brezly 08.06.12, 10:14 Tytuł książki pociągowej "Wtorkowe kobiety". Poza tym niewiele, jakiś ten piątek niesprawiedliwy społecznie w wersji pracowniczej. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
modliszka61 Re: LIII w/w 08.06.12, 10:55 Spore zużycie wyczuwa się w tej książce. Biorąc pod uwagę dzień dzisiejszy ;-] Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: LIII w/w 08.06.12, 11:27 W poniedziałek będą świeże jak przyszłośc :-) Odpowiedz Link Zgłoś
modliszka61 Re: LIII w/w 08.06.12, 11:43 Pan tak powiedział, że ta "świeża przyszłość" na tę modłę mnie się zwizualizowała : Dalej, bryło, z posad świata ! Nowymi cię pchniemy tory, Aż opleśniałej zbywszy się kory, Zielone przypomnisz lata. Taki podniosły tekst do recytacji pociągowej. Dla odważnych ;-} Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: LIII w/w 08.06.12, 11:59 "Nad poniedziałku wody trupie wzniósł się jakiś płaz w skorupie" Odpowiedz Link Zgłoś
modliszka61 Re: LIII w/w 08.06.12, 12:01 Takie widzi świata koło, Jakie tępymi zakreśla oczy Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: LIII w/w 08.06.12, 13:27 A wszystko przepasane, jakby wstęgą, miedzą: Zieloną, na niej z rzadka ciche grusze siedzą. Odpowiedz Link Zgłoś
modliszka61 Re: LIII w/w 08.06.12, 14:07 Bo to jest baardzo dobra koncepcja. No to mogę go przepasać, po prostu... Pamiętaj, z kim oni się wtedy kumali.. jest prawda czasów, o których mówimy i prawda Hali, która mówi :"Prasłowiańska grusza chroni w swych konarach plebejskiego uciekiniera" Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Poniedziałkowa mżawka 11.06.12, 10:01 Tytuł książki pociągowej: "Pachnidło". Zrobili z tego lekturę szkolną. A autor jeszcze żyje. Takich rzeczy się ludziom nie robi. Ja rozumiem że komuś się książka wybitnie nie spodobała i postanowił autorowi dopiec, ale żeby tak stanowisko do prywatnych porachunków wykorzystywać.. No, naprawdę. Odpowiedz Link Zgłoś
modliszka61 Re: Poniedziałkowa mżawka 11.06.12, 11:11 A ja uważam, że powinni tą lekturę zaprowadzić w pierwszej klasie gimnazjum. Na zajęciach WOS. Bo w gimnazjum jeszcze zdarzają się nieliczne dziewice. No, naprawdę ;-& Odpowiedz Link Zgłoś
modliszka61 Re: Poniedziałkowa mżawka 11.06.12, 11:21 Ale jestem też za zdjęciem z lektur "W pustyni i w puszczy". No i o Bambo też niech lepiej nie uczą dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
immanuela Re: Poniedziałkowa mżawka 11.06.12, 12:17 a za naszych czasów "hobbit" nie był lekturą. I dobrze. Bo ja z wrodzonej przekory lektur nie czytałam. Odpowiedz Link Zgłoś
modliszka61 Re: Poniedziałkowa mżawka 11.06.12, 14:32 no bo jak Pani chodziła do szkoły, to jeszcze o hobbicie nie było spisane ;-] Odpowiedz Link Zgłoś
immanuela Re: Poniedziałkowa mżawka 11.06.12, 17:55 a rzeczywiście! Przecież "Hobbit" był wydany dopiero w 1937! Odpowiedz Link Zgłoś
modliszka61 Re: Poniedziałkowa mżawka 11.06.12, 18:20 A nam "Hobbita" wykładała ciotka Polly na Szkółce Niedzielnej :-} Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Mżawka środowa. 13.06.12, 09:03 Nic. Latam. Nawet książek pociągowych nie ma nowych. Odpowiedz Link Zgłoś
immanuela Re: Mżawka środowa. 13.06.12, 11:25 ja mam depresję pogodową, ale niechaj będzie dzień dobry. Odpowiedz Link Zgłoś
lira_korbowa Re: Mżawka środowa. 13.06.12, 15:18 A w zasadzie to lejek środowy. Nic to, jutro będzie gorzej. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Czwaartkowe przejaśnienia 14.06.12, 08:57 Pociągowa czwartkowa POLITYKA. "Lizbona (tzw. Agenda Lizbońska, B-y) nie działa. Chcieliby ją uzbroić w zęby, ale sami widzą, ze zębami niewiele się w Europie osiągnie. My proponujemy zastąpić zęby marchewkami, czyli kary nagrodami". Odpowiedz Link Zgłoś
lira_korbowa Re: Czwaartkowe przejaśnienia 14.06.12, 09:20 No tak, dzień dobry, to wyjaśnia moje problemy z gryzieniem. A chytry dentysta udaje, że mi zęby leczy. Tylko te uszy jakoś tak się wydłużyły, i omyk wyczuwam (wiadomo gdzie). Odpowiedz Link Zgłoś
modliszka61 Re: Czwaartkowe przejaśnienia 14.06.12, 09:43 Ddybry. A mi się przypomniało ,że jak byłam dzieckiem i niespecjalnie mi smakowała strawa, to moja babcia mówiła, że mam pewnie zęby z marchwi. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Światłość w piątek 15.06.12, 08:48 Tytuł książki pociągowej: "Melodia śmierci". Z życia miasta Wroni Kąt. Jak ongi pisałem we Wronim Kącie wzniesiono kompleks budynków pod zbiorczą nazwą "Centrum Wymiaru Sprawiedliwości". To tam na ścianie umieszczono kryminologiczny element zdobny, co kiedyś pokazywałem. fotoforum.gazeta.pl/photo/2/fb/kb/lutr/KBGYHH0bqQtv3h2G6B.jpg Na dole umieściły się dwie placówki gastronomiczne. Jedna o nazwie "Justiz Bistro" (Justiz to plus minus wymiar sprawiedliwości), druga "Das kleine Gericht" (gra słów, pl.wiktionary.org/wiki/Gericht ) "Bistro Wymiaru Sprawiedliwości" zamknięto, widać nie opłacało się. Lokal stał parę miesięcy pusty. Od tygodnia jest tam "Bar Al Capone". Zobaczymy jak sobie poradzi. Odpowiedz Link Zgłoś
modliszka61 Re: Światłość w piątek 15.06.12, 09:03 Podejrzewam, że jest to ta sama firma, ino nazwa brzmi bardziej swojsko, tak na ludowo. Ale i tak idzie tu o wymierzanie sprawiedliwości. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Światłość w piątek 15.06.12, 13:06 Myśli Pani że zmienili strategię marketingową? Odpowiedz Link Zgłoś
modliszka61 Re: Światłość w piątek 15.06.12, 14:47 A Pana by apetytu dodał szyld na karczmie w typie " Urząd Podatkowy" czy "Samorząd Komorniczy " ? Pan wybaczy moją ostatnią monotematyczność, ale wszystkie me drogi prowadzą do Afryki, więc stąd moje ostatnie skojarzenie Wymiaru Sprawiedliwości, jeżeli idzie o wyszynk. Marokańczycy niespecjalnie lubią Francuzów za ten ucisk wieloletni, a ci tam często lubią się rządzić i wielu posiada tam mieszkania, bo nadal czują się jak u siebie. No więc bardzo często zdarza się, że w restauracjach, w których oni się stołują, kucharze wymierzają im taka własną sprawiedliwość, że np. stare mięso mieszają ze świeżym, żeby ci Francuzi potem biegali na "śmieszną zabawę" , bo ze względu na odmienność bakterii, wliczona jest ona w ryzyko podróży :-} Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Światłość w piątek 15.06.12, 14:53 Proszę Pani, oczywiście że bym pogonił do czegoś takiego! Jak bym zobaczył "Placówkę Gastronomiczną" to bym chyba się tam stołował. Myślę że jakby Pani miała do wyboru "U prokuratora" i "U Vanessy", to też by Pani nie poszła do tego drugiego. No cóż, Francuz to brzmi dumą. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
modliszka61 Re: Światłość w piątek 15.06.12, 15:03 No jasne. Do Vanessy to tylko kierują się wygłodniali. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Poniedziałkowy zamęt 18.06.12, 08:43 Pracowniczy. Tytuł ksiązki pociągowej: 'Ojcobójstwo inne przyjemności rodzinne". Odpowiedz Link Zgłoś
modliszka61 Re: Poniedziałkowy zamęt 18.06.12, 09:52 Tą lekturę musiała czytać pewnie ludzka modliszka Odpowiedz Link Zgłoś
immanuela Re: Poniedziałkowy zamęt 18.06.12, 10:02 ale modliszki to zdajesie mężów mordują, a nie tatusiów? dzię dobry! Odpowiedz Link Zgłoś
modliszka61 Re: Poniedziałkowy zamęt 18.06.12, 10:22 no nie tak do końca. w chwili bestialskiego mordu ten mąż awansuje na tatusia ;-} ddybry Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Wtorkowy odmęt 19.06.12, 09:44 Zamęt, odmęt i umęt powodują lament i wymięt. Nie mylić z umiętem odświeżającym. Odpowiedz Link Zgłoś
immanuela Re: Wtorkowy odmęt 19.06.12, 09:52 poczuć miętę do zamętu? Dobry deń, dobry deń! Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Środowy umęt 20.06.12, 09:47 Tytuł książki "Jak jeden jedyny dzień". Dobry tytuł na codzienną lekturę. Poza tym mżawka jak na wakacjach w Bieszczadach. Odpowiedz Link Zgłoś
modliszka61 Re: Środowy umęt 20.06.12, 10:25 brezly napisał: > Tytuł książki "Jak jeden jedyny dzień". Dobry tytuł na codzienną lekturę Eche . Brzmi to jak wielka szansa. Oby codziennie :-} Odpowiedz Link Zgłoś
lira_korbowa Re: Środowy umęt 20.06.12, 10:35 No faktycznie jakby "na codzienną lekturę". Po naszemu to jest to (tu sfilmowane): pl.wikipedia.org/wiki/Pami%C4%99tnik_(film) Mnie najbardziej wzruszyła ta nagroda: "Ryan Gosling i Rachel McAdams zdobyli nagrodę MTV Movie Award za najlepszy filmowy pocałunek". Odpowiedz Link Zgłoś
modliszka61 Re: Środowy umęt 20.06.12, 10:50 lira_korbowa napisała: > No faktycznie jakby "na codzienną lekturę". Po naszemu to jest to (tu sfilmowane): rel="nofollow">pl.wikipedia.org/wiki/Pami%C4%99tnik_(film) Od każdego według jego możliwości, każdemu według jego potrzeb ;-] Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Środowy umęt 20.06.12, 11:06 "Pomimo wszystkich obietnic i bogactwa nie jest naprawdę szczęśliwa. " Jest na ten temat Larson. Ja tylko muszę go znaleźć i zeskanować. Odpowiedz Link Zgłoś
lira_korbowa Re: Środowy umęt 20.06.12, 12:00 Mięsie jednak ta cytata podoba bardziej, jest taka dobitna: "Każdego dnia przez cały rok Noah pisze do ukochanej romantyczne listy, lecz Allie nie otrzymuje żadnego z nich, gdyż ponieważ zatrzymuje je jej matka." Jejeje... Odpowiedz Link Zgłoś
modliszka61 Re: Środowy umęt 20.06.12, 12:33 "Noah traci nadzieję, że będzie jeszcze kiedykolwiek w stanie odzyskać ukochaną i dostaje w nocy zawału serca" sprytne, sprytne ;-] Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Środowy umęt 20.06.12, 12:40 Jakie to ładnie symetryczne, coś traci a coś dostaje. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
modliszka61 Re: Środowy umęt 20.06.12, 13:44 " Wróciwszy remontuje dom, w którym podczas pamiętnego lata przeżyli swój pierwszy raz " wygląda na to, że któraś ze stron nie poddała się bez walki Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Czwartkowy wymęt 21.06.12, 09:22 W czwartki mniej tytułów książek, bo POLITYKA. A w niej określenie że ktoś ma "dużo asów w talii". Ja bym z takim do kart nie siadał. Odpowiedz Link Zgłoś
lira_korbowa Re: Czwartkowy wymęt 21.06.12, 10:51 A talia osy. Albo Aasy. Fuj, coś zajechało padliną. Zaraz zagrzmi i lunie. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Piątkowy rozmęt 22.06.12, 11:14 Tak jakby ogólnie się przejaśniało. Pfff... Odpowiedz Link Zgłoś
lira_korbowa Re: Piątkowy rozmęt 22.06.12, 12:25 Zamiast ukropu pokrop. Tak jakby ogólnie się zaciemniało. Wrrr... Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Wtorkowy pomłyn poponiedziałkowy 26.06.12, 09:03 Poniedziałek powinien się nazywać przedniedziałek, jeżeli zawsze to ma tak wyglądać. Tytuł książki pociągowej: "Śmiertelna podróż". Odpowiedz Link Zgłoś
lira_korbowa Re: Wtorkowy pomłyn poponiedziałkowy 26.06.12, 10:14 A niech tam Pan Majster uważa w drodze powrotnej! Odpowiedz Link Zgłoś
modliszka61 Re: Wtorkowy pomłyn poponiedziałkowy 26.06.12, 10:49 A mnie to się widzi, że Majster doświadcza tego poznania, że nic na tym padole nie trwa wiecznie jak ospa, nawet podróże do pracy. I że niedługo nie będzie niczego, nawet łachmaństwa. Żadnych książek pociągowych.Żadnych. I że przyszła era zapuszczania żurawia w krzaki , gdzie czyta Zło. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Wtorkowy pomłyn poponiedziałkowy 26.06.12, 11:47 To jest prawda. Ino że ja jutro wyruszam na Delegację-Kulminację. Właśnie, wśród dymów i pożarów użerania się z problemami fachowemi, przyszło mi pisać wyjaśnienie. Otóż Dywizja Wyjazdów Służbowych koniecznie chce wiedzieć i każe mi pisemnie uzasadnić dlaczego dzień wyjazdu poprzedza o jeden dzień "dzień rozpoczęcia czynności służbowych". No to napisałem w miejscowym języku że 28.06 zaczynam czynności służbowe o 7.00, a między Wronim Kątem a Chamburkiem jest 700 km, a nie ma pociągów co odchodzą 28.06 po północy. Odpowiedz Link Zgłoś
modliszka61 Re: Wtorkowy pomłyn poponiedziałkowy 26.06.12, 13:05 Pan się nie martwi, może mają doskonałych rachmistrzów. Można jeszcze dorzucić im zadanie matematyczne z podstawówki o mijających się pociągach. To już będą mieli kawę na ławie. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Środowa kura młynarza pracowniczego (no co?) 27.06.12, 07:01 Czy Reisefieber z tendencją do radosnych podskoków, na okoliczność wyjazdu w delegację, nie jest aby objawem pracoholizmu? :-) Pani M., logika Dywizji Podróży Służbowych jest szczególna. Tam siedzą rzeczywiście matematycy i to tacy od podstaw matematyki. Ich podstawową czynnością jest sprawdzanie czy aksjomaty tak naprawdę nie są twierdzeniami, które należy udowodnić. Znajomy musiał parę lat temu uzasadnić konieczność tego że do Kanady chciał się wybrać samolotem. Przedstawił analizę, z której wynikało że podróż statkiem trwałaby tak długo że kolidowałaby z inną podróżą służbową (pociągiem, 60 km), na którą już przyznano mu Pozwolenie Wyjazdu Służbowego. Odpowiedz Link Zgłoś
modliszka61 Re: Środowa kura młynarza pracowniczego (no co?) 27.06.12, 11:12 brezly napisał: > Czy Reisefieber z tendencją do radosnych podskoków, na okoliczność wyjazdu w de > legację, nie jest aby objawem pracoholizmu? :-) Nie jest. Pod warunkiem, że jest Pan już zaprowiantowany nagotowanymi jajkami na twardo (w skorupkach) i przewiduje się w Pańskim przedziale popularną dawniej grę "w butelkę" Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Środowa kura młynarza pracowniczego (no co?) 27.06.12, 11:18 Nie planuje się :-((( Myślę że ten entuzjazm bierze się z przekonania (w kwestii finalnego montażu) że lepszy okropny koniec niż okropności bez końca. Odpowiedz Link Zgłoś
modliszka61 Re: Środowa kura młynarza pracowniczego (no co?) 27.06.12, 11:34 brezly napisał: lepszy okropny koniec niż okropności bez końca. Z uporem będę utrzymywać, że nie ma okropności bez końca. No chyba, że się je zasila własną energią z perpetuum mobile ;-} Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Środowa kura młynarza pracowniczego (no co?) 27.06.12, 11:58 Nie ma ciągle tych samych okropności bez końca, na to się zgodzę. Ale koniec jednych może być pięknym początkiem innych. Tu objawia się zasada że paskudnie może być na wiele, wzajemnie się wykluczających sposobów :-) I trzeba tu Wrocwieszcza by złapać właściwą perspektywę: www.youtube.com/watch?v=-4lgwbKK3zw Odpowiedz Link Zgłoś
modliszka61 Re: Środowa kura młynarza pracowniczego (no co?) 27.06.12, 12:25 brezly napisał: Nie ma ciągle tych samych okropności bez końca, na to się zgodzę. Ale koniec je > dnych może być pięknym początkiem innych. No tak, ale tu należy tylko się cieszyć. Że zmiany są. bo one zawsze do czegoś lepszego prowadzą. A tak fokle to ma Pan kategoryczny zakaz Murphyego ! ;-} Trzecia wzrotka napawa, że jest tam w górze ktoś, kto się o nas troszczy. Ale wszelkie racjonalizacje też pozabraniane som ;-} Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Środowa kura młynarza pracowniczego (no co?) 27.06.12, 12:50 modliszka61 napisała: > No tak, ale tu należy tylko się cieszyć. Że zmiany są. bo one zawsze do czegoś > lepszego prowadzą. Hehehe, Modliszka-marksistka (Pani wybaczy, mam traumę :-DD), entomodialektyczka. "Co to jest, Dudała? -Zmiany, zmiany, zmiany." :-) No nic, idę na ten PKS. Wieczorem pani majla pchnę. Odpowiedz Link Zgłoś
modliszka61 Re: Środowa kura młynarza pracowniczego (no co?) 27.06.12, 14:44 Pan uważa, że Marks był taki mądry, żeby sam to wydumał ? Zerżnął z mądrości starożytnych, z "niewielką" różnicą, która polegała na tym, że on miał te zmiany mocno skrystalizowane i obcykane, i nie było mowy o jakichkolwiek zboczeniach z kursu . A to robi wielką różnicę ;-}}} Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Wtorkowy pomłyn poponiedziałkowy 27.06.12, 07:09 No tak. A tu jeszcze na głównej stronie tytuł "Pomyłka w nekrologu Berezy". A ja tu się śmieje z literówek. Odpowiedz Link Zgłoś
lira_korbowa Re: Wtorkowy pomłyn poponiedziałkowy 27.06.12, 09:08 brezly napisał: > No tak. A tu jeszcze na głównej stronie tytuł "Pomyłka w nekrologu Berezy". A brrrr, ależ mną wstrząsnęło (to a propos literówek). PS. Jak by można nazwać Reisefieber z tendencją do radosnych podskoków z powodu iścia do szpitala (jutrzejszego)? Odpowiedz Link Zgłoś
lira_korbowa Środkowy ponocnik 27.06.12, 09:16 I jeszcze się uprasza Pana Majstra o zamieszczenie w widocznym miejscu na zakładzie: katowice.gazeta.pl/katowice/5,35061,12017262,Buduja_gmach_za_320_mln_zl__Potem_zasypia_go_ziemia.html?i=12 Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Środkowy ponocnik 27.06.12, 11:10 No tak. Ciekawe komentarze pod spodem :-) Mam Pani życzyć z niemiecka "dobrego polepszenia"? Aha, z metasytuacji. Poważnym problemem jest pakowanie pudeł przeprowadzkowych. To znaczy: nie - pakowanie się do nich, ale pakowanie ich w transportowalne stosy po kupieniu. W sam raz do wątku na "p" :-) Odpowiedz Link Zgłoś
modliszka61 Re: Wtorkowy pomłyn poponiedziałkowy 27.06.12, 11:21 lira_korbowa napisała: > PS. Jak by można nazwać Reisefieber z tendencją do radosnych podskoków z powodu > iścia do szpitala (jutrzejszego)? Odpowiedź na to pytanie jest bardzo trudna. Gdyby to było forum Zdrowie Psychiczne, to można domniemywać, że jedzie Pani po nowy wizerunek zewnętrzny, który to Pani zaprojektował dochtór z zacięciem artystycznym i Pani ten wizerunek zobaczyła na monitorze, i od razu pokochała. Jedyne , co przychodzi mi do głowy, to nieograniczona możliwość kosztowania zbilansowanych kalorycznie straw co rusz podawanych. A może to tzw. Szpital Jutra ? Trudno powiedzieć.... Odpowiedz Link Zgłoś
lira_korbowa Re: Wtorkowy pomłyn poponiedziałkowy 27.06.12, 11:47 W zasadzie to nowy wizerunek zewnętrzny mam nadzieję dostać w bonusie. Radosne podskoki wzmaga rychłe spotkanie z natychmiastowo pokochanym dochtórem "Ja Nie Mam Dobrego Dyskomfortu" i ust jego krynicą. Odpowiedz Link Zgłoś
modliszka61 Re: Wtorkowy pomłyn poponiedziałkowy 27.06.12, 12:27 A, to widzę, że Pani mocno ognista jest. tu już te wyważone podskoki nie powinny mieć miejsca. Przyszła pora na kujawiaka. Odpowiedz Link Zgłoś
lira_korbowa Re: Wtorkowy pomłyn poponiedziałkowy 27.06.12, 13:23 Ależ podskoki są młodzieńcze - bo i plecaczek z logo "Jugend musiziert" przyszykowany. Korba także naoliwiona. Kujawiak jest zbyt powolny i dostojny. Obertas będzie, albo co najmniej mazur. Nie docenia Pani mego zmysłu logi(stycz)nego - Ust Krynica ma jutro nocny dyżur. Odpowiedz Link Zgłoś
modliszka61 Re: Wtorkowy pomłyn poponiedziałkowy 27.06.12, 14:38 O, Pani Liru, jużem sobie to dobrze obmyśliła, zanim propozycja tańca padła. Młodzieńcze podskoki praktykują np. Masajowie, Dogonowie, ale na koniec nic z nich nie wynika, bo to tańce samopas. Kujawiak to taniec dla Pani, bo jest on po prostu układem LIRYCZNYM . Tu zachodzi wzajemna mesmeryzacja od-się-do- się i kolebki. Jak Pani mało tego, bo coś bardziej rozpiera, wskazany melanż z owijokiem. Pod warunkiem, że dochtór nie ma artrozy , a i dyżurka dość obszerna. www.youtube.com/watch?v=wDBR2Cj78gc Odpowiedz Link Zgłoś
modliszka61 Re: Wtorkowy pomłyn poponiedziałkowy 27.06.12, 11:14 brezly napisał: > No tak. A tu jeszcze na głównej stronie tytuł "Pomyłka w nekrologu Berezy" A, to lektury książek pociągowych curyk :-} Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Wtorkowy pomłyn poponiedziałkowy 27.06.12, 11:19 Ano właśnie. Swoją drogą, freudowskie to mylenie Stachurskyego ze Stachurą :-D Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Środowe oko cyklonu pracowniczego 28.06.12, 07:18 Cisza, spokój i mżawka. Tytuł wczorajszej dalekobieżnej książki pociagowej: "Walcz z kapitalizmem typu Kamikadze". Odpowiedz Link Zgłoś
siyriuzs Re: Środowe oko cyklonu pracowniczego 28.06.12, 08:32 A dzisiaj, w czwarteczek ten? Jak dzisiaj przedstawia się krajobraz po przejściu? Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Czwartkowe oko cyklonu pracowniczego 28.06.12, 08:41 Panie S., to byla pomylka w tytule. Skadinand, wstrzajacym przezyciem jest korzystanie z gazeta.pl pod delegacyjnym Firefoxem, pozbawionym Adblocka. Tak wyglada NAPRAWDE internet? Odpowiedz Link Zgłoś
siyriuzs Re: Czwartkowe oko cyklonu pracowniczego 28.06.12, 08:49 Nie wiem, Panie B. :-) Nie oglądam. Potrafię sobie jednak wyobrazić. Dzień dobry. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Czwartkowe oko cyklonu pracowniczego 28.06.12, 08:52 Dzien dobry. Niech pan sobie wyobrazi i przyjmie do wiadomosci ze Hitchcock sie mylil. Odpowiedz Link Zgłoś
siyriuzs Re: Czwartkowe oko cyklonu pracowniczego 28.06.12, 09:02 brezly napisał: > ze Hitchcock sie > mylil. Niemożliwe. Trudno przyj ąć do wiadomości herezję ową. Jednak i geniuszom nic co ludzkie, zdarza się nie być obce. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Czwartkowe oko cyklonu pracowniczego 28.06.12, 09:38 Hitchcock nie przewidzial reklamy w Internecie. Zawiodla go wyobraznia. Odpowiedz Link Zgłoś
siyriuzs Re: Czwartkowe oko cyklonu pracowniczego 28.06.12, 08:57 A propos, czyli że potrafię sobie wyobrazić. Robiłem porządek w kasetach. Dwa kartony stoją do zutylizowania. Jeden krążek zaciekawił mnie jednakowoż. Dziwnie opisany był. "Film od K." Sprawdziłem. Film skandynawski, nagrany z tv, bez początku i bez końca, przerywany reklamami. Dłużyły się w nieskończoność i już, już, wydawało się, że koniec ich, a tu zajawki filmów i potem apiat reklamy, reklamy, reklamy. Jesóóóóóóóóóóóóóóóóóóó! Durne to było niebywale. Jakiś "tylko Persil" zapamiętałem. Rozdrażnienie narastało, narastało, na....... Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Czwartkowe oko cyklonu pracowniczego 28.06.12, 09:02 Ja mysle ze to jest taka technika odzielania targetu od ludzi. Ostatnie reklamy w bloku obejrzy juz tylko doskonale sterowalny target. Odpowiedz Link Zgłoś
immanuela Re: Czwartkowe oko cyklonu pracowniczego 28.06.12, 10:10 dzię dobry, ale nerwowy nieco. Brez zaglondasz na pocztę? Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Czwartkowe oko cyklonu pracowniczego 28.06.12, 10:16 Sześć. Co pół godziny :-) Odpowiedz Link Zgłoś
immanuela Re: Czwartkowe oko cyklonu pracowniczego 28.06.12, 10:26 czemu akurat co pół? Wiem! Jakieś ważne dane Ci przychodzą! ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Piątkowe oko cyklonu prac., wielkie a błękitne 29.06.12, 08:36 Zawsze trzeba czekać bo ktoś fazę zgubił. Jak ja to lubie.... :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
immanuela Re: Piątkowe oko cyklonu prac., wielkie a błękitn 29.06.12, 09:41 gupio tak bez fazy. Sześć! Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Piątkowe oko cyklonu prac., wielkie a błękitn 29.06.12, 10:04 Teraz siedzę i latpopuję, a oni szukają. Przy maszynie z kawom nie ma jej, sprawdzałem. Odpowiedz Link Zgłoś
immanuela Re: Piątkowe oko cyklonu prac., wielkie a błękitn 29.06.12, 10:19 poszukaj, może w szufladzie albo w kieszeni? Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Piątkowe oko cyklonu prac., wielkie a błękitn 29.06.12, 10:36 Ja jej nie zgubiłem, tylko tubylcy. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Poniedziałek delegacyjny 02.07.12, 09:31 Bo burzach, sztormach, nawałnicach, szkwałach Możemy wreszcie stwierdzić: "no to działa". Dorośli ludzie, a tak się cieszą że im przestało pokazywać "zero". Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Wtorek delegacyjny 03.07.12, 08:52 Z Sieci wieje wakacjami. A my jak pszczółki pracownicze. Odpowiedz Link Zgłoś
lira_korbowa Re: Wtorek delegacyjny 03.07.12, 10:02 My też, i niestety - znikąd wiaterku. Rozprażone, stojące powietrze o temperaturze (już) 31 stopni C. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Wtorek delegacyjny 03.07.12, 15:55 A dodam tylko że na nocnej szychcie nagle zobaczyłem dwóch panów z ochrony patrolujących budynek na hulajnogach. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Środowe środki 04.07.12, 09:16 Przymusu bezpośredniego. "Marsz!". Ogólna nizina z depresją podelegacyjne. Idę na PKS nucąc sobie "Homeward bound". www.youtube.com/watch?v=sI0enx_Jnqc Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Życia początek 06.07.12, 08:33 Jeszcze tylko pomalować przeprowadzane i można na wakacje. Tytuł książki pociągowej: "Mord na raty". Odpowiedz Link Zgłoś
lira_korbowa Re: Życia początek 06.07.12, 09:21 Dobrze rozumiem, że Pan Majster już pisze z nowej siedziby (leżyby)? Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Ostatni wtorek przed U. 10.07.12, 08:25 Nie pani Liro, to tylko piątek był. :-( Leżyba jest systematycznie malowana. Miejscowy kucharz telewizyjny, taki pozytywistycznie nakręcony i niegwiazdorski, Owsiaka trochę przypominający - skorzystał z zasady że "jak się ska, trza zbierać" (Copyright, Bracia Golce). I patronuje nowej serii farb ekologicznawych, pod nazwą "Smaki kolorów", czy jakoś tak. Kupilim więc zieleń w odcieniach "Smaczna limetka" i "Młode warzywa", a z zółtego "Pocałunek piasku", bo "Żółtko jajka" było dla NO zbyt jaskrawe. Dziwna książka pociągowa, tytułu nie przyuważyłem, ale jest jakiś "Codex" klasztoru pewnego w Moguncji, pełen drzew genealogicznych różnych Arnulfów, a klasztor za pozwoleniem samego Lolka Dużego ustanowiono. Co ciekawe, dzieło, z oprawy solidnej z minionych czasów sądząc, fachowo-biblioteczne było, niemniej jednak na dole jednej ze stron miało plamę typu "pomidor mi się z kanapki zsunął". Musi to jakiś dziesięciolatek fantyczny czytał, oni są do tego zdolni. Odpowiedz Link Zgłoś
lira_korbowa Re: Ostatni wtorek przed U. 10.07.12, 09:05 A to U. jak Urlop, czy Umzug? W każdym razie tak jakoś brzmi, że ciarki przebiegają, mimo upału. A jak się jeszcze pojawi "dziesięciolatek fantyczny" z pomidorem, to ciarki wręcz galopują. Lira zaś trwa na posterunku. Nie posuwa się nawet stępa, ani nie stepuje. Nie wstępuje, nie zstępuje, ani nie dostępuje. Czasami je. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Ostatni wtorek przed U. 10.07.12, 09:12 No, najpierw jedno potem drugie. Takie U2 :-) Odpowiedz Link Zgłoś
lira_korbowa Re: Ostatni wtorek przed U. 10.07.12, 09:22 No to z tej okazji walnę sobie setkę :-P Odpowiedz Link Zgłoś
lira_korbowa Re: Ostatni wtorek przed U. 10.07.12, 09:50 Setka z rana jak śmietana! A propos - wczoraj w pewnym lokalu nakazałam zrobienie sobie bezalkoholowego mojito i kuleżanki potem zazdrościły, że mam najlepsze picie. W ten oto nieskomplikowany sposób przyczyniam się do szerzenia trzeźwości w narodzie. Odpowiedz Link Zgłoś
immanuela Re: Ostatni wtorek przed U. 10.07.12, 09:55 no tak, to dzisiaj to trzeba wyrównać. Dz dobry Państfu! Odpowiedz Link Zgłoś
modliszka61 Re: Ostatni wtorek przed U. 10.07.12, 10:16 brezly napisał: ale jest jakiś "Codex" klasz > toru pewnego w Moguncji, pełen drzew genealogicznych różnych Arnulfów A jak oni to drzewo genealogiczne tam utworzyli ? Przez przycinanie gałązek ? Aż mnie się literówka wymyśliła. Odpowiedz Link Zgłoś