greenblack
28.12.03, 23:06
Coraz powszechniejszym staje się zjawisko chiptuningu. Przodują w tym
dieslowcy, którym podobno nie zależy na osiągach. Żałosne. Czipujący uważają,
że czip nie niesie ze sobą negatywnych skutków. Czy gdyby czip był tak
nieszkodliwy, to PSA bawiłoby się w konstruowanie nowego silnika 2.0 HDI, by
zwiększyć moc o 26 KM?
Zwiększa się emisja rakotwórczej sadzy, spaliny nie spełniają fabrycznych
norm. Zmniejsza się żywotność układu wtryskowego, turbiny, korbowodów.
Czipujący mają na tyle tupetu, że w przypadku awarii pośpiesznie demontują
czip, a w ASO żądają naprawy w ramach gwarancji. Przy odsprzedaży nie
informują potencjalnego nabywcy o czipowej przeszłości.
Pozdrawiam