Dodaj do ulubionych

jutro jest święto Waszych Dzieci

31.10.06, 09:05
1 listopada.
Dzień Wszystkich Świętych.
Święto wszystkich tych, którzy są już w niebie.
Także Waszych dzieci.
To święto ma nam przypominać, że wszyscy spotkamy się kiedyś w niebie. Ból po
stracie bliskich, jest przesiąknięty nadzieją na rychłe spotkanie

Nie bójcie się tego dnia, nie wstydźcie. Wasze Aniołki są już w niebie i
wypraszają dla Was wszystkie potrzebne łaski. Jest w was ból i cierpienie,
jak w każdym, kto stracił kogoś bliskiego. Myślę, że tego dnia możecie
wyprosić szczególne łaski u swoich "prywatnych" świętych. A może ofiarować
swoje cierpienie, za kobiety stojące przed wyborem? W ciągu ostatnich dni
pojawiło się ich kilka na forum. Potrzebują pomocy - a może tylko modlitwy.

Macie prawo iść na cmentarz z podniesioną głową. Lub pozostać tego dnia w
domu. I tak i tak będzie dobrze. Ale nie powinien to być dzień przytłaczający
poczuciem winy. Jesteście bliżej bram niebieskich niż wam się wydaje.

Myślami i sercem jestem z wami.
Obserwuj wątek
    • iskierka40 czy wy zescieto kiedys ogladaly??? 31.10.06, 21:18
      www.abortionismurder.org/HTML/I-A-4-photos.html
      • lola.lola.lola Re: czy wy zescieto kiedys ogladaly??? 01.11.06, 00:41
        "Zesmyto" oglądały. Ja oglądałam w każdym razie i zapewne nie tylko ja. Link
        jest we wstępie forum, więc kto chce ten ogląda. Tylko jak ma się to do wątku
        nati??????????? który raczej nie służy zdołowaniu kobiet PO ABORCJI.
        Zgadzam się w pełni ze stwierdzeniem, że dwie rzeczy nie mają granic -
        wszechświat i ludzka głupota sad

      • nati1011 Re: czy wy zescieto kiedys ogladaly??? 01.11.06, 09:21
        "kto jest bez winy, nich pierwszy rzuci kamień"

        Wydaje ci się, że jak nie dokonałaś aborcji - to już jesteś święta? A
        wszystkie "one" zasłużyły na spalenie na stosie?

        Uważaj, żeby samej nie trafić na taki stos...
      • nati1011 Re: czy wy zescieto kiedys ogladaly??? 01.11.06, 09:21
        moja odpowiedź była naturalnie do iskierki
        • pysiu1007 oj 01.11.06, 13:30
          czescwpadam niwraz do Was nie dokonalam aborcji ale z Tego co widze jedna z kolezanek doszczetnie pograza inne ktore napewno maja wyrzuty i nie pozbeda sie ich /i to w takim dniu/iskierko zastanow sie
          • iskierka40 pysiu1007 02.11.06, 09:43
            wyrzuty?????????rozbawilas mnie a jak dokonuja aborcji czyli zabijaja swoje
            dziecko to wtedy nie maja wyrzutow nie rozumiem wytlumacz mi to bo ciezko mi to
            pojac,nie osadzam tu dziewczyn szczegolnie mlodych ktore np.zostaly zmuszone do
            aborcji,co ty piszesz o wyrzutach ,po 10 czy tam ilus latach macie wyrzuty no
            prosze smile)))
        • iskierka40 nie dokonalam i nie mialam zamiary 02.11.06, 09:36
          man przecudownego synka ktory ma 6 ,5 miesiaca kocham go nad zycie nie
          wyobrazam sobie zebym mogla go zabic nawet jesli bylabym sama jak palec nikt
          wam nie dal prawa odbierac dziecku zycia tylko BOG ma takie prawo,mam 23 lata i
          poprostu nie rozumiem niektorych waszych decyzji i wogle wam nie wspolczóje ani
          troche kobieta pio aborcji to powinno sie nazywac kobieta po morderstwie,a
          takie tlumaczenie typu chcialam studia balam sie mamusi powiedziec sa
          idiotyczne wiele kobiet staje przed trudniejszymi wyborami a wy nie mowie
          wszystkie poprostu jak tchórze zabilyscie swoje dzieci ktore na swiat sie nie
          prosily,nikt wam nie dal takiego prawa,rozumiem aborcje poniewaz kobieta
          zostala zgwalcona lub dziecko jest bardzo powaznie chore ale tak bo sie boje
          mamie powiedziec albo chce robic kariere paranoja
          • madzia1708 Re: nie dokonalam i nie mialam zamiary 02.11.06, 09:44
            super, ze tak twardo stoisz na ziemi, ze masz receptę na życie, mam nadzieje,
            ze los Ciebie nie doświadczy w okrutny sposób, że nigdy nie staniesz przed taką
            decyzją
            • iskierka40 madzia1708 02.11.06, 09:49
              nie mam recepty na zycie zadna z nas jej nie ma pewnie trudnych dezyzji przede
              mna mnóstwo ale mam nadzieje ze nie ta a nawet gdyby to jestem pewna ze nigdy
              poprostu nigdy i koniec,,to ze nie potrafilabym zabic swojego dziecka znaczy ze
              twardo stoje na ziemi?????
              • madzia1708 Re: madzia1708 02.11.06, 09:58
                iskierka40 napisała:

                nawet gdyby to jestem pewna ze nigdy
                > poprostu nigdy i koniec,,to ze nie potrafilabym zabic swojego dziecka znaczy
                ze
                >
                > twardo stoje na ziemi?????


                Masz dopiero 23 lata, ja mam 28 i tak jak Ty mam nadzieję, ze nie stanę przed
                taką decyzją, ale pewna nie jestem, bo nie wiem, co los mi zgotuje, jak się
                potoczy moje życie.Dziś mogę powiedziec, ze na pewno bym tego nie zrobiła, ale
                co będzie za 20 lat??? nie wiem
                • ma_dre Re: madzia1708 15.12.06, 10:41
                  za 20 lat bedzie menopauza... i po klopocie smile)))
                  • kizdam47 Re: madzia1708 15.12.06, 10:43
                    menopauza...przesrane jest życie kobiety jednak.
                    • ma_dre Re: madzia1708 15.12.06, 10:56
                      jesc soje, jesc soje !!! Azjatki jedza i jak sie laski trzymaja??? No ale
                      wiadomo w soi sa estrogeny...

                      Bylam kiedys w restauracji japonskiej i pani kelnerka (tak na oko 28 lat, nie
                      wiecej) tak do nas zagadala (bylismy jedynymi klientami, przed zamknieciem) o
                      zyciu w Chinach (wem, logiczne w japonskiej restauracji Chinka) o rodzinie, o
                      tym ze pokolenie jej matki mialo po 10-18 dzieci i stad ten problem
                      przeludnienia, bo zasilki rzad dawal... a ona ma tylko corke... I tu wyciaga
                      zdjecia pociech : corki... (wyglada na 30tke???), wnuczka (12 lat)!!!!! Matko
                      na niebie, ta kobieta miala 54 lata!!!

                      Zapytalam ja jaka ma recepte na taki suuuuuuperrr wyglad a ona mi tylko
                      mowi "lekko sie odzywiac" skubana!
          • nati1011 Re: nie dokonalam i nie mialam zamiary 02.11.06, 11:53
            Jak prosto się krzyczy: nigdy tego nie zrobię!

            Jak prosto znaleźć źdźbło w oku bliźniego!

            Na pewno znasz tą wypowiedź św Piotr: Panie ja cię nigdy nie zdradzę! I
            odpowiedź Jezusa: Zanim kur zapieje, 3 razy się mnie wyprzesz. Wiesz staram
            się zawsze o tym pamiętać, że z pychy rodzi się większość zła. I nieraz Bóg
            udowadnia nam, że sami jesteśmy jak proch marny.

            Masz dopiero 23 lata. Jeszcze wiele przed tobą. Deklaracje łatwo się składa -
            tylko z ich realizacją potem jest gorzej. Nie życzę ci byś musiała stanąc przed
            trudnym wyborem. Ale twoja dzisiejsza postawa też nie ma wiele z
            chrześcijańskiej miłości do bliźniego. "Celnicy i prostytutki wyprzedzają nas w
            drodze do nieba".

            I z innej beczki:
            Z tego co piszesz - ty dajesz prawo do życia tylko dzieciom zdrowym i poczętym
            z miłości. Czyli jak dziecko chore - to już można go zabić? To jest dopiero
            paranoja.
            • iskierka40 nati1011 02.11.06, 14:38
              chodzi mi o dzieci bardzo mocno chore takie ktore cierpia przez cale zycie
              pozniej,dziewczyny ja was nie potepiam poprostu NIGDY BYM NIE DOKONALA
              ABORCJI!!!!!!!nie moglabym sobie spojrzec w twarz,zycze wam wszystkiego dobregi
              i tym ktore stoja przed ta decyzja zastanowcie sie nad tym sto tysiecy razy
              zanim podejmiecie sie aborcji,zeby poznie za pare lat nie zalowac
              • iskierka40 przepraszam jesli kogos urazilam nie chcialam.... 02.11.06, 14:41
                dajcie szanse zyc swoim maluchom one zyja w waszych brzuchach i pod waszym
                serduchem pozdrawiam
    • iskierka40 Re: jutro jest święto Waszych Dzieci 02.11.06, 14:46
      nati pisze ze wasze aniolki sa juz w niebie same tego chcialyscie jakby byly
      waszymi aniolkami nigdy byscie ich nie zabily oczywiscie nie mowie o tych co
      naprawde musialy to zrobic z roznych przyczyn a nie tak sobie bo "jestem za
      mloda"
      • nati1011 Re: jutro jest święto Waszych Dzieci 02.11.06, 17:23
        Coraz bardziej jestem zdziwiona tym co piszesz.

        Najpierw stwierdzasz, że tylko Bóg ma prawo decydować o życiu - z czym się w
        pełni zgadzam, ale potem już same wyjątki: gwałt, przymus, chore dziecko....

        Nie można być trochę za życiem, tam jak nie można być trochę w ciąży. Zastanów
        sie proszę. Czy jak twoje dziecko - nie daj Boże - zachoruje na nieuleczalną
        chorobę, to tez podasz mu śmiertelną dawkę morfiny, żeby nie cierpiało? Taka
        jest logika twoich wywodów.
      • malpolid Re: jutro jest święto Waszych Dzieci 02.11.06, 17:30
        Iskierko jest taki fragment w Piśmie św." jeśli myślisz że stoisz to bacz byś
        nie upadł.."
        Cieszę się , że masz takie radykalne poglądy, ale nie zapominaj, ze punkt
        widzenia zmienia się wraz z miejscem siedzenia.
        Uważaj, żeby Cię Pan Bóg kiedyś nie doświadczył....
        • iskierka40 malpolid 02.11.06, 19:18
          ja wam nie zycze niczego zlego wiec i mi nie zyczcie bo nie wiadomo co nas w
          zyciu czeka i ja to wiem ja tu poruszam wątek aborcji,kazdy ma swoje zdanie na
          ten temat ale widoczne dla niektorych z was jest to cos normalnego wiec oki
          zyjcie tak dalej wasze zycie ja dalam zycie mojemu dziecku i robie wszystko
          zeby czul sie przy nas bezpieczny kochany i kiedys mu powiem jakbardzo na niego
          czekalam 9 miesiecy,to zle ze chcem dac do myslenia tym co staja przed ta
          decyzja????poprostu dziewczyny dziecko to wielkie szczescie nawet jesli sie nie
          ma w nikim oparcia to przeciez jest wiele innych wyjsc niz aborcja,jestesmy
          kobietami a kobiety sa bardzo silne musimy sobie umiec poradzic,powiem na
          koniec jedno najwspanialsze jest to jak dziecko rosnie usmiecha sie to jest
          cudowne zyc dla niego a ono zyje dla ciebie i prosze was nie zyczcie mi choroby
          mojego dziecka bo ja wam nie zycze zle poprostu ZASTANOWCIE SIE
          • nati1011 Re: malpolid 02.11.06, 20:56
            iskierko - przeczytaj proszę , jeszcze raz cały ten wątek - który w sumie Tobie
            został poświęcony.

            Żadna z nas nie jest za aborcją - to ty pisałaś, że w pewnych sytuacjach ją
            usprawiedliwiasz - ja nie. A już tym bardziej nikt nie życzył ci nic złego.
            Wręcz przeciwnie - chcaiłyśmy cię przed tym złem uchronić. Coś w tym jest, że
            pokorę to się chyba z wiekiem zdobywa. Młodość z natury jest niepokorna. Jak
            staniesz kiedyś przed decyzją o urodzeniu 4 dziecka, w najmniej odpowiednim
            momencie, to życzę ci byś pamiętała dzisiejsze deklaracje. Będą ci bardzo
            potrzebne. Ale bardziej potrzebna będzie ci łaska wiary.

            Ale skoro powołujesz się na Boga, to przypomnę jeszcze raz przypowieść o
            cudzołożnicy - w tamtych czasach jednej z najgorszych zbrodni - karanej
            ukamieniowaniem.
            Pobożni Żydzi przyprowadzili taką dziewczynę przed Jezusa - i mówią - że prawo,
            każe ją ukamieniować - tak było w Piśmie Świętym! A co na to Jezus? "Kto z was
            jest bez winy niech pierwszy rzuci kamień" Nikt nie pozostał. Odeszli
            zawstydzeni. Jezus się pyta: "nikt cię nie potępił?" Nikt Panie. I ja cię nie
            potępiam. Idź i nie grzesz więcej.

            Jezus nie powiedział, że to co robiła było dobre. Ona zresztą wiedziała. Istotą
            chrześcijaństwa jest jednak to, że za każdym razem, gdy upadamy przed Bogiem na
            kolana, On uzdrawia nas z grzechu i na nowo czyni swoimi dziećmi. Ten kocha
            goręcej, któremu więcej darowano.
            • iskierka40 Re: malpolid 03.11.06, 08:42
              cały czas wspominacie slowa z bibli albo wogle jakies katoliczne nie macie
              wlasnych pogladow ,mimo wszystko dziekuje za dyskusje i jeszcze raz zycze duzo
              sily i wytrwania
              • nati1011 Re: malpolid 03.11.06, 13:53
                Bycie katolikiem nie ogranicza własnych pioglądów - choć pewnie w to nie
                wierzysz.

                ja lubie przytaczać Biblię, bo uważam, że to mądra księga jest. I uniwersalna.
                Nie jestem aż tak bystra by wymyślić równie dobry przykład smile)
                Ale z zalożenia nie sypię biblijnymi przykładami, jeżeli nie znam stanu
                religijnego zaangażowania rozmówcy. Jeżeli ktoś jednak powołuje się na Boga -
                jak Ty - do uważam, że mam prawo rozmawiać z nim na płaszczyźnie religii.
                Chyba, że ty zupelnie innego boga miałaś na myśli. To przepraszam.

                Ale przykłady i tak uważam za trafne.
                • iskierka40 Re: malpolid 03.11.06, 17:51
                  w Boga wierze i to bardzo pozdrawiam dziekuje za rezmowe
                  • tymczasowa3 popieram iskierke we wszystkicj jej wypowiedziach 10.11.06, 09:57
                    • yumi_ko Re: popieram iskierke we wszystkicj jej wypowiedz 21.11.06, 10:19
                      przeciez to co tu piszecie nie jest nawet smieszne. napastujecie biedna
                      iskierke, piszac jej aby nie platala sie w wypowiedziach, kiedy WY (przeciwnicy
                      jej wypowiedzi) nawet nie potraficie pozbierac wlasnych mysli.
                      po co te cytaty z pisma swietego? kogo oszukujecie? zyjecie w katolickim kraju,
                      chcecie byc chrzescijanami, ale zgadadzac sie tylko z tym co WAM pasuje.
                      smieszne. nie jestem religijna, ale ktos madry kiedys powiedzial, ze ateista
                      nie zostanie nigdy katolikiem ani odwrotnie, moze przyjac wiare, ale
                      watpliwosci zawsze w nim zostana wink
                      zyjecie w kraju, gdzie aborcja jest zakazana z takich czy innych wzgledow, wiec
                      skoro i tak poddalyscie sie zabiegowi po co te zale? agresja, ze ktos tego nie
                      rozumie. skoro uwazacie, ze wasza decyzja byla sluszna to ok. nikt wam tego nie
                      odbiera. szukacie zrozumienie, ale same nie potraficie go okazac. to jest
                      paranoja. dlaczego sie dziwicie komus kto zdecydowal sie urodzic dziecko i
                      uwaza, ze to cud. dzieli sie z tym z wami...
    • mlodytata Re: jutro jest święto Waszych Dzieci 23.11.06, 21:58
      Tak idź na cmentarz i powiedz Bogu że ZABIŁAŚ, zabiłaś maleńkiego
      skarba....podnieś głowe i pokaż jaka byłaś odważna!!twqoja głupota nie zna
      granic!!twoje dziecko odeszło bo ty nie byłaś odpowiedzialna!!a co jest
      ważniejsze od ludzkiego życia??no co?POKÓJ ICH DUSZĄ!!

      Z podniesioną głową....19letni tata któremu syn, szymon urodzi sie w marcu!!
      • nati1011 Re: jutro jest święto Waszych Dzieci 24.11.06, 13:38
        Młody człowieku. O mojej głupocie i odpowiedzialności nie tobie się wypowiadać.

        Jakbyś przeczytał dokładnie moje posty, to wiedziałbyś zresztą, że nie zabiłam
        żadnego swojego dziecka. Jedno omal nie zabiło mnie, a drugie bardzo wcześnie
        straciłam. Ale to nie istotne. Mam na sumieniu wiele innych - nie mniejszych -
        grzechów. Tak, chodze z podniesioną głową. I wcale nie dlatego, że jestem taka
        święta, ale dlatego, że wiem, że Bóg i tak mnie kocha. Mimo tych wszystkich
        strasznych rzeczy, które zrobiłam i które zrobię jeszcze w swoim życiu.

        Pytasz co jest ważniejsze od ludzkiego życia? Choćby ludzka dusza. Lepiej
        zginąć niż zhańbić ją nienawiścią.

        Jesteś jeszcze młody, całe życie przed tobą. Mam nadzieję, że wytrwasz w swojej
        wierności Bożym przykazaniom.

        Przykazań jest 10. mam nadzieję, że wszystkich przestrzegasz równie gorliwie.
        Daruj to jedno pytanie: Czy Twoje dziecko poczęło się przed czy po ślubie?
      • szklanka_wody mlodytata 24.11.06, 14:22
        dlaczego atakujesz ludzi nic o nich nie wiedząc???
        • kizdam47 Re: mlodytata 24.11.06, 17:08
          Dokładnie, dlaczego atakujesz? i nie zadasz sobie trudu uwaznego przeczytania
          poszczególnych postów.
          Mój maż został ojcem w wieku 20 lat i 9 dni i to zadne poświęcenie ani odwaga.
          Nie czuje się on w żadnym wypadku upowazniony do oceny innych ludzi, wnikaniu w
          ich sytuację życiową, po prostu wyznaje zasadę nie wtrącania się w cudze życie.
          I tobie Mlodytato z Twoim radykalno-histerycznym podejściem do ludzi radziłabym
          to samo.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka