Dodaj do ulubionych

Mam kilka pytań, i proszę o odpowiedzi

    • na_ta_lia92 Re: brak słów... 08.11.13, 21:34
      Mylisz się, Muszelko. Wiem, zaraz ktoś mnie zjedzie z góry na dół, i powie, że nienormalna jestem, skoro sama nie wiem, co robię, ale prawda jest taka, że we mnie krzyczą dwa głosy: żeby usunąć, ale i żeby tego nie robić. Bo to tak jest: z jednej strony jestem bardzo przerażona, ciężko mi sobie wyobrazić moje życie, jak się dziecko urodzi (i wtedy myślę o aborcji), a z drugiej strony gdzieś tam w głębi duszy czuję, że to może mi jednak (tj. urodzenie dziecka) dać szczęście. I wtedy odganiam od siebie aborcję.
      Takie poplątanie z pomieszaniem, ale tak się kotłuje wszystko we mnie.
      • mauarich Re: brak słów... 08.11.13, 22:11
        Pisałaś, że lubisz czytać. jest dobra książka o byciu w ciąży "ciężarówką przez 9miesięcy". to nie jest takie uciu-puciu-bobasek-ciuciuciucicu... książka jest napisana dosyć dowcipnie, ale ebz zbędnego słodzenia. i dobrze oddaje taki stan pierwszej ciąży, keidy nawet mimo usg nie bardzo można sobie wyobrazić, co tamw środku siedzi i jak to wszystko będzie... główna bohaterka najpierw nazywa swoje dziecko "żółtko", co dobrze oddaje jej dystans do stanu odmiennego... jeśli się zgodzisz, chciałabym dać Ci ją w prezencie.
        • mama.rozy Re: brak słów... 09.11.13, 09:05
          chcesz na chwile zmienic środowisko?odpocząc?
          ja mam warunki,żebyś spokojnie pomieszkała jakiś czas.
          wiem,że studia.ale pomyśl np.o świętach.
          • na_ta_lia92 Re: brak słów... 09.11.13, 14:27
            Dziekuję
            Mam już plany na okres świąteczny.
      • wiesia140 Re: brak słów... 09.11.13, 22:49
        posluchaj, tego, co ci odradza aborcje, to dobry doradca na nim sie nie zawiedziesz
    • myfmyf Re: Mam kilka pytań, i proszę o odpowiedzi 14.11.13, 11:16
      Natalio ?
      • na_ta_lia92 Re: Mam kilka pytań, i proszę o odpowiedzi 15.11.13, 16:47
        Nie odzywałam się przez kilka dni, bo musiałam pozałatwiać i ogarnąć wszystkie sprawy wokół.
        Zdecydowałam się na aborcję, jestem już po wszystkim. Nie miałam żadnego bardzo silnego krwotoku, wszystko zostało dobrze usunięte i wyczyszczone, osłabiona trochę jestem, mam unikać dużego wysiłku fizycznego, ale ogólnie jest ok. Szczerze to spodziewałam się, że będzie gorzej. Fakt, że to dopiero parę dni minęło, ale jestem dobrej myśli.
        Wam dziękuję: i za bardzo długie pisanie ze mną, i za zainteresowanie, i za oferowaną czesto pomoc. Szczerze dziękuję. Nie są to puste słowa.
        Trzymajcie się!
        • mama.rozy Re: Mam kilka pytań, i proszę o odpowiedzi 15.11.13, 16:57
          +
          • sencilla Re: Mam kilka pytań, i proszę o odpowiedzi 16.11.13, 14:35
            +
        • nati1011 Re: Mam kilka pytań, i proszę o odpowiedzi 16.11.13, 18:21
          szkoda. Dostałaś Dar. Nie przyjęłaś go.

          Mam nadzieję, że będziesz umiała z tym żyć. Jednego życia wystarczy.
          • lillam Re: Mam kilka pytań, i proszę o odpowiedzi 26.11.13, 22:14
            moja babcia zawsze mowila, ze jak czlowiek pomysli o samobojstwie, to diabel sam mu sznur zalozy, i jak widac cos w tym jest

            pomyslalas o aborcji i nie umialas przeciwstawic sie tej mysli
            żal dziecka, żal życia, ktore nie prosiło sie na swiat, a zostalo zgladzone, zanim sie na nim pojawilo

            zabrakło miłosci
        • nadulinowo Re: Mam kilka pytań, i proszę o odpowiedzi 16.11.13, 22:07
          Mam nadzieję, że te rozmowy z nami w przyszłości coś w Tobie obudzą. Że obudzą Ciebie, Natalio. Niech dobry Bóg ma Ciebie w swojej opiece.
        • ewa21n Re: Mam kilka pytań, i proszę o odpowiedzi 20.11.13, 10:27
          Tak mi przykro sad +
    • vir.katarzyna Re: Mam kilka pytań, i proszę o odpowiedzi 21.11.13, 22:43
      Witaj,

      Chciałąbym abyś przeczytała, to o czym Ci napiszę bo to bardzo ważne. Pół roku temu, doznałam bardzo osobistego nawrócenia. Byłam osobą wydawało mi się - wierzącą, jednak nie w każdej kwestii popierałam Kościół. Nie potrafiłam zgodzić się z Kosciołem w kwestii antykoncepcji.,. byłam nieszczęsliwa, bo czułam, że mąż traktuje mnie przedmiotowo a antykoncepcja sprzyjała temu, jednak wtedy tego nie widziałam. Żyłam w ciemności udając że Bóg, tego nie widzi,..lub też w przedziwny sposób tłumacząc sobie swój grzech, wypierając sie go... Wszystko zmieniło się w czerwcu tego roku -2013. Moje całe życie wywróciło się do góry nogami!!! Jezus przemienił moje twarde serce i skruszył je. Z mężem wybrałam się na Mszę uzdrawiającą, do Częstochowy. Tam, zostałam dotknięta przez Jezusa Chrystusa. Dokonał cudu na mnie, ścisnął moje dłonie, takl mocno że nie mogłam ich otworzyć, a w rękach od łokcia po dłonie czułam mrowienie. Dziś wiem, że byłam uwalniana z wielu grzechów, w tym z grzechów pokoleniowych, tzn. grzechów moich przodków. Dodam, że do takich grzechów należą m.in. aborcja, pijaństwo, samobójstwo, itp. dowiedziałam się, że grzechy pokoleniowe dotyczą czterech pokoleń. W każdym razie.., .. moje życie całkowiecie się przemieniło, bo od tamtej pory zawierzyłam się całkowicie Jezusowi. Bezgranicznie Mu zaufałam i zatopiłam się wJego miłosierdziu. Czuje się człowiekiem wolnym i szczęśliwym. Nie wyobrażam sobie dnia bez modlitwy. Tygodnia bez sakramentów świętych. W przeciągu tego czasu od czerwca do dziś, moja wiara niesamowicie się pogłębiła. Uczestniczyłam w seminarium odnowy wiary w moim mieście, prowadzonym przez Witka Wilka współczesnego św. Pawła. Człowiek z niesamowitą wiarą, charyzmą, który nawrócił tysiące ludzi! Na seminarium zostałam ponownie uzdrowiona m.in. z lęków, oraz silnych bólów brzucha, które miałam od pewnego czasu. Jezus ponownie mnie dotknął. To co szczególnie mnie poryszyło, w trakcie seminarium, to poznanie Witka, że wśród seminarzystów, jest mężczyzna którego dziewczyna dokonała aborcji, a brzmiało ta:" ten mężczyzna nie może sobie tego wybaczyć do dnia dzisiejszego. Podobnie jak jego dziewczyna, Chrystus przychodzi dzisiaj do Ciebie i Twojej dziewczyny i zbiera Wam ten ból, przychodzi z wybaczeniem, wasze dziecko kocha Was i wstawia się za Wami u Boga nieustannie".... I teraz, mam do Ciebie prośbę, zanim podejmiesz ostateczną decyzję, proszę, wejdź do pustego Kościoła, klęknij na przeciwko ołtarza,.. po prostu tam pójdź... nic więcej.... ....... Jezus czeka na Ciebie.. On na Ciebie czeka,......

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka