Dodaj do ulubionych

nic się dziś nie dzieje na nudzie...ale nuda...

21.11.04, 00:18
Obserwuj wątek
    • pinkpanther Re: nic się dziś nie dzieje na nudzie...ale nuda. 21.11.04, 00:37
      obiecuję poprawę, ale nie dzisiaj
      • gradufka Cola, zostawilas taki niedozywiony watek. 03.12.04, 17:31
        • columbia Re: Cola, zostawilas taki niedozywiony watek. 03.12.04, 17:34
          ....za nudny? ; )
          • gradufka Moze zbyt krepujacy? 03.12.04, 17:40
            Albo nazbyt ambitny?
            A moze oniesmielal wszystkich swoja zwiezla i prosta forma?
            • columbia Re: Moze zbyt krepujacy? 03.12.04, 17:41
              może to dobre miejsce na naszą klasyfikacje gatunków i podgatunków nudy?
              • gradufka Mysle,ze wspaniale, to go z pewnoscia odzywi. 03.12.04, 18:06
                • columbia Re: Mysle,ze wspaniale, to go z pewnoscia odzywi. 03.12.04, 18:13
                  to kiedy zaczynamy?....dzis nie, bo za dwie godziny muszę być w klubie.....i
                  szykuje sie powoli...
                  • gradufka Ja dolacze dopiero w przyszlym tygodniu, ale 03.12.04, 18:18
                    do tego czasu bede mocno myslec. Oczywiscie, o niczym interesujacym.
                    • columbia Re: Ja dolacze dopiero w przyszlym tygodniu, ale 03.12.04, 18:23
                      .....jak zasniesz podczas myslenia, bedzie to oznaczać, że TO JEST TO!
                      • gradufka Bede wiec dazyc do tego niebianskiego stanu ducha 03.12.04, 18:26
                        O, Wielki Nudny Nudziarzu Wszechczasow wspieraj mnie w swych staraniach.
    • columbia Re: nic się dziś nie dzieje na nudzie...ale nuda. 05.12.04, 17:47
      no własnie...poimprezowali..popili...teraz spią.....
      • eexx Re: nic się dziś nie dzieje na nudzie...ale nuda. 05.12.04, 18:40
        nie spia....ale prawie
        • columbia Re: nic się dziś nie dzieje na nudzie...ale nuda. 05.12.04, 18:55
          zmeczeni bardzo? ; )
          • eexx Re: nic się dziś nie dzieje na nudzie...ale nuda. 05.12.04, 21:46
            dwie noce pod rzad moga dac w kosc
            • columbia Re: nic się dziś nie dzieje na nudzie...ale nuda. 05.12.04, 21:49
              : )))

              no, no.....a dobrze się bawiłeś?
              • eexx Re: nic się dziś nie dzieje na nudzie...ale nuda. 05.12.04, 21:52
                dobrze i intensywnie:)
                • columbia Re: nic się dziś nie dzieje na nudzie...ale nuda. 05.12.04, 22:00
                  to tak, jak ja....
                  • eexx Re: nic się dziś nie dzieje na nudzie...ale nuda. 05.12.04, 22:03
                    bylas gdzies wczoraj?
                    • columbia Re: nic się dziś nie dzieje na nudzie...ale nuda. 05.12.04, 22:05
                      moja impreza mikołajkowa trwała do 17...a potem byłam u cioci Barbary
                      • eexx Re: nic się dziś nie dzieje na nudzie...ale nuda. 05.12.04, 22:08
                        no prosze to nie tylko Kinia:)
                        • columbia Re: nic się dziś nie dzieje na nudzie...ale nuda. 05.12.04, 22:18
                          to była udana impreza.....black był dobrym wyborem....no i chyba grzeczna
                          była,, bo dostałam ładny prezent ; )))))
                          • eexx Re: nic się dziś nie dzieje na nudzie...ale nuda. 05.12.04, 22:20
                            mam wrazenie ze nie grzeczna...:)
                            • broton Re: nic się dziś nie dzieje na nudzie...ale nuda. 05.12.04, 22:26
                              ...zgadzam się ona nie jest grzeczną dziewczynką - zapewne dostała ruzgę i
                              ruzgą ...
                              • columbia Re: nic się dziś nie dzieje na nudzie...ale nuda. 05.12.04, 22:32
                                hahahaha.........no byłam troszke niegrzeczna.......i dostałam klapsa...ale
                                lekko ; )
                              • eexx Re: nic się dziś nie dzieje na nudzie...ale nuda. 05.12.04, 22:33
                                tego nie mowila, jesli tak bylo i mowi ze ladny prezent...:)))
                                • broton Re: nic się dziś nie dzieje na nudzie...ale nuda. 05.12.04, 22:35
                                  ... a co ma powiedzieć - że dostała po tyłku ... ruzgą ...
                                  • eexx Re: nic się dziś nie dzieje na nudzie...ale nuda. 05.12.04, 22:40
                                    a jednak co prawda nie rozga:
                                    • broton Re: nic się dziś nie dzieje na nudzie...ale nuda. 05.12.04, 22:43
                                      ...jeśli nie rózgą to czym ...
                                      • columbia Re: nic się dziś nie dzieje na nudzie...ale nuda. 05.12.04, 22:45
                                        za duzo chcielibyscie wiedzieć! a prezent bardzo ładny! i miły! : ))))))))
                                        • broton Re: nic się dziś nie dzieje na nudzie...ale nuda. 05.12.04, 22:48
                                          ...znaczy się rózga ...
                                          • columbia Re: nic się dziś nie dzieje na nudzie...ale nuda. 05.12.04, 23:02
                                            rózgi nie było...ale było gryzienie ; )))
                                      • eexx Re: nic się dziś nie dzieje na nudzie...ale nuda. 05.12.04, 22:48
                                        klaps:))
                                        • eexx Re: nic się dziś nie dzieje na nudzie...ale nuda. 05.12.04, 22:54
                                          ide odsypiac
                                          • columbia Re: nic się dziś nie dzieje na nudzie...ale nuda. 05.12.04, 23:01
                                            no to pa Eksiku.......
    • pinkpanther Re: nic się dziś nie dzieje na nudzie...ale nuda. 07.12.04, 14:36
      w ogole cos sie malo ostatnio dzieje....
      • columbia Re: nic się dziś nie dzieje na nudzie...ale nuda. 07.12.04, 14:39
        znudzili się? ; )
        • pinkpanther Re: nic się dziś nie dzieje na nudzie...ale nuda. 07.12.04, 18:01
          być może
          ale my wiernie tkwimy na posterunku!!
          • columbia Re: nic się dziś nie dzieje na nudzie...ale nuda. 07.12.04, 18:20
            a może wrecz przeciwnie - znaleźli jakąś rozrywke ; )))
            • gradufka Re: nic się dziś nie dzieje na nudzie...ale nuda. 07.12.04, 18:48
              O 168.20 wpisala sie tu ostatnia osoba. To bylo prawie pol godziny temu. Czy to
              znaczy., ze bede tu gadac sama ze soba? Moge troche pospamowac i wpisac 10
              postow pod rzad na jeden watek? Albo utworze kilka osobowosci, tak zeby to
              wygladalo na naturalna i ozywiona dyskusje.
              • columbia Re: nic się dziś nie dzieje na nudzie...ale nuda. 07.12.04, 18:53
                jestem....
                • gradufka Dzien Dobry. 07.12.04, 18:56
                  • gradufka Re: Dzien Dobry. 07.12.04, 18:58
                    O nie, chcialam dopisac, "nt" w tytule porzedniego posta, ale zapomnialam.
                    • columbia Re: Dzien Dobry. 07.12.04, 19:03
                      ...co tak późno dzisiaj?
                      • gradufka Bo dzis jestem na Uniwerku tylko w ramach spaceru 07.12.04, 19:10
                        i ogladania Internetu.
                        • columbia Re: Bo dzis jestem na Uniwerku tylko w ramach spa 07.12.04, 19:14
                          spacerujesz po sieci? ; ))) fajnie
                          • gradufka Po sieci i nie tylko. 07.12.04, 19:21
                            Tutaj w poniedzialek byl Dzien Konstytucji, jutro jest
                            Dzienkobietyktorajakopierwszakobietastudiowalanauniwerku, ten dzien sie jakos
                            nazywa, ale ja nie wiem jak. W kazdym badz razie w tym tygodniu na wiekszosci
                            wydzialow nie ma zajec, a na jadnym z nich zaczely sie juz ferie swiateczne
                            (oficjalnie sesja poprawkowa z wakacji). Tak tu wlasnie jest i oni sie wcale
                            nie martwia, ze od nadmiaru swiat spadnie im PKB.
                            • columbia Re: Po sieci i nie tylko. 07.12.04, 19:23
                              faaajnie....aj muszę pracować..i przygotować na jutro zajęcia dla naszych
                              darmozjadów...
                              • gradufka +t 07.12.04, 19:32
                                A ja tu jestem bezrobotna i wcale mi sie to nie podoba. Dzis, tez w ramach
                                spaceru, poszlam z moim CV do pewnej zakonnicy, ktora w ramach szarej strefy
                                zajmuje sie posrednictwem pracy, ale o tym szaaa...
                                Info jak zawsze pod kamieniem w parku.
                                • columbia Re: +t 07.12.04, 19:36
                                  a morsy w formie?
                                  • gradufka Jeden zdechl, niestety 07.12.04, 19:40
                                    w trakcie misji i teraz zator w rurze.
                                    • columbia Re: Jeden zdechl, niestety 07.12.04, 19:41
                                      no ładnie! trzeba będzie wrócić do gołębi...
                                      • gradufka Mozna sprobowac, ale 07.12.04, 19:45
                                        ostatnio slyszalam o przypadku roztopienia golebiaz powodu kwasnych deszczy. Na
                                        szczescie szkielacik z listem dolecial, ale golab nie nadawal sie juz potem do
                                        uzytku.
                                        • columbia Re: Mozna sprobowac, ale 07.12.04, 19:48
                                          trzeba uszyć im pelerynki odporne na działanie kwasu
                                          • gradufka Z czego te pelerynki?/nt 07.12.04, 19:50
                                            • columbia Re: Z czego te pelerynki?/nt 07.12.04, 19:54
                                              z foli alumniowej...chyba
                                              • gradufka Nie ma rady, trzeba bedzie sprobowac folie. 07.12.04, 19:57
                                                T co "nt" ma byc z kropka czy bez? Nie zostawiaj mnie tak w nieswiadomosci.
                                                • columbia Re: Nie ma rady, trzeba bedzie sprobowac folie. 07.12.04, 20:03
                                                  a bo ja wiem?
                                                  • gradufka Powinnas wiedziec. 07.12.04, 20:07
                                                    Nie zapominaj, ze jestes moim autorytetem w tych sprawach.
                                                  • columbia Re: Powinnas wiedziec. 07.12.04, 20:19
                                                    ..cholera omówiłam te kwestię w innym watku...o ukrytym forum...
                                                  • gradufka Renacholere 07.12.04, 20:38
                                                    W "Pytanie dotyczące forum zamkniętego i ukrytego?"
                                                    Ale ja tam nie znalazlam,
                                                    moze jestem slepa,
                                                    moze sama nie wiem o co dokladnie pytam.
                                                    Niewazne, zostawmy ten temat.

                                                  • columbia Re: Renacholere 07.12.04, 20:42
                                                    zaraz poszukam.....może sie myle
                                                  • columbia Re: Renacholere 07.12.04, 20:48
                                                    tak...na końcu tamtego wątku w przedostatnim poscie
                                                  • gradufka Re: Renacholere 07.12.04, 20:53
                                                    To ostatnie posty z tego watku, ale tam nie ma nic o kropce po "nt".
                                                    Mysle, ze doszlo do szumow informacyjnych.
                                                    Znowu kosmici.


                                                    • Trzeba bedzie sprawdzic, czy na inne kamienie nie
                                                    gradufka 07.12.2004 20:06 + odpowiedz


                                                    ma rezerwacji. Jesli jest to zostaje tylko poczta... Ale to takie
                                                    konwencjonalne...Buuuuu....



                                                    • Re: Trzeba bedzie sprawdzic, czy na inne kamienie
                                                    columbia 07.12.2004 20:18 + odpowiedz


                                                    ...konwencjonalne nie możemy być!..zadna poczta!.....proponuję: gołębie,
                                                    króliki, małe pieski, ewentualnie ładne tyłeczki..tfu. chcaiłam powiedzieć -
                                                    posłańców...



                                                    • a tu jest/nt...powyżej
                                                    columbia 07.12.2004 20:43 + odpowiedz





                                                    • Boze Moj, ja nie wiem ktory /+t
                                                    gradufka 07.12.2004 20:50 + odpowiedz


                                                    Plizz, badz litosciwa podaj mi date i godz posta wyjasnieniowego. Wydaje mi
                                                    sie, ze udzielasz mi info na jakis inny temat niz mi sie wydawalo, ze jej
                                                    udzielasz.

                                                  • columbia Re: Renacholere 07.12.04, 21:23
                                                    ...konwencjonalne nie możemy być!..zadna poczta!.....proponuję: gołębie,
                                                    króliki, małe pieski, ewentualnie ładne tyłeczki..tfu. chcaiłam powiedzieć -
                                                    posłańców...


                                                    o to mi chodziło
                                                  • gradufka A mi chodzilo o to 07.12.04, 21:26
                                                    czy po tym nieszczesnym "nt" ma byc ta nieszczesna kropa.
                                                    I teraz juz wiem, ze chodzilo nam o dwie rozne rzeczy.
                                                    Kropke tez mozna przeslac w tych tylkach?
                                                  • columbia Re: A mi chodzilo o to 07.12.04, 21:41
                                                    to ja już nie wiem....a ja myslałam, że oni będą przenosić te wiadomości, ale
                                                    ręcznie.. ; )))
    • columbia ... 08.12.04, 12:32
      a mnie się kompletnie nic nie chce.....trochę popracowałam....o 14 mam wizyte u
      fryzjera...potem do pracy.....
      • gradufka Czy wykonujesz prace, ktora 10.12.04, 16:23
        wymaga czestych wizyt u fryzjera?
        • columbia Re: Czy wykonujesz prace, ktora 10.12.04, 17:21
          nie...ale lubie być ładnie ostrzyzona.... ; )))
    • columbia wreszcie posprzatałam... 10.12.04, 17:23
      odkurzyłam...zmyłam podłogi....jeszcze tylko naczynia w zlewie....troche
      podgniły....
      • gradufka To kot nie zmywa naczyn?/nt 10.12.04, 17:27
        • columbia Re: To kot nie zmywa naczyn?/nt 10.12.04, 17:39
          drań nic nie robi!
          • gradufka Zawsze mozesz go uzyc zamiast sciereczki./nt 10.12.04, 17:53
            • columbia ON...wie.... 10.12.04, 17:58
              zawsze....i chowa się....
              • gradufka Czyli glupi nie jest, 10.12.04, 18:03
                czyli moglby opanowac zmywanie naczyn.
                Kot-pasozyt!
                Czy on nigdy nie ma wyrzutow sumienia?
                • columbia Re: Czyli glupi nie jest, 10.12.04, 18:08
                  nie wygląda, żeby miał.....chociaż czasem tak dziwnie patrzy...a jak zrobi cos
                  złego - to wie, że źle zrobił..i sie chowa
                  • gradufka To, ze dziwnie 10.12.04, 18:11
                    patrzy oznacza, ze ktoregos dnia sie nie schowa tylko stawi ci czola. Ja bym
                    uwazala na twoim miejscu. nigdy nie odwracaj sie do niego plecami.
                    • columbia Re: To, ze dziwnie 10.12.04, 18:13
                      : )


                      i odpyskuje mi "ludzkim" głosem...teraz pyskuje tylko po kociemu
                      • gradufka Znasz koci? 10.12.04, 18:16
                        • columbia Re: Znasz koci? 10.12.04, 18:24
                          właśnie nie znam...wiec nie wiem, co do mnie mówi...ale myslę, że pyskuje jak
                          zwykle w takich sytuacjach: "skąd wiesz, że to ja bawiłem sie twoja bielizną?
                          nie masz dowodu!", " to nie ja wylałem kawę! wogóle mnie tu nie było! to
                          napewno ktos inny!", a ostatnio napewno było tak: "to moja kobieta! nie dotykaj
                          jej! właśnie, że tu będę leżał! ta poduszka też jest moja!"
                          • gradufka No i co z takim mozna zrobic? Chyba juz nic./nt 10.12.04, 18:33
                            • columbia tylko kochać ; ) /nt. 10.12.04, 18:36
                              • gradufka I to tylko bezinteresowna, 10.12.04, 18:38
                                bo inna takiej gnidy sie nie da.
                                ps. przepraszam za obraze zwierzatka, nerwy mi puscily
                                • columbia Re: I to tylko bezinteresowna, 10.12.04, 18:39
                                  miłość czasem taka jest ; )
                                  • columbia Re: I to tylko bezinteresowna, 10.12.04, 18:40
                                    bo czasem tak spojrzy na mnie, przytuli się....i tak jakby mówił "kocham tylko
                                    ciebie"
                                    • gradufka Ale ty wiesz, ze klamie, wiesz to, prawda?/nt 10.12.04, 18:41
                                      • columbia wiem... 10.12.04, 18:48
                                        bo podrywa moje koleżanki...na moich oczach!
                                        • gradufka Re: wiem... 10.12.04, 18:49
                                          Probowalas scen zazdrosci z elementami przemocy?
                                          • columbia po co? 10.12.04, 18:57
                                            i tak wiem, że on się tak tylko droczy .. ; )))
                                            • gradufka Czy on wie, ze ty wiesz? 10.12.04, 18:59
                                              Chce poznac stopien jego okrucienstwa.
                                              • columbia Re: Czy on wie, ze ty wiesz? 10.12.04, 19:12
                                                nie sądzę..on jest po prostu uroczym flirtownym kociakiem...
    • columbia to jest odpowiedni wątek na pogaduszki..... 10.12.04, 19:38
      • gradufka Re: to jest odpowiedni wątek na pogaduszki..... 10.12.04, 19:41
        I to bez zadnych zlosliwych aluzji, niedomowien, spotwarzania, goryczy...
        Po prostu- kochajmy sie...
        Wlaczajac w to kota.
        • columbia Re: to jest odpowiedni wątek na pogaduszki..... 10.12.04, 19:47
          możemy być troszke nudne...programowo...albo podejrzliwe w stosunku do Tempe -
          dla zasady ; )))
          • gradufka Badzmy podejrzliwe 10.12.04, 19:49
            w taki iloscich, zeby bylo az nudno, a dzieki cynkowi od Naiwniaczki,
            podejrzliwosc jest zalecana.
            • columbia podsumujmy: 10.12.04, 19:56
              ...Tempe jest kosmitą!
              • gradufka Naiwniaczko, slyszysz nas. 10.12.04, 19:59
                Odkrylysmy prawde o Nim!
                Trzeba jeszcze tylko wybadac planete.
                • columbia Re: Naiwniaczko, slyszysz nas. 10.12.04, 20:02
                  no i rozebrac go na czynniki pierwsze ; )))
                  • gradufka Ostrze skalpel./nt 10.12.04, 20:05
                    • columbia juz włozyłam gumowe rekawiczki..... 10.12.04, 20:08
                      kocie - podaj wacik!
                      • gradufka a gdzie kosmita? 10.12.04, 20:12
                        Wloczy sie po innym watku, kolo smietnika.
                        • gradufka teraz przeszedl do grobowcow 10.12.04, 20:16
                          badac kod genetyczny ziemian
                          • columbia wymyka sie nam/nt. 10.12.04, 20:27
                            • gradufka Moze da sie go jakos 10.12.04, 20:29
                              przezucic do naszego laboratorium. Drugiego tempe trudno bedzie spotkac, a
                              korzysci naukowe z sekcji na pewno beda olbrzymie.
                          • broton Re: teraz przeszedl do grobowcow 10.12.04, 20:28
                            ... dziewczyny , czy ja dobrze rozumiem - zarzynacie kota i Tempa - dobrze , że
                            ja jestem po za Waszym zasięgiem - też pewnie pocięłybyście mnie na kawałi
                            odcinająć członki , rozcinając korpus , przepoławiając wątrobę i trzustkę ,
                            wyrzynając nerkę i wyrostek robaczkowy ... a moje ...
                            • gradufka Cola, slyszysz, 10.12.04, 20:30
                              Broton sie zglasza na ochotnika!
                              • columbia dawać go! 10.12.04, 20:37
                                • gradufka Uciekl?/nt 10.12.04, 20:38
                                  • broton Re: Uciekl?/nt 10.12.04, 20:40
                                    ... mam się dać porżnąć ... raczej sam się zarznę ...
                                    • gradufka Bedziesz nam pomagal? 10.12.04, 20:41
                                      To cudownie!
                                      • columbia Rudy, czy sala przygotowana? 10.12.04, 20:43
                                        nie pij tego - to do odkażania ran......no dobra....jeden łyczek nie
                                        zaszkodzi...
                                      • broton Re: Bedziesz nam pomagal? 10.12.04, 20:43
                                        ... wampirzyce ... krwiopijce ... czekajcie ja Was dorwę z moim kołkiem ...
                                        • broton Re: Bedziesz nam pomagal? 10.12.04, 20:45
                                          ... o sikowym ...
                                          • gradufka Brotoniku, to co robimy 10.12.04, 20:46
                                            to jest przedsiewziecie naukowe, kolek ci nic nie pomoze. A teraz, prosze,
                                            kladz sie ladnie na stole.
                                            • broton Re: Brotoniku, to co robimy 10.12.04, 20:49
                                              ...tylko w moim kołu nadzieja ... tylko czy sprosta dwóm rozjuszonym
                                              wampirzycom ...
                                              • gradufka Nie sprosta, nie ma szans. 10.12.04, 20:52
                                                Lepiej skup sie na tym czego od ciebie wymagamy.
                                                Od czego zaczynamy, Cola?
                                            • broton Re: Brotoniku, to co robimy 10.12.04, 20:51
                                              ...to Wy się kładźcie - przebiję Was moim kołkiem ... ( obie na raz - trudne
                                              zadanie wziąłęś na siebie obrońco ludzkości - brotonie )
                                              • gradufka Chyba nie sadzisz, ze tak latwo ci ulegniemy. 10.12.04, 20:53
                                                Twoj opor nie ma njmniejszego sensu.
                                                Przypominam, ze zglosiles sie na ochotnika.
                                                • columbia Swiatło! 10.12.04, 21:00
                                                  ....skalpel!.........Kot! nie chodź po pacjencie!
                                                • broton Re: Chyba nie sadzisz, ze tak latwo ci ulegniemy. 10.12.04, 21:00
                                                  ...to jest nadinterpretacja - kłaść się i uwypuklić tu podbrzusza ... e
                                                  przepraszam te no pierwsi ... znaczy się klatki - no ... serca Wasze dla mojego
                                                  kołka ....
                                                  • gradufka Pacjent majaczy. 10.12.04, 21:02
                                                    Czyzby kot ukradkiem podal mu znieczulenie?
                                                  • columbia Rudy! 10.12.04, 21:03
                                                    zabierz mu ten kołek!...jeszcze sobie krzywde zrobi!.......Tniemy z narkozą?....
                                                  • columbia Re: Rudy! 10.12.04, 21:04
                                                    no nie spodziewałam sie tego....kot razem z pacjentem wypili cały spirytus!
                                                  • gradufka Co teraz? 10.12.04, 21:06
                                                    Nie bedzie dla nas na imprezke po sekcji!
                                                  • tempe Re: Co teraz? 10.12.04, 21:09
                                                    Broton, przyjacielu
                                                    jakie poświęcenie

                                                    zawiadomię policję
                                                    jak przyjedzie to ich zjesz

                                                    dzielna ofiaro doktora Frankencologradufsztajna
                                                    cześć Twej pamięci
                                                  • columbia ...i co teraz? jest ich dwóch...nt. 10.12.04, 21:10
                                                  • gradufka Spokojnie, damy rade, mamy jeszcze kota./nt 10.12.04, 21:11
                                                  • tempe a was jest jeden! 10.12.04, 21:11
                                                  • gradufka Co za jeden? Co za jeden?/nt 10.12.04, 21:12
                                                  • drfrankenkotocologradufsztejn domyśl się mała istotko 10.12.04, 21:18
                                                    jesteś częścią społeczeństwa
                                                    jeszcze nie wiem jako którą część ciała Cię umieścić
                                                  • gradufka Re: domyśl się mała istotko 10.12.04, 21:21
                                                    Skladam sie z impulsow elektrycznych wedrujacych po sieci tudziez z czarnych
                                                    literek na ekranie komputera. Mnie sie nie umieszcza jako czesc ciala.
                                                  • gradufka Tutaj sie duzo gada, a malo akcji. 10.12.04, 21:18
                                                    Cola, ty juz kroisz, bo nie widze.
                                                  • drfrankenkotocologradufsztejn nic już nie widzisz! 10.12.04, 21:20
                                                    włącze ci światełko w tunelu
                                                  • columbia Kroję! 10.12.04, 21:21
                                                    zetrzyj z twarzy krew, bedziesz lepiej widzieć!
                                                  • drfrankenkotocologradufsztejn gin kroiłaś tera dżinn 10.12.04, 21:23
                                                    Gradufka prawy łokieć
                                                    Cola dłonie
                                                    reszta kot

                                                    blizny się zagoją po tygodniu
                                                    przetrę na razie pumexem - szurr

                                                    sprawa zamknięta
                                                  • drfrankenkotocologradufsztejn a Ty dzielny Brotonie 10.12.04, 21:19
                                                    zostajesz poddany reanimacji

                                                    bzzzzzt paf paf paf
                                                    gotowe

                                                    jestem pod wrażeniem
                                                  • gradufka no juz widze. 10.12.04, 21:23
                                                    Teraz kroimy tego, co ma dlugie imie.
                                                  • columbia i co my tu mamy? 10.12.04, 21:23
                                                    wątróbka.....nereczki....o juz tylko jedna....Rudy! wstydź się!
                                                  • drfrankenkotocologradufsztejn Colu - powstrzymaj skalpel 10.12.04, 21:24
                                                    skończy sie to jakimś okrutnym auto da fe
                                                  • gradufka Cola, badz twarda, pamietaj 10.12.04, 21:27
                                                    ze nie robimy tago dla przyjemnosci.
                                                  • gradufka Mogl chociaz umyc lapki przed jedzeniem. 10.12.04, 21:25
                                                    Przygotowalam sloje z formalina, gdyby zabraklo jest jeszcze kilka butelek
                                                    octu, mozna zamarynowac.
                                                  • columbia hmmm... 10.12.04, 21:28
                                                    watróbka w marynacie......z cebulką i jabłkami....pyszności!
                                                  • broton Re: Mogl chociaz umyc lapki przed jedzeniem. 10.12.04, 21:38
                                                    ... Tempe - jak tam Twój kołek - birzemy je ba jak nie to one nas wezmą na - no
                                                    właśnie na co - bierzemy je ...
                                                  • broton Re: Mogl chociaz umyc lapki przed jedzeniem. 10.12.04, 21:40
                                                    ... cholera tak się podgrzałem , że mi piwo "wykipiało" ... same kłopoty z tymi
                                                    babami ...
                                                  • tempe odchodzę/wracam 10.12.04, 22:03
                                                    i co widzę
                                                    dwie zakrwawione harpie w gumowych maseczkach kosmetycznych
                                                    to zbyt okropne
                                                    przypuszczam jaki będzie nowy nick Gradufki - wirus_Ebola
                                                    Colu, Colu, taka słodka kobieta - niegdyś
                                                    z a r a ż o n a
                                                    o s z a l a ł a

                                                    ps. Lady Makbet to był ktoś
                                                    dzisiejsze czasy
                                                  • columbia Re: odchodzę/wracam 10.12.04, 23:20
                                                    nadal jestem słodka.....troche we krwi.....
                                                  • gradufka Zastosowanie nicku chorobowego 13.12.04, 12:06
                                                    to bardzo dobry pomysl np. taka
                                                    ospa wieczna,
                                                    albo
                                                    żółtaczka rozważna,
                                                    wydaje mi sie tez, ze duzy potencjal moga kryc w sobie niektore grzyby, ale nic
                                                    mi teraz nie przychodzi do glowy.
                                                  • tempe np. sromotnik wykrztuśny /nt 13.12.04, 12:32
                                                  • gradufka Jak ladnie, to moze cos rodzaju zenskiego, 13.12.04, 12:44
                                                    zebym i ja mogla zastosowac bez powodowania konfuzji.
                                                  • tempe Re: Jak ladnie, to moze cos rodzaju zenskiego, 13.12.04, 12:53
                                                    prawda ze powyższe się nadaje na czat erotyczny

                                                    no to może
                                                    grzybnia - najstarsza uczestniczka forum /dla zatarcia śladów
                                                    albo może po prostu grzybica
                                                    mycoplasma - męczy dzieci
                                                    alcaloida - gdybys miała na imie Ida i taplała się dla urody w alko
                                                    czubajka - coś miłego

                                                    www.grzyby.prv.pl/
                                                    nie mam pojęcia
                                                  • gradufka "Powyzsze" mogloby smialo startowac nawet na 13.12.04, 13:36
                                                    pornograficzny, a wskazana przez ciebie strona dostarcza materialu na calkiem
                                                    niezle opowiadanko:
                                                    np. z Wykazu Grzybow Dopuszczonych do Obrotu i Przetworstwa (jest sromota, to
                                                    do czego dopuszcza prawodawca):
                                                    -Pieprznik jadalny
                                                    -Pochwiak pochwiasty
                                                    -Koźlarz babka (dla tych, co niepewni wlasnej pci)

                                                    Pod ochrona znajduja sie:

                                                    -buławka obcięta,buławka pałeczkowata, buławka spłaszczona
                                                    -sromotnikowate,
                                                    i, co juz jest zwyczajnie oburzajace:
                                                    -szmaciakowate

                                                  • tempe poróbstwo i runo leśne! 13.12.04, 14:00
                                                    nikt nie pomyśli o macierzance

                                                    to napisz opowiadanko
                                                    a potem wrócimy do sprawy nicka

                                                    jeśli czas powoli pozwoli
    • columbia Wy tu sobie "gadu gadu".... 13.12.04, 15:52
      a na nudzie zastój....
      • gradufka Opowiesc z cyklu: 13.12.04, 16:34
        • gradufka Niech to grzyb! 13.12.04, 16:41
          Wyslalam zanim zdazylam napisac:
          Opowiesc z cyklu: "to moglo sie przydazyc kazdemu"

          Źyłecznik zwisający wyciągnął od lat przechowywana w sklerocie ulotkę
          reklamową: “Najgroźniejszy grzyb zabójca!: muchomor sromotnikowy”. Wyglądało na
          to, że będzie musiał skorzystać z pomocy zawodowca.” Nie miał nawet odwagi na
          to, aby sam ze sobą skończyć.
          A wszystko zaczęło się od niewinnej awarii grzybni pierwotnej na spotkaniu z
          wabnicą kielichowatą. Nie pomogła nawet pomoc ze strony wilgotnicy
          czapeczkowatej, która życzliwie zgodziła się wymasować jego owocnię.
          Wieść o awarii grzybni rozniosła się szybko po runie. Odwrócili się od niego
          dawni przyjaciele igraszek towarzyskich: pieprznik jadalny i pochwiak
          pochwiasty. Jego dawna forma, którą niemal dorównywał legendarnemu
          twardziakowi (Shii-take) teraz była tylko wspomnieniem. Jakże zazdrościł
          pogardzanemu niegdyś szmaciarzowi, któremu drżały strzępki nawet na widok
          purchawicy olbrzymiej. Wszyscy wiedzieli, że miała przegniłą obłócznię.
          Źyłecznik zwisający raz jeszcze spojrzal na swoje przywiedle strzepki,
          nastepnie na widniejacy na ulotce numer telefonu. "Nie ma na co czekac"-
          pomyslal i siegnal po sluchawke.
          • columbia fascynujące! 13.12.04, 16:45
            czekam na ciąg dalszy...
            • gradufka Nie czekaj, pisz./nt 13.12.04, 16:54
              • columbia Re: Nie czekaj, pisz./nt 13.12.04, 17:02
                nie moge....mam duzo pracy...tez pisanie...ale nie tak fajne : (
                • gradufka To jka bedziesz mogla dopisz chociaaz jedno zdanie 13.12.04, 17:20
                  Zylecznik zwisajacy wcale nie musi umrzec.
                  • columbia cd. 13.12.04, 17:24
                    miał juz dość swego marnego życia!...do czego doszedł? nawet własnej grzybni
                    nie miał....tylko runo przesuszone....awans znów przeszedł mu koło nosa....nie
                    miał jednak dość odwagi, żeby samemu podciąć kapelusz...potrzebowł
                    pomocy...drżąc wykręcał numer....
                    • gradufka cd2. 13.12.04, 17:35
                      "Tak,pomyslal, samoboj na zlecenie, to jedyne sluszne rozwiaznie".
                      W tym momencie przyszla mu jednak do glowy przerazajaca mysl: "Czy nie
                      zabraknie mi wmb (wysuszone motyle bobki- oficjalna waluta runa), aby oplacic
                      platnego?"
                      Bylo juz jednak za pozno, po drugiej stronie sluchawki odezwla sie suchy glos:
                      "Muchomor S., czego?"
                      Zwisajacy przelknal sluz, ktory nagromadzil mu sie w hymenoforze i wyszeptal:
                      • columbia Re: cd2. 13.12.04, 17:39
                        ..."ja...tego...ja...czy jest pan tym....za którego sie podaje?"...."tak, a
                        co?"..."bo ja mam ...zlecenie...."..ufff, poszło łatwiej niz myslał..podał
                        swoje dane, jakby mówił o kimś obcym
                        • gradufka cd4 13.12.04, 17:47
                          "Gut, gut, sehr gut... to niewiarygodne, ze z takim imieniem pan tyle czasu
                          czekal"-powiedzial M.S.-"jaki sposob usmiercenia pan wybiera?"
                          • columbia cd5 13.12.04, 17:51
                            " coś lekkiego...i mozliwie szybkiego...i z zaskoczenia, oczywiście..."
                            "tak.....wiem...hmmm.....na sucho? czy może życzy pan sobie mokra
                            robote?"...."sam nie wiem.....wie pan - nie mam doświadczenia"
                            " no tak - proponuje zdac się na mnie...przeanalizuje pana sutuacje, i podejme
                            działanie"
                            ...rozłaczył się.....poczuł ulge...ale i niepokój....
                            • gradufka Re: cd5 13.12.04, 18:01
                              "A co sie stanie jesli w miedzyczasie przejdzie niemoc grzybni pierwotnej,
                              jesli jego strzepki znow wroca do dawnej jedrnosci, jesli juz nie bedzie chcial
                              umierac? Co wtedy? Moze nie placic, ale M.S. ostrzegal, ze za niewykonanie
                              warunkow umowy ze strony zleceniodawcy jest przewidziana smierc."
                              W tym momencie poczul zanjomy zapach plesni okrywajacej jedwabista skorke
                              wabnicy kielichowatej i poczul, ze jedna ze sflaczalych strzepek zaczyna ozywac.
                              "Boze, co ja zrobilem..."
                              • columbia Re: cd5 13.12.04, 18:04
                                ale ona tylko przeszła obok......zamyslona...nie zwróciła na niego
                                uwagi....znowu....
                                • gradufka cd8 13.12.04, 18:16
                                  ... przywiedl mu ten jeden strzepek, co sie jeszcze byc moze ostatnim,
                                  przedsmiertnym paroksyzmem poruszyl...

                                  Cola, czy ty na prawde chcesz go zabic?

                                  • columbia Re: cd8 13.12.04, 18:26
                                    ..nie chce...ale nie znam tak, jak Ty terminologii grzybowej
                                    • gradufka Ja tez nie znam 13.12.04, 18:30
                                      Posluguje sie slownictwem zaczerpnietym ze stromy podanej przez Tempe.
                                      • columbia no tak.... 13.12.04, 18:32
                                        nie chce mi się tam wchodzić....ma wazna robote, która mnie zaangażowała,
                                        niestety wielce.....
                                        • tempe no tak.... 13.12.04, 18:40
                                          zlecenie na utrupienie depresyjnego grzyba
                                          restytucja grzybni
                                          zawsze staram się przykładać do tego co naprawdę lubię
                                          zwłaszcza że nie padało od początku borownika

                                          oby psylocyb nie był pierwszy
                                        • gradufka rozumiem 13.12.04, 18:42
                                          bo ja przez wejscie tam, napisalam 2,5 nudnych rzeczy na trzy ktore mialam do
                                          napisania, a do tego slecze tu juz kilka godzin i nieskoncze pisac, bo mi sie
                                          zwyczjnie nie chce. Dodatkowo pierwsz z trzech nudnych byla zapisana na innym
                                          komputerze i juz jej tam nie ma. Zniknela. a moze to byl jeszcze inny komputer,
                                          grzyb jeden wie... Zaraz stad sobie ide.
                                          • gradufka Re: rozumiem 13.12.04, 18:45
                                            Wyjasniam, ze to byl komentarz do tego co napisala Cola, tego co napisal tempe
                                            jeszcze nie rozumiem, musze przeczytac drugi raz,
                                            Czy depresyjny grzyb ma szanse przezyc?
                                            Czy powroca jego dawne moce?
                                            Co przyniesie nastepny odcinek?
                                            • gradufka cd.10-czyli grzyba ciag dalszy 14.12.04, 13:53
                                              Wprowadzam dwie nowe postaci, zagraniczne, przynajmniej z nazwy-polskich
                                              odpowiednikow nie znam.

                                              Wtem w owocni zaswitala mu mysl zbawienna. Wszak byl jeszcze doktor Phallus*,
                                              ktory w swojej klinice dokonywal rzeczy niemozliwych. Nie mial na co czekac. W
                                              najlepszych portkach z mchu i w chuscie z liscia brzozy udal sie do cudotworcy.
                                              Phallus nakazal mu lec w grzybni, obmacal przywiedle strzepki, obstukal
                                              hymenofor i zalecil tygodniowe lezakowanie w objecich siostry Cookeiny**.
                                              _________________
                                              *do obejrzenia na str.: www.banrep.gov.co/blaavirtual/letra-
                                              f/fen/texto/hongos/hongos11.htm
                                              ** do obejrzenia na str.: www.banrep.gov.co/blaavirtual/letra-
                                              f/fen/texto/hongos/hongos3.htm
                                              • columbia Re: cd.10-czyli grzyba ciag dalszy 14.12.04, 14:39
                                                poczuł sie troche lepiej...patrzył w lustro - czyżby kapelusz jakby troche
                                                bardziej naprężony? Może jeszcze nie wszystko stracone?......jednak pewna myśl
                                                nie dawała mu spokoju....
                                                • gradufka cd12 14.12.04, 14:57
                                                  Oczami wyobrazni (bo tylko takie posiadal) widzial juz kapelusz dzwonkowaty do
                                                  płaskiego, białozielonkawy, oliwkowozielonkawy, szarozielony, brunatnozielony,
                                                  na brzegu zwykle jaśniejszy, czasem żółtawy o powierzchni suchej, gładkiej,
                                                  nieco błyszczącej, z delikatnie zaznaczającym się rysunkiem promienisto
                                                  przebiegających włókienek, i widzial tez blaszki
                                                  szerokości 8-12 mm, białe, u starych okazów z lekkim odcieniem
                                                  żółtawozielonkawym, gęste, przy trzonie wolne, przy brzegu kapelusza
                                                  zaokrąglone.
                                                  I trzon tez widzial, trzon białawy z odcieniem żółtawozielonkawym, u młodych
                                                  okazów mięsisty, później gąbczasty, wreszcie pustawy w środku.
                                                  I nie byl to kapelusz, ani blaszki, ani trzon gąski zielonej, z ktorej
                                                  grzybnia mial kiedys przyjemnosc.
                                                  O nie byl to kapelusz, i blaszki to byly, i trzon to byl...wystepujacego od
                                                  lipca do października najczęściej w lasach liściastych M U C H O M O R A S.
                                                  "Co robic, co robic...."-myslal goraczkowo.




                                                  • columbia 13 14.12.04, 15:10
                                                    "zadzwonie do niego! zaproponuję mu pełną stawke, a co mi tam...za zycie warto
                                                    zapłacic!"
                                                    wykręcił numer........czekał.....usłyszał w słuchawce nagranie : "Tu MS...nie
                                                    ma mnie w domu...realizuje zlecenie...po usłyszeniu sygnału......itd."

                                                    krople potu spłynęły mu spod kapelusza po trzonku......
                                                  • gradufka 14 14.12.04, 15:21
                                                    Poruszony wizja wykonujacego zlecenie Muchomora S. wyrwal sie z objec Cookeiny
                                                    i wybiegl z kliniki Phallusa, by szukac schronienia. Tak, tu pod korzeniem
                                                    brzozy bedzie dobrze. Listkiem sie zakryje, zaczai, przeczeka.... Wtem jednek
                                                    mysl straszna zaswitla pod kapeluszem: wszak wszyscy wiedza, ze muchomor s.
                                                    tworzy mikoryzę z dębami, bukami, brzozami i sosnami. A w tym lesie tylko deby,
                                                    buki, brzozy i sosny! A dalej, za lasem juz tylko pole i czlowiek grzybojad!
                                                    Nie ma gdzie sie skryc! Matko Rujnio,ratuj swe dziecie!
                                                  • columbia 15 14.12.04, 16:01
                                                    Muchomor znał swój fach dobrze...znał takie grzyby, jak ten
                                                    Żyłecznik ...wiedział, że takie depresyjne typy zmieniaja zdanie, ja tylko
                                                    wiatr zawieje...a on miał doskonałą opinię, jako zabójca...nigdy nie się nie
                                                    mylił..."teraz pewnie skrył sie pod lisciem jakimś...." pomyslał..."znajde go
                                                    ja, oj znajde"
                                                  • gradufka 17 14.12.04, 16:55
                                                    Polaskotal strzepkiem korzen najblizszej sosny, otarl sie kapeluszem o
                                                    kore jej wyschla, trzonem naparl na pien chropowaty, az zaskrzypiala z
                                                    rozkoszy, a rosnaca w poblizu falszywa trufla zasmiala sie wrednie budzac
                                                    pograzonego w mlecznej mikoryzie krowiaka podwinietego.

                                                    -Darling, potrzebuje twojej hilfe...Szukam niejakiego Żyłecznika-wyszeptal
                                                    Much. S. z seksem w glosie.

                                                    Sosna zaszumila igliwiem nadzartym przez szmaciaka galeziastego.
                                                    Oczywiscie, zaszumiala miedzydrzewnym szumem drzew (MSD), zrozumialym rowniez
                                                    dla innych gatunkow, bez trudu wiec uzyskala odpowiedz.

                                                  • gradufka Doctor Fhallus to inaczej sromotnik bezwstydny./nt 14.12.04, 16:58
                                                  • columbia Re: 17 14.12.04, 17:19
                                                    "a więc znów miał racje - ta mała gnida skryła sie zagajniku"...naprężył
                                                    toksyny i ruszył na polowanie
                                                  • gradufka 18 14.12.04, 17:34
                                                    Zobaczyl go przycupnietego w cieniu purchawki kartoflanej. Przywiedly kapelusz,
                                                    strupieszaly trzon, sflaczale strzepki. "To zabojstwo to eutanazja z powodow
                                                    humanitarnych."-pomyslal muchomor s. "Czas najwyzszy skonczyc meke tej zalosnej
                                                    istoty."
                                                    "Decydujac sie na moje uslugi, postapiles wlasciwie, gwarantuje najwyzsza
                                                    jakosc i calkowita niezawodnosc, srednia wykonanych zlecen-100%"-powiedzial
                                                    kojacym tonem "-nie masz sie czego obawiac".
                                                  • columbia Re: 18 14.12.04, 18:08
                                                    "Ale czy zakładał Pan inną mozliwość? Ja jestem gotów zapłacić pełną stawke za
                                                    wykonanie zlecenia, którego pan nie wykona"
                                                  • tempe 19? 14.12.04, 18:13
                                                    pan wybaczy
                                                    boog*, chonor, grzybica

                                                    *chodzi o regulamin nasuwania kapelusza
                                                  • gradufka Zalozylam grzybowi jego wlsany zagajnik, 15.12.04, 14:36
                                                    niech sie tam rozwija, ewentualnie, niech tam umrze.
    • tempe Re: nic się dziś nie dzieje na nudzie...ale nuda. 17.12.04, 15:34
      właśnie
      niech się stanie cokolwiek
      utrzymac nudę w rozsądnych granicach
      • zgrzybica chruuumpff!!...ale nuda. 17.12.04, 15:46
        • prochniczka Re: chruuumpff!!...ale nuda. 17.12.04, 16:50
          I o to chodzi, i o to chodzi!
    • columbia wyraźny spadek formy nudziarzy?n/t 19.12.04, 13:50
      • broton Re: wyraźny spadek formy nudziarzy?n/t 19.12.04, 17:55
        ...musi - sprzątają ...
        • columbia Re: wyraźny spadek formy nudziarzy?n/t 19.12.04, 17:56
          odpoczywaja po sobotnich szaleństwach?
    • columbia gdziez ci nudziarze? 27.12.04, 16:40
      • pinkpanther Re: gdziez ci nudziarze? 27.12.04, 22:45
        brzuchy mają pełne to i ręką ciężko ruszyć
        • columbia Re: gdziez ci nudziarze? 27.12.04, 22:49
          może nie jest az tak źle? ; )
    • columbia totalna NUDA 28.12.04, 22:25
    • columbia nuda...nuda...nuda.... 30.12.04, 20:58
      • broton Re: nuda...nuda...nuda.... 30.12.04, 22:15
        ...a co byś chciała ...
        • pinkpanther Re: nuda...nuda...nuda.... 30.12.04, 22:16
          ano nuda
          i to jaka błoga!
          chwilowo mam puste mieszkanie!
          • pinkpanther Re: nuda...nuda...nuda.... 30.12.04, 22:25
            a
            i siup drugą setkę!
          • broton Re: nuda...nuda...nuda.... 30.12.04, 22:29
            ...zapełnić Ci je ... już lecę ...
            • pinkpanther Re: nuda...nuda...nuda.... 30.12.04, 22:33
              łoj
              tyle że ja właśnie zjadłam cztery kromki ze śmierdzącą rybką!
    • columbia Re: nic się dziś nie dzieje na nudzie...ale nuda. 02.01.05, 13:09
      jesteśmy takie samotne.......
      • pinkpanther Re: nic się dziś nie dzieje na nudzie...ale nuda. 02.01.05, 13:20
        mało kto do nas zagląda...
        gdzie Górcia?
        • columbia Re: nic się dziś nie dzieje na nudzie...ale nuda. 02.01.05, 13:27
          no właśnie - gdzie są wszyscy???!!!
    • columbia Re: nic się dziś nie dzieje na nudzie...ale nuda. 05.01.05, 21:07
      jestem przerazona tym bezruchem!!!
    • columbia toż to prawdziwy skandal! 07.01.05, 13:00
      na nudzie nic się nie dzieje!
      • eexx Re: toż to prawdziwy skandal! 07.01.05, 13:29
        karygodny:)
        • columbia Re: toż to prawdziwy skandal! 07.01.05, 13:32
          o! pojawił się spioch! ; )
          • gradufka Skandal 07.01.05, 14:26
            moglby ozywic nude, ale skandal ktorego jest zrodlem bezruch, chyba nie...
            • columbia Re: Skandal 07.01.05, 14:53
              to ja dziś będę się prowadzić skandalicznie....a jutro opowiem o tym na forum!
    • columbia dziś to się duzo działo... 11.01.05, 22:42
      tyle nowych ludzi!.....aż przeciąg się zrobił....
      • gradufka Zeby tylko od przeciagu 12.01.05, 14:47
        nie powywiewalo.
        • columbia Re: Zeby tylko od przeciagu 12.01.05, 14:53
          bo znowu zrobi sie pusto i tylko wiatr będzie szalał po pustym nudowym
          salonie...
          • gradufka Nie znioslabym tego. 12.01.05, 14:56
            Sprobuje jeszcze komus popodsylac link nudy. Niestety. problrm z moimi
            znajomymi polega na tym, ze wiekszosc a nich jest u poczatkow swej kariery
            zawodowej i pracuja duzo i malo zarabiaja. Nie maja albo czasu, albo pieniedzy
            na internet, albo jedno i drugie.
            • tempe nie nosze 12.01.05, 22:37
              tez bym podesłał komuś jakiś link
              ino paluchy mam grube jak serdelki
              aby nie ściągać sygnetów dyktuję posty
              więc łapska się zrosły
              czy schyłek to kariery czy zwykły skłon
              aby obejrzeć własny łon

              może trza dokupić kilku forumowiczów /tfu! co za nazwa

              • gradufka Kupowanie forumowiczow 13.01.05, 12:09
                to dobry pomysl. Moze gdybys sprzedal jeden sygnet to kilku, chocby
                wybrakowanych, daloby sie kupic. Sygnety na paluchach grubych jak serdelki to
                oznaka nie tylko wladzy i zamoznosci ale i seksapilu.
                • pinkpanther Re: Kupowanie forumowiczow 13.01.05, 14:31
                  ale proszę kupować tylko wysokich przystojnych brunetów!
    • columbia tyle ludzi było... 13.01.05, 22:02
      a tu nagle pustka! : (
      • tempe Re: tyle ludzi było... 13.01.05, 22:39
        no to nuda
        uff
        • columbia Re: tyle ludzi było... 13.01.05, 22:51
          uff.....wolniej, puściej, nudniej ; )
    • columbia Re: nic się dziś nie dzieje na nudzie...ale nuda. 19.01.05, 22:13
      siedze tu sama....nikogusieńko nie ma...
      : (
      • pinkpanther Re: nic się dziś nie dzieje na nudzie...ale nuda. 19.01.05, 22:25
        jak to sama - na pewno Rudy ci towarzyszy!
        • columbia Re: nic się dziś nie dzieje na nudzie...ale nuda. 19.01.05, 22:59
          owszem....rudy jest obok : )
    • columbia Eksiku, 20.01.05, 19:36
      a po co Ty włóczysz się po poznańskim forum?
      • pinkpanther Re: Eksiku, 20.01.05, 22:02
        szpieg Cola w akcji!
        podeślij no jakiego linka
    • columbia Re: nic się dziś nie dzieje na nudzie...ale nuda. 22.01.05, 18:59
      a czemu tu tak pusto?
    • columbia Re: nic się dziś nie dzieje na nudzie...ale nuda. 24.01.05, 22:21
      nudzę się..samiutka : (
      • tempe Re: nic się dziś nie dzieje na nudzie...ale nuda. 24.01.05, 22:41
        nic sie nie martw Colu
        pomyśl ile alkoholu i chłostania będzie za te nudy
        • columbia Re: nic się dziś nie dzieje na nudzie...ale nuda. 24.01.05, 22:42
          no tak...to trochę pocieszające ; )
          • tempe Re: nic się dziś nie dzieje na nudzie...ale nuda. 24.01.05, 22:56
            tylko jak wyegzekwować?
            jedna impreza to za mało, bo pustki wielkie
            • columbia Re: nic się dziś nie dzieje na nudzie...ale nuda. 24.01.05, 23:11
              trzeba listę społeczną spisać....i świadków powołać...
              • tempe Re: nic się dziś nie dzieje na nudzie...ale nuda. 24.01.05, 23:18
                mogę być przekupnym świadkiem
                chyba że będe pił i bił
                wszak różne są rozkłady sił
                • columbia Re: nic się dziś nie dzieje na nudzie...ale nuda. 25.01.05, 09:08
                  może sie okazać, że więcej będzie pijących i bijacych? to tym bardziej kolejkę
                  trzeba zorganizować i listę zrobić...
                  • pinkpanther Re: nic się dziś nie dzieje na nudzie...ale nuda. 26.01.05, 15:27
                    to ja się wpisuję
    • columbia znów pustki... 04.03.05, 17:23
      : (
      • pinkpanther Re: znów pustki... 04.03.05, 23:20
        co z gradufką?? gdzież ta nasza przodowniczka nabijania postów fajnych i
        poetyckich?
        • columbia Re: znów pustki... 04.03.05, 23:44
          w łikendy ma wolne
    • columbia Re: nic się dziś nie dzieje na nudzie...ale nuda. 17.04.05, 17:15
      ...żeby tak nikogusieńko od wczoraj!?
      jakże to tak? : (
      • pinkpanther Re: nic się dziś nie dzieje na nudzie...ale nuda. 17.04.05, 18:05
        ja jestem
        tylko mi sie nie chciało pierwszej odzywać
        • columbia Re: nic się dziś nie dzieje na nudzie...ale nuda. 17.04.05, 18:07
          ale senny dzień...nic mi sie nie chce
          • pinkpanther Re: nic się dziś nie dzieje na nudzie...ale nuda. 17.04.05, 18:20
            witaj w klubie..
            • columbia Re: nic się dziś nie dzieje na nudzie...ale nuda. 17.04.05, 18:41
              taka pogoda rozwala mnie całkowicie.....
              i nie wiadomo - czy to już wiosna, czy jeszcze przednówek....czy już jest
              ciepło...czy jeszcze marzną stopy....okropność....
              • pinkpanther Re: nic się dziś nie dzieje na nudzie...ale nuda. 17.04.05, 18:46
                dlatego patrzę na słońce i wygrzewam się przy kaloryferze
                • columbia Re: nic się dziś nie dzieje na nudzie...ale nuda. 17.04.05, 18:52
                  a w tym tygodniu ma się ochłodzić! : (
                  • pinkpanther Re: nic się dziś nie dzieje na nudzie...ale nuda. 17.04.05, 18:54
                    słyszałam jakieś paskudne pogłoski o śniegu
                    ale to chyba kit
                    no bo brzmi do kitu
                    • columbia Re: nic się dziś nie dzieje na nudzie...ale nuda. 17.04.05, 19:14
                      ma być deszcz ze śniegiem, ale na wschodzie....u nas temp. spadnie do ok. 6
                      stopni!...chyba we środę....
                      • pinkpanther Re: nic się dziś nie dzieje na nudzie...ale nuda. 17.04.05, 19:14
                        nie zgadzam się
                        • columbia Re: nic się dziś nie dzieje na nudzie...ale nuda. 18.04.05, 10:40
                          ...na tvn meteo często sie mylą....
                          • pinkpanther Re: nic się dziś nie dzieje na nudzie...ale nuda. 18.04.05, 10:54
                            i niech się dalej mylą, ale tylko na naszą korzyść!
                            • e1231 Re: nic się dziś nie dzieje na nudzie...ale nuda. 18.04.05, 10:57
                              Padły serwery, nie można pracować, do kogo zadzwoonię to głuchy telefon.
                              Wpadłam tu, taka fajna dyskusja...
                              • pinkpanther Re: nic się dziś nie dzieje na nudzie...ale nuda. 18.04.05, 11:03
                                zapraszamy, zwłaszcza, jeżeli lubisz się nudzić!
                                jest jeden warunek: dyskusja musi być powolna, niezbyt poważna i leniwa!
                                • e1231 Re: nic się dziś nie dzieje na nudzie...ale nuda. 18.04.05, 11:11
                                  Hmmm... Z nudów załatwiłam sobie rano pobyt w Karpaczu na długi weekend.
                                  • pinkpanther Re: nic się dziś nie dzieje na nudzie...ale nuda. 18.04.05, 11:18
                                    och, jaka to będzie cudna nuda!
                                    • e1231 Re: nic się dziś nie dzieje na nudzie...ale nuda. 18.04.05, 11:26
                                      Uwielbiam tak sobie siedzieć wystawiając twarz na słoneczko. Cisza, spokój i
                                      ciepło.
                                      • gradufka Re: nic się dziś nie dzieje na nudzie...ale nuda. 18.04.05, 18:35
                                        A u mnie przez nastepnych 10 dni ma padac. Istna Kraina Deszczowcow!
                                        • e1231 Re: nic się dziś nie dzieje na nudzie...ale nuda. 18.04.05, 18:43
                                          Ciekawe jak u mnie? Też ma padać?
                                          • gradufka Re: nic się dziś nie dzieje na nudzie...ale nuda. 18.04.05, 19:10
                                            Na pewno nie. Na pewno bedzie slonce. To juz wiosna.
                                            • pinkpanther Re: nic się dziś nie dzieje na nudzie...ale nuda. 18.04.05, 21:27
                                              co do wiosny to mi jutro stuknie kolejna...
                                              • columbia Re: nic się dziś nie dzieje na nudzie...ale nuda. 18.04.05, 22:07
                                                o rany!!!! to juz jutro?! ...a kiedy umówimy się na omawianie umówienia się, co
                                                do imprezy urodzinowej?????
                                                • pinkpanther Re: nic się dziś nie dzieje na nudzie...ale nuda. 18.04.05, 22:08
                                                  w piątek??
                                                  • columbia Re: nic się dziś nie dzieje na nudzie...ale nuda. 18.04.05, 22:54
                                                    ok....
    • pinkpanther Re: nic się dziś nie dzieje na nudzie...ale nuda. 20.04.05, 22:59
      nudno
      • e1231 Re: nic się dziś nie dzieje na nudzie...ale nuda. 21.04.05, 09:22
        Ja sie ciągle do wszystkich uśmiecham. Uśmiech zamarzł mi na twarzy a dziś rano
        ubrałam rękawiczki.
        • pinkpanther Re: nic się dziś nie dzieje na nudzie...ale nuda. 21.04.05, 15:00
          właśnie!
          zostałam oszukana przez słońce
          ubrałam się lekko i zmarzłam!
          • columbia Re: nic się dziś nie dzieje na nudzie...ale nuda. 21.04.05, 16:40
            a mówiłam, że się ochładza!
            pisałam nawet...nikt mnie nie słucha!
            • pinkpanther Re: nic się dziś nie dzieje na nudzie...ale nuda. 21.04.05, 17:39
              no bo my jesteśmy optymistami
              • e1231 Re: nic się dziś nie dzieje na nudzie...ale nuda. 21.04.05, 19:07
                Wstyd się przyznać, ale dziś się nie nudziłam. Co robić? Taka praca.
                • gradufka Tak mi przykro! 21.04.05, 19:16
                  Ale rozumiem. A ja dzis w stresie. Stres zabija nude okrutnie. Nie chce!
                  • e1231 Re: Tak mi przykro! 21.04.05, 19:23
                    Rano wychodząc do pracy pościeliłam łóżko, bo w pracy miało być krótko i nudno.
                    Niestety, wrócę po północy i będę walczyć z ciężkim meblem.
                    • columbia Re: Tak mi przykro! 24.04.05, 12:24
                      z jakim ciężkim meblem? ..meble Cię atakują?....cholera, już nigdzie nie jest
                      bezpiecznie!
                      • pinkpanther Re: Tak mi przykro! 24.04.05, 19:04
                        a ja dzisiaj własnoręcznie złożyłam nowa sofę! ale jestem szczęśliwa! teraz na
                        pewno mężczyźni nie będą tak szybko ode mnie uciekać!
                        • columbia Re: Tak mi przykro! 24.04.05, 19:06
                          jestem dumna z Ciebie!!!
                          • pinkpanther Re: Tak mi przykro! 24.04.05, 19:12
                            oprócz tego przesunęłam regał na drugi koniec pokoju
                            przeniosłam biurko i komputer do innego pokoju
                            przesunęłam skrzynię z cepelii w inny róg
                            przeniosłam krzesło bujane do innego pokoju
                            przeniosłam internet do innego pokoju przybijając kabel wzdłuż ściany
                            odkurzyłąm
                            posprzatałam łazienkę
                            zrobiłam dwa prania
                            ugotowałam obiad dla mnie i mojej angielskiej przyjacółki
                            poszłysmy do sklepu
                            zjadłyśmy lody z owocami i bitą śmietaną
                            obejrzałyśmy hiacyntę bukiet
                            coś tam pewnie jeszcze robiłam...
                            • columbia Re: Tak mi przykro! 24.04.05, 19:13
                              cudnie!!!!!!
                              ja prawie nic...
                              • pinkpanther Re: Tak mi przykro! 24.04.05, 19:15
                                też cudnie...
                                • columbia Re: Tak mi przykro! 24.04.05, 19:16
                                  śniadanie...sprzatanie dla zmyłki....obiad...praca dla zmyłki....nuda....i tyle
                                  • pinkpanther Re: Tak mi przykro! 24.04.05, 19:32
                                    a ja nie mogę wprost uwierzyć w to, że znowu się robię głodna!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka