Dodaj do ulubionych

Nasz Aniołek Zuzia

05.12.07, 09:47
10 września 2007r na zawsze pozostanie najwspanialszym dniem mojego
życia.Tego dnia przyszła na świat nasza Najdroższa,Ukochana Córeczka
Zuzia-pierwszy owoc naszej wielkiej miłości.Zuzinka urodziła się ze
skomplikowaną wadą serduszka(DORV...),ale bardzo dobrze radziła
sobie przez pierwszy miesiąc.Rosła i przybierała na wadze,co
zbliżało nas do operacji i powrotu do domku.Obiecałam jej,że jak
tylko wrócimy wszyscy do domku to całą Rodzinką wybierzemy się na
długi spacer i pokażę Jej słoneczko,a jak tylko podrośnie,Tatuś
będzie nosił Ją na barana.A Ona Moja Gwiazdeczka otwierała tylko
oczka i uśmiechała sie do mnie, pomimo bólu, który Jej towarzyszył
od samego urodzenia.
Po sześciu tygodniach niesamowitej walki o życie Nasza Najdroższa
Zuzia odeszła do Krainy Aniołków(*).
A my nie wiemy jak mamy dalej żyć bez naszego Zuzelka, jak poradzić
sobie z tym wielkim bólem i ogromą tęsknotą.Nikt nie umie nam
odpowiedzieć na pytanie dlaczego Bóg pozwalił na cierpienie i śmierć
naszej Zuzinki,Dzieciątka tak bardzo kochanego, tak bardzo
oczekiwanego.Straciliśmy ochotę do życia,nie rozumiemy dlaczego Bóg
nas tak doświadczył.
W tym wątku będę do Ciebie pisać moja Najdroższa Zuziu, będę Ci
opowiadać o naszej Rodzince.
Kochamy Cię Nasz Aniołeczku
mamusia kasia i tatuś jacek

Zapalamy światełka wszystkim Aniołkom,które bawią się teraz razem z
Naszą Zuzinką, opiekujcie się sobą nawzajem Kochane Dziecinki.
(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)


Obserwuj wątek
    • anecia-26 Re: Nasz Aniołek Zuzia 05.12.07, 10:35
      droga Kasiu bardzo mi przykro ze spotkała was tak wielka tragedia ,niestety nie
      potrafię ci odpowiedzieć na pytanie dlaczego Bóg kazał waszej maleńkiej tak
      cierpieć i umrzeć , sama zadałam sobie to pytanie po raz pierwszy 3lata temu jak
      straciłam swojego synka i niestety do dziś nie znalazłam odpowiedzi i obawiam
      sie ze nigdy nie znajdę .
      Mogę tylko Cię mocno przytulić. jeśli chcesz pogadać pisz na gazetowego
      dla naszych Aniołków(*)(*)(*)
      Aneta i moje skarby Fabian i Karolina
      <a href="fotoforum.gazeta.pl/5,2,anecia-26.html" target="_blank"
      >fotoforum.gazeta.pl/5,,anecia-26.html</a>
    • reda77 Re: Nasz Aniołek Zuzia 05.12.07, 22:41
      Bardzo Ci współczuję. Moja córeczka Ula urodziła się 5 września, odeszła po 17
      dniach. Też bardzo cierpimy... Zadaję sobie te same pytania, co Ty... Moja
      Uleńka dziś miałaby trzy miesiące... Płaczę, gdy czytam posty na tym forum, gdy
      odpisuję i gdy piszę do Uli. Tak bardzo mi przykro z powodu naszych Aniołków.
      Mój Boże, dlaczego tak sie musiało stać?
      Przytulam Cię mocno i zapalam światełko dla Zuzi (*)(*)(*) i innych Aniołków
      (*)(*)(*)
    • e.pie1 Re: Nasz Aniołek Zuzia 05.12.07, 23:54
      Jestem z Wami. Pewnie do końca naszych dni będziemy sie zastanawiać dlaczego
      nasze dzieci odeszły? Wiem, że jest ciężko. W takich przypadkach, niestety czas
      nie leczy bólu. Musimy się trzymać. Pozdrawiam- mama Aniołka Kingusi(*)(14.08.04)
      Dla Waszej Córci(*)(*)(*)(*)(*)
      • kuba12312003 Re: Nasz Aniołek Zuzia 06.12.07, 08:57
        Bardzo, bardzo Cię rozumiem. Wiem, że żadne słowa nie pomogą. Na
        pytanie "dlaczego?"nie ma odpowiedzi. Ból jest przeokropny. I
        przeżywamy go wspólnie z Tobą i każdy oddzielnie.

        Moja mama kiedyś płaczącą zaciągnęła przed lustro i
        powiedziała..."patrz Twoje oczy to wypisz wymaluj oczy
        Natalki.....nosek ma po tatusiu....główkę po tobie....ustka taty...
        patrzcie na siebie i kochajcie się jeszcze bardziej bo w Was Natalka
        została...macie w sobie Ją..nie oddalajcie się, przytulajcie i
        kochajcie..bo tym samym kochacie Natalkę w was.."


        Może coś w tym jest. Przytulaj swojego mężczyznę...i dla niego
        trzeba żyć. Dla bliskich...i dla siebie. Wiem, że są chwile
        zwątpienia, trzeba się wypłakać. Każdy to przeżywa...ale trzeba
        dalej. Życie mamy tylko jedno...

        Przytulam Was mocno.
        Mama Natalki ur.19.07.2007 - 14.09.2007HLHS

    • kasik4444 Re: Nasz Aniołek Zuzia 06.12.07, 23:18
      Kochana Córeczko Zuziu!!!
      Dziś są mikołaki.Razem z tatusiem mamy nadzieję,że spodobał Ci się
      mikołajkowy prezent.Każda dziewczynka musi mieć swojego misia i Ty
      Kochana moja Gwiazdeczko też już masz.
      Zuzinko tak bardzo za Tobą tęsknię,tak mi bez Ciebie
      źle!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      Jutro Kochana moja wyjeżdżamy na spotkanie z innymi rodzicami,którzy
      podobnie jak my stracili swoje Skarbeczki.
      Wysyłamy Ci do nieba milionek truskawkowych całusków.
      Kochamy Cię Zuzelku Elemelku
      mamusia i tatuś
    • pysiak122 Re: Nasz Aniołek Zuzia 07.12.07, 10:16
      my tez zadajemy sobie to pytanie dlaczego,nasza julenka odeszla
      30.03.2006 zyla dwie godzinki,urodzila sie bez nerek ,nawet ja nie
      widzielismy moze to glupie ale nie mialam odwagi zobaczyc ja wolalam
      wyobrazac sobie jak wyglada,balam sie ze nie zniose tego,teraz mamy
      druga coreczke ma 6 miesiecy jest zdrowa ale wciaz jak patrze na nia
      to mysle o julci ze penie by wygladala tak jak ona.zostalo nam
      czekac kiedy bog nas zabierze z tego swiata i wtedy wyjda po nas
      nasze aniolki,wierze w to ze tak bedzie,a teraz mamy jeszcze cos do
      zrobienia wychowac nasze zdrowe pociechy.
    • kasik4444 Re: Nasz Aniołek Zuzia 10.12.07, 21:32
      Najdroższa Zuziu :-)
      Dziś masz malutkie trzecie urodzinki, bo kończysz trzy miesiące.
      Mamusia i Tatuś przytulają Cię tak bardzo,bardzo mocno i przesyłają
      do nieba miliony cieplutkich całusków.Jesteś naszym największym
      Skarbem i najwspanialszą Pocieszką.
      Kochamy Cię Zuzelku-Elemelku.
      mamusia kasia i tatuś jacek
    • kasik4444 Re: Nasz Aniołek Zuzia 11.12.07, 22:00
      Zuziu Córeczko kochana!!!
      Tak bardzo za Tobą tęsknię.....
      Ciągle o Tobie myślę....
      Tak bardzo chciłabym Cię przytulać i całować i dbać o Ciebie moja
      Gwiazdeczko...

      Kocham Cię Zuzinko :-)
      mamusia
    • kasik4444 Re: Nasz Aniołek Zuzia 15.12.07, 17:02
      Kochana Zuziu!!!
      Zbliżają się Święta Bożego Narodzenia. Mieliśmy takie plany Kochana
      Córeczko. Razem całą rodzinką mieliśmy jechać do babci Basi i
      dziadzi Adasia. Miałaś poznać Wiktorię i Pawełka. Wikunia Twoja
      siostrzenica tak bardzo na Ciebie czekała, tak bardzo przeżyła Twoją
      śmierć Zuzinko. Pierwszy raz w życiu, Kochana Gwiazdeczko nie chcę,
      aby te święta wogóle nadeszły.
      Tak bardzo za Tobą tęsknimy Zuziu.
      Tak nam bez Ciebie źle ....
      Postanowiliśmy z Tatusiem, że nie będziemy ubierać choinki i całe
      święta spędzimy we dwoje w domku.
      Kochamy Cie Córeczko najmocniej na świecie i nikt i nic tego nigdy
      nie zmieni!!!!!!!!!!!
      Przytulamy Cie mocno Kochanie i całujemy cieplutko!!!
      mamusia i tatuś

      • kuba12312003 Re: Nasz Aniołek Zuzia 20.12.07, 17:22
        Przytulam Was bardzo mocno rodzice Zuzi.

        Jak również nie mam sił na te święta..drażnią mnie szczęśliwi
        ludzie, nie mogę znieść uczucia wszędobylskiego uniesienia...
        Bo moje serce jest pod ziemią, w małej, białej trumience...

        W noc kiedy odeszła nasza Malutka...kiedy wychodziliśmy ze
        szpitala...powiedziałam do męża..patrz...nic się nie zmieniło..świat
        idzie dalej..ludzie są tacy sami..tylko w naszych sercach pękło
        coś..ale trzeba żyć!!!

        Teraz kiedy odwiedzam szpital, w którym Natalkę próbowano
        leczyć...mam coraz więcej goryczy....może jednak mogli coś
        zrobić...może trzeba było coś zrobić....!!!

        Ale potem ...nic już nie zmienię...życia jej nie wrócę...choć
        wszystko bym dała..

        Trzymajcie się jakoś kochani...razem....mnie na siłe bierze pod
        skrzydła całą rodzina na Święta..może to i dobrze. Może jakoś
        szybciej miną...może dla nich jesteśmy tak ważni jak Natalka dla
        Nas. I nas też nie chcą stracić. Oni nas na pewno kochają.

        Przytulam mocno

        Dla Zuzi(*)(*)(*)

        Mama Natalki -HLHS
    • kasik4444 Re: Nasz Aniołek Zuzia 21.12.07, 22:40
      Witaj moja Ukochana Gwiazdeczko!!!
      Wczoraj miałam ciężki dzień Zuzinko. Przyjechała Agnieszka ze swoją
      6-ścio miesięczną córeczką Kingą. Łzy same leciały z moich oczu
      Zuzelku, ona tak bardzo podobna jest do Ciebie...
      Wiem, że jesteś w niebie i jest Ci dobrze Aniołeczku mój najdroższy,
      ale ja tak bardzo za Tobą tęsknię...tak bardzo.
      Moje zycie bez Ciebie Zuziu jest takie smutne.....
      Nic mnie nie cieszy Kochana Coreczko...
      Jestes moim Najcudniejszym Malenstwem!!!!
      Kochajaca Cie nad zycie
      mamusia
    • kasik4444 Re: Nasz Aniołek Zuzia 23.12.07, 22:40
      Kochana Zuziu!
      Jak mam się cieszyć z tych radosnych Świąt skoro Ciebie nie ma z
      nami. Przecież Pan Jezus przychodzi do wszystkich,przynosi radość i
      miłość. A ja nie czuję w tym roku tej radości...Czuję ogromną
      tęsknotę i żal...i trochę płaczę Zuziu...wiem nie powinnam,ale
      inaczej nie daję rady. Wciąż przypominam sobie Twoją śliczną buzię i
      ten radosny uśmiech Zuzinko...i wiesz pamiętam dokładnie jak
      uspakajałaś się kiedy tuliłam Cię do piersi. Ja czułam Twoje
      serduszko, a Ty moje...było nam tak dobrze jak wtedy gdy byłaś w
      moim brzuszku. Tak bardzo żałuję, że nie tuliłam Cię częściej
      Najdroższa moja Córeczko.
      Żałuję,że nigdy nie poczułaś jak to jest u Tatusia na rączkach...On
      Zuziu także bardzo za Tobą tęskni...
      Bardzo za Tobą tęsknimy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      Jutro jedziemy do babci Mani na wigilię. Zuziu wiem,że jutro
      będziesz z nami. Dodaj mi sił Kochana moja...Daj znak...Propszę...
      Błagam...
      Tak bardzo chciałabym,abyś mi się przyśniła..Zuziu dlaczego nie
      odwiedzasz mnie w snach????
      Czuję,że jestem na progu szaleństwa z tęsknoty za Tobą Zuzanko.
      Ale dobrze mi z tym szaleństem, szaleństem z miłości do Ciebie
      Ukochana moja. Jakby mi ktoś zabrał to moje przeżywanie to chyba
      bym ....umarła Zuziu.
      KOCHAMY, KOCHAMY, KOCHAMY Cie Stokrotko nasza najcudniejsza.
      Cieplutkie całuski do nieba przesyłają Ci
      mamusia kasia i tatuś jacek

      Dla Ciebie Zuziu(****) i dla wszystkich Aniołków w niebie(****)

    • kasik4444 Re: Nasz Aniołek Zuzia 30.12.07, 21:47
      Kochana Zuziu!!!
      Wiesz dziś z tatusiem wspominaliśmy to jak się uśmiechałaś, jakie
      robiłaś minki, jak bardzo lubiłaś trzymać rączki złożone w
      piąsteczki. Pamiętam Kochana moja jak otwierałaś oczka kiedy Cię o
      to poprosiłam i jak bardzo wpatrywałaś się mamusię i tatusia.
      Zuziu pamiętam wszystko Najdroższa...
      Patrzyłaś na nas i wierzyłaś, że Ci pomożemy...
      A my robiliśmy wszystko co w naszej mocy, żeby Ci pomóc Najdoższa...
      Ty wiesz Gwiazdeczko moja, że oddałabym swoje życie, żebys Ty mogła
      żyć. Niestety Bóg nie chciał ze mną negocjować. Widocznie moja misja
      na ziemi musi trwać nadal...
      Zabrał Ciebie Kochana nasza a nam zostawił tą ogromną tęsknotę.
      Smutno mi Córeczko...
      Jak sobie pomyślę Zuzinko jak bardzo cierpiałaś to mam wielką złość
      na Pana Boga, że pozwolił na to. Zakrzepica w nóżce i to zapalenie
      płuc...gdyby nie ono, pewnie byłabyś już po operacji.
      Pamiętam tą noc z 24/25 pażdziernika kiedy jeszcze walczyłaś o
      życie, kardiochirurdzy próbowali Ci pomóc Zuzinko, ale zaczęłaś
      umierać na stole operacyjnym. Reanomowali Cię i wróciłaś....
      Ale nie na długo Córeczko...Wtedy widzieliśmy Cie Kochanie ostatni
      raz, ostatni raz Cię pocałowałam, powiedziała do uszka, że kocham...
      Nie pozwolili nam tam zostać, kazali jechać do domu i zadzwonić o
      6.00. Tatuś zadzwonił o 6.30 i wtedy dowiedział się,że przed chwilą
      zmarłaś. Nie zapomnę tego do końca życia, jak odwrócony do mnie
      plecami powiedział, że nie żyjesz...Zaczęłam krzyczeć....i płakać.
      Zuzaneczko przyniosłaś nam tak wiele miłości i tak wiele dobrego.
      Marzyliśmy o tym, żeby Cię pilęgnować, żeby o Ciebie dbać, żeby Cię
      wychować na dobrego, pomocnego człowieka i na taką fajną Dzieczynkę.
      Niestety nasze marzenie umarły razem z Tobą w ten pamiętny czwartek..
      A my musimy żyć dalej z tym poczuciem winy, z żalem i tęsknotą...
      Jesteś moją najdzielniejszą Królewną, najwspanialszym skarbem od
      Boga..i na zawsze pozostaniesz moją naj,naj,naj...
      Kochamy Cię Giazdeczko Najjaśniejsza...
      Czas szybko mija, kiedyś wszyscy się spotkamy Najdroższa!!!

      mamusia kasia i tatuś jacek

      Dla Ciebie Zuzinko (*) i dla wszystkich Aniołków w niebie (*)
    • kasik4444 Re: Nasz Aniołek Zuzia 31.12.07, 18:39
      Najdroższa Zuziu!!!
      Dzisiaj ostatni dzień 2007 roku. Do 26 lipca ten rok był dla mnie
      najwspanialszym w życiu, bo Ty Kochana moja byłaś już w brzuszku.
      Tak bardzo cieszyliśmy sie z Tatusiem na myśl o Twoich narodzinach.
      Ale 26 lipca przyszła ta niedobra wiadomość, że masz chore serduszko.
      Bałam się o Ciebie bardzo...
      Wierzyliśmy jednak z Tatusiem, że wszystko będzie dobrze, że w
      TRÓJKĘ pokonamy Twoją chorobę. Nie udało nam się Córeczko...
      10 września przyszłaś na ten świat, to był najwspanialszy dzień w
      moim życiu Zuzinko. Byłaś taka malutka jak się urodziłaś, ale
      położyli Cię na moim brzuszku, kazali trzymać, żebyś nie spadła.
      I trzymałam Cię Najdroższa....tak krótko...zabrali Cię zaraz na
      badania...
      A potem przytulałyśmy się do siebie jeszcze parę razy...
      Zuziu tak bardzo żałuję, że nie tuliłam Cię częsciej...ale Córeczko
      nie chciałam Ci zaszkodzić...miałaś tyle kabelków...
      Tak mi źle bez Ciebie Najdroższa...
      Dziękuję Ci Boże, że dałeś mi Zuzankę, bardzo Ci dziękuję. Ale
      dlaczego tak szybko Ją nam zbrałeś? Czy nie byliśmy na tyle dobrymi
      Rodzicami???
      A może to dlatego,że Ją ukochaliśmy bardziej od Ciebie...
      A Ty podobno jesteś zazdrosnym Bogiem...

      Nie wiem jak nasze życie dalej się potoczy, nie wiem czy Bóg da nam
      jeszcze dzieci, ale wiem jedno:
      Jesteś moim NACUDNIJSZYM SKARBKIEM ZUZINKO!!!!!!!!!!!!!!!!
      Wiem też,że Twoje pojawienie się w naszym życiu ma głebszy sens.
      Obiecuję Cóerczko,że nie zmarnuję Twojej misji a kiedyś nadejdzie
      taki dzień, że będziesz ze mnie naprawdę dumna.

      Odwiedzaj mnie Córeczko we snach, błagam....
      Kochamy cię Perełeczko
      mamusia kasia i tatuś jacek

      Dla Ciebie Królewno (*) i dla Was Aniołki (*)


    • kasik4444 Re: Nasz Aniołek Zuzia 06.01.08, 18:53
      Ukochana Zuzinko!!!
      W ten weekend odwiedzili nas Twoja babcia Basia, dziadzia Adaś i
      Twoja siostrzenica Wikunia. Dzięki Wikuni bardzo radośnie było w
      naszym domku Najdroższa...
      Wszyscy razem odwiedzaliśmy Twój grobek Zuzinko. Mama nadzieję, że
      podobają Ci się białe kwiatuszki od babci Basi. Wikunia zaniosła Ci
      dwa mikołajki, fajne prawda Córuniu!!!!!!!!
      Po raz kolejny uświadamiam sobie, że nie będę Cię czesać, że nie
      zrobię Ci fajnych kucyków, że Cię nie przytulę, że nie będę mogła
      szepnąć do uszka i powiedzieć, że kocham!!!!
      Twój tatuś także bardzo za Tobą tęskni Zuzaneczko. Widziałam jak
      patrzy na Wiktorię i ma łzy w oczach.
      Zuzinko pewnie byłabyś taka radosna i milusińska jak Wikunia. Też
      byś nas rozśmieszała i zadawała takie fajne i mądre pytania....
      Ból i tęsknota rozrywają moje serce....Tak mi przykro i tak źle bez
      Ciebie Zuzelku!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      Od momentu Twojego odejścia Córeczko już nie cieszy mnie życie.
      Wręcz przeciwnie, staje się wegetacją. Wiem jednak że muszę żyć dla
      Twojego Tatusia, on tak bardzo chce, abyśmy dali Ci rodzeństwo....
      Tak bardzo chce mieć jeszcze jedną,tak wspaniałą jak Ty Kochanie,
      Królewnę:-)
      Bez Ciebie już nigdy nie będzie fajnie, ale może kiedyś nasze życie
      znormalnieje...
      Kochamy Cię Córeczko
      mamusia kasia i tatuś jacek

      Dla Ciebie Zuziu (*) i dla wszystkich maleńkich Aniołków w Niebie (*)
    • kasik4444 Re: Nasz Aniołek Zuzia 10.01.08, 23:24
      Kochana Zuziu!!!

      I kolejny już 10-ty. Dziś masz 4 malutkie urodzinki, bo kończysz
      Najdroższa 4 miesiące. O tej porze we wrześniu byłaś już na świecie.
      Płakałaś tak głośno jak się urodziłaś; byłaś niezadowolona,że Cię
      pozbawili Twojej "chatki". I od razu zabrali na badania....
      A ja umierałam ze strachu o Ciebie Gwiazdeczko....
      Ale Ty walczyłaś, moja Najdzielniejsza Królewna Zuzinka!!!!

      Tesknota rozdziera moje serce Zuziu!!!!!

      Wiem, że jest Ci dobrze Córeczko, ale bardzo Cię proszę odwiedź mnie
      we śnie....tak bardzo na Ciebie czekam....

      Twoi na zawsze, kochający nad życie

      mamusia kasia i tatuś jacek

      Dla Ciebie Zuzaneczko (*) i dla wszystkich Aniołków (*)
    • kasik4444 Re: Nasz Aniołek Zuzia 14.01.08, 20:42
      Najdroższa Zuziu...

      Dziś jestem bardzo, bardzo smutna... dużo płaczę...

      Ciągle prześladują mnie myśli jak wiele cierpienia i bólu
      doświadczyłaś w swoim króciutkim życiu...
      Przepraszam Córeczko, za to bolesne życie...Ty wiesz,że oddałabym
      swoje życie byś Ty Ukochana mogła żyć...Chciałabym cierpieć, bylebyś
      Ty była zdrowa...
      Nie rozumiem dlaczego tak bardzo musiałaś cierpieć...i chyba nigdy
      nie zrozumiem...

      Cierpienie jest drogą do zbawienia...ja wiem...ale Ty byłaś taka
      malutka, taka bezbronna...

      Wiem, że teraz jesteś szczęśliwa...ale ja tak bardzo za Tobą
      tęsknię.....tak ogromnie...

      Przesyłamy Ci z tatusiem milion ciepłych, truskawkowych buziaczków:)

      Dla Ciebie światełko (*)

      Twoi na zawsze
      Zuzankowa mama i Zuzankowy tata
      • kuba12312003 Re: Nasz Aniołek Zuzia 22.01.08, 14:13
        Przytulam Mocno Mamo Zuzi

        Dla Aniołka (*)(*)(*)

        Kiedyś moja mama powiedziała mi, że to cierpienie które spotkało
        nasze dzieci i nas samych...to jakaś łaska od Boga, On nas właśnie
        wybrał. Nie jest mi lepiej jak to słyszę..ale może rzeczywiście tak
        jest. Niektórzy zabijają swoje dzieci, krzywdzą innych i żyją długo.
        NIc ich nie rani...a inni tracą to co najcenniejsze..i od Boga i tak
        nie odchodzą.

        Może coś w tym jest..

        Pamiętam o Was rodzice Zuzi i życzę Wam i sobie dużo sił...

        Mama Natalki
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka