mzyo
26.07.09, 22:34
Ten zegarek jest jak Testarossa z Toyoty MR2- bez komentarza.
Firma produkuje najdroższe sportowe auta i wypuszcza pod swoim logo zegarki za 300 euro? Po co wytoczyli proces człowiekowi, który przedłużył ferrari? Sami jeszcze lepiej potrafią psuć markę.