Snuje

11.06.09, 15:52
"Szybkość zabija!"
"Szybko to niebezpiecznie!"
"Zwolnij!"

Takie apele na codzień do nas kierują policjanci czy dziennikarze.

Jeśli ktoś weźmie sobie do serca te apele i ZAWSZE będzie jeździł wolno, to znaczy, że będzie jeździł BEZPIECZNIE?

Na załączonym filmie niecałe trzy minuty nerwowej jazdy.
Nie dlatego nerwowej, że za szybkiej.
Wręcz przeciwnie - zbyt wolnej, jak na panujące warunki drogowe.

Przesnułem się za dwoma osobnikami czterdziestką.
Prędkość pozostawała ta sama niezależnie od zmieniających się ograniczeń prędkości - najpierw do 90 km/godz, potem do 40 a na końcu do 50.

Zawsze ta niepełna czterdziestka.

Ale było bezpiecznie...


www.youtube.com/watch?v=5kjkE9Evj0I


Pozdrawiam,
Mejson
--
Za wszelką cenę
    • cheyenne20 Re: Snuje 11.06.09, 16:00
      No to jeszcze wyjasnij gdzie widziałeś zagrozenie jadąc
      pare minut za powolnym pojazdem.
      • iberia.pl Re: Snuje 11.06.09, 17:17
        cheyenne20 napisał:

        > No to jeszcze wyjasnij gdzie widziałeś zagrozenie jadąc
        > pare minut za powolnym pojazdem.



        czy mam rozumiec, ze nie widzisz NIC zlego w jezdzie zawalidrogi?
        To ciekawe jakie masz zdanie o tym gdy ktos majac zielone (i wolna
        droge do jazdy) zatrzymuje sie i puszcza np.pieszych? Dla mnie
        sytuacja niemal analogiczna jak ze snujami.
        • 01boryna Re: Snuje 11.06.09, 20:29
          czy to zaczy ze ma zielone a mimo to przepuszcza pieszych zeby sobie przeszli na
          czerwonym?
          • iberia.pl Re: Snuje 12.06.09, 20:41
            01boryna napisał:

            > czy to zaczy ze ma zielone a mimo to przepuszcza pieszych zeby
            sobie przeszli n
            > a
            > czerwonym?

            dokladnie taka sytuacje mialam na mysli.Tacy "uprzejmi" niestety sie
            zdarzaja.
    • soner3 Re: Snuje 11.06.09, 16:17
      zapewne w/g ciebie 90 byloby bezpieczniej
      Wlasnie takie drogi , niby 90-tki gdzie co kilka metrow jakas a to drozka, a
      to posesja sa idealne do rangi tej ostatniej drogi
      • iberia.pl Re: Snuje 11.06.09, 17:19
        soner3 napisał:

        > zapewne w/g ciebie 90 byloby bezpieczniej


        owszem, przewidywalnosc jest chyba lepsza od nieuzasadnionej
        nadgroliwosci.
        • 01boryna Re: Snuje 11.06.09, 20:31
          przewidywalnosc jest podstawa. Ale skoro stoi ograniczenie to ta przewidywalnosc
          powinna byc od tej granicy w dol
    • dewulot1 Oj Mejson, Mejson 11.06.09, 16:45
      > "Szybkość zabija!"
      > "Szybko to niebezpiecznie!"
      > "Zwolnij!"
      >
      > Takie apele na codzień do nas kierują policjanci czy dziennikarze.

      Nie tylko policjanci czy dziennikarze. Do dzis pamietam jak jakies
      30 lat temu zobaczylem na horyzoncie tuman kurzu, jak tam dojechalem
      to zobaczylem lezaca w rowie Wolge, do gory kolami, a obok stalo
      dwoch facecikow. Jeden facecik powtarzal bez konca: A mowilem Stasiu
      jedz wolniej, mowilem Stasiu jedz wolniej, mowilem Stasiu jedz
      wolniej...
      • v-6 Pewnie Stasiu był oficerem prowadzącym ... 11.06.09, 19:49
        ... a ten drugi TW :)
        Pozdrawiam
        v-6
        • dewulot1 Nie, to byla ta czarna Wolga... 11.06.09, 20:32
          A Stasiu i ten drugi lapali dwunastoletnich chlopcow i sciagali im
          krew, dla Brezniewa. Widocznie Stasiu gonil zeby krew sie nie
          zesmiardla:)
    • szymizalogowany wyglada jak polska czolowka sopranos 11.06.09, 16:55
      jakos nudne, gdybys chociaz palil kohibe jak tony - albo zapodal w
      cos lub przpierniczal jak dzik a tak to te filmy wygladaja wszystkie
      tak samo i bez opisu by nikt nie wiedzial o co chodzi

      w nastepnym chociaz reke zaciagnij albo zrob zimny łokieć
    • kontik_71 Re: Snuje 11.06.09, 19:37
      Duzo bardziej wole snuje, niz
      takich "szybkich i bezpiecznych"
    • 01boryna nie bardzo rozumiem 11.06.09, 20:34
      z tego filmu nie wiele wynika. Nie kazdy jest mistrzem kierownicy
      • petwope Re: nie bardzo rozumiem 12.06.09, 00:58
        nie to, ze nic nie wynika, ten film jest po prostu kompletnie bez sensu. nie
        wiem jaki byl przekaz autora, ale wydaje mi sie ze to co chcial przekazac
        umknelo mu z kadru
    • kaqkaba Re: Snuje 12.06.09, 08:35
      > Ale było bezpiecznie...

      Dla snuja może i bezpiecznie, ale ogólnie to już nie bardzo.

      Taki jeden snuj potrafi, przy ruchu z przeciwka, zgromadzić za sobą całkiem
      spory sznureczek. I jak tylko ruch z przeciwka się nieco zmniejszy zaczyna się
      festiwal: kto szybciej zacznie wyprzedzać, kto ma mocniejszy silnik i mocniejsze
      nerwy. I ze spokojnej jazdy robi się wyprzedzanie na trzeciego, pod górkę, na
      zakręcie.

      • kontik_71 Re: Snuje 12.06.09, 08:37
        To zamieszanie to jest wina snuji, czy szybkich i niecierpliwych
        jadacych za nim?
        • kaqkaba Re: Snuje 12.06.09, 08:59
          Niestety i jednych i drugich.
          Snuji bo nie pozwala normalnie jechać (i utrudnia ruch-to już jest wykroczenie)
          a szybkich i niecierpliwych... cóż też.
          Drogi są jakie są, wiec nie powinniśmy sobie utrudniać życia już bardziej.
          • kontik_71 Re: Snuje 12.06.09, 09:08
            Tylko widzisz... jadac jakakolwiek droga, kazdy kierowca musi sie
            liczyc, ze bedzie mial do czynienia z pojazdami jadacymi duzo wolniej
            niz on sam. To moze byc maluch ale rownie dobrze traktor lub
            pielgrzymka... wiec obecnosc snuji na drodze jest zjawiskiem normalnym
            i przewidywalnym. Szalenstwa i porownywanie peni... ehhh silnikow do
            normalnosci nie powinno byc zaliczane.
          • galtom Re: Snuje 12.06.09, 09:10
            kaqkaba napisał:

            > Niestety i jednych i drugich.
            > Snuji bo nie pozwala normalnie jechać (i utrudnia ruch-to już jest
            wykroczenie)

            1. Co to jest normlana jazda - jakas definicja??? 40km/h nie? a 50?
            60?? 85???
            2. Jak ktos przed Toba jedzie 40 to ty nie mozesz jachac normalnie?
            tzn. co - musisz jechac tylem? wezykiem??? z przytupem???

            > a szybkich i niecierpliwych... cóż też.

            Jak ktos jest szybki, niecierpliwy i polskie drogi sa dla niego za
            wolne to proponuje PKP albo LOT!
            Sa jakie sa i inne narazie nie beda - kazdy i wlasciclem porsche
            Cayene i Fiata 126p. ma prawo z nich korzystac!

            > Drogi są jakie są, wiec nie powinniśmy sobie utrudniać życia już
            > bardziej.

            Pamietaj, jesli ktos na drodze gdzie wolno 90, jedzie 40 i widac, ze
            pewnie sie nie czuje to ja osobiscie wole, zeby sie nie rozpedzal bo
            za ktoryms razem bede jechal nie za niem ale z na przeciwka - i nigdy
            nie wiadomo co sie stanie!
            • kaqkaba Re: Snuje 12.06.09, 10:13
              > 1. Co to jest normlana jazda -

              Adekwatna do warunków i ograniczeń. Jadąc autostradą 40km/h powodujesz większe
              zagrożenie niż jadący 160km/h.
              Jadąc w przeciętnych warunkach 40 poza zabudowanym w przeciętnych warunkach
              utrudniasz ruch.


              > Pamietaj, jesli ktos na drodze gdzie wolno 90, jedzie 40 i widac, ze
              > pewnie sie nie czuje to ja osobiscie wole, zeby sie nie rozpedzal bo
              > za ktoryms razem bede jechal nie za niem ale z na przeciwka - i nigdy
              > nie wiadomo co sie stanie!

              Jeżeli ktoś poza zabudowanym uważa 40 za prędkość odpowiednią do umiejętności to
              znaczy, że umiejętności do prowadzenia pojazdu mechanicznego nie posiada. (Co
              innego jezeli to traktor - to jest to obiektywne).


              W filmie (jak na moje wyczucie) mamy do czynienia z kimś kto nie chce mu się
              rozpędzać bo on ma czas. I w dupie ma, że inni go nie mają. Brak szacunku do
              innych. Ta sama przyczyna dla których nie lubię poszukiwaczy jedynki na
              zielonym, typów nie używających kierunków, i jadących prosto z pasa do skrętu.

              > Sa jakie sa i inne narazie nie beda - kazdy i wlasciclem porsche
              > Cayene i Fiata 126p. ma prawo z nich korzystac!
              Jasne. Widziałem maluch ganjące bez trudu po 80-90. Tu nie pojazd jest problemem
              ale element pomiędzy siedzeniem i kierownicą.
              • kontik_71 Re: Snuje 12.06.09, 10:17
                Jadąc autostradą 40km/h powodujesz większe zagrożenie niż jadący
                160km/h.


                Dwa pytania:

                1. Zawsze?
                2. 160 przy ograniczeniu do 130?
                • kaqkaba Re: Snuje 12.06.09, 10:39
                  Ad. 1.
                  Nie nie zawsze. Są mgły, wielki tłok, remonty, zima itd.
                  Ad.2
                  Tak chodziło o standardowe warunki.
                  • kontik_71 Re: Snuje 12.06.09, 10:46
                    Tak chodziło o standardowe warunki.
                    Standartowe warunki? Przekroczenie ograniczenia o 30km/h jest
                    standartem? Wiec wiedz iz z tzw "normalnych" krajach moglbys sie pozbyc
                    PJ za takie "standartowe" zachowanie...
                    • kaqkaba Re: Snuje 12.06.09, 11:41
                      > Standartowe warunki? Przekroczenie ograniczenia o 30km/h jest
                      > standartem?
                      Standardowe warunki na drodze.

                      I podtrzymuję to co napisałem. W standardowych warunkach na autostradzie wolę
                      spotkać kogoś "gnającego" 160km/h (bo w jego przypadku różnica prędkości wynosi
                      30km/h. Niż jadącego 40. Bo tu mam 90km/h różnicy.


                      • kocinos W obronie "Snujów" 14.06.09, 13:27
                        Tak troszkę "obok" tematu, weź pod uwagę, że "snuj" może mieć całkiem konkretny
                        powód, by się "snuć". Parę dni temu wkurzył mnie gość trąbiący i "mrygający" na
                        mnie, bo jechałem przez mieścinę z taką (mniej więcej) zawrotną szybkością.
                        Zwyczajnie szukałem adresu, pod który miałem trafić, a w tej mieścinie byłem
                        pierwszy raz w życiu.
                        Choć czasem nie wkurzają, WOLĘ snuja od "myślącegożejestKubicą" ... W KAŻDEJ
                        sytuacji.
          • soner3 Re: Snuje 12.06.09, 09:24
            kaqkaba napisał:
            > Snuji bo nie pozwala normalnie jechać (i utrudnia ruch-to już jest wykroczenie)

            Gdzie na tym filmie zauwazyles wykroczenie?
            Wolna jazda jest wykroczeniem w dosc okreslonych sytuacjach.
      • galtom Re: Snuje 12.06.09, 08:57
        kaqkaba napisał:

        > Taki jeden snuj potrafi, przy ruchu z przeciwka, zgromadzić za sobą
        całkiem
        > spory sznureczek. I jak tylko ruch z przeciwka się nieco zmniejszy
        zaczyna się
        > festiwal: kto szybciej zacznie wyprzedzać, kto ma mocniejszy silnik
        i mocniejsz
        > e
        > nerwy. I ze spokojnej jazdy robi się wyprzedzanie na trzeciego, pod
        górkę, na
        > zakręcie.

        No zaraz... ja rozumiem, ze czasem tez wolabym pojechac szybciej -
        ale taki gosc nie zmusza mnie do wyprzedzania na zakrecie czy pod
        gorke. Tlumacznie, ze ludzie to robia bo auto przed nimi jedzie za
        wolno jest co najmniej idiotyczne!!!
        Tylko na autostradzie jest limit dolny predkosci i choc moze nas
        irytowac "maluch" jadacy 40 tam gdzie wolno 90 to zadnego przepisu
        nie lamie - a jesli my/wy z "nerwow" (wg. mnie z braku szarych
        komorek) wyprzedzamy na wariata to my jestesmy idiotami narazajacymi
        innych a nie ten gosc. Nia kazdy musi zapier... 140 tam gdzie jest 90
        i nie kazdy ma obowiazek posiadania CB!
        • szymizalogowany Bo w pomrocznej nie umieją wyprzedzać... 12.06.09, 09:04
          ... i dlatego się denerwują - mają za słabe samochody.

          Ile to ja sie nadziwię jak widzę kogoś wyprzedzającego mnie w
          lusterku - to jest wybitnie pomroczańska technika.

          Najpierw podjeżdża na 3 cm do tylnego zderzaka i wystawia morde i
          pół samochodu "wyglądając" z za winkla.

          Czai się czai przez 10 minut.

          Jak widzi że jest pusto to nagle ryk zażynaych stu koni i po 10
          sekundach jest przede mną.

          Jakby ludzie mieli porządne auta i wyprzedzali zrelaksowani
          startując jak bóg przykazał 10 metrów zza wyprzedzanego auta to by
          nikomu nie preszkadzało że ktoś wolno jedzie.
        • kaqkaba Re: Snuje 12.06.09, 10:20
          > No zaraz... ja rozumiem, ze czasem tez wolabym pojechac szybciej -
          > ale taki gosc nie zmusza mnie do wyprzedzania na zakrecie czy pod
          > gorke. Tlumacznie, ze ludzie to robia bo auto przed nimi jedzie za
          > wolno jest co najmniej idiotyczne!!!

          A gdzie napisałem, że zmusza. Nie zmusza - powoduje. To jest obserwacja i nic
          innego. Tak jest na drogach.

          > Tylko na autostradzie jest limit dolny predkosci i choc moze nas
          > irytowac "maluch" jadacy 40 tam gdzie wolno 90 to zadnego przepisu
          > nie lamie - a jesli my/wy z "nerwow" (wg. mnie z braku szarych
          > komorek) wyprzedzamy na wariata to my jestesmy idiotami narazajacymi
          > innych a nie ten gosc.

          Nie ma minimalnej prędkości na autostradzie. To raz (na autostradę może wjechać
          pojazd samochowy który na płaskim może rozpędzic się do 40km/h.

          A prędkość 40/90 może być wykroczeniem. Pamiętam jak jakiś czas temu (dość
          spory) pisano że policja jakiegoś europejskiego kraju ukarała mandatem kogoś kto
          jechał 50/90 nadmorską drogą a za nim ustawił się sznureczek kilkudzisięciu
          samochodów.

          > Nia kazdy musi zapier... 140 tam gdzie jest 90
          > i nie kazdy ma obowiazek posiadania CB!

          140/90 i CB. CO ma piernik do wiatraka.
          Akurat ja nigdy nie jeżdzę szybciej niż 20 powyżej ograniczenia. A na
          jednojezdniówkach nigdy więcej niż 100km/h.
    • fredoo Re: Snuje 12.06.09, 09:30
      Ostatnio pracuję trochę w Szwecji i tak po wielu latach walki z
      piratami jeżdzi się bezpiecznie. To widać choćby po samochodach bo
      nawet takie co mają po 20-30 lat mają orginalny lakier. Wiecie że
      tam na drodze co na po jednym pasie ruch w każdą stronę nie
      wyprzedza się nawet koparki a już nigdy drugiego samochodu.
      • kontik_71 Re: Snuje 12.06.09, 09:41
        Z ta koparka to moze lekka przesada, ale zasadniczo moge potwierdzic
        Twoje obserwacje.W Szwajcarii wyprzedzania tez nie sa czestym
        zjawiskiem.
        • jorn Re: Snuje 12.06.09, 10:31
          Za to w Danii takie wyprzedzanie jest dość powszechne. I to nawet
          wtedy, gdy ten wolniejszy jedzie te przepisowe 80 czy 90km/h. W
          Szwajcarii oczywiście nie, bo to jest kraj w 100% położony w górach,
          gdzie drogi z jednym pasem w każdą stronę, na których w miarę
          bezpieczne wyprzedzanie jest w ogóle możliwe praktycznie nie
          istnieją (za dużo zakrętów). W Szwecji nigdy jeszcze nie byłem, ale
          w swoim życiu ze Szwedami miałem do czynienia i podejrzewam, że na
          nizinnych drogach ten brak wyprzedzania ma miejsce głównie w
          wyobraźni różnych habudzików i innych uważających, że za granicą
          zaczyna się raj.

          Pozdrawiam
          • kontik_71 Re: Snuje 12.06.09, 10:37
            Szwajcarii oczywiście nie, bo to jest kraj w 100% położony w
            górach, gdzie drogi z jednym pasem w każdą stronę, na których w miarę
            bezpieczne wyprzedzanie jest w ogóle możliwe praktycznie nie
            istnieją (za dużo zakrętów)


            Wiec pragne Cie poinformowac, ze nie caly kraj jest tak gorzysty. W
            plaskiej czesci zdecydowanie istnieja proste i odpowiednio dlugie
            odcinki drog.
            • jorn Re: Snuje 12.06.09, 12:31
              To znaczy gdzie? Nad Jeziorem Bodeńskim pewnie? Tam za to jest
              niemal ciągła ciasna zabudowa i warunków do wyprzedzania też nie ma.
              A na tych nielicznych odcinkach, gdzie warunki są, wyprzedzanie
              odbywa się jak najbardziej, a przynajmniej odbywało się, kiedy ja
              tam ostatnio byłem. Oczywiście rzadziej niż np. w Polsce, bo tam
              kierowca, któremu się spieszy ma do dyspozycji autostrady. Tylko nie
              pisz zaraz, że autostradą się wszędzie nie dojedzie, bo nawet w
              takich przypadkach odcinek do pokonania wąską drogą jest krótki i to
              jest główna przyczyna zmniejszonego parcia na wyprzedzanie.
              • kontik_71 Re: Snuje 12.06.09, 13:00
                No wlasnie Ty tu byles a ja tu mieszkam... A plasko jest od Berna do
                Jeziora Bodenskiego.. to calkiem spory kawalek. I faktycznie, nie
                wszedzie dojedzie sie autostradami a wrecz czesto trzeba je omijac aby
                nie stac w korkach.. Wiec po nieautostradach jezdzi sie wystarczajaco
                wiele.
                • jorn Re: Snuje 12.06.09, 15:43
                  Tak dla porządku: ja nie jestem z tych, którzy uważają, że
                  wyprzedzać należy zawsze i wszędzie, czy że nikt nie ma prawa
                  jeździć wolniej od maksymalnej dopuszczalnej prędkości. Nie zgadzam
                  się tylko z popularnym wierzeniem, że w Polsce jest wszystko do d…,
                  a na zachodzie super.

                  Tak, w Szwajcarii nie mieszkam, tym niemniej w czasie, kiedy w tym
                  kraju bywałem zaobserwowałem, że na większości wąskich dróg nie da
                  się tam wyprzedzać, choćby ktoś nie wiem jak chciał (nawiasem
                  mówiąc, ci którzy najbardziej chcą, często najmniej to potrafią), a
                  na tych nielicznych drogach, które się do tego nadawały widziałem
                  wystarczająco dużo manewrów wyprzedzania, żeby stwierdzić, iż
                  twierdzenie, że tam się "nie wyprzedza prawie wcale" jest
                  nieprawdziwe. No chyba, żeby założyć, że byłam tam w jakimś
                  wyjątkowym okresie, a zwykle tak nie jest.

                  Faktem jest, że przeciętny tamtejszy kierowca ma znacznie mniejsze
                  parcie na wyprzedzanie niż polski. W mojej opinii ma to duży związek
                  z ilością autostrad. Oczywiście, że jak piszesz "po nieautostradach
                  jezdzi sie wystarczajaco wiele", ale założę się, że jest to jazda
                  typu "często, ale krótkie odcinki", a każdy, kto ma do jednorazowo
                  do przejechania 200 km lub więcej jedzie jednak autostradą, po
                  wąskiej drodze przejeżdżając kilkanaście, może kilkadziesiąt
                  kilometrów. Taki człowiek może sobie pozwolić na poturlanie się za
                  snujem, bo wie, że za kilka, kilkanaście minut i tak wjedzie na
                  autostradę, gdzie (jeśli nie trafi na korek) i tak uzyska średnią
                  powyżej 100 km/h. W Polsce w wielu przypadkach jest jednak nieco
                  inaczej – jak trafię za snuja, to albo go wyprzedzę, albo będę się
                  za nim snuł nie wiadomo jak długo – może 5 km, może 15, a może 250.
                  Stąd to parcie na wyprzedzanie wolniejszych, które niektórym tak
                  weszło w krew, że przestają się zastanawiać, czy w danym momencie
                  wyprzedzać warto.

                  A wracając do głównego tematu wątku – czym innym jest jazda z
                  prędkością 10-20 km/h poniżej limitu (ja rozumiem, że ktoś się czuje
                  niepewnie za kierownicą), a zupełnie czym innym snucie się
                  czterdziestką po drodze, gdzie można legalnie i bezpiecznie jechać
                  90, zwłaszcza jeśli ma to miejsce na odcinku, gdzie nie da się
                  wyprzedzać, czy to ze względu na ukształtowanie drogi, czy na
                  nieprzerwany strumień pojazdów jadących z przeciwka. Wtedy jest to
                  już chamskie blokowanie ruchu i nawet jeśli nie ma na to paragrafów,
                  świadczy to o kulturze takiego kierowcy, a raczej o jej braku.

                  Pozdrowienia z płaskiego kraju, gdzie wyprzedzają nawet na
                  wiejskich, gęsto zabudowanych dróżkach, chociaż sieć autostradowa
                  jest bardzo gęsta.

                  Jorn
    • dewulot1 Mejson, czy zauwazyles... 13.06.09, 02:54
      Ja tez lubie nakrecac filmy w czasie jazdy, tylko ze po prostu
      trzymam kamere prawa reka na wysokosci oczu ale obok glowy (nie
      przytknieta do oka). Pierwsza rzecz jaka zauwazam ogladajac pozniej
      film na ekranie, moja predkosc wydaje sie duzo wieksza niz byla w
      rzeczywistosci. Prawdopodobnie obiektyw deformuje obraz w ten sposob
      ze obiekty dalsze przysuwaja sie powoli a jak juz sa blizej to
      nadrabiaja ta roznice przysuwajac sie pozornie szybciej. Czesc z nas
      po prostu nie zdala sobie sprawy ogladajac Twoj filmik i majac za
      punkt odniesienia obiekty bliskie, ze na nim predkosc Twoja i
      Fiacika jest pozornie wieksza niz ona byla w rzeczywistosci. Dlatego
      niektorzy komentowali ze nie zauwazyli tam nic az tak nadzwyczajnego.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja