insztylska
16.03.24, 16:09
Jak racjonalnie rozmawiać ze współpracownicą...? Pracuję wyłącznie stacjonarnie, już piąty rok w tym samym miejscu. Biuro, przy komputerze w pomieszczeniu, gdzie w sumie znajduje się 8 stanowisk. Całkiem fajny zespół, ale mamy jedną osobę, z którą zawsze jest problem w okresach, gdy ludzie częściej niż zwykle chorują. Otóż ona nigdy nie bierze zwolnienia lekarskiego, tylko przychodzi do pracy nawet poważnie chora, a choruje zazwyczaj 3-5 razy do roku. Grypa, angina, RSV, zwykły katar, co popadnie. Rekord: 39,4 stopnie. Byłyśmy w szoku, jak z taką temperaturą można funkcjonować inaczej niż w łóżku. Oczywiście zaraża innych. Oczywiście kierownictwo ma to gdzieś, a zna sprawę. Na nasze argumenty odpowiada konsekwentnie "nie stać mnie, żeby otrzymywać 80%" pensji za te kilka-kilkanaście dni w miesiącu. Czy poza standardowym wykopowym "zmień pracę" jest jakieś inne rozwiązanie? Lubię tę pracę, są naprawdę fajni ludzie (poza tą babką, chociaż ona też jest ok gdyby nie te odpały z przychodzeniem chorym do pracy), nie chcę jej zmieniać, ale sama już się kilka razy od niej zaraziłam i wkurza mnie, że nie da się rozsądnie trafić do niej.