękny czarny
        zadbany.

        śmiejecie sie z gości którzy do ślubu pokazują się w drogich bryczkach.
        może tego nie rozumiecie, ale ślub dla niektórych jest najważniejszym dniem
        życia. jadą do slubu drogim samochodem, noc poślubna w drogim hotelu, drogie
        wakacje a później przez kilka lat to spłacają. I co?? i nic. mają wspomnienia.
        i to wystarczy. jeden woli jechać starym polonezem i nie robić drogiej imprezy,
        a drugi wręcz przeciwnie.

        cosik mi się wydaje druidzie, że ta twoja praca magisterska na którą się
        powołujesz, powstała w twojej chorej wyobraźni.
        • dr.uid Re: Czym jechaliscie do slubu, pozerzy? 20.08.03, 10:33
          Gość portalu: pilot napisał(a):

          > bardzo ciekawe, znów wszyscy jechali jakimiś zwykłymi
          samochodami. żadnych
          > pozerów,

          Wiem, ze klamia (przynajmniej niektorzy), bo wstyd im sie
          przyznac.

          >nikt nie lubi być kimś innym niz jest. zauważyem (nie
          tylko ja) że na
          > tym formu są sami święci. nigdy nie daja łapówki,
          krytykują kratki w
          > samochodach, jeżdżą oczywiście zgodnie z przepisami.
          > zaprawdę powiadam wam już jesteście w raju!.

          Co cpasz?

          >
          > a teraz z zupełnie innej beczki...
          > ja do ślubu jechałem starym samochodem: Cadillac
          Fleetwood 1969. piękny czarny
          > zadbany.

          I na co ci to bylo? Co z tego masz?


          > śmiejecie sie z gości którzy do ślubu pokazują się w
          drogich bryczkach.
          > może tego nie rozumiecie, ale ślub dla niektórych jest
          najważniejszym dniem życia.

          HA HA. Ales dowali. Nie mow mi tylko, ze dla 18 letniego
          wiesniaka po zawodowce z Pcimia Dolnego, ktory zaliczyl
          wpade i musi sie zenic, slub jest czyms wspanialym. On i
          tak sie rozwiedzie w ciagu 2 lat. Ma na to 81% szans. A
          jego tleniona zona myslisz ze co? Ze jest szczesliwa, ze
          juz nici z dyskotek i zaliczania kolejnych drechow bo
          brzuch widac? Sam chyba nie wierzysz w to co piszesz.
          Jesli dla kogos slub jest najszczesliwszym dniem zycia,
          to olewa czym jedzie na slub, bo moze jechac autobusem i
          to nie pomniejszy jego szczescia. Szczescia chca sobie
          dodac takie wlasnie prostaki, dla ktorych dotyk beemki
          sprawia, ze zwieracze im puszczaja.

          > jadą do slubu drogim samochodem, noc poślubna w drogim
          hotelu, drogie
          > wakacje a później przez kilka lat to spłacają. I co?? i
          nic.

          I nic. Wlasnie. Sa debilami i nic. Potem taki debil
          dorasta i zostaje debilem. A na starosc konczy pod budka
          z piwem.

          > mają wspomnienia.

          Ktore koncza sie na pierwszej butelce.

          > i to wystarczy. jeden woli jechać starym polonezem i
          nie robić drogiej imprezy,
          >
          > a drugi wręcz przeciwnie.
          > cosik mi się wydaje druidzie, że ta twoja praca
          magisterska na którą się
          > powołujesz, powstała w twojej chorej wyobraźni.

          W mojej nie. Jesli juz to studenta, ktory ja napisal, ale
          nie sadze, bo wyglada wiarygodnie.
          • Gość: pilot druid, IP: *.wil.pk.edu.pl 20.08.03, 11:22
            wieśniak jesteś.
          • remislanc Re: Czym jechaliscie do slubu, pozerzy? 20.08.03, 11:35
            dr.uid napisał:

            > > HA HA. Ales dowali. Nie mow mi tylko, ze dla 18 letniego
            > wiesniaka po zawodowce z Pcimia Dolnego, ktory zaliczyl
            > wpade i musi sie zenic, slub jest czyms wspanialym. On i
            > tak sie rozwiedzie w ciagu 2 lat. Ma na to 81% szans. A
            > jego tleniona zona myslisz ze co? Ze jest szczesliwa, ze
            > juz nici z dyskotek i zaliczania kolejnych drechow bo
            > brzuch widac? Sam chyba nie wierzysz w to co piszesz.
            > Jesli dla kogos slub jest najszczesliwszym dniem zycia,
            > to olewa czym jedzie na slub, bo moze jechac autobusem i
            > to nie pomniejszy jego szczescia. Szczescia chca sobie
            > dodac takie wlasnie prostaki, dla ktorych dotyk beemki
            > sprawia, ze zwieracze im puszczaja.
            >
            > Domyślam się drucie, och sorry - druidzie, że to wyciąg z twojego osobistego
            pamiętnika..................faktycznie masz pojebane w życiu ( i w głowie)
      • dr.uid Re: Czym jechaliscie do slubu, pozerzy? 20.08.03, 10:25
        x-darekk-x napisał:

        > szlismy pieszo.

        To ci sie ceni.

        >ludzie uznali to za ekstrawagancje. nie wiem dlaczego.

        Jacy ludzie? Zaproszeni na slub? Zaprosiles debili na
        swoj slub?

        >
        > dopiero na wesele pojechalem samochodem, bo to 50km.
        ale siedzialem za kolkiem,
        >
        > a zona obok. samochod dostalem za friko od
        zaprzyjaznionego koncernu. mniejsza
        > z tym jakiego.
        >

        Czy miales rejestracje z przodu Stasia z tylu Zenek?
        • x-darekk-x Re: Czym jechaliscie do slubu, pozerzy? 20.08.03, 12:46
          dr.uid napisał:

          > x-darekk-x napisał:
          >
          > > szlismy pieszo.
          >
          > To ci sie ceni.

          ceni? po prostu uznalismy, ze byloby absurdalne pakowac sie do samochodu,
          jechac nim kawalek i wysiadac, kiedy pogoda piekna a do kosciola 300 metrow. :)

          > >ludzie uznali to za ekstrawagancje. nie wiem dlaczego.
          >
          > Jacy ludzie?

          i zaproszeni i przechodnie byli deczko zdziwieni. zazwyczaj mlodozency
          podjezdzaja z wielkim hukiem, a my przyszlismy pieszo po drodze witajac sie z
          goscmi. na swoj sposob bylo zabawnie.

          > >
          > > dopiero na wesele pojechalem samochodem, bo to 50km.
          > ale siedzialem za kolkiem,
          > >
          > > a zona obok. samochod dostalem za friko od
          > zaprzyjaznionego koncernu. mniejsza
          > > z tym jakiego.
          > >
          >
          > Czy miales rejestracje z przodu Stasia z tylu Zenek?

          nie, samochod byl na zwyklych numerach. w ogole to byl samochod pokazowy z
          salonu lexusa przekazany mi nieodplatnie przez firme jako "czlowiekowi z
          branzy". :) nienawidze byc "wozonym" i dlatego siedzialem za kolkiem.

          darekk

          p.s. a co do slubow, to przyznam sie, ze zrobilem go ze spora pompa. raz sie
          zyje. ponad 20.000 pln peklo. i nie zaluje. to najwspanialszy dzien mojego
          zycia.
          • dr.uid Re: Czym jechaliscie do slubu, pozerzy? 20.08.03, 13:43
            x-darekk-x napisał:

            > dr.uid napisał:
            >
            > > x-darekk-x napisał:
            > >
            > > > szlismy pieszo.
            > >
            > > To ci sie ceni.
            >
            > ceni? po prostu uznalismy, ze byloby absurdalne pakowac
            sie do samochodu,
            > jechac nim kawalek i wysiadac, kiedy pogoda piekna a do
            kosciola 300 metrow. :)

            No tak. Zwykle wiekszosc wsiokow z wielkich osiedli ma do
            kosciolka nie wiecej niz kilometr, a takich co ida na
            piechote jest mniej niz 1%.

            >
            > > >ludzie uznali to za ekstrawagancje. nie wiem dlaczego.
            > >
            > > Jacy ludzie?
            >
            > i zaproszeni i przechodnie byli deczko zdziwieni.
            zazwyczaj mlodozency
            > podjezdzaja z wielkim hukiem, a my przyszlismy pieszo
            po drodze witajac sie z
            > goscmi. na swoj sposob bylo zabawnie.
            >

            OK, ale co to sa mlodozency?

            > > >
            > > > dopiero na wesele pojechalem samochodem, bo to 50km.
            > > ale siedzialem za kolkiem,
            > > >
            > > > a zona obok. samochod dostalem za friko od
            > > zaprzyjaznionego koncernu. mniejsza
            > > > z tym jakiego.
            > > >
            > >
            > > Czy miales rejestracje z przodu Stasia z tylu Zenek?
            >
            > nie, samochod byl na zwyklych numerach. w ogole to byl
            samochod pokazowy z
            > salonu lexusa przekazany mi nieodplatnie przez firme
            jako "czlowiekowi z
            > branzy". :) nienawidze byc "wozonym" i dlatego
            siedzialem za kolkiem.


            Czy mial kratke akwizytorska?


            >
            > darekk
            >
            > p.s. a co do slubow, to przyznam sie, ze zrobilem go ze
            spora pompa. raz sie
            > zyje. ponad 20.000 pln peklo. i nie zaluje. to
            najwspanialszy dzien mojego
            > zycia.

            To juz temat na inne forum.
            • x-darekk-x Re: Czym jechaliscie do slubu, pozerzy? 20.08.03, 13:52

              > > ceni? po prostu uznalismy, ze byloby absurdalne pakowac
              > sie do samochodu,
              > > jechac nim kawalek i wysiadac, kiedy pogoda piekna a do
              > kosciola 300 metrow. :)
              >
              > No tak. Zwykle wiekszosc wsiokow z wielkich osiedli ma do
              > kosciolka nie wiecej niz kilometr,

              nie mieszkam na wielkim osiedlu. mieszkalem 25 lat i powiedzialem "basta".
              wyprowadzilem sie do malenkiego miasteczka 50km za warszawa. wreszcie zyje jak
              czlowiek! :)

              > Czy mial kratke akwizytorska?

              lexus? nie. sedan.
              a w ogole to co to ma do rzeczy? sam nie jezdze wozem z kratka na codzien.
              jednak czasami, gdy musze pojechac innym sluzbowym niz zazwyczaj, trafiaja mi
              sie zakratowane kombiaki. ale nie mam z tym jakiegos specjalnego problemu.
              wolalbys autobusem?
    • Gość: Grodek Re: Czym jechaliscie do slubu, pozerzy? IP: *.studiokwadrat.com.pl 20.08.03, 10:42
      Chrysler 300M.
      Po prostu pod domem wsiedliśmy z moją przyszłą do auta (bez wtążek, lalek,
      balonów, rejestracji "Zenek", itp.) i pojechaliśmy do pałacu ślubów.
      I co mam się wstydzić, że nie pojechałem swoją Skodą? (kupiona na kredyt, ale
      moim zdaniem to też nie jest grzech ani wstyd - niejeden chciałby dostać kredyt
      na auto, tylko nikt mu go nie udzieli).
      Coś mi się zdaje kolego, że po prostu chcesz się przypierniczyć do paru osób i
      poprawić swoje samopoczucie.
    • Gość: SK Re: Czym jechaliscie do slubu, pozerzy? IP: 212.160.156.* 20.08.03, 11:26
      My to jechaliśmy bryczką - taką na konie (żywe).
      Ciekawi mnie jak to zinterpretujesz.
      Aha bez rejestracji :)
    • Gość: znenek Re: Czym jechaliscie do slubu, pozerzy? IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 20.08.03, 11:35
      dr.uid napisał:

      > Dotarlem do pracy magisterskiej, ktora zajmuje sie zaleznoscia samochodu,
      ktory
      > m badani jechali do slubu a ich pozyciem malzenskim.
      > Wnioski z grubsza sa takie, ze im lepszy samochod tym wiekszy procent
      rozwodow
      > i po krotszym czasie malzenstwa.
      > Mnie osobiscie smieszy, gdy taka "mloda para", ktorej nawet nie stac, zeby
      sobi
      > e kupic za swoje sukienke i garnitur, jedzie do slubu luksusowym Mercedesem
      > albo BMW. No bo przeciez trzeba sie pokazac sasiadom, ze jak to, nas nie
      stac?
      > Co bedziemy jak buraki jechac Lanosem albo nie daj Boze isc pieszo.
      > Np. taki moj kolega z pracy z domu narzeczonej do kosciola mial 500 m, ale
      oczy
      > wiscie pozer jechal ... BMW. No bo co sasiedzi powiedza. Objechali blok dwa
      > razy i z piskiem opon zajechali przed kosciol. Panna mloda to az sie posikala
      z
      > tego kuksusu, a jej kolezanka az zemdlala z zazdrosci.
      > I co taki kutas sobie mysli. Ze ktos go bedzie szanowal, bo sobie do slubu
      pojc
      > hal beemka? Sam chcial i sie doigral. Juz nie jest mezem, bo zona go puscila
      w
      > trabe. NIe dziwie sie, bo co sie bedzie z pozerem zadawac.
      > Najbardziej mnie smiesza te resestracje, ktore zakaldaja te debile. Z tylu
      Jasi
      > u, z przodu Stasia, a juz niedlugo z tylu Zenek, z przodu Franek. I co sobie
      ta
      > kie
      > fagasostwo mysli. Ze to jest cool? Ze kogos to obchodzi ktos sie z kim zeni?
      Kt
      > o ma wiedziec ten wie, na ch.. o tym wszedzie trabic?
      > Policja powinna takim debilom zabierac prawo jazdy za jazde pojazdem bez
      tablic
      > rejestracyjnych. Czy ktos slyszal o takim przypadku?
      Ale BARAN z ciebie!!!! Jaki trzeba mieć iloraz inteligencji żeby tworzyć takie
      wątki. Gdzie Ty BARANIE pracujesz? KTO ZATRUDNIŁ TAKIEGO IDOITĘ. Tylu
      bezrobotnych wkoło a taki BARAN mówi wprost że pracuje - jak ci nie wstyd ty
      nikczemny durniu. Swoją drogą ze swoim podłym charakterem nie masz co liczyć na
      jakikąkolwiek podróż przed ołtarz. KTO BY WYTRZYMAŁ Z TAKIM BARANEM.
      • Gość: Lolo Re: Czym jechaliscie do slubu, pozerzy? IP: 62.233.201.* 20.08.03, 11:52
        Gość portalu: znenek napisał(a):

        > dr.uid napisał:
        >
        > > Dotarlem do pracy magisterskiej, ktora zajmuje sie zaleznoscia samochodu,
        > ktory
        > > m badani jechali do slubu a ich pozyciem malzenskim.
        > > Wnioski z grubsza sa takie, ze im lepszy samochod tym wiekszy procent
        > rozwodow
        > > i po krotszym czasie malzenstwa.
        > > Mnie osobiscie smieszy, gdy taka "mloda para", ktorej nawet nie stac, zeby
        >
        > sobi
        > > e kupic za swoje sukienke i garnitur, jedzie do slubu luksusowym Mercedese
        > m
        > > albo BMW. No bo przeciez trzeba sie pokazac sasiadom, ze jak to, nas nie
        > stac?
        > > Co bedziemy jak buraki jechac Lanosem albo nie daj Boze isc pieszo.
        > > Np. taki moj kolega z pracy z domu narzeczonej do kosciola mial 500 m, ale
        >
        > oczy
        > > wiscie pozer jechal ... BMW. No bo co sasiedzi powiedza. Objechali blok dw
        > a
        > > razy i z piskiem opon zajechali przed kosciol. Panna mloda to az sie posik
        > ala
        > z
        > > tego kuksusu, a jej kolezanka az zemdlala z zazdrosci.
        > > I co taki kutas sobie mysli. Ze ktos go bedzie szanowal, bo sobie do slubu
        >
        > pojc
        > > hal beemka? Sam chcial i sie doigral. Juz nie jest mezem, bo zona go pusci
        > la
        > w
        > > trabe. NIe dziwie sie, bo co sie bedzie z pozerem zadawac.
        > > Najbardziej mnie smiesza te resestracje, ktore zakaldaja te debile. Z tylu
        >
        > Jasi
        > > u, z przodu Stasia, a juz niedlugo z tylu Zenek, z przodu Franek. I co sob
        > ie
        > ta
        > > kie
        > > fagasostwo mysli. Ze to jest cool? Ze kogos to obchodzi ktos sie z kim zen
        > i?
        > Kt
        > > o ma wiedziec ten wie, na ch.. o tym wszedzie trabic?
        > > Policja powinna takim debilom zabierac prawo jazdy za jazde pojazdem bez
        > tablic
        > > rejestracyjnych. Czy ktos slyszal o takim przypadku?
        > Ale BARAN z ciebie!!!! Jaki trzeba mieć iloraz inteligencji żeby tworzyć
        takie
        > wątki. Gdzie Ty BARANIE pracujesz? KTO ZATRUDNIŁ TAKIEGO IDOITĘ. Tylu
        > bezrobotnych wkoło a taki BARAN mówi wprost że pracuje - jak ci nie wstyd ty
        > nikczemny durniu. Swoją drogą ze swoim podłym charakterem nie masz co liczyć
        na
        >
        > jakikąkolwiek podróż przed ołtarz. KTO BY WYTRZYMAŁ Z TAKIM BARANEM.


        Weź Zenek nie wariuj. Wszyscy wiedzą, że druid to kompletny głupek do tego
        psychol i frustrat. Jest jednak przez większość tolerowany bo jego fobie (gaz,
        kratka trochę skody choć jeździ seatem - niezła schiza, no nie?) są całkiem
        zabawne, raczej.

        Temat wątku jest sam w sobie ciekawy - jeśli abstrachować od autora i jego
        manakalnych komentarzy.

        Skoro tak to mogę napisać, że sam rok temu zczaiłem staroświecką landarę
        amerykańskich robotników - Chevrolet Caprice classic '84. Granat metallic. W
        środku granatowy plusz i prawdziwe drewno, full wypas a z zewnątrz chromy i
        czyściutki - 0 rdzy. Wygląd odjazdowy, w środku super wygodnie i wogle fajna
        odmiana, bo na codzień jeździmy japończykami.

        A ślub to wogle ekstraordynaryjne wydarzenie i nie jest prawdą, że nieważne w
        czym na niego podjedziemy. Gdyby tak myśleć to po co panna młoda wariowałaby z
        suknią a ja kombinował garniakana miarę ? Tradycja czy co? To jest taki dzień,
        że wszystko jest inaczej niż na codzień, więc zupełnie inna miejscówka do
        przewiezienia się z Kościółka jest jak najbardziej na miejscu. Aha -
        obowiązkowo z kierowcą.

        P.S. O mało bym zapomniał. Zaprosiłem znajomego motocyklistę a on okazał się
        szefem bandy rockersów. Zrobili mi sami z siebie orszak 7 ciężkich motorów (bo
        reszta gangu na wywczasach). Huku i zabawy było co niemiara.

        pozdro

        Lolo
    • remislanc Re: Czym jechaliscie do slubu, pozerzy? 20.08.03, 11:37
      dr.uid napisał:

      > > HA HA. Ales dowali. Nie mow mi tylko, ze dla 18 letniego
      > wiesniaka po zawodowce z Pcimia Dolnego, ktory zaliczyl
      > wpade i musi sie zenic, slub jest czyms wspanialym. On i
      > tak sie rozwiedzie w ciagu 2 lat. Ma na to 81% szans. A
      > jego tleniona zona myslisz ze co? Ze jest szczesliwa, ze
      > juz nici z dyskotek i zaliczania kolejnych drechow bo
      > brzuch widac? Sam chyba nie wierzysz w to co piszesz.
      > Jesli dla kogos slub jest najszczesliwszym dniem zycia,
      > to olewa czym jedzie na slub, bo moze jechac autobusem i
      > to nie pomniejszy jego szczescia. Szczescia chca sobie
      > dodac takie wlasnie prostaki, dla ktorych dotyk beemki
      > sprawia, ze zwieracze im puszczaja.
      >
      > Domyślam się drucie, och sorry - druidzie, że to wyciąg z twojego osobistego
      pamiętnika..................faktycznie masz pojebane w życiu ( i w głowie)

    • Gość: Niknejm Re: Czym jechaliscie do slubu, pozerzy? IP: *.pg.com 20.08.03, 11:40
      Hondą Concerto mojej Szanownej Mamusi. A dlaczego? Ano dlatego, że mojego Cifka
      nie chciało mi się wywlekać z garażu, a Kończerto stało 5 metrów od wyjścia. :-)

      Pzdr
      Niknejm
    • Gość: toni Re: Czym jechaliscie do slubu, pozerzy? IP: *.tvgawex.pl 20.08.03, 11:59
      Fiat 125p MR -auto z lat 70-tych.Slub w 84rpozdr.:)
    • klemens1 Swoim samochodem 20.08.03, 13:04
      ... którym jeżdżę do dziś (czyli przez 5 lat).
    • Gość: RafałGTV Re: Czym jechaliscie do slubu, pozerzy? IP: *.int.warszawa.sint.pl 20.08.03, 13:38
      Ślub - 1998 rok . Syrena 103 - kolor zbliżony do żółtego , z koyotem WB na
      antenie , bez baloników niestety.... Prowadził świadek .
      Specjalnie zalaliśmy nieco więcej oleju , żeby woń błękitnych spalin splendoru
      dodawała....
    • Gość: heatseeker Re: Czym jechaliscie do slubu, pozerzy? IP: *.icis.pcz.pl 21.08.03, 01:21
      A ja jechalem pieknym Mercedesem W110 z 1961 roku. I
      nie ze wzgledu na sasiadow ani na to, ze sam nie mam
      Merca (bo mam dwa :-P C123 '82 i C115 '73), ale po
      prostu W110 jest przepiekny a slub to istotne
      (przynajmniej dla mnie) wydarzenie w zyciu. Ja akurat
      lubie stare Mercedesy, ale wcale sie nie dziwie jak
      ludzie chca jechac do slubu np. Lincolnem czy inna
      droga bryka - w koncu za to placa!!! Rownie dobrze jak
      ktos nie ma samochodu to nie powinien jezdzic taksowka?
      A juz bron Panie Mercedesem??? Tak wiec nie wszyscy
      jezdza dla szpanu. I raczej nie wrzucaj wszystkich do
      jednego worka.
    • Gość: arka333 Re: Czym jechaliscie do slubu, pozerzy? IP: *.chello.pl 21.08.03, 10:34
      W 1995 Laguną mojego wujka. Mój szwagier w zeszłym roku podjechał własnym
      trabantem. :)
      • Gość: Esling Re: Czym jechaliscie do slubu, pozerzy? IP: *.katowice.agora.pl / 172.20.6.* 21.08.03, 12:09
        Prywatnie Daewoo Neksią, bo dzień wcześniej teściowi skradli A6

        U kuzynki w Niemczech jako gość koczem było odlotowo, zresztą ponieważ
        wychodziła za mąż takiego z von cała kawalkada pojazdów to były różne maszyny
        napędzane siłą końskich mięśni.
        Pozdr
    • Gość: sandwich polonez z lat 80-tych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.03, 12:59
      Bo to był najlepszy samochód w rodzinie ( '94 )
      A tak swoją drogą śłub był dla mnie takim przeżyciem, że mogłem jechać nawet
      tramwajem i nie zwróciłbym na to uwagi.
      Dla mnie liczył się ślub, a resztą zajmowały się mamusie.
    • Gość: A Tramwajem IP: 195.136.95.* 22.08.03, 13:12
      powaga, wynajeliśmy cały tramwaj i my i goscie jechalismy tramfajkiem
    • mrzagi01 Re: Czym jechaliscie do slubu, pozerzy? 22.08.03, 15:16
      sram na sluby i wesela. konkubinat rulez!!!!!
      • Gość: Jas SAAB IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.03, 15:25
        wlasnym Saabem (9-5 Aero sedan kolor czarny, choc zona czarnym nie chciala...)

        szkoda mi bylo kasy na wynajem jakiegos jamnika

        • pierce-arrow Re: mustang 22.08.03, 17:20
          ślub biorę 30 sierpnia,a jadę fordem mustangiem rocznik 66 w nadwoziu coupe.
          (szkoda ,że to nie gt500 Shelby)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka