brezly 29.04.10, 06:46 Bembobry. Z pracowniczym "haj-hoooo..."" melduje sie spod stolowki pracowniczej. Lejem beton na potege. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
drzejms-buond Re: XXXIII Zeszyt Nadejsc i Zejsc 29.04.10, 09:39 żeby tak w delegacji lać... to niesztoszowne... spod stołówki a ten ciągle ijiii no ile można ijiść? dobły! Odpowiedz Link Zgłoś
modliszka61 Re: XXXIII Zeszyt Nadejsc i Zejsc 29.04.10, 10:18 Za moich czasów taką delegację połączoną z laniem betonu na potęgę,zwano porządkami w organizacji połączonymi z rozrywką nad rzeczką. Odpowiedz Link Zgłoś
immanuela Re: XXXIII Zeszyt Nadejsc i Zejsc 29.04.10, 14:27 dobry! Ciepło jest! Łykend się szykuje! Ach! Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: XXXIII Zeszyt Nadejsc i Zejsc 30.04.10, 07:53 Napelz pracowniczy. Wlasciwie to fajnie jest, ale ta fajnosc meczy. Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: XXXIII Zeszyt Nadejsc i Zejsc 01.05.10, 09:29 Kawa juz z Oj i rodzinnego lona polewam, razem z deszczem, co z prognoza sie zgodzil. Przedwczoraj pobilam rekord trasy 1200 km w 12 godzin, w tym dostanie sie przez miasto do autostrad i zjezdzanie z autostrad, 2 korki odstane, i 4 przerwy kawowo-tankowaniowe. To dygam i jade dalej. Odpowiedz Link Zgłoś
immanuela Re: XXXIII Zeszyt Nadejsc i Zejsc 01.05.10, 15:53 dziędobry! Właśnie przestało lać. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: XXXIII Zeszyt Nadejsc i Zejsc 02.05.10, 04:23 Wychod niedzielny pracowniczy z lecem na ustach: "Najczesciej wyjscie jest tam gdzie bylo wejscie." Odpowiedz Link Zgłoś
siyriuzs Re: XXXIII Zeszyt Nadejsc i Zejsc 02.05.10, 11:29 Tak na oko mi wyszło, że jak nic, to piszesz Pan z Danii. Ale dlaczego wstałeś Pan o piątej rano? zagadką pozostaje. Chyba, że mi się jak zwykle, wszystko pomyliło. Pozostaje jednak fakt, że dokonany został wyłom w porządku rzeczy. A w kryminalistyce, jest to pierwszorzędny krok, by być pierwszym na liście podejrzanych...;) A u nas zapowiada się cudowny dzień. Będzie jednak zmęczony w zapasach z orzeźwiającym porankiem. Jak potem uciec od wszechobecnego zapachu grilla? Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: XXXIII Zeszyt Nadejsc i Zejsc 02.05.10, 11:42 Anene, w paru sprawach. Haj ho nie jest dunskie ale pracownicze. Takie jak tu: www.youtube.com/watch?v=aURThUaRjCc Po drugie, to ja o tej piatej to wychodzilem z roboty. A zagranica jest France, belle France. Odpowiedz Link Zgłoś
siyriuzs Re: XXXIII Zeszyt Nadejsc i Zejsc 02.05.10, 12:51 Aż żal serce ściska, że świecidełka te przemycić Pan możesz z zagranicy do zagranicy. A nam ciągle wiatr w oczy. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: XXXIII Zeszyt Nadejsc i Zejsc 04.05.10, 08:41 Wrocilem. Com widzial, sfotografowalem: fotoforum.gazeta.pl/a/46482.html Odpowiedz Link Zgłoś
drzejms-buond Re: XXXIII Zeszyt Nadejsc i Zejsc 04.05.10, 09:47 witam szacowne państwo! co ja czytam? sobota pracująca? a u nas takie święto, że niektórzy zapominają do roboty dopowrócić. a ci z faweli to cały czas święto mają, może ichnie M4 nieco w eklektycznym stylu no ale gustu im nie zmienimy... Odpowiedz Link Zgłoś
siyriuzs Re: XXXIII Zeszyt Nadejsc i Zejsc 04.05.10, 15:17 Nie powiem, żebym siedział w miejscu, ale Pan, panie Brezly, oczy na świat mi otworzyłeś, bo nawet ci z 5-tej avenue, którzy dopiero po zamknięciu sklepów z diamentami, swoje karimaty rozkładają, mogliby wieźć tam kaganek wiedzy o budownictwie kartonowym.; Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: XXXIII Zeszyt Nadejsc i Zejsc 04.05.10, 15:52 Wie pan, ja tam jezdze dosc czesto na delegacje i to osiedle znam. Tylko tym razem bylo pusto, wiec nie mialem oporow zeby sfotografowac. To jest dosc dziwna sprawa, wie pan. Oni tam mieszkajo jakby z wlasnej woli. Maja swoje samochody, zupelnie zupelnie. Obok jest rzeka to maja wode. To jest domek romskich rodzin, kochajacych sie. Jak sie idzie obok nich a oni jedza to "bon jour" mowia. Obok jest pare podobnych, nieromskich. Kury sie pasa.. Zreszta, co ja tu panu bede pisal, jak ja juz to opisalem: forum.gazeta.pl/forum/w,12233,93530661,94659526,Re_Sroda_za_oknem_woda.html Odpowiedz Link Zgłoś
siyriuzs Re: XXXIII Zeszyt Nadejsc i Zejsc 04.05.10, 17:42 Zaraz będę czytał, to co Pan zalinkowałeś, pierwej jednak, bo a nuż już Pan to, co mam do powiedzenia, tam napisałeś i taki kąsek, temat, spod nosa by mi uciekł do opowiedzenia. Odkurzyć muszę aparat i popstrykać. Fotki wkleję, to Pan, panie Brezly, chyba Pan zdębieje. Jedziesz Pan na ten przykład z P-nia do Swarzędza na kierunek W-wa. (O swej przygodzie podróżnej do Stolicy innym razem). Jedziesz więc Pan dajmy na to pierwszy raz. I miast patrzeć przed siebie, jak na kierowcę przystało, głowę masz Pan odwróconą w lewo, bo mijasz - i sam Jeszua chyba nie umiałby nazwać, co mija. Pałace? za mało. Brak w słowniku na tę okoliczność słowa. Posesje wylizane a śmieci za płotem. O nie!!! Nie drewnianym, hehe, kutym, przesadziłbym, że w złocie, ale prawie, prawie. Swarzędz jeszcze kawałek drogi a już Pan widzisz kopułę złotą, całe miasteczko prawie jak parasol okrywającą i klapkę musisz spuścić, bo oślepiony pan jesteś słońcem od tej miedzi się odbijającym. O kaplicach cmentarnych rozwodził się nie będę, o jednej tylko wspomnę. Cała z czarnego marmuru, oszklona by dwa piętra tarasami w dół biegnące można było zobaczyć, stolik złocony, na nim binokle i karty, pufy haftem przemyślnym dziergane. I kwiaty, kwiaty, kwiaty w wazonach, no! przynajmniej jeden mieć taki, wysokości mężczyzny malowidłami przebogatymi zdobiony. Wis avis gdzie mieszkam, mieszkają też Cyganie. Przechodziłem, a grupka stała obok swego Mercedesa (to są zubożali Cyganie) przyglądając się bacznie czy jeden akuratnie czyści silnik białą chusteczką do nosa. Przystanąłem by zobaczyć, co z tą chusteczką zrobi. A on nawet nie strzepnął jej był. Śnieżnobiałą włożył do górnej kieszonki swojej czarnej marynarki. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: XXXIII Zeszyt Nadejsc i Zejsc 05.05.10, 07:41 No, bogaci sie nam kraj, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: XXXIII Zeszyt Nadejsc i Zejsc 06.05.10, 12:02 Wchodze ze zmokla kawa, dzien dobry. Zimno na zewnatrz, brrr. W robocie zas goraco, prawem kontrastu. Bylam na Ślasku. W witrynie zakladu pogrzebowego Hades w Bytomiu zobaczylam napis: "Pogrzeby juz od 2.300 zl". Odpowiedz Link Zgłoś
modliszka61 Re: XXXIII Zeszyt Nadejsc i Zejsc 06.05.10, 12:29 Tam zaraz ze zmokłą ;-} Pani zobaczy jak ona,ta kawa jest tu oczekiwana.Zafsze. www.youtube.com/watch?v=nnS1KfP12WM&feature=related Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: XXXIII Zeszyt Nadejsc i Zejsc 06.05.10, 12:40 Dzien dobry paniom. Mozga panie wypic cos za moje zdrowie, bo mnie dzis sie cos udalo, co mnie mocno raduje. A jak idzie o pogrzeby. Na Mazurach w zeszle Zaduszki widzialem nowa maniere: na grobowcach tabliczki z adresem producenta. Malutkie, skromniutkie, ale zawsze. Odpowiedz Link Zgłoś
modliszka61 Re: XXXIII Zeszyt Nadejsc i Zejsc 06.05.10, 13:08 brezly napisał: > grobowcach tabliczki z adresem producenta. Malutkie, skromniutkie, ale zawsze. Producent czyli otwarty na potrzeby konsumenta,któremu zależy na tym aby zminimalizować prawo powszechnego ciążenia. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: XXXIII Zeszyt Nadejsc i Zejsc 06.05.10, 13:13 Zastanwiala sie pani kiedys czy Wszechswiat obejmuje tez Zaswiaty? Odpowiedz Link Zgłoś
modliszka61 Re: XXXIII Zeszyt Nadejsc i Zejsc 06.05.10, 13:54 Ma się rozumieć,że się zastanawiałam.Zaczęłam jednak od pobrania gnozy z ksiąg świętych.Powodem tych poszukiwań były opowieści dziwnej treści o duchach zmarłych osób,których to się w dzieciństwie nasłuchałam.Zdaje się chyba,że za dużo,bo do dziś zasypiam z kołdrą na głowie i stopami szczelnie przykrytymi .Też kołdrą i kotem na dodatek. A z tych ksiąg dowiedziałam się ,że wszystko co można załatwić,trzeba tego dokonać teraz,cała swą mocą,bo w Szeolu do którego zmierzamy,to tam nie ma żadnej pracy ,czy snucia planów ,ani poznania,ani mądrości.Tak to zrozumiałam,że jest to taka powszechna przechowalnia nieaktywności i że ona mocno niematerialna.I to mi pasuje.:-} Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: XXXIII Zeszyt Nadejsc i Zejsc 06.05.10, 14:02 I to wlasnie wyjasnia pojecie Zaswiaty (liczba mnoga) we Wszechswiecie (liczba pojedyncza). Ze Zaswiatow jest multum, do wyboru do koloru. Wie pani: Walhalle, hurysy, Barda, Danteoidy i inne tam. I to pieklo tez: www.funpic.hu/files/pics/00007/00007104.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
modliszka61 Re: XXXIII Zeszyt Nadejsc i Zejsc 06.05.10, 16:02 brezly napisał: rel="nofollow">www.funpic.hu/files/pics/00007/00007104.jpg Z tego malowidła aż bije poznanie.Według Ksiąg to ten gościu jest didżejem Wszechświata , a swój kiosk multimedialny ma w Ameryce i stamtąd puszcza te swoje kawałki,i wkurza się coraz bardziej,bo czasu ma niewiele.Pisma opisują go jako nibybaranka z dwoma różkami,który to jak pyszczek otworzy ,to gada jak smok jednak.On powoduje,że na oczach ludzi ogień zstępuje z nieba,a ci co nie chcą oddać jemu czci,to on ich zabija,albo też nie pozwala kupować i sprzedawać tym co nie mają jego znamienia.Ale najgorsze są te jego natchnione wypowiedzi co to jak żaby wyglądają i wychodzą do królów całej zamieszkanej ziemi,żeby ich zgromadzić na wojnę.A ci królowie,którzy niby wierzą w tą bozię co im te święte Pisma dała ku zrozumieniu,nic sobie z tych Pism nie robią i na gwałt próbują temu nibybarankowi wleźć od tyłu do środka.Taka degrengolada,proszę Pana.... Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: XXXIII Zeszyt Nadejsc i Zejsc 06.05.10, 20:08 Bo to prosze pania, caly ten swiat to skonstruowany jak Syren 102. To cud ze to w ogole jeszcze sie porusza, pani wie. Odpowiedz Link Zgłoś
viki2lav Re: XXXIII Zeszyt Nadejsc i Zejsc 06.05.10, 21:12 noricum.blogspot.com/?expref=next-blog pudelko mam dla Was Odpowiedz Link Zgłoś
modliszka61 Re: XXXIII Zeszyt Nadejsc i Zejsc 07.05.10, 08:24 brezly napisał: > Bo to prosze pania, caly ten swiat to skonstruowany jak Syren 102. To cud ze to > w ogole jeszcze sie porusza, pani wie. W mojej świątyni inaczej tłumaczą.Że cały ten świat to on jak najbardziej w porządku jest.Problem tkwi w użytkownikach i tym szatańskim rydwanie S 102,który to podstawia wspominany didżej. Sylwetka rydwanu znana od lat,więc nie budzi podejrzeń i wielu jest chętnych do wsiąścia w nią .Każdy chce przekręcać kluczyk w stacyjce,ustawiać po swojemu lusterko i zachwala futurystyczne wnętrze wehikułu.No tak,ale tak to jest od środka.Tym co z zewnątrz,nie umknie uwadze,że rydwan strasznie pazerny na ropę,ma wycieki z układu kierowniczego,skrzynię biegów niezsynchronizowaną,no i fatalnie wypada w testach zderzeniowych.Z rzeczywistością... Ponadto użytkownicy posuwają się do takich sztuczek,że nie domykają drzwi i taki syren 102 bawi się wtedy w kidnaping prosto z ulicy. Ale już całkiem najgorzej jest gdy silnik się zatrze i wtedy trza ten syren na pych.No i wtedy siłą biorą zupełnie niewinnych przechodniów,jako burłaków. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: XXXIII Zeszyt Nadejsc i Zejsc 07.05.10, 08:48 Pani Modliszko, wie pani, tak po inzyniersku, to taki projekt ze niby swietny, tylko nie idiotoodporny i nie zloodporny, to na zlom/mydlo/szmelc. Ja juz slyzsalem ze "spoleczenstwo nie doroslo, a w ogole to to dobre i sluszne jest". To Popow wynalazl radio nie Marconi. Tylko ze nie gralo. A jak mialo grac niby, jak jeszcze zadnej radiofonii nie bylo. Takie tam. Albo sie odpowiada za calosc wiec i za Didzeja w Syrence, albo sie nie udaje Wszechkierownika i Poruszyciela (za Bhagavadgita). Tertium non, pani rozumie, w zadnym wypadku, datur. PS. Czytuje pani Pratchetta? Odpowiedz Link Zgłoś
modliszka61 Re: XXXIII Zeszyt Nadejsc i Zejsc 07.05.10, 11:33 brezly napisał: > PS. Czytuje pani Pratchetta? Bardziej niż czytuję,kocham się w jego diabelskobezczelnej inteligencji ;-}} Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: XXXIII Zeszyt Nadejsc i Zejsc 07.05.10, 11:37 Tak przypuszczalem :-) Macie panstwo jakby podobne spojrzenie na zjawisko religii. Odpowiedz Link Zgłoś
modliszka61 Re: XXXIII Zeszyt Nadejsc i Zejsc 07.05.10, 12:16 A wie Pan,że tego pana całkiem niedawno dorwałam i byłam przyjemnie zaskoczona,ze ktoś tak podobnie widzi jak i ja.Niepokojąca zbieżność optyki na ten porządek rzeczy,pozapalała mi jednak lampeczki,że w miarę czytania tego pana,umysł mój ulegnie wstrząśnięciu,zmieszaniu i na koniec rozdzieleniu.I nie będzie już pewności co moje,a co ten pan mi włożył w głowę ;-]A to się wtedy nazywa:być cymbałem brzmiącym i nie sprzyja kreatywności. :-] Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: XXXIII Zeszyt Nadejsc i Zejsc 07.05.10, 14:41 Przebiegam z kawą (dziękuję, Pani Modliszko:))i parasolem, żeby sie napoj zbytnio nie rozwodnil. Co do ostrosci spojrzenia, to przez chwile sie zbulwersowalam na widok witryny ksiegarskiej na dworcu Centralnym w Wawie, gdzie rzucil mi sie w oczy tytul na okladce ksiazki "P is for Poland". Typograficznie tak zaprojektowane, ze pierwsze trzy litery zlewaly sie w jedno slowo, i przekladancowy automat zadzialal... Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: XXXIII Zeszyt Nadejsc i Zejsc 07.05.10, 15:50 Odpinam sie od warsztatu z koncem szychty i przebiegam w realowy beznet. Ach, ze za pania Zielona westchne. Milego ouikędo-owędowania. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: XXXIII Zeszyt Nadejsc i Zejsc 10.05.10, 11:46 Wpelz zdyszany, formalny, zarobiony, po szeroko pojete uszy. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: XXXIII Zeszyt Nadejsc i Zejsc 11.05.10, 09:26 Wpelz luzny. W pociagu ktos czytal ksiazke. Na tylnej czesci okaldki tytul lub podsumowanie tresci "Das Wunder der Liebe" czyli "Cud milosci". Milo pomyslec ze sa zjawiska wieczne. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: XXXIII Zeszyt Nadejsc i Zejsc 17.05.10, 08:45 Dzisiejsze tytuly ksiazek: "Klatwa maoryskiej kobiety" "Ku porannej szarosci" Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: XXXIII Zeszyt Nadejsc i Zejsc 17.05.10, 09:11 Dzien dobry, wracam na hale z dzbankiem kawy. Droge z Oj przejechalam, a raczej przeplynelam w potokach deszczu, z poltoragodzinnym postojem w korku wypadkowym pod Legnica. Po 15 godzinach za kółkiem juz o polnocy jako ten duch pokutujacy, doslownie odpadlam od kierownicy w garazu domostwa. Chmury wisza nisko, chyba sie jeszcze zdrzemne w magazynku. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: XXXIII Zeszyt Nadejsc i Zejsc 18.05.10, 08:22 Tytul dzisiejszej ksiazki kolejowej : "Wyscig namietnosci" Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: XXXIII Zeszyt Nadejsc i Zejsc 18.05.10, 08:29 Już od świtu wyścigi? Dzień dobry, panie Brezly, z kolejną poranną kawą nadciągam w ten śliczny, słoneczny poranek. To zabieram sie za wyscig z czasem, bo terminy gonia, a i Delfin dziś ma przjechać na tygodniowe odchuchanie przed sesją. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: XXXIII Zeszyt Nadejsc i Zejsc 19.05.10, 08:43 Zienziobry :-) Dzis pewna zmiana nastroju ksiazkowego w pociagu. Zaobserwowano: "Wilkolak", "Kto szuka, ten zabija" i "Nie patrz na Zlo". Odpowiedz Link Zgłoś
modliszka61 Re: XXXIII Zeszyt Nadejsc i Zejsc 19.05.10, 09:39 Jeżeli oni,ci czytelnicy,na Pana widok wymieniają znaczące spojrzenia,a konduktor nigdy nie sprawdza Pana biletu,to znak,że należy sztucznie zainteresować się tym co za oknem i w żadnym wypadku nie krzyżować z nimi spojrzeń.Bo oni się krzyża nie boją ,tylko osinowego kołeczka.I czosku niech się Pan wcześniej naje. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: XXXIII Zeszyt Nadejsc i Zejsc 19.05.10, 20:50 Ma pani racje, to musial byc ten czosnek z wczorajszej kolacji. Niemilo patrzyli :-) Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: XXXIII Zeszyt Nadejsc i Zejsc 20.05.10, 08:34 Wpelz. Pogoda taka paskudna ze nikt nic w pociagu nie czytal. Wszyscy spali. Znaczy: ja gazete czytalem. Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: XXXIII Zeszyt Nadejsc i Zejsc 20.05.10, 09:25 Z kolejna kawa przebiegam, dzien dobry. Ach, az taki biomet, panie Brezly? Spali i nie czytali? Fakt, cos znow zawislo, ale przejdzie, przejdzie. Samochod zarejestrowany, Delfin w domostwie, net wrocony, zwiezione kwiatki do zasadzenia w miejscu ofiar zimy i poleglych pod dwutygodniowa nieobecnosc, jedna spora makatka wydziana do konca. Biore sie za nastepna. Darz Dziew! Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: XXXIII Zeszyt Nadejsc i Zejsc 21.05.10, 09:45 Przebiegam z kawa, zapalem do roboty i piesnia na ustach Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: XXXIII Zeszyt Nadejsc i Zejsc 21.05.10, 11:38 Wejscie po dlugim gadaniu sluzbowym. Ksiazka z dzisiejszego pociagu: "Dobra terrorystka". Odpowiedz Link Zgłoś
modliszka61 Re: XXXIII Zeszyt Nadejsc i Zejsc 21.05.10, 16:03 Mój stryj Lecter często mawiał,że tak w głębi to każdy człowiek jest dobry.Nawet terrorysta. Zdaje się,że ktoś wczoraj na Hali garnek chciał pożyczyć...? Odpowiedz Link Zgłoś
kanuk Re: XXXIII Zeszyt Nadejsc i Zejsc 21.05.10, 16:26 Bób się ładnie w takim kolorze gotuje. Odpowiedz Link Zgłoś
modliszka61 Re: XXXIII Zeszyt Nadejsc i Zejsc 21.05.10, 16:34 Oczywiście,ze z warzywkami.Białka nigdy nie łączymy z węglowodanami. Czy robi Pan potem zdjęcia tym potrawom ? ;-}} Przed konsumpcją,ofkors...? Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: XXXIII Zeszyt Nadejsc i Zejsc 24.05.10, 07:46 Wchodze z kawa, dzien dobry. Ptactwo sie wydziera radosnie od przedswitu i spac nie daje, a tu dzien swiateczny oficjalnie sie święci. Poza tym świeci demobilizujaco, tak do spania jak i do udziewu we wnętrzach. To z robotką zabieram się na taras, łączyc przyjemne z pożytecznym. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: XXXIII Zeszyt Nadejsc i Zejsc 25.05.10, 09:31 Krotkourlopowo u rodziny w de., z dostepem do polskiej TV. TVN24 sprawia na NO wrazenie ciagu reklam przeplatanych jednozdaniowymi informacjami, ktore maja po trzech sponsorow. Mnie sie reklamy podobaja. Wynika z nich ze glownym problemem sa sa Wzdecia i Podklady. Wczroaj dwa odcinku powiklanych seriali na TVP. Nie wiem dlaczego emocjonalne powiklania tam pryedstawiane kojarza mi sie z cyklem "Wokol nastolatkow" z "Plomyka" :-) Fakt, nie ogladam na miejscowej ani seriali ani blokow reklamowych, a pewnie taki globalny "tyn trynd" :-) Odpowiedz Link Zgłoś
modliszka61 Re: XXXIII Zeszyt Nadejsc i Zejsc 25.05.10, 18:27 brezly napisał: Mnie sie reklamy podobaja. Wynika z nich ze glownym problemem > sa sa Wzdecia i Podklady. Wszystko pasi do czasu.Niedawno jadłam rosół,a tu do stołowego dolatują takie rewelacje związane z Podkładami:"To nic,że nieznacznie popuszczam mocz.Dzięki wkładkom (....) mogę ze spokojem omówić się na randkę !".Alboliteż namawiają panów ,żeby brali takie tabletki,coby też nie popuszczali,alboliteż takie,żeby kobieta,z którą się kładą,nie naśmiewała się z nich ,tylko "Wskakiwała na byka".Ja tam nie pozwalam telewizji za bardzo w moim domu,bo ściany tym potem nasiąkają. Byłabym zapomniała o najważniejszej reklamie-o lekach na zgagę,które to mamy w ramach abonamentu za jeden grosz.Taka karma...... Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: XXXIII Zeszyt Nadejsc i Zejsc 26.05.10, 09:56 Jakas kolejna zasada zachowania: im bardziej chronimy srodowisko, w sensie: mniej smieci w przestrzeni realnej, tym wiecej, powiedzmy sobie szczerze - lajna w przestrzeni komunikacyjnej. Zasada zachowania lajna, niejako. Zna pani regule Cole'a? "Suma inteligencji na planecie jest stala. Populacja rosnie". Odpowiedz Link Zgłoś
modliszka61 Re: XXXIII Zeszyt Nadejsc i Zejsc 27.05.10, 09:20 Reguły Cole'a nie trza znać.Jom po prostu widać. :-} Ja tam już się nie dokładam do niej ze swoimi udziałami. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: XXXIII Zeszyt Nadejsc i Zejsc 27.05.10, 11:17 Ja pani powiem tak: mnie sie zdaje ze efektem ubocznym jest Zludzenie Cole'a: kazdemu pokoleniu wydaje sie jest madrzejsze od nastepujacych po nim. Zludzenie to opiera sie na falszywym zalozeniu ze Regula Cole'a oznacza ze kazde nastepne pokolenie jest glupsze, podczas gdy kazdy nowonarodzony obniza inteligencje wszystkich w danej chwili zyjacych na Ziemi. A to pani zna? Ginsberg's Theorem (The modern statement of the three laws of thermodynamics) 1. You can't win. 2. You can't even break even. 3. You can't get out of the game. 4. THE LAW OF ENTROPY: The perversity of the universe tends towards a maximum. "Freeman's Commentary on Ginsberg's Theorem: "Every major philosophy that attempts to make life seem meaningful is based on the negation of one part of Ginsberg's Theorem. To wit: "1. Capitalism is based on the assumption that you can win. "2. Socialism is based on the assumption that you can break even. "3. Mysticism is based on the assumption that you can quit the game." Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: XXXIII Zeszyt Nadejsc i Zejsc 27.05.10, 15:22 Wchodze z konwią kawy. Na dzien taki jak dzis to jedyne rozwiazanie. Net bezprzewodowy zdechl; jade na awaryjnym wyjsciu przez gniazdko, na zdemontowanym laptopie. Chyba zrobie zdjecia, bo to az dziw, ze dziala. Prasowke wlasnie nad kawa odrobilam. Przy lekturze wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,7943075,Kaczynski_o_swojej_przemianie__Zostawiam_to_inteligencji.html przypomniala mi sie opisana przez Wittlina historia zarobkowania na ludzkich slabostkach. Otoz dawno, dawno temu na premiere jednego z bardzo przedwojennych kabaretów przygotowano dwa rodzaje biletow: Normalne i bilety Dla Inteligencji. Te drugie byly dwukrotnie droższe od pierwszych... Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: XXXIII Zeszyt Nadejsc i Zejsc 27.05.10, 15:24 ... i zostaly błyskawicznie sprzedane. Odpowiedz Link Zgłoś
modliszka61 Re: XXXIII Zeszyt Nadejsc i Zejsc 27.05.10, 21:52 brezly napisał: > To wit: > "1. Capitalism is based on the assumption that you can win. > "2. Socialism is based on the assumption that you can break even. > "3. Mysticism is based on the assumption that you can quit the game." > > Wie Pan,te dwa pierwsze opierają się na prymitywnym instynkcie współzawodnictwa.Ludzie,którzy siebie sami nienawidzą,nakręcają się przyjemnością pokonywania innych. Ku mistycyzmowi się skłaniam.Na modłę zen.Zdecydowanie. Ten chrześcijański mistycyzm,to jak ktoś nie umie,niech lepiej nie stosuje.Taka ,dajmy na to Teresa z Avili...ta to miała kolorowe doświadczenia.Często rozpowiadała,ze odwiedzał ją niejaki Serafin,gościu dość straszny z wyglądu,bo trzy pary skrzydeł miał i wbijał jej długą złotą dzidę,i w trzewiach mieszał ,a jej było z tego powodu bardzo przyjemnie.Mnie to zwykłą rozpustą jedzie,fu.! Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: XXXIII Zeszyt Nadejsc i Zejsc 28.05.10, 09:26 Dzien dobry wszytkim wpelz piatkowy, podrozny. Pani Modliszko, problem w tym ze rzeczywistosci nic a nic nie interesuje nasze podejscie. Ona, by tak rzec, niechetnie roznicuje. Zna pani to? "Rysio Snajper" polskie tlumaczenie nazywalo. --- To the as-yet-unborn, to all innocent wisps of undifferentiated nothingness: Watch out for life. I have caught life. I have come down with life. I was a wisp of undifferentiated nothingness, and then a little peephole opened quite suddenly. Light and sound poured in. Voices began to describe me and my surroundings. Nothing they said could be appealed. They said I was a boy named Rudolph Waltz, and that was that. They said the year was 1932, and that was that. They said I was in Midland City, Ohio, and that was that. They never shut up. Year after year they piled detail upon detail. They do it still. You know what they say now? They say the year is 1982, and that I am fifty years old. Blah blah blah. Odpowiedz Link Zgłoś
modliszka61 Re: XXXIII Zeszyt Nadejsc i Zejsc 28.05.10, 20:04 Panie Bre,a któż to oświecony będzie negocjacje prowadził z rzeczywistością,co nie ? Żeby coś tam swojego dorzucić czy odebrać ? Ona jest po to,by ją rozumieć,choć nie zawsze pochwalać. Odwrotnością są relacje z kobietami.Ich lepiej nie dociekać,zaś pochwalać zawsze.Dla waszego bezpieczeństwa i po prostu z rozsądku. Mimo,że są namacalną częścią rzeczywistości.Chociaż nie podlegają jej regułom Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: XXXIII Zeszyt Nadejsc i Zejsc 31.05.10, 09:35 Dzien dobry. Zimno. Znaczy, pani Modliszko, sie nie zgodze. Jak kobiety/relacje z nimi sa czescia rzeczywistosci (co do czego ma sie intuicyjna, kartezjanska pewnosc) to ich reguly sa czescia regul rzeczywistosci. Np. prawa Murphyego sie doskonale sprawdzaja wobec rzeczonych: Np. cos co sie nazywa Murphy's Love Law: If it seems to good to be true, it probably is. Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: XXXIII Zeszyt Nadejsc i Zejsc 31.05.10, 09:43 Dzien dobry, z kolejnym wiadrem kawy nadciagam. Pstrzy, mzy, siapi. Taki klimat. Zgadzam sie z zamieszczona powyzej teoria relacji, choc, jak zwykle, zdarzaja sie wyjatki. Ostatnio zaczelam sie zastanawiac mieszajac w kotlach, czy tworczosc plastyczna spoleczenstw prehistorycznych nie wyszla w wiekszosci spod reki kobiet. Odpowiedz Link Zgłoś
modliszka61 Re: XXXIII Zeszyt Nadejsc i Zejsc 31.05.10, 22:43 brezly napisał: > Znaczy, pani Modliszko, sie nie zgodze. Jak kobiety/relacje z nimi sa czescia > rzeczywistosci (co do czego ma sie intuicyjna, kartezjanska pewnosc) to ich > reguly sa czescia regul rzeczywistosci Jaka wielka moja radość i ulga ! Kolejna minisonda i test minizasadzkowy wykazał niezależność obserwacji,bystre wnioskowanie i szybkie przejście do analizy.Taki mały trening czujności jest bardzo przydatny .Zwłaszcza teraz w porze medalowej. A gdyby tak ktoś z kancelarii podał królowi lewe papiery do podpisu na medal,a król bez namysłu tak machinalnie pieczęć swą na nich odcisnął... Wtedy, w trakcie dekorowania kandydatów zaległaby niezręczna cisza,przerywana od czasu do czasu nerwowym pokasływaniem. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: XXXIII Zeszyt Nadejsc i Zejsc 01.06.10, 08:50 Ha:-) Ano, sloneczniej sie zrobilo. Tytul ksiazki w pociagu widzianej: "Corka jasnowidzacej". Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: XXXIII Zeszyt Nadejsc i Zejsc 02.06.10, 08:42 Wpelz. Dzis w pociagu byla ksiazka "Podroz Hektora", ale domniowala literatura mowiona. Gosc o wygladzie Hindusa relacjonowal drugiemu swoje doswiadczenia z badan rynkowych w Poludniowej Afryce. Szczegolna role gral problem opakowan. Odpowiedz Link Zgłoś
modliszka61 Re: XXXIII Zeszyt Nadejsc i Zejsc 03.06.10, 17:16 brezly napisał: Gosc o wygladzie Hindusa relacjonowal drugiemu swoje doswiadczenia z > badan rynkowych w Poludniowej Afryce. Szczegolna role gral problem opakowan Wie Pan co? To taki swoisty talkcode ,bo niewolnictwo aktualnie pozabraniane jest.Mogę tylko doradzić,że jak Pan usłyszy,że rozprawiają o jakimś starym pudle,powinien Pan się ostrożnie wycofać,zachowując spokój. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: XXXIII Zeszyt Nadejsc i Zejsc 04.06.10, 10:58 Spoko, wie pani. Mnie nie bylo widac. To jego bylo slychac. Slonce dzis nam wylazlo i okropnym zdziwieniem nas napawnelo (no co?). Odpowiedz Link Zgłoś
lira_korbowa Re: XXXIII Zeszyt Nadejsc i Zejsc 05.06.10, 11:42 Pani Myszu, a Pani suchą łapką wyszła (mam nadzieję)? Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: XXXIII Zeszyt Nadejsc i Zejsc 08.06.10, 08:40 Ziemziobry. Ksiazka w pociagu na dzis: Motywowanie do czytania w szkole podstawowej. Aha, sezon wycieczek szkolnych sie zaczal. Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: XXXIII Zeszyt Nadejsc i Zejsc 09.06.10, 14:32 Dobry. Kawa popoludniowa w dzbanku, ptactwo na potege wydziera sie za oknem. Pan, panie Brezly, ma ciekawe grono wspolpodroznych, po rozmaitosci ich lektur sądząc. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: XXXIII Zeszyt Nadejsc i Zejsc 10.06.10, 09:35 Dzien dobry z krainy Przechodzacych Deszczowcow. Fakt, pani Fiorciu, bardzo ciekawych. Wczoraj ktos czytal ewidentne romansidlo. Ze romansidlo poznalem po okladce. Ze przedstawiala faceta w wieku rozrodczym jak w koszuli blekitenj,na piersiach rozpietej, przez krajobraz roslinnosci niskopiennej podaza. Tytul dziela "Czapla". Ona po miejscowemu rodzaju meskiego jest. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly A jeszcze chcialem dodac ze 10.06.10, 09:38 na pojecie "rynek urodowy" sie natknalem. I tak mi sie jakos zestawilo: urodowy, zarodowy, porodowy, narodowy. Cykl zycia meskiego patrioty? Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Panie, działek! 14.06.10, 10:10 Ide z kawa w ten sloneczny dzien i za nieruchomością ogrodkową nasza zakladowa sie rozgladam, coby sie rozsiasc z motkami a przy okazji opalic nieco. A tu jakby dzialkowcy plot przesuneli do drogi p-poż i wessali? Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Panie, działek! 14.06.10, 10:13 Zienziobry pani:-) Na dobry poczatek cytacik z komputra, ze wyplul: AN AIRPLANE IS A COLLECTION OF SPARE PARTS FLYING IN CLOSE FORMATION. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Panie, działek! 15.06.10, 08:52 Wpelz poranny, lekko zezujacy na boki, czyby sie aby nie dalo tego dnia skrocic. Zeby juz byl mecz. Dzis Wybrzezokosciosloniowiczanie graja. Odpowiedz Link Zgłoś
zielonamysz Srodek 16.06.10, 06:35 na integracje? Powodz. Wpadam z wyzytą. Herbatka w czajniczku,zeby nie bylo.Przyda sie bo cos zimno na dworze. Co do powodzi to nie wyszlam sucha noga -zalalo mnie. Ale milo byc powodzianem w niewielkim zakresie bo tylko do sieni mi sie wlalo a tam podloga klinkierowa i rancika nie przekroczyla woda. Teraz mam furtki oblozone workami i nie zdjemuje ich poka nie odwolaj tych deszczow. Powodz miala szalony walor ludyczny tu u nas bo milo bylo popatrzec na swoja ulice tak znana zamieniana w mily strumyk (udalo sie cztery ryby zlapac sasiadowi rybakowi) i na tej ulicy wszyscy mieszkancy brodzili w pieknym sloncu przez dzien caly w wodzie, moze i niezby czystej, ale zwawo pomykajcej gdzies dalej. Jedni lowili ,inni piwem sie dzieli, szukali studzienek by je otworzyc i opowiadali wrazenia.Zaiste nigdy nie bylo tu tak ludycznie i sympatycznie. No,ale straty byly u nasz symboliczne -jakies piwnice czy garaze. Pozdrowka dla wszystkich... Odpowiedz Link Zgłoś
kanuk Re: Srodek 16.06.10, 15:49 Sceny podprogowe. Litera faktu. Bez tradycyjnego biadolenia. Day when the Mysz and fish came out. Czyta sie ! Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Srodek 17.06.10, 08:44 "Mouse as spouse" Ddybry. nadciagnelo deszczem. A dzis mielim trenowac w pilke, w ramach turnieju wewnatrzzakladowego. No jakze to tak? Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Ćwirtek 17.06.10, 15:02 Z kawa z nowej dostawy wjezdzam pod parasolem. O, Pani Zielona sie zjawila wczoraj, to herbate diabelska z chili zostawiam na wabia. W strugach deszczu stwierdzam, ze rytm przeprowadzkowy co +/- 2 lata nie ulega zmianom. Znaczy, znow niedlugo dobytek w kartony bede pakowac i do nowego gniazda przewozic. Odpowiedz Link Zgłoś
immanuela Re: Ćwirtek 17.06.10, 20:53 też protestuję przeciwko nieczytaniu Myszy! Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Ćwirtek 18.06.10, 10:33 Wpelgam. Pani F., jakby pani byla to ja jestem pod numerem. Odpowiedz Link Zgłoś
lira_korbowa Piomtek! 18.06.10, 11:33 Jaki ćwirtek, no?! Wam się te południki porozciągali, czy jak? PS. Idą burze... To tak na początek najgorszego tygodnia. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Sroda 23.06.10, 08:42 Wpelz ziewny. Oznajmiam ze mamy festyn zakladowy i w zwiazku z powyzszym gram dzis w pilke. Kto przegrywa i nie awnasuje w turnieju dalej, ten bedzie szybciej przy grillu. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Sroda 24.06.10, 08:56 Wpelz z tzw. po miejscowemu "kacem miesniowym". Uuuu... :-) Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Ziew piatkowy 25.06.10, 08:42 Nic specjalnego. Tytul ksiazki przyuwazonej w pociagu "Nóż snów" lub "Nóż marzeń". Zainspirował do wyobrażenia sobie tytułów Nóż róż i Róża na rżysku. Odpowiedz Link Zgłoś
lira_korbowa LIPIEC! 01.07.10, 11:06 Wakacje... dla niektórych :-( Upały się zaczęły. Sąsiad działa młotem udarowym. Z ulicy dochodzi młot pneumatyczny. Dla orzeźwienia krimi o wyuzdanym tytule (ale za kasę, misiu). Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: LIPIEC! 01.07.10, 17:12 Wraz z pocztowka z widokiem na Powisle wnosze kawe, mlaskjac obcasami w roztopionym stolicznym asfalcie. Do koncertu na mloty dodaje partie bębnów i piorunow symulowana przez zrzut gruzu rura z ostatniego pietra kamienicy obok fabryki. Czwarty dzien juz taki grzmiacy. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: LIPIEC! 05.07.10, 08:46 Powracajacy z Oj melduje sie do dalszej, wytezonej i rytmicznej. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Poniedziorek - wywieszony ozorek 12.07.10, 08:19 Uff, jak goraco. Dobrze ze nikt do mnie wagonow nie podoczepial.... Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: Poniedziorek - wywieszony ozorek 12.07.10, 08:33 Wbiegam, dzien dobry, panie Brezly, z kawa; moze byc mrozona, bo zamrazalnik obrosl gruba warstwa lodu pod ma nieobecnosc, to chetnie oblupie i dorzuce do dzbanka. Jak odnotowalam wczoraj, cieplo jest i bylo. Ale najcieplej w Eisenach, gdzie zatrzymalam sie na tankowanie, zaraz po burzy z ulewa z jednej,jedynej chmury, ktora przyblakala sie boogwieskad na blekicie niebios. Jakbym do lazni tureckiej wlazla odwrotnie, tzn z zamknietej przestrzeni (auta, gdzie klimatyzacja w warunkach patelni na rozzarzonych weglach robila co mogla) w przestwor parny i dyszacy. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Poniedziorek - wywieszony ozorek 12.07.10, 08:38 Ja burzy to jak kania dzdzu wygladam. "Kania wygladala dzdzu jak petrela burzy". Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: Poniedziorek - wywieszony ozorek 12.07.10, 09:55 A toz mowie, ze po tej burzy na dawnej granicy swiatow to sie gorzej zrobilo, dzungla amazonska i okolice tych klimatow. Taka ja wytrzymuje w miare bezbolesnie i funkcjonuje w domu i zagrodzie - z doswiadczenia - do okolic +40, byleby suche powietrze bylo. Pan sie nie martwi, ida deszcze od Galii, gdzie juz leje, ale wlasnie podsluchalam, ze temperatura w ich kontekscie ma spasc tylko o 5 stopni, ale jak nawet przy tej obnizonej ciut temperaturze wilgotnosc sie podniesie, to dopiero bedziem bulgotac i lepic sie z mlaskiem do wszystkiego. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Poniedziorek - wywieszony ozorek 12.07.10, 10:15 Ja sie tak specjalnie nie martwie, ale nie przypominam sobie zebym sie budzil w srodku nocy coby szklanke wody wypic :-) Znaczy, przypominam sobie, ale powody byly nie termiczne, a tego, no.. eee... alkoholowe, no. Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: Poniedziorek - wywieszony ozorek 12.07.10, 10:26 No i jeszcze bywaja inne konteksty szklanki wody;) Mnie martwi to, ze wszystko co zielone na pieprz wyschnie. Juz uschlo, co wrazliwsze. Wlasnie podlalam resztka deszczowki z dwoch beczek podrynnowych omdlale roze i ziola w ogrodzie i do pokrywy nalalam swiezej wody dla ptactwa. O, ida chmury burzowe, wiec daruje sobie podlewania cd. co wiaze sie z dosc skomplikowanym podlaczaniem szlaucha. Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Sroda - potrzebna woda 14.07.10, 09:10 do podlania ogroda! Kawe niose i resztke uratowanych czeresni z drzewa za plotem ze skarpy niczyjej, co ich szpaki nie obzarly. Susza. Jednak musze szlauch jakos do kranu przykrecic, wydaje mi sie, ze jedna zlaczke wcielo, a tu ani sil meskich ani samopomocy babskiej niet, bo wszyscy wyjechani wakacyjnie i z pekami kluczy do sasiedztwa sama na skraju wsi tutejszej siedze. Ale sie bede martwic po poludniu, bo poki co smigam do kraju osciennego, pa! Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Sroda - potrzebna woda 14.07.10, 09:16 Siedze w kraju osciennym i wolno sie gotuje. Dochodze jak bigos. Ze to juz trwa pare dni to moze z tego cos bedzie. Dlaczego zawsze najwiekszy upal jest kiedy ja musze meble skrecac, co? Odpowiedz Link Zgłoś