wysiadamzpociagu
20.11.09, 22:24
Ile ja bym dała by o tym nie myśleć.Kłamstwo za kłamstwem.Ja się tak bardzo
boję.Obojętność, i w końcu orzeczenie sądu.Czy jestem tchórzem?Powinnam była
uważać, za moim przyzwoleniem stało się, usunęłam, uświadamiam to sobie po
czasie. Głębia, ona mnie wciąga.Niebezpieczeństwo?poparzyłam się, obojętność,
codzienność przesądziła, byle do przodu HAHAHAHA i w końcu choroba nazywa się
szaleństwo.....szalej za młodości...więc szaleję.....dokonałam wyboru, została
samotność, i wszyscy śpiewają, tańczą, świat się kręci, wyjdź do ludzi,
wszyscy słyszą,widzą,mówią: chora, niepoczytalna....koniec nieprzewidywalny,
to kara za me grzechy, może nie kara ale ODKUPIENIE,tyle myśli, boję się,
odpowiesz mi?, wszystko jest marne, byle było na życie, ja już nie mogę, ale
żyć chcę,jeszcze tyle dni,godzin, jestem tchórzem....ile ja bym dała by o tym
nie myśleć.... zimno