pinkpanther Re: nic się dziś nie dzieje na nudzie...ale nuda. 21.11.04, 00:37 obiecuję poprawę, ale nie dzisiaj Odpowiedz Link Zgłoś
columbia Re: Cola, zostawilas taki niedozywiony watek. 03.12.04, 17:34 ....za nudny? ; ) Odpowiedz Link Zgłoś
gradufka Moze zbyt krepujacy? 03.12.04, 17:40 Albo nazbyt ambitny? A moze oniesmielal wszystkich swoja zwiezla i prosta forma? Odpowiedz Link Zgłoś
columbia Re: Moze zbyt krepujacy? 03.12.04, 17:41 może to dobre miejsce na naszą klasyfikacje gatunków i podgatunków nudy? Odpowiedz Link Zgłoś
columbia Re: Mysle,ze wspaniale, to go z pewnoscia odzywi. 03.12.04, 18:13 to kiedy zaczynamy?....dzis nie, bo za dwie godziny muszę być w klubie.....i szykuje sie powoli... Odpowiedz Link Zgłoś
gradufka Ja dolacze dopiero w przyszlym tygodniu, ale 03.12.04, 18:18 do tego czasu bede mocno myslec. Oczywiscie, o niczym interesujacym. Odpowiedz Link Zgłoś
columbia Re: Ja dolacze dopiero w przyszlym tygodniu, ale 03.12.04, 18:23 .....jak zasniesz podczas myslenia, bedzie to oznaczać, że TO JEST TO! Odpowiedz Link Zgłoś
gradufka Bede wiec dazyc do tego niebianskiego stanu ducha 03.12.04, 18:26 O, Wielki Nudny Nudziarzu Wszechczasow wspieraj mnie w swych staraniach. Odpowiedz Link Zgłoś
columbia Re: nic się dziś nie dzieje na nudzie...ale nuda. 05.12.04, 17:47 no własnie...poimprezowali..popili...teraz spią..... Odpowiedz Link Zgłoś
eexx Re: nic się dziś nie dzieje na nudzie...ale nuda. 05.12.04, 18:40 nie spia....ale prawie Odpowiedz Link Zgłoś
columbia Re: nic się dziś nie dzieje na nudzie...ale nuda. 05.12.04, 18:55 zmeczeni bardzo? ; ) Odpowiedz Link Zgłoś
eexx Re: nic się dziś nie dzieje na nudzie...ale nuda. 05.12.04, 21:46 dwie noce pod rzad moga dac w kosc Odpowiedz Link Zgłoś
columbia Re: nic się dziś nie dzieje na nudzie...ale nuda. 05.12.04, 21:49 : ))) no, no.....a dobrze się bawiłeś? Odpowiedz Link Zgłoś
eexx Re: nic się dziś nie dzieje na nudzie...ale nuda. 05.12.04, 21:52 dobrze i intensywnie:) Odpowiedz Link Zgłoś
columbia Re: nic się dziś nie dzieje na nudzie...ale nuda. 05.12.04, 22:00 to tak, jak ja.... Odpowiedz Link Zgłoś
eexx Re: nic się dziś nie dzieje na nudzie...ale nuda. 05.12.04, 22:03 bylas gdzies wczoraj? Odpowiedz Link Zgłoś
columbia Re: nic się dziś nie dzieje na nudzie...ale nuda. 05.12.04, 22:05 moja impreza mikołajkowa trwała do 17...a potem byłam u cioci Barbary Odpowiedz Link Zgłoś
eexx Re: nic się dziś nie dzieje na nudzie...ale nuda. 05.12.04, 22:08 no prosze to nie tylko Kinia:) Odpowiedz Link Zgłoś
columbia Re: nic się dziś nie dzieje na nudzie...ale nuda. 05.12.04, 22:18 to była udana impreza.....black był dobrym wyborem....no i chyba grzeczna była,, bo dostałam ładny prezent ; ))))) Odpowiedz Link Zgłoś
eexx Re: nic się dziś nie dzieje na nudzie...ale nuda. 05.12.04, 22:20 mam wrazenie ze nie grzeczna...:) Odpowiedz Link Zgłoś
broton Re: nic się dziś nie dzieje na nudzie...ale nuda. 05.12.04, 22:26 ...zgadzam się ona nie jest grzeczną dziewczynką - zapewne dostała ruzgę i ruzgą ... Odpowiedz Link Zgłoś
columbia Re: nic się dziś nie dzieje na nudzie...ale nuda. 05.12.04, 22:32 hahahaha.........no byłam troszke niegrzeczna.......i dostałam klapsa...ale lekko ; ) Odpowiedz Link Zgłoś
eexx Re: nic się dziś nie dzieje na nudzie...ale nuda. 05.12.04, 22:33 tego nie mowila, jesli tak bylo i mowi ze ladny prezent...:))) Odpowiedz Link Zgłoś
broton Re: nic się dziś nie dzieje na nudzie...ale nuda. 05.12.04, 22:35 ... a co ma powiedzieć - że dostała po tyłku ... ruzgą ... Odpowiedz Link Zgłoś
eexx Re: nic się dziś nie dzieje na nudzie...ale nuda. 05.12.04, 22:40 a jednak co prawda nie rozga: Odpowiedz Link Zgłoś
broton Re: nic się dziś nie dzieje na nudzie...ale nuda. 05.12.04, 22:43 ...jeśli nie rózgą to czym ... Odpowiedz Link Zgłoś
columbia Re: nic się dziś nie dzieje na nudzie...ale nuda. 05.12.04, 22:45 za duzo chcielibyscie wiedzieć! a prezent bardzo ładny! i miły! : )))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
broton Re: nic się dziś nie dzieje na nudzie...ale nuda. 05.12.04, 22:48 ...znaczy się rózga ... Odpowiedz Link Zgłoś
columbia Re: nic się dziś nie dzieje na nudzie...ale nuda. 05.12.04, 23:02 rózgi nie było...ale było gryzienie ; ))) Odpowiedz Link Zgłoś
eexx Re: nic się dziś nie dzieje na nudzie...ale nuda. 05.12.04, 22:54 ide odsypiac Odpowiedz Link Zgłoś
columbia Re: nic się dziś nie dzieje na nudzie...ale nuda. 05.12.04, 23:01 no to pa Eksiku....... Odpowiedz Link Zgłoś
pinkpanther Re: nic się dziś nie dzieje na nudzie...ale nuda. 07.12.04, 14:36 w ogole cos sie malo ostatnio dzieje.... Odpowiedz Link Zgłoś
columbia Re: nic się dziś nie dzieje na nudzie...ale nuda. 07.12.04, 14:39 znudzili się? ; ) Odpowiedz Link Zgłoś
pinkpanther Re: nic się dziś nie dzieje na nudzie...ale nuda. 07.12.04, 18:01 być może ale my wiernie tkwimy na posterunku!! Odpowiedz Link Zgłoś
columbia Re: nic się dziś nie dzieje na nudzie...ale nuda. 07.12.04, 18:20 a może wrecz przeciwnie - znaleźli jakąś rozrywke ; ))) Odpowiedz Link Zgłoś
gradufka Re: nic się dziś nie dzieje na nudzie...ale nuda. 07.12.04, 18:48 O 168.20 wpisala sie tu ostatnia osoba. To bylo prawie pol godziny temu. Czy to znaczy., ze bede tu gadac sama ze soba? Moge troche pospamowac i wpisac 10 postow pod rzad na jeden watek? Albo utworze kilka osobowosci, tak zeby to wygladalo na naturalna i ozywiona dyskusje. Odpowiedz Link Zgłoś
columbia Re: nic się dziś nie dzieje na nudzie...ale nuda. 07.12.04, 18:53 jestem.... Odpowiedz Link Zgłoś
gradufka Re: Dzien Dobry. 07.12.04, 18:58 O nie, chcialam dopisac, "nt" w tytule porzedniego posta, ale zapomnialam. Odpowiedz Link Zgłoś
gradufka Bo dzis jestem na Uniwerku tylko w ramach spaceru 07.12.04, 19:10 i ogladania Internetu. Odpowiedz Link Zgłoś
columbia Re: Bo dzis jestem na Uniwerku tylko w ramach spa 07.12.04, 19:14 spacerujesz po sieci? ; ))) fajnie Odpowiedz Link Zgłoś
gradufka Po sieci i nie tylko. 07.12.04, 19:21 Tutaj w poniedzialek byl Dzien Konstytucji, jutro jest Dzienkobietyktorajakopierwszakobietastudiowalanauniwerku, ten dzien sie jakos nazywa, ale ja nie wiem jak. W kazdym badz razie w tym tygodniu na wiekszosci wydzialow nie ma zajec, a na jadnym z nich zaczely sie juz ferie swiateczne (oficjalnie sesja poprawkowa z wakacji). Tak tu wlasnie jest i oni sie wcale nie martwia, ze od nadmiaru swiat spadnie im PKB. Odpowiedz Link Zgłoś
columbia Re: Po sieci i nie tylko. 07.12.04, 19:23 faaajnie....aj muszę pracować..i przygotować na jutro zajęcia dla naszych darmozjadów... Odpowiedz Link Zgłoś
gradufka +t 07.12.04, 19:32 A ja tu jestem bezrobotna i wcale mi sie to nie podoba. Dzis, tez w ramach spaceru, poszlam z moim CV do pewnej zakonnicy, ktora w ramach szarej strefy zajmuje sie posrednictwem pracy, ale o tym szaaa... Info jak zawsze pod kamieniem w parku. Odpowiedz Link Zgłoś
gradufka Jeden zdechl, niestety 07.12.04, 19:40 w trakcie misji i teraz zator w rurze. Odpowiedz Link Zgłoś
columbia Re: Jeden zdechl, niestety 07.12.04, 19:41 no ładnie! trzeba będzie wrócić do gołębi... Odpowiedz Link Zgłoś
gradufka Mozna sprobowac, ale 07.12.04, 19:45 ostatnio slyszalam o przypadku roztopienia golebiaz powodu kwasnych deszczy. Na szczescie szkielacik z listem dolecial, ale golab nie nadawal sie juz potem do uzytku. Odpowiedz Link Zgłoś
columbia Re: Mozna sprobowac, ale 07.12.04, 19:48 trzeba uszyć im pelerynki odporne na działanie kwasu Odpowiedz Link Zgłoś
gradufka Nie ma rady, trzeba bedzie sprobowac folie. 07.12.04, 19:57 T co "nt" ma byc z kropka czy bez? Nie zostawiaj mnie tak w nieswiadomosci. Odpowiedz Link Zgłoś
columbia Re: Nie ma rady, trzeba bedzie sprobowac folie. 07.12.04, 20:03 a bo ja wiem? Odpowiedz Link Zgłoś
gradufka Powinnas wiedziec. 07.12.04, 20:07 Nie zapominaj, ze jestes moim autorytetem w tych sprawach. Odpowiedz Link Zgłoś
columbia Re: Powinnas wiedziec. 07.12.04, 20:19 ..cholera omówiłam te kwestię w innym watku...o ukrytym forum... Odpowiedz Link Zgłoś
gradufka Renacholere 07.12.04, 20:38 W "Pytanie dotyczące forum zamkniętego i ukrytego?" Ale ja tam nie znalazlam, moze jestem slepa, moze sama nie wiem o co dokladnie pytam. Niewazne, zostawmy ten temat. Odpowiedz Link Zgłoś
columbia Re: Renacholere 07.12.04, 20:48 tak...na końcu tamtego wątku w przedostatnim poscie Odpowiedz Link Zgłoś
gradufka Re: Renacholere 07.12.04, 20:53 To ostatnie posty z tego watku, ale tam nie ma nic o kropce po "nt". Mysle, ze doszlo do szumow informacyjnych. Znowu kosmici. • Trzeba bedzie sprawdzic, czy na inne kamienie nie gradufka 07.12.2004 20:06 + odpowiedz ma rezerwacji. Jesli jest to zostaje tylko poczta... Ale to takie konwencjonalne...Buuuuu.... • Re: Trzeba bedzie sprawdzic, czy na inne kamienie columbia 07.12.2004 20:18 + odpowiedz ...konwencjonalne nie możemy być!..zadna poczta!.....proponuję: gołębie, króliki, małe pieski, ewentualnie ładne tyłeczki..tfu. chcaiłam powiedzieć - posłańców... • a tu jest/nt...powyżej columbia 07.12.2004 20:43 + odpowiedz • Boze Moj, ja nie wiem ktory /+t gradufka 07.12.2004 20:50 + odpowiedz Plizz, badz litosciwa podaj mi date i godz posta wyjasnieniowego. Wydaje mi sie, ze udzielasz mi info na jakis inny temat niz mi sie wydawalo, ze jej udzielasz. Odpowiedz Link Zgłoś
columbia Re: Renacholere 07.12.04, 21:23 ...konwencjonalne nie możemy być!..zadna poczta!.....proponuję: gołębie, króliki, małe pieski, ewentualnie ładne tyłeczki..tfu. chcaiłam powiedzieć - posłańców... o to mi chodziło Odpowiedz Link Zgłoś
gradufka A mi chodzilo o to 07.12.04, 21:26 czy po tym nieszczesnym "nt" ma byc ta nieszczesna kropa. I teraz juz wiem, ze chodzilo nam o dwie rozne rzeczy. Kropke tez mozna przeslac w tych tylkach? Odpowiedz Link Zgłoś
columbia Re: A mi chodzilo o to 07.12.04, 21:41 to ja już nie wiem....a ja myslałam, że oni będą przenosić te wiadomości, ale ręcznie.. ; ))) Odpowiedz Link Zgłoś
columbia ... 08.12.04, 12:32 a mnie się kompletnie nic nie chce.....trochę popracowałam....o 14 mam wizyte u fryzjera...potem do pracy..... Odpowiedz Link Zgłoś
gradufka Czy wykonujesz prace, ktora 10.12.04, 16:23 wymaga czestych wizyt u fryzjera? Odpowiedz Link Zgłoś
columbia Re: Czy wykonujesz prace, ktora 10.12.04, 17:21 nie...ale lubie być ładnie ostrzyzona.... ; ))) Odpowiedz Link Zgłoś
columbia wreszcie posprzatałam... 10.12.04, 17:23 odkurzyłam...zmyłam podłogi....jeszcze tylko naczynia w zlewie....troche podgniły.... Odpowiedz Link Zgłoś
gradufka Czyli glupi nie jest, 10.12.04, 18:03 czyli moglby opanowac zmywanie naczyn. Kot-pasozyt! Czy on nigdy nie ma wyrzutow sumienia? Odpowiedz Link Zgłoś
columbia Re: Czyli glupi nie jest, 10.12.04, 18:08 nie wygląda, żeby miał.....chociaż czasem tak dziwnie patrzy...a jak zrobi cos złego - to wie, że źle zrobił..i sie chowa Odpowiedz Link Zgłoś
gradufka To, ze dziwnie 10.12.04, 18:11 patrzy oznacza, ze ktoregos dnia sie nie schowa tylko stawi ci czola. Ja bym uwazala na twoim miejscu. nigdy nie odwracaj sie do niego plecami. Odpowiedz Link Zgłoś
columbia Re: To, ze dziwnie 10.12.04, 18:13 : ) i odpyskuje mi "ludzkim" głosem...teraz pyskuje tylko po kociemu Odpowiedz Link Zgłoś
columbia Re: Znasz koci? 10.12.04, 18:24 właśnie nie znam...wiec nie wiem, co do mnie mówi...ale myslę, że pyskuje jak zwykle w takich sytuacjach: "skąd wiesz, że to ja bawiłem sie twoja bielizną? nie masz dowodu!", " to nie ja wylałem kawę! wogóle mnie tu nie było! to napewno ktos inny!", a ostatnio napewno było tak: "to moja kobieta! nie dotykaj jej! właśnie, że tu będę leżał! ta poduszka też jest moja!" Odpowiedz Link Zgłoś
gradufka I to tylko bezinteresowna, 10.12.04, 18:38 bo inna takiej gnidy sie nie da. ps. przepraszam za obraze zwierzatka, nerwy mi puscily Odpowiedz Link Zgłoś
columbia Re: I to tylko bezinteresowna, 10.12.04, 18:39 miłość czasem taka jest ; ) Odpowiedz Link Zgłoś
columbia Re: I to tylko bezinteresowna, 10.12.04, 18:40 bo czasem tak spojrzy na mnie, przytuli się....i tak jakby mówił "kocham tylko ciebie" Odpowiedz Link Zgłoś
gradufka Re: wiem... 10.12.04, 18:49 Probowalas scen zazdrosci z elementami przemocy? Odpowiedz Link Zgłoś
gradufka Czy on wie, ze ty wiesz? 10.12.04, 18:59 Chce poznac stopien jego okrucienstwa. Odpowiedz Link Zgłoś
columbia Re: Czy on wie, ze ty wiesz? 10.12.04, 19:12 nie sądzę..on jest po prostu uroczym flirtownym kociakiem... Odpowiedz Link Zgłoś
gradufka Re: to jest odpowiedni wątek na pogaduszki..... 10.12.04, 19:41 I to bez zadnych zlosliwych aluzji, niedomowien, spotwarzania, goryczy... Po prostu- kochajmy sie... Wlaczajac w to kota. Odpowiedz Link Zgłoś
columbia Re: to jest odpowiedni wątek na pogaduszki..... 10.12.04, 19:47 możemy być troszke nudne...programowo...albo podejrzliwe w stosunku do Tempe - dla zasady ; ))) Odpowiedz Link Zgłoś
gradufka Badzmy podejrzliwe 10.12.04, 19:49 w taki iloscich, zeby bylo az nudno, a dzieki cynkowi od Naiwniaczki, podejrzliwosc jest zalecana. Odpowiedz Link Zgłoś
gradufka Naiwniaczko, slyszysz nas. 10.12.04, 19:59 Odkrylysmy prawde o Nim! Trzeba jeszcze tylko wybadac planete. Odpowiedz Link Zgłoś
columbia Re: Naiwniaczko, slyszysz nas. 10.12.04, 20:02 no i rozebrac go na czynniki pierwsze ; ))) Odpowiedz Link Zgłoś
columbia juz włozyłam gumowe rekawiczki..... 10.12.04, 20:08 kocie - podaj wacik! Odpowiedz Link Zgłoś
gradufka a gdzie kosmita? 10.12.04, 20:12 Wloczy sie po innym watku, kolo smietnika. Odpowiedz Link Zgłoś
gradufka teraz przeszedl do grobowcow 10.12.04, 20:16 badac kod genetyczny ziemian Odpowiedz Link Zgłoś
gradufka Moze da sie go jakos 10.12.04, 20:29 przezucic do naszego laboratorium. Drugiego tempe trudno bedzie spotkac, a korzysci naukowe z sekcji na pewno beda olbrzymie. Odpowiedz Link Zgłoś
broton Re: teraz przeszedl do grobowcow 10.12.04, 20:28 ... dziewczyny , czy ja dobrze rozumiem - zarzynacie kota i Tempa - dobrze , że ja jestem po za Waszym zasięgiem - też pewnie pocięłybyście mnie na kawałi odcinająć członki , rozcinając korpus , przepoławiając wątrobę i trzustkę , wyrzynając nerkę i wyrostek robaczkowy ... a moje ... Odpowiedz Link Zgłoś
broton Re: Uciekl?/nt 10.12.04, 20:40 ... mam się dać porżnąć ... raczej sam się zarznę ... Odpowiedz Link Zgłoś
columbia Rudy, czy sala przygotowana? 10.12.04, 20:43 nie pij tego - to do odkażania ran......no dobra....jeden łyczek nie zaszkodzi... Odpowiedz Link Zgłoś
broton Re: Bedziesz nam pomagal? 10.12.04, 20:43 ... wampirzyce ... krwiopijce ... czekajcie ja Was dorwę z moim kołkiem ... Odpowiedz Link Zgłoś
gradufka Brotoniku, to co robimy 10.12.04, 20:46 to jest przedsiewziecie naukowe, kolek ci nic nie pomoze. A teraz, prosze, kladz sie ladnie na stole. Odpowiedz Link Zgłoś
broton Re: Brotoniku, to co robimy 10.12.04, 20:49 ...tylko w moim kołu nadzieja ... tylko czy sprosta dwóm rozjuszonym wampirzycom ... Odpowiedz Link Zgłoś
gradufka Nie sprosta, nie ma szans. 10.12.04, 20:52 Lepiej skup sie na tym czego od ciebie wymagamy. Od czego zaczynamy, Cola? Odpowiedz Link Zgłoś
broton Re: Brotoniku, to co robimy 10.12.04, 20:51 ...to Wy się kładźcie - przebiję Was moim kołkiem ... ( obie na raz - trudne zadanie wziąłęś na siebie obrońco ludzkości - brotonie ) Odpowiedz Link Zgłoś
gradufka Chyba nie sadzisz, ze tak latwo ci ulegniemy. 10.12.04, 20:53 Twoj opor nie ma njmniejszego sensu. Przypominam, ze zglosiles sie na ochotnika. Odpowiedz Link Zgłoś
columbia Swiatło! 10.12.04, 21:00 ....skalpel!.........Kot! nie chodź po pacjencie! Odpowiedz Link Zgłoś
broton Re: Chyba nie sadzisz, ze tak latwo ci ulegniemy. 10.12.04, 21:00 ...to jest nadinterpretacja - kłaść się i uwypuklić tu podbrzusza ... e przepraszam te no pierwsi ... znaczy się klatki - no ... serca Wasze dla mojego kołka .... Odpowiedz Link Zgłoś
gradufka Pacjent majaczy. 10.12.04, 21:02 Czyzby kot ukradkiem podal mu znieczulenie? Odpowiedz Link Zgłoś
columbia Rudy! 10.12.04, 21:03 zabierz mu ten kołek!...jeszcze sobie krzywde zrobi!.......Tniemy z narkozą?.... Odpowiedz Link Zgłoś
columbia Re: Rudy! 10.12.04, 21:04 no nie spodziewałam sie tego....kot razem z pacjentem wypili cały spirytus! Odpowiedz Link Zgłoś
tempe Re: Co teraz? 10.12.04, 21:09 Broton, przyjacielu jakie poświęcenie zawiadomię policję jak przyjedzie to ich zjesz dzielna ofiaro doktora Frankencologradufsztajna cześć Twej pamięci Odpowiedz Link Zgłoś
drfrankenkotocologradufsztejn domyśl się mała istotko 10.12.04, 21:18 jesteś częścią społeczeństwa jeszcze nie wiem jako którą część ciała Cię umieścić Odpowiedz Link Zgłoś
gradufka Re: domyśl się mała istotko 10.12.04, 21:21 Skladam sie z impulsow elektrycznych wedrujacych po sieci tudziez z czarnych literek na ekranie komputera. Mnie sie nie umieszcza jako czesc ciala. Odpowiedz Link Zgłoś
gradufka Tutaj sie duzo gada, a malo akcji. 10.12.04, 21:18 Cola, ty juz kroisz, bo nie widze. Odpowiedz Link Zgłoś
drfrankenkotocologradufsztejn nic już nie widzisz! 10.12.04, 21:20 włącze ci światełko w tunelu Odpowiedz Link Zgłoś
drfrankenkotocologradufsztejn gin kroiłaś tera dżinn 10.12.04, 21:23 Gradufka prawy łokieć Cola dłonie reszta kot blizny się zagoją po tygodniu przetrę na razie pumexem - szurr sprawa zamknięta Odpowiedz Link Zgłoś
drfrankenkotocologradufsztejn a Ty dzielny Brotonie 10.12.04, 21:19 zostajesz poddany reanimacji bzzzzzt paf paf paf gotowe jestem pod wrażeniem Odpowiedz Link Zgłoś
columbia i co my tu mamy? 10.12.04, 21:23 wątróbka.....nereczki....o juz tylko jedna....Rudy! wstydź się! Odpowiedz Link Zgłoś
drfrankenkotocologradufsztejn Colu - powstrzymaj skalpel 10.12.04, 21:24 skończy sie to jakimś okrutnym auto da fe Odpowiedz Link Zgłoś
gradufka Cola, badz twarda, pamietaj 10.12.04, 21:27 ze nie robimy tago dla przyjemnosci. Odpowiedz Link Zgłoś
gradufka Mogl chociaz umyc lapki przed jedzeniem. 10.12.04, 21:25 Przygotowalam sloje z formalina, gdyby zabraklo jest jeszcze kilka butelek octu, mozna zamarynowac. Odpowiedz Link Zgłoś
columbia hmmm... 10.12.04, 21:28 watróbka w marynacie......z cebulką i jabłkami....pyszności! Odpowiedz Link Zgłoś
broton Re: Mogl chociaz umyc lapki przed jedzeniem. 10.12.04, 21:38 ... Tempe - jak tam Twój kołek - birzemy je ba jak nie to one nas wezmą na - no właśnie na co - bierzemy je ... Odpowiedz Link Zgłoś
broton Re: Mogl chociaz umyc lapki przed jedzeniem. 10.12.04, 21:40 ... cholera tak się podgrzałem , że mi piwo "wykipiało" ... same kłopoty z tymi babami ... Odpowiedz Link Zgłoś
tempe odchodzę/wracam 10.12.04, 22:03 i co widzę dwie zakrwawione harpie w gumowych maseczkach kosmetycznych to zbyt okropne przypuszczam jaki będzie nowy nick Gradufki - wirus_Ebola Colu, Colu, taka słodka kobieta - niegdyś z a r a ż o n a o s z a l a ł a ps. Lady Makbet to był ktoś dzisiejsze czasy Odpowiedz Link Zgłoś
columbia Re: odchodzę/wracam 10.12.04, 23:20 nadal jestem słodka.....troche we krwi..... Odpowiedz Link Zgłoś
gradufka Zastosowanie nicku chorobowego 13.12.04, 12:06 to bardzo dobry pomysl np. taka ospa wieczna, albo żółtaczka rozważna, wydaje mi sie tez, ze duzy potencjal moga kryc w sobie niektore grzyby, ale nic mi teraz nie przychodzi do glowy. Odpowiedz Link Zgłoś
gradufka Jak ladnie, to moze cos rodzaju zenskiego, 13.12.04, 12:44 zebym i ja mogla zastosowac bez powodowania konfuzji. Odpowiedz Link Zgłoś
tempe Re: Jak ladnie, to moze cos rodzaju zenskiego, 13.12.04, 12:53 prawda ze powyższe się nadaje na czat erotyczny no to może grzybnia - najstarsza uczestniczka forum /dla zatarcia śladów albo może po prostu grzybica mycoplasma - męczy dzieci alcaloida - gdybys miała na imie Ida i taplała się dla urody w alko czubajka - coś miłego www.grzyby.prv.pl/ nie mam pojęcia Odpowiedz Link Zgłoś
gradufka "Powyzsze" mogloby smialo startowac nawet na 13.12.04, 13:36 pornograficzny, a wskazana przez ciebie strona dostarcza materialu na calkiem niezle opowiadanko: np. z Wykazu Grzybow Dopuszczonych do Obrotu i Przetworstwa (jest sromota, to do czego dopuszcza prawodawca): -Pieprznik jadalny -Pochwiak pochwiasty -Koźlarz babka (dla tych, co niepewni wlasnej pci) Pod ochrona znajduja sie: -buławka obcięta,buławka pałeczkowata, buławka spłaszczona -sromotnikowate, i, co juz jest zwyczajnie oburzajace: -szmaciakowate Odpowiedz Link Zgłoś
tempe poróbstwo i runo leśne! 13.12.04, 14:00 nikt nie pomyśli o macierzance to napisz opowiadanko a potem wrócimy do sprawy nicka jeśli czas powoli pozwoli Odpowiedz Link Zgłoś
gradufka Niech to grzyb! 13.12.04, 16:41 Wyslalam zanim zdazylam napisac: Opowiesc z cyklu: "to moglo sie przydazyc kazdemu" Źyłecznik zwisający wyciągnął od lat przechowywana w sklerocie ulotkę reklamową: “Najgroźniejszy grzyb zabójca!: muchomor sromotnikowy”. Wyglądało na to, że będzie musiał skorzystać z pomocy zawodowca.” Nie miał nawet odwagi na to, aby sam ze sobą skończyć. A wszystko zaczęło się od niewinnej awarii grzybni pierwotnej na spotkaniu z wabnicą kielichowatą. Nie pomogła nawet pomoc ze strony wilgotnicy czapeczkowatej, która życzliwie zgodziła się wymasować jego owocnię. Wieść o awarii grzybni rozniosła się szybko po runie. Odwrócili się od niego dawni przyjaciele igraszek towarzyskich: pieprznik jadalny i pochwiak pochwiasty. Jego dawna forma, którą niemal dorównywał legendarnemu twardziakowi (Shii-take) teraz była tylko wspomnieniem. Jakże zazdrościł pogardzanemu niegdyś szmaciarzowi, któremu drżały strzępki nawet na widok purchawicy olbrzymiej. Wszyscy wiedzieli, że miała przegniłą obłócznię. Źyłecznik zwisający raz jeszcze spojrzal na swoje przywiedle strzepki, nastepnie na widniejacy na ulotce numer telefonu. "Nie ma na co czekac"- pomyslal i siegnal po sluchawke. Odpowiedz Link Zgłoś
columbia Re: Nie czekaj, pisz./nt 13.12.04, 17:02 nie moge....mam duzo pracy...tez pisanie...ale nie tak fajne : ( Odpowiedz Link Zgłoś
gradufka To jka bedziesz mogla dopisz chociaaz jedno zdanie 13.12.04, 17:20 Zylecznik zwisajacy wcale nie musi umrzec. Odpowiedz Link Zgłoś
columbia cd. 13.12.04, 17:24 miał juz dość swego marnego życia!...do czego doszedł? nawet własnej grzybni nie miał....tylko runo przesuszone....awans znów przeszedł mu koło nosa....nie miał jednak dość odwagi, żeby samemu podciąć kapelusz...potrzebowł pomocy...drżąc wykręcał numer.... Odpowiedz Link Zgłoś
gradufka cd2. 13.12.04, 17:35 "Tak,pomyslal, samoboj na zlecenie, to jedyne sluszne rozwiaznie". W tym momencie przyszla mu jednak do glowy przerazajaca mysl: "Czy nie zabraknie mi wmb (wysuszone motyle bobki- oficjalna waluta runa), aby oplacic platnego?" Bylo juz jednak za pozno, po drugiej stronie sluchawki odezwla sie suchy glos: "Muchomor S., czego?" Zwisajacy przelknal sluz, ktory nagromadzil mu sie w hymenoforze i wyszeptal: Odpowiedz Link Zgłoś
columbia Re: cd2. 13.12.04, 17:39 ..."ja...tego...ja...czy jest pan tym....za którego sie podaje?"...."tak, a co?"..."bo ja mam ...zlecenie...."..ufff, poszło łatwiej niz myslał..podał swoje dane, jakby mówił o kimś obcym Odpowiedz Link Zgłoś
gradufka cd4 13.12.04, 17:47 "Gut, gut, sehr gut... to niewiarygodne, ze z takim imieniem pan tyle czasu czekal"-powiedzial M.S.-"jaki sposob usmiercenia pan wybiera?" Odpowiedz Link Zgłoś
columbia cd5 13.12.04, 17:51 " coś lekkiego...i mozliwie szybkiego...i z zaskoczenia, oczywiście..." "tak.....wiem...hmmm.....na sucho? czy może życzy pan sobie mokra robote?"...."sam nie wiem.....wie pan - nie mam doświadczenia" " no tak - proponuje zdac się na mnie...przeanalizuje pana sutuacje, i podejme działanie" ...rozłaczył się.....poczuł ulge...ale i niepokój.... Odpowiedz Link Zgłoś
gradufka Re: cd5 13.12.04, 18:01 "A co sie stanie jesli w miedzyczasie przejdzie niemoc grzybni pierwotnej, jesli jego strzepki znow wroca do dawnej jedrnosci, jesli juz nie bedzie chcial umierac? Co wtedy? Moze nie placic, ale M.S. ostrzegal, ze za niewykonanie warunkow umowy ze strony zleceniodawcy jest przewidziana smierc." W tym momencie poczul zanjomy zapach plesni okrywajacej jedwabista skorke wabnicy kielichowatej i poczul, ze jedna ze sflaczalych strzepek zaczyna ozywac. "Boze, co ja zrobilem..." Odpowiedz Link Zgłoś
columbia Re: cd5 13.12.04, 18:04 ale ona tylko przeszła obok......zamyslona...nie zwróciła na niego uwagi....znowu.... Odpowiedz Link Zgłoś
gradufka cd8 13.12.04, 18:16 ... przywiedl mu ten jeden strzepek, co sie jeszcze byc moze ostatnim, przedsmiertnym paroksyzmem poruszyl... Cola, czy ty na prawde chcesz go zabic? Odpowiedz Link Zgłoś
columbia Re: cd8 13.12.04, 18:26 ..nie chce...ale nie znam tak, jak Ty terminologii grzybowej Odpowiedz Link Zgłoś
gradufka Ja tez nie znam 13.12.04, 18:30 Posluguje sie slownictwem zaczerpnietym ze stromy podanej przez Tempe. Odpowiedz Link Zgłoś
columbia no tak.... 13.12.04, 18:32 nie chce mi się tam wchodzić....ma wazna robote, która mnie zaangażowała, niestety wielce..... Odpowiedz Link Zgłoś
tempe no tak.... 13.12.04, 18:40 zlecenie na utrupienie depresyjnego grzyba restytucja grzybni zawsze staram się przykładać do tego co naprawdę lubię zwłaszcza że nie padało od początku borownika oby psylocyb nie był pierwszy Odpowiedz Link Zgłoś
gradufka rozumiem 13.12.04, 18:42 bo ja przez wejscie tam, napisalam 2,5 nudnych rzeczy na trzy ktore mialam do napisania, a do tego slecze tu juz kilka godzin i nieskoncze pisac, bo mi sie zwyczjnie nie chce. Dodatkowo pierwsz z trzech nudnych byla zapisana na innym komputerze i juz jej tam nie ma. Zniknela. a moze to byl jeszcze inny komputer, grzyb jeden wie... Zaraz stad sobie ide. Odpowiedz Link Zgłoś
gradufka Re: rozumiem 13.12.04, 18:45 Wyjasniam, ze to byl komentarz do tego co napisala Cola, tego co napisal tempe jeszcze nie rozumiem, musze przeczytac drugi raz, Czy depresyjny grzyb ma szanse przezyc? Czy powroca jego dawne moce? Co przyniesie nastepny odcinek? Odpowiedz Link Zgłoś
gradufka cd.10-czyli grzyba ciag dalszy 14.12.04, 13:53 Wprowadzam dwie nowe postaci, zagraniczne, przynajmniej z nazwy-polskich odpowiednikow nie znam. Wtem w owocni zaswitala mu mysl zbawienna. Wszak byl jeszcze doktor Phallus*, ktory w swojej klinice dokonywal rzeczy niemozliwych. Nie mial na co czekac. W najlepszych portkach z mchu i w chuscie z liscia brzozy udal sie do cudotworcy. Phallus nakazal mu lec w grzybni, obmacal przywiedle strzepki, obstukal hymenofor i zalecil tygodniowe lezakowanie w objecich siostry Cookeiny**. _________________ *do obejrzenia na str.: www.banrep.gov.co/blaavirtual/letra- f/fen/texto/hongos/hongos11.htm ** do obejrzenia na str.: www.banrep.gov.co/blaavirtual/letra- f/fen/texto/hongos/hongos3.htm Odpowiedz Link Zgłoś
columbia Re: cd.10-czyli grzyba ciag dalszy 14.12.04, 14:39 poczuł sie troche lepiej...patrzył w lustro - czyżby kapelusz jakby troche bardziej naprężony? Może jeszcze nie wszystko stracone?......jednak pewna myśl nie dawała mu spokoju.... Odpowiedz Link Zgłoś
gradufka cd12 14.12.04, 14:57 Oczami wyobrazni (bo tylko takie posiadal) widzial juz kapelusz dzwonkowaty do płaskiego, białozielonkawy, oliwkowozielonkawy, szarozielony, brunatnozielony, na brzegu zwykle jaśniejszy, czasem żółtawy o powierzchni suchej, gładkiej, nieco błyszczącej, z delikatnie zaznaczającym się rysunkiem promienisto przebiegających włókienek, i widzial tez blaszki szerokości 8-12 mm, białe, u starych okazów z lekkim odcieniem żółtawozielonkawym, gęste, przy trzonie wolne, przy brzegu kapelusza zaokrąglone. I trzon tez widzial, trzon białawy z odcieniem żółtawozielonkawym, u młodych okazów mięsisty, później gąbczasty, wreszcie pustawy w środku. I nie byl to kapelusz, ani blaszki, ani trzon gąski zielonej, z ktorej grzybnia mial kiedys przyjemnosc. O nie byl to kapelusz, i blaszki to byly, i trzon to byl...wystepujacego od lipca do października najczęściej w lasach liściastych M U C H O M O R A S. "Co robic, co robic...."-myslal goraczkowo. Odpowiedz Link Zgłoś
columbia 13 14.12.04, 15:10 "zadzwonie do niego! zaproponuję mu pełną stawke, a co mi tam...za zycie warto zapłacic!" wykręcił numer........czekał.....usłyszał w słuchawce nagranie : "Tu MS...nie ma mnie w domu...realizuje zlecenie...po usłyszeniu sygnału......itd." krople potu spłynęły mu spod kapelusza po trzonku...... Odpowiedz Link Zgłoś
gradufka 14 14.12.04, 15:21 Poruszony wizja wykonujacego zlecenie Muchomora S. wyrwal sie z objec Cookeiny i wybiegl z kliniki Phallusa, by szukac schronienia. Tak, tu pod korzeniem brzozy bedzie dobrze. Listkiem sie zakryje, zaczai, przeczeka.... Wtem jednek mysl straszna zaswitla pod kapeluszem: wszak wszyscy wiedza, ze muchomor s. tworzy mikoryzę z dębami, bukami, brzozami i sosnami. A w tym lesie tylko deby, buki, brzozy i sosny! A dalej, za lasem juz tylko pole i czlowiek grzybojad! Nie ma gdzie sie skryc! Matko Rujnio,ratuj swe dziecie! Odpowiedz Link Zgłoś
columbia 15 14.12.04, 16:01 Muchomor znał swój fach dobrze...znał takie grzyby, jak ten Żyłecznik ...wiedział, że takie depresyjne typy zmieniaja zdanie, ja tylko wiatr zawieje...a on miał doskonałą opinię, jako zabójca...nigdy nie się nie mylił..."teraz pewnie skrył sie pod lisciem jakimś...." pomyslał..."znajde go ja, oj znajde" Odpowiedz Link Zgłoś
gradufka 17 14.12.04, 16:55 Polaskotal strzepkiem korzen najblizszej sosny, otarl sie kapeluszem o kore jej wyschla, trzonem naparl na pien chropowaty, az zaskrzypiala z rozkoszy, a rosnaca w poblizu falszywa trufla zasmiala sie wrednie budzac pograzonego w mlecznej mikoryzie krowiaka podwinietego. -Darling, potrzebuje twojej hilfe...Szukam niejakiego Żyłecznika-wyszeptal Much. S. z seksem w glosie. Sosna zaszumila igliwiem nadzartym przez szmaciaka galeziastego. Oczywiscie, zaszumiala miedzydrzewnym szumem drzew (MSD), zrozumialym rowniez dla innych gatunkow, bez trudu wiec uzyskala odpowiedz. Odpowiedz Link Zgłoś
columbia Re: 17 14.12.04, 17:19 "a więc znów miał racje - ta mała gnida skryła sie zagajniku"...naprężył toksyny i ruszył na polowanie Odpowiedz Link Zgłoś
gradufka 18 14.12.04, 17:34 Zobaczyl go przycupnietego w cieniu purchawki kartoflanej. Przywiedly kapelusz, strupieszaly trzon, sflaczale strzepki. "To zabojstwo to eutanazja z powodow humanitarnych."-pomyslal muchomor s. "Czas najwyzszy skonczyc meke tej zalosnej istoty." "Decydujac sie na moje uslugi, postapiles wlasciwie, gwarantuje najwyzsza jakosc i calkowita niezawodnosc, srednia wykonanych zlecen-100%"-powiedzial kojacym tonem "-nie masz sie czego obawiac". Odpowiedz Link Zgłoś
columbia Re: 18 14.12.04, 18:08 "Ale czy zakładał Pan inną mozliwość? Ja jestem gotów zapłacić pełną stawke za wykonanie zlecenia, którego pan nie wykona" Odpowiedz Link Zgłoś
tempe 19? 14.12.04, 18:13 pan wybaczy boog*, chonor, grzybica *chodzi o regulamin nasuwania kapelusza Odpowiedz Link Zgłoś
gradufka Zalozylam grzybowi jego wlsany zagajnik, 15.12.04, 14:36 niech sie tam rozwija, ewentualnie, niech tam umrze. Odpowiedz Link Zgłoś
tempe Re: nic się dziś nie dzieje na nudzie...ale nuda. 17.12.04, 15:34 właśnie niech się stanie cokolwiek utrzymac nudę w rozsądnych granicach Odpowiedz Link Zgłoś
prochniczka Re: chruuumpff!!...ale nuda. 17.12.04, 16:50 I o to chodzi, i o to chodzi! Odpowiedz Link Zgłoś
broton Re: wyraźny spadek formy nudziarzy?n/t 19.12.04, 17:55 ...musi - sprzątają ... Odpowiedz Link Zgłoś
columbia Re: wyraźny spadek formy nudziarzy?n/t 19.12.04, 17:56 odpoczywaja po sobotnich szaleństwach? Odpowiedz Link Zgłoś
pinkpanther Re: gdziez ci nudziarze? 27.12.04, 22:45 brzuchy mają pełne to i ręką ciężko ruszyć Odpowiedz Link Zgłoś
pinkpanther Re: nuda...nuda...nuda.... 30.12.04, 22:16 ano nuda i to jaka błoga! chwilowo mam puste mieszkanie! Odpowiedz Link Zgłoś
broton Re: nuda...nuda...nuda.... 30.12.04, 22:29 ...zapełnić Ci je ... już lecę ... Odpowiedz Link Zgłoś
pinkpanther Re: nuda...nuda...nuda.... 30.12.04, 22:33 łoj tyle że ja właśnie zjadłam cztery kromki ze śmierdzącą rybką! Odpowiedz Link Zgłoś
columbia Re: nic się dziś nie dzieje na nudzie...ale nuda. 02.01.05, 13:09 jesteśmy takie samotne....... Odpowiedz Link Zgłoś
pinkpanther Re: nic się dziś nie dzieje na nudzie...ale nuda. 02.01.05, 13:20 mało kto do nas zagląda... gdzie Górcia? Odpowiedz Link Zgłoś
columbia Re: nic się dziś nie dzieje na nudzie...ale nuda. 02.01.05, 13:27 no właśnie - gdzie są wszyscy???!!! Odpowiedz Link Zgłoś
columbia Re: nic się dziś nie dzieje na nudzie...ale nuda. 05.01.05, 21:07 jestem przerazona tym bezruchem!!! Odpowiedz Link Zgłoś
columbia toż to prawdziwy skandal! 07.01.05, 13:00 na nudzie nic się nie dzieje! Odpowiedz Link Zgłoś
columbia Re: toż to prawdziwy skandal! 07.01.05, 13:32 o! pojawił się spioch! ; ) Odpowiedz Link Zgłoś
gradufka Skandal 07.01.05, 14:26 moglby ozywic nude, ale skandal ktorego jest zrodlem bezruch, chyba nie... Odpowiedz Link Zgłoś
columbia Re: Skandal 07.01.05, 14:53 to ja dziś będę się prowadzić skandalicznie....a jutro opowiem o tym na forum! Odpowiedz Link Zgłoś
columbia dziś to się duzo działo... 11.01.05, 22:42 tyle nowych ludzi!.....aż przeciąg się zrobił.... Odpowiedz Link Zgłoś
columbia Re: Zeby tylko od przeciagu 12.01.05, 14:53 bo znowu zrobi sie pusto i tylko wiatr będzie szalał po pustym nudowym salonie... Odpowiedz Link Zgłoś
gradufka Nie znioslabym tego. 12.01.05, 14:56 Sprobuje jeszcze komus popodsylac link nudy. Niestety. problrm z moimi znajomymi polega na tym, ze wiekszosc a nich jest u poczatkow swej kariery zawodowej i pracuja duzo i malo zarabiaja. Nie maja albo czasu, albo pieniedzy na internet, albo jedno i drugie. Odpowiedz Link Zgłoś
tempe nie nosze 12.01.05, 22:37 tez bym podesłał komuś jakiś link ino paluchy mam grube jak serdelki aby nie ściągać sygnetów dyktuję posty więc łapska się zrosły czy schyłek to kariery czy zwykły skłon aby obejrzeć własny łon może trza dokupić kilku forumowiczów /tfu! co za nazwa Odpowiedz Link Zgłoś
gradufka Kupowanie forumowiczow 13.01.05, 12:09 to dobry pomysl. Moze gdybys sprzedal jeden sygnet to kilku, chocby wybrakowanych, daloby sie kupic. Sygnety na paluchach grubych jak serdelki to oznaka nie tylko wladzy i zamoznosci ale i seksapilu. Odpowiedz Link Zgłoś
pinkpanther Re: Kupowanie forumowiczow 13.01.05, 14:31 ale proszę kupować tylko wysokich przystojnych brunetów! Odpowiedz Link Zgłoś
columbia Re: tyle ludzi było... 13.01.05, 22:51 uff.....wolniej, puściej, nudniej ; ) Odpowiedz Link Zgłoś
columbia Re: nic się dziś nie dzieje na nudzie...ale nuda. 19.01.05, 22:13 siedze tu sama....nikogusieńko nie ma... : ( Odpowiedz Link Zgłoś
pinkpanther Re: nic się dziś nie dzieje na nudzie...ale nuda. 19.01.05, 22:25 jak to sama - na pewno Rudy ci towarzyszy! Odpowiedz Link Zgłoś
columbia Re: nic się dziś nie dzieje na nudzie...ale nuda. 19.01.05, 22:59 owszem....rudy jest obok : ) Odpowiedz Link Zgłoś
pinkpanther Re: Eksiku, 20.01.05, 22:02 szpieg Cola w akcji! podeślij no jakiego linka Odpowiedz Link Zgłoś
columbia Re: nic się dziś nie dzieje na nudzie...ale nuda. 22.01.05, 18:59 a czemu tu tak pusto? Odpowiedz Link Zgłoś
columbia Re: nic się dziś nie dzieje na nudzie...ale nuda. 24.01.05, 22:21 nudzę się..samiutka : ( Odpowiedz Link Zgłoś
tempe Re: nic się dziś nie dzieje na nudzie...ale nuda. 24.01.05, 22:41 nic sie nie martw Colu pomyśl ile alkoholu i chłostania będzie za te nudy Odpowiedz Link Zgłoś
columbia Re: nic się dziś nie dzieje na nudzie...ale nuda. 24.01.05, 22:42 no tak...to trochę pocieszające ; ) Odpowiedz Link Zgłoś
tempe Re: nic się dziś nie dzieje na nudzie...ale nuda. 24.01.05, 22:56 tylko jak wyegzekwować? jedna impreza to za mało, bo pustki wielkie Odpowiedz Link Zgłoś
columbia Re: nic się dziś nie dzieje na nudzie...ale nuda. 24.01.05, 23:11 trzeba listę społeczną spisać....i świadków powołać... Odpowiedz Link Zgłoś
tempe Re: nic się dziś nie dzieje na nudzie...ale nuda. 24.01.05, 23:18 mogę być przekupnym świadkiem chyba że będe pił i bił wszak różne są rozkłady sił Odpowiedz Link Zgłoś
columbia Re: nic się dziś nie dzieje na nudzie...ale nuda. 25.01.05, 09:08 może sie okazać, że więcej będzie pijących i bijacych? to tym bardziej kolejkę trzeba zorganizować i listę zrobić... Odpowiedz Link Zgłoś
pinkpanther Re: nic się dziś nie dzieje na nudzie...ale nuda. 26.01.05, 15:27 to ja się wpisuję Odpowiedz Link Zgłoś
pinkpanther Re: znów pustki... 04.03.05, 23:20 co z gradufką?? gdzież ta nasza przodowniczka nabijania postów fajnych i poetyckich? Odpowiedz Link Zgłoś
columbia Re: nic się dziś nie dzieje na nudzie...ale nuda. 17.04.05, 17:15 ...żeby tak nikogusieńko od wczoraj!? jakże to tak? : ( Odpowiedz Link Zgłoś
pinkpanther Re: nic się dziś nie dzieje na nudzie...ale nuda. 17.04.05, 18:05 ja jestem tylko mi sie nie chciało pierwszej odzywać Odpowiedz Link Zgłoś
columbia Re: nic się dziś nie dzieje na nudzie...ale nuda. 17.04.05, 18:07 ale senny dzień...nic mi sie nie chce Odpowiedz Link Zgłoś
pinkpanther Re: nic się dziś nie dzieje na nudzie...ale nuda. 17.04.05, 18:20 witaj w klubie.. Odpowiedz Link Zgłoś
columbia Re: nic się dziś nie dzieje na nudzie...ale nuda. 17.04.05, 18:41 taka pogoda rozwala mnie całkowicie..... i nie wiadomo - czy to już wiosna, czy jeszcze przednówek....czy już jest ciepło...czy jeszcze marzną stopy....okropność.... Odpowiedz Link Zgłoś
pinkpanther Re: nic się dziś nie dzieje na nudzie...ale nuda. 17.04.05, 18:46 dlatego patrzę na słońce i wygrzewam się przy kaloryferze Odpowiedz Link Zgłoś
columbia Re: nic się dziś nie dzieje na nudzie...ale nuda. 17.04.05, 18:52 a w tym tygodniu ma się ochłodzić! : ( Odpowiedz Link Zgłoś
pinkpanther Re: nic się dziś nie dzieje na nudzie...ale nuda. 17.04.05, 18:54 słyszałam jakieś paskudne pogłoski o śniegu ale to chyba kit no bo brzmi do kitu Odpowiedz Link Zgłoś
columbia Re: nic się dziś nie dzieje na nudzie...ale nuda. 17.04.05, 19:14 ma być deszcz ze śniegiem, ale na wschodzie....u nas temp. spadnie do ok. 6 stopni!...chyba we środę.... Odpowiedz Link Zgłoś
pinkpanther Re: nic się dziś nie dzieje na nudzie...ale nuda. 17.04.05, 19:14 nie zgadzam się Odpowiedz Link Zgłoś
columbia Re: nic się dziś nie dzieje na nudzie...ale nuda. 18.04.05, 10:40 ...na tvn meteo często sie mylą.... Odpowiedz Link Zgłoś
pinkpanther Re: nic się dziś nie dzieje na nudzie...ale nuda. 18.04.05, 10:54 i niech się dalej mylą, ale tylko na naszą korzyść! Odpowiedz Link Zgłoś
e1231 Re: nic się dziś nie dzieje na nudzie...ale nuda. 18.04.05, 10:57 Padły serwery, nie można pracować, do kogo zadzwoonię to głuchy telefon. Wpadłam tu, taka fajna dyskusja... Odpowiedz Link Zgłoś
pinkpanther Re: nic się dziś nie dzieje na nudzie...ale nuda. 18.04.05, 11:03 zapraszamy, zwłaszcza, jeżeli lubisz się nudzić! jest jeden warunek: dyskusja musi być powolna, niezbyt poważna i leniwa! Odpowiedz Link Zgłoś
e1231 Re: nic się dziś nie dzieje na nudzie...ale nuda. 18.04.05, 11:11 Hmmm... Z nudów załatwiłam sobie rano pobyt w Karpaczu na długi weekend. Odpowiedz Link Zgłoś
pinkpanther Re: nic się dziś nie dzieje na nudzie...ale nuda. 18.04.05, 11:18 och, jaka to będzie cudna nuda! Odpowiedz Link Zgłoś
e1231 Re: nic się dziś nie dzieje na nudzie...ale nuda. 18.04.05, 11:26 Uwielbiam tak sobie siedzieć wystawiając twarz na słoneczko. Cisza, spokój i ciepło. Odpowiedz Link Zgłoś
gradufka Re: nic się dziś nie dzieje na nudzie...ale nuda. 18.04.05, 18:35 A u mnie przez nastepnych 10 dni ma padac. Istna Kraina Deszczowcow! Odpowiedz Link Zgłoś
e1231 Re: nic się dziś nie dzieje na nudzie...ale nuda. 18.04.05, 18:43 Ciekawe jak u mnie? Też ma padać? Odpowiedz Link Zgłoś
gradufka Re: nic się dziś nie dzieje na nudzie...ale nuda. 18.04.05, 19:10 Na pewno nie. Na pewno bedzie slonce. To juz wiosna. Odpowiedz Link Zgłoś
pinkpanther Re: nic się dziś nie dzieje na nudzie...ale nuda. 18.04.05, 21:27 co do wiosny to mi jutro stuknie kolejna... Odpowiedz Link Zgłoś
columbia Re: nic się dziś nie dzieje na nudzie...ale nuda. 18.04.05, 22:07 o rany!!!! to juz jutro?! ...a kiedy umówimy się na omawianie umówienia się, co do imprezy urodzinowej????? Odpowiedz Link Zgłoś
pinkpanther Re: nic się dziś nie dzieje na nudzie...ale nuda. 18.04.05, 22:08 w piątek?? Odpowiedz Link Zgłoś
columbia Re: nic się dziś nie dzieje na nudzie...ale nuda. 18.04.05, 22:54 ok.... Odpowiedz Link Zgłoś
pinkpanther Re: nic się dziś nie dzieje na nudzie...ale nuda. 20.04.05, 22:59 nudno Odpowiedz Link Zgłoś
e1231 Re: nic się dziś nie dzieje na nudzie...ale nuda. 21.04.05, 09:22 Ja sie ciągle do wszystkich uśmiecham. Uśmiech zamarzł mi na twarzy a dziś rano ubrałam rękawiczki. Odpowiedz Link Zgłoś
pinkpanther Re: nic się dziś nie dzieje na nudzie...ale nuda. 21.04.05, 15:00 właśnie! zostałam oszukana przez słońce ubrałam się lekko i zmarzłam! Odpowiedz Link Zgłoś
columbia Re: nic się dziś nie dzieje na nudzie...ale nuda. 21.04.05, 16:40 a mówiłam, że się ochładza! pisałam nawet...nikt mnie nie słucha! Odpowiedz Link Zgłoś
pinkpanther Re: nic się dziś nie dzieje na nudzie...ale nuda. 21.04.05, 17:39 no bo my jesteśmy optymistami Odpowiedz Link Zgłoś
e1231 Re: nic się dziś nie dzieje na nudzie...ale nuda. 21.04.05, 19:07 Wstyd się przyznać, ale dziś się nie nudziłam. Co robić? Taka praca. Odpowiedz Link Zgłoś
gradufka Tak mi przykro! 21.04.05, 19:16 Ale rozumiem. A ja dzis w stresie. Stres zabija nude okrutnie. Nie chce! Odpowiedz Link Zgłoś
e1231 Re: Tak mi przykro! 21.04.05, 19:23 Rano wychodząc do pracy pościeliłam łóżko, bo w pracy miało być krótko i nudno. Niestety, wrócę po północy i będę walczyć z ciężkim meblem. Odpowiedz Link Zgłoś
columbia Re: Tak mi przykro! 24.04.05, 12:24 z jakim ciężkim meblem? ..meble Cię atakują?....cholera, już nigdzie nie jest bezpiecznie! Odpowiedz Link Zgłoś
pinkpanther Re: Tak mi przykro! 24.04.05, 19:04 a ja dzisiaj własnoręcznie złożyłam nowa sofę! ale jestem szczęśliwa! teraz na pewno mężczyźni nie będą tak szybko ode mnie uciekać! Odpowiedz Link Zgłoś
pinkpanther Re: Tak mi przykro! 24.04.05, 19:12 oprócz tego przesunęłam regał na drugi koniec pokoju przeniosłam biurko i komputer do innego pokoju przesunęłam skrzynię z cepelii w inny róg przeniosłam krzesło bujane do innego pokoju przeniosłam internet do innego pokoju przybijając kabel wzdłuż ściany odkurzyłąm posprzatałam łazienkę zrobiłam dwa prania ugotowałam obiad dla mnie i mojej angielskiej przyjacółki poszłysmy do sklepu zjadłyśmy lody z owocami i bitą śmietaną obejrzałyśmy hiacyntę bukiet coś tam pewnie jeszcze robiłam... Odpowiedz Link Zgłoś
columbia Re: Tak mi przykro! 24.04.05, 19:16 śniadanie...sprzatanie dla zmyłki....obiad...praca dla zmyłki....nuda....i tyle Odpowiedz Link Zgłoś
pinkpanther Re: Tak mi przykro! 24.04.05, 19:32 a ja nie mogę wprost uwierzyć w to, że znowu się robię głodna! Odpowiedz Link Zgłoś