evikaaa
09.03.06, 17:41
Witajcie!Nie wiedziałam że aż tak zaraźliwa mogę być!Moja mania wyszywania
przerzuciła się na moje dzieci - haftuje 10-cio letnia córcia i 11-letni
syn,a dzisiaj dopadło TEŚCIOWĄ!!!To jest niesamowite!Chodę dumna jak paw i
udzielam moich (skromnych) porad.Jeszcze pozostał mąż i teść - ale oni chyba
są odporni..więc się nie zarażą.Wieczorem jak jest czas zasiadamy wszyscy do
igieł i HAFTUJEMY - to jest coś pięknego. A jak jest u Was ? Haftujecie w
pojedynkę czy może też "rodzinnie"? Pozdrawiam serdecznie i cieplutko (bo
wiosna nie chce przyjść) Ewa.