Dodaj do ulubionych

Alfisti vs. Reszta Świata

21.09.06, 11:11
Obserwując wasze zachowanie wobec osób krytykujących bądź porównujących AR z
innymi markami zastanowiło mnie kilka rzeczy. Po pierwsze, jesteście tak samo
albo nawet bardziej zawzięci w krytykowaniu i "pietnowaniu" innych marek; po
drugie, bardzo ochoczo wyprowadzacie tzw. osobiste wycieczki metodą
wykpiwania, wyśmiewania i obrażania osób, które po pewnych doświadczeniach
motoryzacyjnych odeszły od AR w kierunku lepszych jakościowo, tańszych lub
bardziej niezawodnych marek. Taki manewr to wg was objaw totalnego debilizmu,
tak samo jak dla np. użytkownika VW totalnym debilizmem może by zakup AR. Nie
dziwcie się, że inni traktują was tak samo jak wy traktujecie innych. Tyle że
krytyka podnoszona tu przeze mnie, kolosagorskiego lub kilka innych osób
dotyczy głównie samochodów, a nie użytkowników AR. Wy natomiast prawie zawsze
ripostujecie personalnie, co samo w sobie jest już poniżej pewnego poziomu.
Naprawdę, użytkownicy AR nie są w niczym lepsi od użytkowników innych marek,
czy to niemieckich czy japońskich czy polskich. Ta "elitarnośc" to jedynie
wasze pobożne życzenie. Tyle samo wśród was głąbów, dresów i innych palantów
co wśród użytkowników VW, Opla czy BMW. Nie wiem zatem skąd te powody do
wywyższania się i tworzenia wizerunku elity motoryzacyjnej.
Na podsumowanie powiem tak: samochody AR rzeczywiście mają swoją klasę, styl
i urok, czego nie można jednak powiedzie o zdecydowanej większości tzw.
Alfisti. Ten sam problem w podobnym stopniu dotyczy BMW. Winni jak zawsze są
ludzie.
Obserwuj wątek
    • krechu Re: Alfisti vs. Reszta Świata 21.09.06, 11:20
      Nie bardzo rozumiem tę wypowiedź. Kolega raczej nie zwrócił uwagi, że różnego
      rodzaju wypowiedzi są najczęściej wynikiem "prowokacyjnego" tekstu wrzuconego
      na to formu przez kogoś, kto nie jest sympatykiem marki AR. Krótko mówiąc Twoja
      wypowiedź byłaby uzasadniona gdyby teksty, o których wspominasz były pisane na
      forach dotyczących WSZYSTKICH marek. Jeżeli któs ma ochotę wrzucać na forum AR
      dziwne ogólnikowe uwagi musi się liczyć z reakcją uczestników forum (forum
      użytkowników Alfa Romeo) nawet jeżeli jest czasami przesadzona. Nie podoba się
      Panie i Panowie forum i/lub marka - zmieńcie forum! Jak ktoś nie lubi obrazów
      to nie łazi po muzeach sztuki - no chyba, że chce się przed kimś popisać.

      Pozdrawiam i dużo zdrowia życzę

      Krechu
      AR 145 1.4 Bx
      • streetfighter69 Re: Alfisti vs. Reszta Świata 21.09.06, 11:55
        > Kolega raczej nie zwrócił uwagi, że różnego
        > rodzaju wypowiedzi są najczęściej wynikiem "prowokacyjnego" tekstu wrzuconego
        > na to formu przez kogoś, kto nie jest sympatykiem marki AR

        Powiedzialbym, ze te wypowiedzi pisza z reguly byli uzytkownicy AR, ktorzy w
        jakis sposob chca rowniez wypowiedziec swoje zdanie nt. AR. Kazdy ma prawo
        mowic lub pisac to co chce dopoki nikogo w ten sposob nie obraza. Ale gdy tylko
        ktos napisze o swoich negatywnych doswiadczeniach z AR, ktore sklonily go do
        zmiany marki na inna, z ktorej obecnie jest bardziej zadowolony to cale
        niniejsze forum pragnie mu w sposob dosadny zakomunikowac ze jest skonczonym
        debilem. Nie rozumiem po prostu skad w Was tyle zawisci w stosunku do innych.
        Macie jakies kompleksy? Przypominam ze na tym forum powinnismy rozmawiac o
        motoryzacji ze szczegolnym wyroznieniem samochodow marki Alfa Romeo, a nie o
        poziomie intelektualnym, orientacji seksualnej czy dlugosci penisa
        uzytkownikow. Po prostu wg mnie obrazanie i wysmiewanie to wasza najmocniejsza
        bron. I wlasnie to powoduje ze poziom kulturalny obecnych tu osob jest mocno
        watpliwy.
        • krechu Re: Alfisti vs. Reszta Świata 21.09.06, 12:03
          "Przypominam ze na tym forum powinnismy rozmawiac o
          > motoryzacji ze szczegolnym wyroznieniem samochodow marki Alfa Romeo, a nie o
          > poziomie intelektualnym, orientacji seksualnej czy dlugosci penisa
          > uzytkownikow."

          Wygląda na to, że ma kolega raczej specyficzne podejście do czytania między
          wierszami. Ja się z takimi opiniami nie spotkałem ale no cóż - płytki jestem
          widać biję się w pierś. Może to i dobrze, że sie na innych forach nie wychylam
          bo to nie mój poziom.

          Pozdrawiam
          Krechu
    • alces1 Re: Alfisti vs. Reszta Świata 21.09.06, 12:18
      kolosgorski napisał:
      >"uuu kolega ma pojęcie o motoryzacji jak świnia o ciągnięciu furmanki, zrób
      najpierw prawo jazdy, kup jakieś auto, pojeździj i potem dyskutuj"

      kolos gorski napisał:
      >"godni pożałowania
      jesteście"

      Czy Twoim zdaniem Street, tak powina wyglądać dyskusja na temat motoryzacji? Bo
      w moim przekonaniu (i nie tylko) raczej nie! Więc nie dziw się, że część
      użytkowników tego forum reaguje impulsywnie ripostując np. kolosowigorskiemu.

      Tak więc przeczytaj uważnie to co pisze on jak i Ty w swoich nieco
      wcześniejszych postach (bo raczej nie pamiętasz, a w Twoją mewtamorfozę to jakoś
      nie jestem skłonny uwierzyć) których przytaczać mi się nie chce, poczym zastanów
      się i dopiero wówczas miej do nas pretensje. Bo póki co wmawianie nam, że
      obrażamy innych jest bezpodstawne, a już z pewnością nie czynimy tego jako
      pierwsi, lecz co najwyżej są to odpowiedzi. W założonym przez Ciebie wontku:
      "Alfisti vs..." zupełnie przeczysz sam sobie, więc nie pogrążaj się bardziej i
      daruj sobie wypisywanie takich bzdur, bo to tylko zaśmieca forum.
      Jak wspomniałem tutaj: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=14687&w=48898626
      krytyka, to sztuka, którą chcąc się posługiwać trzeba posiąść. Dla mnie koniec
      tematu.
      • streetfighter69 Re: Alfisti vs. Reszta Świata 21.09.06, 15:05
        Wiesz, jesli o mnie chodzi to bardzo dlugo nie wkraczalem na teren osobistych
        wycieczek, chodzilo mi jedynie o dyskusje nt. AR vs. inne marki. Wiekszosc
        uzytkownikow tego forum potraktowala to jednak inaczej. W natloku roznych
        obrazliwych epitetow pod moim zdresem kilka razy odpowiedzialem tym samym.
        Kolosgorski ostatnio rzeczywiscie troche przesadzil i nie mam zamiaru go bronic
        ale z tego co pamietam to zaczal zwyczajnie od wyrazenia swojej prywatnej
        opinii nt. AR ktora uzytkowal. I w ten sposob nakrecil ponownie ta sama machine
        ktora ja wprawilem w ruch jakis czas temu.
        • kacper80 Re: Alfisti vs. Reszta Świata 21.09.06, 15:39
          > Kolosgorski ostatnio rzeczywiscie troche przesadzil i nie mam zamiaru go
          bronic
          >
          > ale z tego co pamietam to zaczal zwyczajnie od wyrazenia swojej prywatnej
          > opinii nt. AR ktora uzytkowal.

          Użytkował??? Przecież on kupił AR z podniętą turbiną, rozwalonym
          zawieszeniem,pojeździł dwa dni, zdechła całkiem, a teraz bierze miarę po swoim
          rzęchu i wszystkich wk...a !!
          • streetfighter69 Re: Alfisti vs. Reszta Świata 21.09.06, 17:36
            > Użytkował??? Przecież on kupił AR z podniętą turbiną, rozwalonym
            > zawieszeniem,pojeździł dwa dni, zdechła całkiem, a teraz bierze miarę po swoim
            > rzęchu i wszystkich wk...a !!

            Widac znasz sprawe lepiej niz ja :) Ja nie wnikam jaki byl stan AR156 kupionej
            przez kolosagorskiego, moze faktycznie taki jak mowisz. Ale mam tez swoje
            doswiadczenia z Alfami. Wiem jak latwo jest zajezdzic takie auto.. I to nawet
            nie przez ostra jazde, tylko wlasnie przez przyzwyczajenia serwisowe wyniesione
            z wczesniejszego uzytkowania innych marek. Ja co prawda potrafie dbac o auta
            jak malo kto, ale problemem sa poprzedni uzytkownicy. Moja AR145 rocznik 2001 z
            silnikiem 1.4TS wygladala jak nowa z salonu, optycznie zero zuzycia. I nie byla
            ani bita ani malowana, 100% bezwypadkowa. Pelna ksiazka serwisowa,
            wlascicielkami byly przede mna dwie kobiety. Przebieg 90 tys. udokumentowany
            ksiazka serwisowa. Zamienilem ja na Peugeota 306 S16 z 94 roku, czego zreszta
            do dzis zaluje bo Pug hulal az milo tyle ze duzo palil. Alfa po zamianie
            jezdzila normalnie. I nagle gdy wlasnie mialem ta Alfa jechac na wakacje do
            Norwegii okazuje sie ze silnik jest do remontu. Jak rozebrali silnik i zaczalem
            go ogladac to nie moglem uwierzyc. Wygladal jakby byl z plasteliny. Po prostu
            rzęch. Do dzis mnie zastanawia skad taka awaria po takim przebiegu. Gdyby nie
            dokumentacja to uznalbym ze auto przejechalo nie 90 a 350 tys. km. Tyle ze
            reszta auta tez zupelnie na to nie wskazywala. Samochod byl dokladnie obejrzany
            i wszystko potwierdzalo rzeczywisty przebieg w okolicach 90 tys. km. Tak wiec
            wydalem 4000zl na remont silnika. Do tego wymienilem rozrzad, wariator, swiece,
            katalizator, sonde lambda i klocki hamulcowe. Wszystko w niecaly miesiac.
            Poszlo ponad 6000zl. Mimo poniesionych kosztow obroty silnika nie przestaly
            nigdy falowac na biegu jalowym. Wkur...ny na ten szajs zamienilem go na BMW
            325TDS rocznik 96 z przebiegiem okolo 250 tys. km. Beemka nie wymagala wiele
            inwestycji, spisywala sie bardzo dobrze. Nawet przy -25 moj stary diesel
            odpalal, gdy wiekszosc aut zostala na parkingach. Wymienilem w niej w zasadzie
            tylko wtrysk sterujacy i amortyzatory (tylne Boge byly prawie jak nowe ale
            chcialem caly komplet Bilsteina). Ale najsmieszniejsze jest ze facet z ktorym
            sie zamienilem na to BMW dzwonil do mnie tydzien pozniej ze spalila mu sie cala
            instalacja elektryczna w AR. Klal jak szewc! "Wloskie gowno" to bylo jedno z
            bardziej cenzurowanych okreslen jakich uzyl. Ten facet na pewno wiecej Alfy nie
            kupi :)
            No wiec jak po takich doswiadczeniach z AR145 moge mowic o AR w samych
            superlatywach? Mam takie zdanie jakie mam, mimo ze naprawde zawsze mi sie alfy
            podobaly i wczesniej mialem juz 164 3.0V6 ktora bardzo lubilem mimo ze pila
            duzo oleju.
            AR bywa po prostu zdradliwa i chyba balbym sie teraz znow wyruszyc w dluzsza
            podroz samochodem tej marki.
            • alcol Re: Alfisti vs. Reszta Świata 21.09.06, 22:28
              Widzisz steetfighter pisząc w sposób normalny jak robisz to w tej chwili można spokojnie podyskutować na każdy temat ale kolega kolosgórski tego nie rozumie i pacha sie do gniazda os ubliżając wszystkim i prezentując przy tym poziom intelektualny szympansa i zerową wiedzę z dziedziny motoryzacji - większość z forumowiczów tego nie toleruje stąd ten odzew.

              Co do twojej przygody z AR to faktycznie nie wyglądała wesoło. Tajemnicą nie jest, że AR wymaga dobrej opieki i profilaktyki - wymiana płynów eksploatacyjnych na czas, sprawdzanie ich poziomu itp. itd. Jak dla mnie to 2 kobiety jako poprzedni właściciele (bez urazy dziewczyny) w przypadku Alfy to nie jest niestety najlepszy znak :( Daje głowę że nigdy nawet nie sprawdziły poziomu oleju w silniku ( a TS lubi sobie łyknąć) tylko jeździły od przeglądu do przeglądu (jak nie zapomniały ;) i efekt taki a nie inny - oczywiście mogę się mylić ale to pierwsze co przychodzi mi do głowy po przeczytaniu Twojego posta.
                • streetfighter69 Re: Alfisti vs. Reszta Świata 21.09.06, 23:20
                  Ja rowniez sie z tym zgadzam. Dokladnie takie same wnioski wyciagnalem z tej
                  lekcji. AR wymaga duzo wiecej niz inne marki. Nawet BMW, ktore ze wzgledu na
                  wysoki stopien zaawansowania technicznego rowniez wymagaja dobrej opieki sa o
                  wiele bardziej idiotoodporne. W zasadzie wystarczy im serwis od przegladu do
                  przegladu. Alfy to auta bardzo delikatne i o ile w rekach pasjonata moga byc
                  trwale i niezawodne o tyle w posiadaniu "kowalskiego" sa niemal skazane na
                  krotki, obfitujacy w liczne usterki zywot.
                  Na podsumowanie tematu powiem tak: rownie ciezko jest znalezc w Polsce
                  bezwypadkowe BMW co Alfe, o ktora poprzedni wlasciciele dbali jak nalezy. W obu
                  przypadkach efektem kupna "kota w worku" jest auto o ktorym jak naszybciej
                  chcemy zapomniec.
                  • janioj Re: Alfisti vs. Reszta Świata 22.09.06, 13:31
                    Jak większość zauważyła, a może nie zauważyła:) od pewnego czasu nie włączałem
                    się do przepychanek, nic nie wnoszących do poszerzenia wiedzy zarówno ogólnej,
                    jak i szczególowej i nadal uważam, że bicie piany nie ma najmniejszego sensu.
                    Kilkarotnie, wcześniej jasno przedstawiłem swój pogląd nt. wszelkiego rodzaju
                    malkontentów i "narzekaczy". Jednak na rzeczowe argumenty można podyskutować.
                    Street, jeśli chodzi o Twoje złe doświadczenia z AR 145, niestety, prawdą
                    niekoniecznie objawioną jest to, że każdy zakup z II-giej ręki to, może nie
                    loteria, ale na pewno ryzyko. To, że samochód miał przebieg 90.000 tys, czyli
                    wcale nie największy, w żaden sposób nie świadczy o warunkach jego eksploatacji
                    i wcale nie mówię, że silnik musiał być przez te 90.000 zarzynany, ale mogło
                    być dokładnie idwrotnie, Panie mogły jeźdźić głownie w oklicach 15000 obr/min,
                    mogły w sposób, niekoniecznie zdrowy zarówno dla silnika jak i skrzyni biegów,
                    operować lewarkiem (bez skojarzeń), mogły w końcu nie dbać o samochód, a stan w
                    jakim go zakupiłeś mógł być wynikiem tygodniowego stania samochodu w myjni i
                    pełnej jego "pucerki", tego pewnie nigdy się nie dowiemy, co oczywiście nie
                    oznacza, że nie mógł Ci się trafić "felerny" egzemplarz, ale na podstawie tego
                    nie powinieneś generalizować. To, że musiałeś zmienić świece, wybacz to raczej
                    norma, przy 100 000 tys. wymiana świec, że o rozrządzie (po zakupie) nie
                    wspomnę. Jednak nadal jestem zdania, że to forum, pomimo, że nie ma tego w
                    nazwie, jest dla miłośników AR, tak, jak forum golfistów (mam na myśli grę),
                    nie jest miejscem dla miłośników szachów, chyba, że łączą w sobie aba te
                    zainteresowania:)
                    • streetfighter69 Re: Alfisti vs. Reszta Świata 22.09.06, 14:28
                      Wiesz, moje doswiadczenia to jedno, a doswiadczenia innych, ktore takze znam z
                      zycia lub z opowiadan to drugie. Widze ze podobne problemy sie powtarzaja, a na
                      tej podstawie mozna juz wnioskowac o ogolnej jakości podzespolow. Nawet na tym
                      forum czesto powtarza sie temat obroconych panewek w silnikach TS AR 156.
                      Udzielajac sie od bardzo dawna forum BMW nie spotkalem sie z takim problemem
                      chyba ani razu. W mojej AR 164 tez obrocila sie panewka. Wiec czestotliwosc
                      wystepowania tego samego problemu w kilku autach jest zastanawiajaca.
                      Dla mnie jedynym racjonalnym sposobem na posiadanie AR jest jej zakup w salonie
                      i swiadome uzytkowanie zgodne z przeznaczeniem.
                      A paniom ktore jezdzily wczesniej moja AR145 trudno wlasciwie zarzucac jakies
                      zaniedbania, wystarczylo ze sugerowaly sie absurdalnymi zaleceniami serwisowymi
                      AR.
                      • janioj Re: Alfisti vs. Reszta Świata 22.09.06, 14:48
                        Hmm, szkoda, że nadal traktujesz, nie tylko moje posty, bardzo wybiórczo, ale
                        widocznie na tym polega Twoja retoryka. Ja Paniom nic nie zarzucałem, jeździły
                        tak jak umiały, co nie znaczy, że jeździły tak, jak powinny jeździć. Sorka, ale
                        nadal jestem zdania, że, zarówno Ty, jak i Tobie podobni (vide. kolos...),
                        zachowujecie się na tym forum, jak za przeproszeniem "upierdliwy nawalony gość
                        na przyjęciu", który za wszelką cenę chce obcemu facetowi powiedzieć, że jego
                        żona mu się nie podoba, tyle tylko, że za cholerę nie potrafisz zrozumieć, że
                        tegoś faceta to nie interesuje i tylko wrodzonej jego kulturze zawdzięcza fakt,
                        że do tej pory nie zaprzyjaźnił się bliżej z "poziomem zero" - jak dla mnie EOT!
    • spark1.8 Re: Alfisti vs. Reszta Świata 22.09.06, 08:32
      streetfighter69 napisał:

      > bardzo ochoczo wyprowadzacie tzw. osobiste wycieczki metodą
      > wykpiwania, wyśmiewania i obrażania osób

      i kilka linijek niżej:

      > mają swoją klasę, styl
      > i urok, czego nie można jednak powiedzie o zdecydowanej większości tzw.
      > Alfisti.

      przyganiał kocioł garnkowi ? :)
    • pietrekj Re: Alfisti vs. Reszta Świata 22.09.06, 10:04
      Wybacz kolego brutalną szczerość ale jak można mówić o elitarności, skoro nawet
      Ty miałeś Alfę? Samo odejście od Alfy do innej marki objawem debilizmu nie
      jest. Objawem braku kultury natomiast jest włażenie w necie na forum alfistów i
      wmawianie im, że debilami są, choćby ubrane w garnitur psychotestu lub też
      spisu utrapień wynikających z użytkowania samochodu naszej lubionej marki, z
      którego jedynym wyciąganym wnioskiem jest: ślepi i głupi jesteście użytkując to
      włoskie g..o, a do tego zakłamani bo Wam się nie psuje, a mi się psuło. Bo to
      chociaż niby o samochodach to dotyczy właścicieli. Osobiście mi wystarczy do
      szczęścia, że jestem wystarczająco zadowolony ze swojej Alfy aby kupić
      następną.
      • bedboys Re: Alfisti vs. Reszta Świata 22.09.06, 10:32
        A ja myślę że to co napisał streetfighter69 kilka linijek wyżej o swoich
        doświadczeniach z Alfą jest jednym z najlepiej napisanych i nie prowokujących
        postów w ostatnim czsie na tym forum. Miał samochód tej marki kupił po
        dokładnych oględzinach i sprawdzeniu dokumentacji a pomimo to samochód okazał
        się zawodny i kosztowny w naprawach- więc zmienił markę na inną i jest
        zadowolony - jak najbardziej nie dziwię się takiemu postępowaniu, ja mam
        podobne doświadczenia z oplem omegą b miałem 2 i każda była bardzo mocno
        zawodna i kosztowna i nigdy więcej nie kupię opla - to jest moje zdanie.
        Natomiast moja poprzednia alfa ( moja pierwsza) była dokładnym przeciwieństwem
        tego co doświadczył kolkega streetfighter69 jeździła długo ( 2,5 roku i 74 tys
        km) bez większych awarii więc nie mam złych doświadczeń - ale wiem co to znaczy
        i nie dziwię się. Natomiast ja nie wcinam się na fora np opla i nie wznoszę tam
        buntu bo miałem dwie omegi i do obydwuch trzeba było części taczkami dowozić
        nie staram sie dowieść wyższości innej marki nad oplem a niektórzy na tym forum
        tak robią .
        • pietrekj Re: Alfisti vs. Reszta Świata 22.09.06, 14:22
          Po pierwszych postach kol. streetfighter69, które był popełnił po zbyciu Alfy
          byłem zdziwiony, że moja jeszcze nie płonie. Potem z pism tegoż kolegi
          wynikało, że BMW można dojechać na Księżyc (jakie 300 kkm) a Alfą nawet do
          Koluszek to już strach wyruszyć. Teraz faktycznie emocje opadły i jest bardziej
          rzeczowo co nie tylko ja zauważam, pojawił się zaś kolosgórski - co pewnie jest
          zwykłym zbiegiem okoliczności. W każdym bądź razie odwiedzam to forum od jego
          prehistorii i nie zuważyłem by działo się to, co dziać się zaczęlo odkąd
          streetfighter69 zbył Alfę swą. A może to tylko rafal.gtv jest nieco bardziej
          zajęty niż zwykle.
          Pozdrawiam
          Piotrek
          • rafal.gtv Re: Alfisti vs. Reszta Świata 25.09.06, 18:04
            pietrekj napisał: W każdym bądź razie odwiedzam to forum od jego
            > prehistorii i nie zuważyłem by działo się to, co dziać się zaczęlo odkąd
            > streetfighter69 zbył Alfę swą. A może to tylko rafal.gtv jest nieco bardziej

            Owszem - jestem nieco zajęty , ale nie widzę powodu , dla którego miałbym
            cenzurować ten wątek - dopóki nie pojawią się bluzgi.
            Uważam , że dyskusję ze Streetfighterem można prowadzić rzeczowo i sensowne ,
            ku chwale obydwu stron!

            Co innego przepychanki z tym jakimś burakiemgorskim , czy jak mu tam. Moja
            sugestia to zlewanie go ciepłym moczem :)
            Znudzi się baranowi - może zapisze się wreszcie na forum VWFans ...
    • peter775 Re: Alfisti vs. Reszta Świata 22.09.06, 15:40
      Streetfighter69 jestes jak sraczka- nie wiadomo kiedy sie pojawi, kiedy powroci
      i jestes tak samo upierdliwy... Jednak ta pierwsza ma jedna zalete- sa na nia
      farmaceutyki a na Ciebie niestety nie. Zawziety i nieodpuszczajacy jestes TY i
      musisz zdac sobie z tego sprawe. Podaruj sobie odwiedzanie tego forum skoro
      drazni cie kazde slowo, kazde stwierdzenie i nawet okreslenie "alfisti" (na
      dzwiek ktorego dostajesz malpiego rozumu). Ja nie sledze tego co sobie pisza
      miedzy soba jacys golfiarze czy milosnicy wyrobow z bawarii bo po co. A nawet
      jesli wiem co mysla np o marce AR usmiecham sie tylko pod nosem i mam to
      gdzies:) Wiec zamiast pisac tutaj te Twoje tracace TROLEM internetowym teksty i
      toczyc piane z ust idz przed dom, wez gabeczke, wosk, umyj ladnie swoje BMW.
      Przynajmniej wykorzystasz pozytecznie czas...Pozdrawiam
    • k.borsuk Re: Alfisti vs. Reszta Świata 23.09.06, 14:33
      Witam,
      Niestety, albo i stety nie przeczytałem wszystkich postów poprzedzających moją
      wypowiedź. W XXI wiek nie ma już aut złych kupując auto lient wybiera to co
      naprawdę mu odpowiada, dlatego niektórzy kupują Logany i są z nich zadowoleni...
      są tacy, którzy kupują s klasę, a później marudzą, nawet w najbardziej
      sznowanych firmach trafiają się mnie udane egzeplarze.

      Ten "wyimaginowany" spór przyomna toczący się od zawsze pomiędzy posiadaczami
      Mac-a (Apple) i tradycyjnych PC, każde z nich wyszukuje tysiące "faktów", aby
      przypiąć łatkę "przeciwnikowi". Mam oba takie komputery z obu jestem zadowolony.
      Podobnie z samochodami, miałem kiedyś Seata (auto bezawaryjne - jednak to Seat),
      teraz 2 alfy... Mówią że nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki... ja
      wszedłem i nie żałuję.

      Pozdrawiam
    • rav145 Re: Alfisti vs. Reszta Świata 24.09.06, 00:50
      Street mówisz o samouwielbieniu Alfisti i o naszej hermetycznej strukturze!
      Tak jest dlatego gdyż ludzie tacy jak my doceniamy Brand jakim jest Scudetto
      (jesteś graficzurą więc wiesz co to Brand). Scudetto to pewna idea, herb który
      jest od początku pielęgnowany przez markę AR i wyraża pewien styl życia. Ty go
      nie poczułeś dlatego nie kumasz bazy i idąc w szare szeregi stałeś się jednym z
      wielu. Wk...wia Cię to niemiłosiernie stąd Twoja obecność na tym forum. I wcale
      nie jako byłego posiadacza AR a jedynie jako posiadacza amatora, który nie zżył
      się z marką na tyle aby poznać jej najlepsze strony.
      Poza tym Scudetto brzmi lepiej niż "nerka"!
      Pzdr. rav145
      • streetfighter69 Re: Alfisti vs. Reszta Świata 24.09.06, 11:25
        Rav, wbrew temu co myślisz brać BMW jest równie silna jeśli nie silniejsza niż
        brać AR. Mówię to całkowicie serio, opierając się na doświadczeniach własnych i
        cudzych. I wbrew temu co myślisz nie dlatego, że łączą nas dresy i siłownia. W
        99% przypadków osoby, które budują fałszywy wizerunek marki BMW znikają z forum
        BMW Klub Polska tak samo szybko jak się pojawili, ponieważ od razu orientują
        się, że to nie ich miejsce. I naprawdę uwierz mi, że na forum BMW czuje się o
        wiele większą tolerancję wobec użytkowników innych marek niż tutaj. Fakt,
        większość posiadaczy Bawarek jest zdania, że BMW to najlepsza marka na świecie,
        ale nie spotkałem się z taką wrogością wobec innych marek jak tu. Nikt nie
        nazywa tam innych aut per szajs, szmelc, itp. Jest jakiś ogólnie przyjęty
        szacunek wobec samochodów i właścicieli innych marek. Może wynika to po prostu
        z większej (paradoksalnie) kultury osobistej posiadaczy BMW. Poza tym byłbyś
        naprawdę stronniczy uważając, że BMW jest mniej zasłużoną dla motoryzacji marką
        niż AR. Fakt że są to dwa różne style, choć połączone sportowym charakterem,
        nie świadczy że BMW powinno mieć jakiekolwiek kompleksy wobec Alfa Romeo. Nie
        widzę zatem powodu aby Alfisti mieli się czuć lepsi od właścicieli innych aut i
        żadne twoje argumenty (typu scudetto itp.) nie usprawiedliwiają takiego
        stosunku np. do aut niemieckich jaki panuje tu na forum AR.
        • cysiekk1 Re: Alfisti vs. Reszta Świata 24.09.06, 16:42
          streetfighter69 napisał:
          >... nie spotkałem się z taką wrogością wobec innych marek jak tu. Nikt nie
          > nazywa tam innych aut per szajs, szmelc, itp. Jest jakiś ogólnie przyjęty
          > szacunek wobec samochodów i właścicieli innych marek.

          Taaak, mialem kiedys "przyjemnosc przegladac forum bmw i widzialem te opinie o
          AR i nawet wlasciciel czerwonej 5-ki (nie pamietam nicku) ktory mial kiedys
          Alfe chwali ja (a raczej broni baaaardzo sie tam narazajac...) Jest tam prawie
          wyklinany bo smie wyrazic dobre slowo o AR. I pewnie jako jedyny tam moze cos o
          tej marce powiedziec gdyz ja uzytkowal i cos tam wie. Inni swe opinie wysysaja
          z palca....

          streetfighter69 napisał:
          >wynika to po prostu
          > z większej (paradoksalnie) kultury osobistej posiadaczy BMW

          Buahaha , pozostawie to bez komentarza ;)) (bo widac to najlepiej na drodze
          itd...)

          streetfighter69 napisał:
          >W 99% przypadków osoby, które budują fałszywy wizerunek marki BMW znikają z
          >forum BMW Klub Polska tak samo szybko jak się pojawili, ponieważ od razu
          >orientują się, że to nie ich miejsce.

          Hmm, wiec kiedy Ty znikniesz z tego forum? Jeszcze sie nie zorientowales "ze
          to raczej nie Twoje miejsce"?
          • streetfighter69 Re: Alfisti vs. Reszta Świata 24.09.06, 17:42
            > Taaak, mialem kiedys "przyjemnosc przegladac forum bmw i widzialem te opinie
            o
            > AR i nawet wlasciciel czerwonej 5-ki (nie pamietam nicku) ktory mial kiedys
            > Alfe chwali ja (a raczej broni baaaardzo sie tam narazajac...) Jest tam
            prawie
            > wyklinany bo smie wyrazic dobre slowo o AR.

            Nie wiem ktore forum czytales. Ja mowie o forum BMW Klub Polska. Tu przykladowy
            watek:
            www.bmw-klub.pl/forum/viewtopic.php?t=16883&highlight=alfa+romeo
            > Buahaha , pozostawie to bez komentarza ;)) (bo widac to najlepiej na drodze
            > itd...)

            Rozumiem ze znowu czepiasz sie tych powiedzmy 10% wlascicieli BMW??

            > Hmm, wiec kiedy Ty znikniesz z tego forum? Jeszcze sie nie zorientowales "ze
            > to raczej nie Twoje miejsce"?

            Sluchaj, forum to miejsce publiczne, ogolnodostepne. Kazdy ma prawo tu
            przebywac i wyrazac swoje poglady.
    • quattro7 Re: Alfisti vs. Reszta Świata 24.09.06, 12:50
      ja nie mam nic przeciwlo niemieckim autom a nawet powiem ze BMW MERCEDES AUDI
      to auta z charakterem i klasa ale nie moge wytrzymac jak wlasciciele golfow 2
      czy 3 starych 80siatek czy nwet sypiacych sie mercow lub bemek twierdza jakie
      to ich marki sa wspaniale i tanie w utrzymaniu bo tk naprawde wlasciciel BMW(i
      nie tylko) nawet takiego jak ma streetfighter nie mogo sie wypowiadac tak do
      konca o marce bo to co oferuje BMW obecnie to przepasc miedzy tym co maja nic
      dziwnego bo tego typu aut sa 100lat do tylu pod wzgledem technologi wiec i
      utrzymanie tansze i dam glowe ze czesci zakupuja nie w salonach a wlasnie na
      gieldzie,allegro a i tam mozna tanio kupic czesci do alfy i na koniec dodam ze
      jezeli masz dobrego mechanika i dbasz odpowiednio o auto to kazde sie
      odwczieczy nawet poczciwy maluszek.
      • streetfighter69 Re: Alfisti vs. Reszta Świata 24.09.06, 17:46
        > tego typu aut sa 100lat do tylu pod wzgledem technologii

        Faktycznie wykazales sie teraz wiedza nt. samochodow. Naprawde uwazasz ze BMW
        E34 jest konstrukcja przestarzala i 100 lat za np. AR 156?
        Pod wzgledem technologicznym i konstrukcyjnym np. silniki M50 24V z BMW E34 sa
        daleko przed wieloma dzisiejszymi konstrukcjami innych marek. Tak wiec przemysl
        to co napisales.
            • mumio2000 Re: Alfisti vs. Reszta Świata 26.09.06, 13:51
              streetfighter69 napisał:
              "juz w porownaniu z AR 156 czy nawet 166 starsza o cala dekade E34 wypada moim
              zdaniem swietnie. Nie mowiac juz o E39. I to jest moim zdaniem interesujace."
              Tak, to bardzo interesujace. No i co dalej? Wnioski?
                • streetfighter69 Re: Alfisti vs. Reszta Świata 26.09.06, 23:31
                  BMW to marka Premium, wobec czego trzeba sie liczyc z wysokimi kosztami
                  utrzymania. Ale zalezy to jeszcze od modelu, bo np. 523i albo 528i nie bedzie
                  wcale drozszy w utrzymaniu niz AR 156 2.5 V6. Nalezy tez zwrocic uwage na to,
                  ze seria 5 nie jest klasowym odpowiednikiem 156. Mysle ze koszty utrzymania BMW
                  E39 i AR 166 beda podobne.
                  • streetfighter69 Re: Alfisti vs. Reszta Świata 26.09.06, 23:40
                    Natomiast utrzymanie BMW E34 (oczywiscie mowa o egzemplarzu zadbanym i w dobrym
                    stanie - takim jak moj) bedzie na pewno tansze niz utrzymanie AR 156 nawet z
                    silnikiem TS.
                    Moja E34 nigdy nie miala powazniejszej awarii, raz tylko nie odpalila
                    poprzedniemu wlascicielowi gdy padl akumulator zima. Od chwili opuszczenia
                    fabryki w 1994 roku podlegala jedynie rutynowym czynnosciom serwisowym. Dzis po
                    12 latach i przebiegu 280 tys. km. nadal ma orginalny zdrowy wydech lacznie z
                    katalizatorami, silnik i automatyczna skrzynia nigdy nie byly ruszane, blacha
                    jest w idealnym stanie, a zawieszenie jest w 80% orginalne.
                    To chyba swiadczy wystarczajaco o klasie tego auta. I szczerze mowiac stac by
                    mnie bylo na E39 ale uwazam ze E34 jest samochodem trwalszym i lepszym, co
                    zreszta potwierdzaja opinie innych uzytkownikow. pozostaje jedynie zal ze w
                    Polsce ten model ma akurat taka a nie inna opinie. Ale tym sie nie przejmuje bo
                    wazniejsza jest dla mnie satysfakcja z posiadania tego wyjatkowego auta, ktore
                    naprawde znakomicie opiera sie probie czasu.
                    • quattro7 Re: Alfisti vs. Reszta Świata 27.09.06, 23:19
                      moze i tak ale z 280 tys/km tylko 5 tys pokonala w polsce i nie uwieze w inne
                      bajki bo akurat moj ojciec jest fanem BMW i od bardzo dlugiego czsu jezdzi
                      wozami tej marki.Jego byla E34 535 po pokonaniu +- 100tys po naszych drogach
                      miala cale zawieszenie do wymiany po wizycie w salonie BMW myslalem ze to
                      bedzie ostatnia bemka i pierwszy merc jednak jest tak samo "zakochany" w tej
                      marce jak niektorzy ludzie z tego forum w Alfie i dalej jezdzi BMW i nikomu nie
                      da powiedziec ze sa inne lepsze wozy(padl tez tlumik i jakis problem z kompem)a
                      co do trwalosci to w jego przypadku E39 ktora obecnie posiada 530d spisuje sie
                      znakomicie przebieg 85tys 2002 rok i jak narazie tylko oil servis i inspection
                      ale koszty serwisu to totalne nieporozumienie.
                  • uki145 Re: Alfisti vs. Reszta Świata 28.09.06, 13:17
                    Witam! dlatego nalezy ,idac tym tropem,porównac e34 z alfa romeo 164 . tutaj
                    okaze sie ,ze koszty beda znów całkowicie porównywalne. nie idealizujmy
                    BMW .e34 to pojazd raczej przecietnie niezawodny(zawieseznie przednie nie
                    wytrzymuje polskich dróg, typowa przypadłosc modelu:prolemy z układem
                    chłodzenia , i co najciekasze :korozja z tyłu pojazdu (głownie okolice
                    nadkoli).czesci do tej beemki sa dobrze dostepne i stosunkowo tanie ,ale
                    przeciez 164 ,oparte jest konstrukcyjnie na fiacie croma (podwozie )i tu nie
                    ma zrózniez zadnych problemów .znów dochodzimy do mojefgo sławnego
                    argumentu : jesli policzymy za ile kupimy w e34 w dobrym stanie ,a za ile tak
                    a sama 164 ,to okaze sie ,ze niemiecka marka to finansowy absurd. wydaje mi sie
                    street ,ze znów cos jest na rzeczy . co Ty na to ? .Pozdrawiam Łukasz
                    • streetfighter69 Re: Alfisti vs. Reszta Świata 28.09.06, 18:41
                      Mialem AR 164 3.0 V6, mam BMW E34 525i 24V Vanos. Wiec mma podstawy do tego aby
                      te auta porownywac.

                      Zacznijmy od BMW.

                      Znam dokladnie cala historie mojej E34. Kupilem ja od przyjaciela mojej
                      rodziny, ktory znany jest z tego ze to super uczciwy gosc. Nie ma klopotow z
                      pamiecia, nie sciemnia, itp. O moim obecnym aucie, ktore w jego rekach bylo od
                      nowosci wiem w zasadzie wszystko. Nigdy na przestrzeni 12 lat i 270 tys. km nie
                      zdazyla sie powazniejsza awaria, auto raz tylko nie odpalilo gdy padl aku.
                      Beemka nadal ma calkowicie orginalny wydech, w zawieszeniu moze raz albo dwa
                      razy wymieniane byly tylko koncowki wachaczy i inne pierdolki, no i po 270kkm
                      przednie amory. Ja wymienilem amortyzatory tylne i sprezyny bo chcialem miec
                      bardziej sportowy zawias (Eibach/Bilstein). Raz, kiedy auto mialo dwa lata,
                      malowany byl tylny zderzak na skutek zarysowania lakieru na parkingu. Auto jest
                      100% zdrowe, blachy trzymaja sie znakomicie (mimo ze auto jezdzilo w oslo gdzie
                      ogolnie samochody rdzewieja na potege). Silnik chodzi jak brzytwa, nie bierze
                      grama oleju, automat tez ladnie przerzuca. Wszystkie mechanizmy sa sprawne.
                      Oczywiscie takie auto ciezko kupic u nas w kraju, zreszta nawet w Niemczech
                      jest juz z tym problem.

                      Teraz AR 164.

                      Kupiona w Polsce zaraz po sprowadzeniu ze Szwajcarii. Stan ogolny bardzo dobry,
                      analiza techniczna nie wykazala zadnych powazniejszych niedomagan. Poza glosnym
                      skrzypieniem elementow wnetrza, ktore bylo dosc zenujace w aucie tego segmentu,
                      naprawde fajny woz. Dynamika 3.0 V6 12V znakomita, chociaz znacznie milej
                      wspominam mocarny "dol" i elastycznosc tego silnika, "gora" raczej bez
                      fajerwerkow ale i bez powodow do niezadowolenia. Auto mialo na zegarze 260 tys.
                      km. Jedzilem bez awarii (nie liczac serwisu i paru rzeczy w zawieszeniu) jakies
                      4 miesiace, jedyna irytujaca rzecza byla duza konsumpcja oleju. Po 4 miesiacach
                      przekrecila sie panewka i silnik do remontu. Auto zostalo naprawione i
                      zamienione na Puga 306 2.0 S16.

                      Porownanie E34 2.5 R6 vs. AR 164 3.0 V6:

                      Dynamika / osiagi:

                      AR - 5/6
                      BMW - 5/6

                      Jakosc / wykonczenie / materialy:

                      AR - 3/6
                      BMW - 5/6

                      Komfort:

                      AR - 4/6
                      BMW - 5/6

                      Dzwiek silnika:

                      AR - 6/6
                      BMW - 6/6

                      Tak mniej wiecej wyglada to na podstawie moich doswiadczen. W koncowej ocenie
                      BMW E34 jest jednak troche lepszym samochodem, chociaz AR 164 to bardzo
                      przyjemny woz i mysle ze - gdyby nie slabsze blachy i kiepska jakosc montazu -
                      bylaby na pewno godnym rywalem Beemki.
                      Dodam jeszcze ze wg mnie E34 jednak lepiej znosi probe czasu - zarowno
                      mechanicznie jak i stylistycznie (bardziej ponadczasowy design).

                      Dodam ze ocenilem to naprawde najbardziej obiektywnie jak umialem.
                      • quattro7 Re: Alfisti vs. Reszta Świata 29.09.06, 10:14
                        Rzeczywiscie wspomniana BMW jest serwisowana w ASO ale ja swoja Alfe oddaje
                        tylko do ASO.Jerzeli chodzi o silnik to uwarzam ze BMW robi jedne z najlepszych
                        jednostek napedowych na swiecie(ale tylko v6 lub wieksze) i wiem ze dobrze
                        zadbany silnik jest nie do zdarcia i Alfie wlasnie w tym segmecie najwiecej
                        brakuje.
                        • maliek Re: Alfisti vs. Reszta Świata 29.09.06, 10:37
                          Chyba wkradła Ci się pomyłka bo BMW nie produkuje V6.
                          Nie uważam, aby silniki Alfy odbiegały jakością wykonania od innych
                          producentów. Opinie psuje może wariator, lecz na tym forum są przypadki
                          użytkowników, którzy nie mają z tym urządzeniem żadnych problemów. Silniki V6
                          Alfy to raczej długowieczne urządzenia.
                          Jak sam zauważyłeś dobrze zadbany silnik jest nie do zdarcia i to jest klucz do
                          sukcesu. Nie ma znaczenia, jakiej firmy jest silnik. Ważne to jak się go
                          użytkuje. Nawet niewysilone silniki przy złej obsłudze długo nie podziałają.
                          Silniki Alfy to raczej małe i wysilone jednostki. Większość silników BMW ma
                          pojemność większą niż 2.0 i nawet jeżeli mają dużą moc użytkownicy bardzo
                          rzadko wykorzystują ich potencjał. To jest jeden z czynników długowieczności
                          silnika.
                          Jeżeli porównujemy silniki Alfy z BMW to porównajmy wersje czterocylindrowe.
                          Będzie bardziej uczciwie.
                                • uki145 Re: Alfisti vs. Reszta Świata 29.09.06, 11:56
                                  Witam! no ,szczerze mówiac to nie słyszałem o tym zeby BMW robiło v6 . jesli
                                  juz cos to R6 i trezba obiektywnie przyznac ,ze sa to silniki znacznie
                                  odporniejsze na katowanie niz 6 cylindrowe wrazliwce alfa romeo . we wszystkich
                                  ar jest jedna podstawowa wada ( strasznie wrazliwe na zaniedbania olejowe
                                  układy wał -panewka ) . w teorii v6 jest wieczne ,w praktyce ,90% v6 ar
                                  oferowanych na naszym rynku ma przeszłosc zwiazana z przekrecona panewka. z
                                  drugiej strony ,ostatnio ogladałem wal 2.0 r6 bmw z przedostatniej piatki ,po
                                  przekreceniu sie panewki . sniosek nasuwa sie jeden,wszystko zalezy od
                                  poprzedniego włsciciela ,ale z pewnoscia w AR stanie sie to szybcjei niz w
                                  bmw.Pozdrawiam Łukasz
                                      • streetfighter69 Re: Alfisti vs. Reszta Świata 29.09.06, 13:23
                                        > Każdy się może pomylić.
                                        > Chodziło mi o to że nawet jeżeli silniki BMW są wysilone to ich właściciele
                                        > rzadko korzystają z pełnych możliwości jakie oferują.

                                        Racja, nie musza tego robic. Kazdy silnik BMW od poj. 2.3l i mocy 170KM w gore
                                        oferuje juz na tyle dobra dynamike do 3000rpm ze rzadko - zwlaszcza w miescie -
                                        zachodzi potrzeba wkrecania silnika na wyzsze obroty. Ja sam jezdze glownie w
                                        zakresie 2-3,5 tys. obr. i uwazam ze jazda jest dynamiczna.
                                        Przy silniku 1.4 lub 1.6 trzeba nakrecic min. 3000rpm zeby wogole cos zaczynalo
                                        sie dziac :)
                                          • streetfighter69 Re: Alfisti vs. Reszta Świata 29.09.06, 14:11
                                            > I dzięki temu te silniki są trwalsze niż czterocylindrowe. Przykladem są
                                            > silniki V8 samochodów z USA. Ich chyba nie da się "zajechać" przy normalnej
                                            > eksploatacji.

                                            Zajechanie silnika V8 made in US zazwyczaj wiaze sie z dosc czestymi usterkami
                                            ukladu chlodzenia.
                                            • maliek Re: Alfisti vs. Reszta Świata 29.09.06, 14:35
                                              Usterkę układu chłodzenia można zauważyć wcześniej tzn. wycieki czy ubytek
                                              płynu. Nawet jak wysiądzie pompa wodna podczas jazdy to wzrost temperatury da
                                              się zauważyć na wskaźniku temperatury. Tak, że wszystko sprowadza się do
                                              poprawnej eksploatacji i jako takiej kultury technicznej.
                                              Rzędowe silniki 6 czy 8 cylindrowe też są wrażliwe na temperaturę.


                                            • maliek Re: Alfisti vs. Reszta Świata 29.09.06, 14:38
                                              Ty jako miłośnik BMW znasz może jakąś stronę gdzie jest jasno przedstawione,
                                              jaki model i z jakiego roku to E coś tam. Jak pisałem kiedyś jest to dla mnie
                                              czarna magia a te E coś tam jest często używane.
                      • uki145 Re: Alfisti vs. Reszta Świata 29.09.06, 11:49
                        Witam! widze street ,ze lubisz szybkie auta z dusza ;-). długo jezdziłes ta
                        s16 ? tez mam spore doswiadczenie z pugami ,akurat z 205 1.9 8v GTI ,pomimo
                        raczej niemałej usterkowosci ,ten pojazd potrafił dac na prawde wiele radosci z
                        jazdy (wrodzona nadsterownosc drazków skretnych ;-) ).napisz cos prosze o
                        s16 ,bo jestem ciekaw jak Ci sie ten wóz sprawował .Pozdrawiam Łukasz
                        • streetfighter69 Re: Alfisti vs. Reszta Świata 29.09.06, 12:36
                          Uki, masz tutaj link do mojego ex-Puga:

                          306team.pl/index.php?modul=uzytkownik&id=61
                          Pug 306 2.0 S16 155KM, rocznik 94, przebieg teoretycznie 124 tys. km.
                          Uzytkowalem go przez ok. pol roku. W tym czasie auto wymagalo tylko jednej
                          powazniejszej wizyty w serwisie i byla to oczywiscie awaria zwiazana z... tylna
                          belka hehe :) Acha, musialem tez wymienic czujnik wentylatora chlodnicy. Reszta
                          rzeczy ktore robilem przy aucie zwiazana juz byla z poprawianiem fabryki.
                          Z silnikiem nigdy nie mialem najmniejszego klopotu, ogolnie silniki Peugeot sa
                          bardzo bardzo dobre (mialem wczesniej 406 z 1.8 16V). Auto jezdzilo naprawde
                          przyjemnie, typowy hot hatch. Zalowalem i nadal zaluje ze zamienilem go na AR
                          145.

                          > Witam! widze street ,ze lubisz szybkie auta z dusza ;-).

                          Owszem, szczerze mowiac nigdy nie interesowaly mnie wozy bez charakteru. Swoja
                          przygode z motoryzacja zaczalem od F-body, a konkretnie Chevy Camaro III-Gen
                          5.0 V8 :) Nastepnym autem byla Toyota MR2. Pozniej bylo BMW 735i, Pug 406,
                          AR164, Pug 306, AR145, a teraz znow BMW. W miedzyczasie jezdzilem tez innymi
                          autami, glownie BMW, ale rowniez Subaru (Impreza WRX i Legacy).

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka