Dodaj do ulubionych

odziewiarstwo artystyczne

12.10.04, 16:06
takie jak kalesony K. Sykstyńskiej albo ten listek co go Neptunowi
w Gdańsku przyprawili.
Dobrze, że nie znali tego:
www.smb.spk-berlin.de/gg/vg/s5.html
Obserwuj wątek
    • brezly Re: odziewiarstwo artystyczne 12.10.04, 16:18
      No pewnie. Trzeba cos z tym zrobic. A z drugiej strony popatrzta jak to pokazuje
      jak dawniej kobiety gnebiono: on - jak z silowni, wellnes na calego, ona az wola
      o diete.

      Tak mnie sie nasunelo z ta dieta, bo pare dni temu NO obdarowano nowo porcjo
      prasy 'kobiecej' z pl. i my tam wyczytali o nowej najnowszej
      superdiecie-piramidzie zywieniowej. Prosto z Kalifornii slonecznej. Podstawa
      odzywiania sie jest wysilek fizyczny. Tego by Ceausescu z Kim Dzong Ilem nie
      wymyslili :-( Ciekawe co by Garfield na to.
      www.garfield.com/comics/comics_todays.html
      www.garfield.com/comics/comics_archives_strip.html?2004-ga041011
      www.garfield.com/comics/comics_archives_strip.html?2004-ga041010
      I pare wczesniejszych:-)
      • vaud Re: odziewiarstwo artystyczne 12.10.04, 17:40
        brezly napisał:

        > No pewnie. Trzeba cos z tym zrobic. A z drugiej strony popatrzta jak to
        pokazuj
        > e
        > jak dawniej kobiety gnebiono: on - jak z silowni, wellnes na calego, ona az
        wol
        > a
        > o diete.
        >
        > Tak mnie sie nasunelo z ta dieta, bo pare dni temu NO obdarowano nowo porcjo
        > prasy 'kobiecej' z pl. i my tam wyczytali o nowej najnowszej
        > superdiecie-piramidzie zywieniowej. Prosto z Kalifornii slonecznej. Podstawa
        > odzywiania sie jest wysilek fizyczny.

        ----> o to to! pobieglam na silownie zamiast kolacji



        Tego by Ceausescu z Kim Dzong Ilem nie
        > wymyslili :-( Ciekawe co by Garfield na to.
        > www.garfield.com/comics/comics_todays.html
        > www.garfield.com/comics/comics_archives_strip.html?2004-ga041011
        > www.garfield.com/comics/comics_archives_strip.html?2004-ga041010
        > I pare wczesniejszych:-)
        • millefiori Re: odziewiarstwo artystyczne 12.10.04, 20:35
          Malarstwo pelnotluste
          to okreslenie obrazow olejnych z wizerunkami osob o tzw. rubensowskich
          ksztaltach, ktore wymyslilam jako dziecie nieletnie w Luwrze. Bylo to w
          trakcie ogladanie cyklu slawy i chwaly Marii Medycejskiej, odpacykowanego w
          formie king size przez niejakiego Piotra Pawla R., a zwlaszcza z tego cyklu
          wizji artystycznej przybycia galery z rzeczona Maria M. na pokladzie, witanej
          przez zgromadzony lud i wniebobranego Henryka z N.(IV z kolei) i tlum
          taplajacych sie z zapalem u nabrzeza najad, syren, trytonow i innego morskiego
          towarzystwa, az cud, ze jeszcze miejsca na wode zostalo.
          • millefiori Re: odziewiarstwo artystyczne 12.10.04, 20:37
            a tu link do w/w pictury, zeby nie byc goloslowna (tfu)

            www.puc-rio.br/louvre/images/iprubens.jpg
    • vaud Re: odziewiarstwo artystyczne 12.10.04, 17:39
      ale co mu sie stalo? Utemperowali go jak olowek, czy jadl lody wloskie?
      • millefiori Re: odziewiarstwo artystyczne 12.10.04, 18:23
        Hej... o odziewiarstwie w tapiseriach kolejne tomy by pisac. A to wszystko,
        panie, na fali wiktorianskiej dbalosci o przyzwoitosc.
        W jakichs omszalych pamietnikach czytalam o damie, ktora zyla przez lata w
        przekonaniu, ze mezczyzni sa spokrewnieni z roslinami, ze tak sprawe omowie.
        Kobieta bluszcz wtedy byla w modzie.
        • vaud Re: odziewiarstwo artystyczne 12.10.04, 18:26
          millefiori napisała:

          > Hej... o odziewiarstwie w tapiseriach kolejne tomy by pisac. A to wszystko,
          > panie, na fali wiktorianskiej dbalosci o przyzwoitosc.
          > W jakichs omszalych pamietnikach czytalam o damie, ktora zyla przez lata w
          > przekonaniu, ze mezczyzni sa spokrewnieni z roslinami, ze tak sprawe omowie.

          ----> powiedzenie, ze chlop jak dab tez nawet pasuje...

          > Kobieta bluszcz wtedy byla w modzie.
      • millefiori Re: odziewiarstwo artystyczne 13.10.04, 08:23
        vaud napisała:

        > ale co mu sie stalo? Utemperowali go jak olowek, czy jadl lody wloskie?

        Vaud, Ty jestes duza dziewczynka, matka dzieciom, okularow juz sie dorobilas, ,
        wiec je zaloz i sie przyjrzyj. Tenze w muszle przyodziany jest.
        Nie wiem, czy perwersyjna forma prezerwatywy (ktora podobno wymyslil
        Cagliostro, czyli w dobre 2 wieki po powstaniu omawianego obrazu)?
        • anchan Re: odziewiarstwo artystyczne 13.10.04, 09:31
          Autorowi się chyba zdawało, że tak będzie przyzwoiciej.
          • millefiori Re: odziewiarstwo artystyczne 13.10.04, 14:51
            Byla taka lwowska piosenka z refrenem "ale mu sie tak zdawalo, joj..."
            • brezly Re: odziewiarstwo artystyczne 13.10.04, 14:55
              Ze muszla - dopiero teraz widze. Zdalo mi sie maniera. Alem za duzo nie patrzyl,
              meski punkt widzenia, psia krwia :-)
              • millefiori Re: odziewiarstwo artystyczne 13.10.04, 16:17
                Trudno bylo Neptuna grazelem czy inna moczarka kanadyjska przystrajac, bo to
                slodkowodne. Glonami i algami tez nie przystalo.

                A tu sie kostiumologia klania, bo akurat w owym czasie choroby W, przywleczone
                z Ameryki zaczely sie szerzyc. Leczone glownie masciami. Zeby stroju nimi w
                sposob widoczny i wskazujacy na dolegliwosc nie popaprac i, wedlug pojec
                owczesnej higieny (i estetyki), oddzielic czesc ewidentnie chora od zdrowych,
                porcieta meskie dostaly specyficznego kroju, z eksponujacym meskosc oddzielnym
                mieszkiem. Bardzo sie to spodobalo i przyjelo prawie na pol wieku, i czy
                panowie musieli (z powodu dolegliwosc) czy nie, nosili z ochota. Vide
                ikonografia z 1. pol XVI w.
                www.volny.cz/dodovaseq/renesance.html
                PS. To nie jest zadna Spoodnica Plyss O'Wana
                • vaud Re: odziewiarstwo artystyczne 12.11.04, 15:41
                  millefiori napisała:

                  > Trudno bylo Neptuna grazelem czy inna moczarka kanadyjska przystrajac, bo to
                  > slodkowodne. Glonami i algami tez nie przystalo.
                  >
                  > A tu sie kostiumologia klania, bo akurat w owym czasie choroby W,
                  przywleczone
                  > z Ameryki zaczely sie szerzyc. Leczone glownie masciami. Zeby stroju nimi w
                  > sposob widoczny i wskazujacy na dolegliwosc nie popaprac i, wedlug pojec
                  > owczesnej higieny (i estetyki), oddzielic czesc ewidentnie chora od zdrowych,
                  > porcieta meskie dostaly specyficznego kroju, z eksponujacym meskosc
                  oddzielnym
                  > mieszkiem. Bardzo sie to spodobalo i przyjelo prawie na pol wieku, i czy
                  > panowie musieli (z powodu dolegliwosc) czy nie, nosili z ochota. Vide
                  > ikonografia z 1. pol XVI w.
                  > www.volny.cz/dodovaseq/renesance.html
                  > PS. To nie jest zadna Spoodnica Plyss O'Wana
                  >

                  ------->eeeee... dopiero dzis sie przyjrzalam ikonografii. Ta torebka nasienna
                  to jakby pusta, a i malawa (czyt.: mauawa), ze tak wybrzydze. Moze tak sie
                  robilo po chorobie...
        • vaud Re: odziewiarstwo artystyczne 14.10.04, 00:14
          No... fajna muszelka. Wygladala mi na wafel z lodow.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka