22.03.05, 00:54
Polazłam dziś do Cepelii w celu nabycia farbek do jaj i takiego przyrządziku
do malowania woskiem.
Nie było ani jednego, ani drugiego, ale wzbogaciłam się o inne ciekawe
spostrzeżenia i wiadomości.
Owóż pragnę poinformować PT Forumowiczów, że tradycyjna polska pisanka jest
obecnie robiona ze strusiego jaja. Czyli duży format, taki pisankowy
billboard. Aż się zaczęłam zastanawiać, czy Ormond przypadkiem nie maczał w
tym palców. Trzeba przyznać, że drapane strusie jaje prezentuje się okazale -
i wygląd ma, i parametry też.
Inna ciekawa nowość to pisanki z dziurkami, perforowane - podobno to się robi
wiertłem dentystycznym. Widocznie przed świętami dentyści mają puste
przebiegi. Dodatkowo te pisanki zdobione były chlapnięciami czegoś białego,
co mi się nieodparcie kojarzyło z dentystycznym wypełnieniem. Ładne ;)
Ale najlepsze i tak jak zwykle były pisanki opolskie. Jakiś pan akurat
oprowadzał wycieczkę dzieci z młodszej podstawówki, więc dowiedziałam się
przy okazji, że zrobienie takiej pisanki zajmuje pani, która drapie je od 30
lat, jedyne 3 godziny. Oraz że tradycyjnie drapie się to nożycami do
strzyżenia owiec albo kawałkiem kosy.
Z malowania woskiem nici, więc chyba jutro spróbuję krawieckimi nożycami...
Obserwuj wątek
    • ormond Re: Pisanki 22.03.05, 03:26
      all2 napisała:

      > Polazłam dziś do Cepelii w celu nabycia farbek do jaj i takiego przyrządziku
      > do malowania woskiem.
      > Nie było ani jednego, ani drugiego, ale wzbogaciłam się o inne ciekawe
      > spostrzeżenia i wiadomości.
      > Owóż pragnę poinformować PT Forumowiczów, że tradycyjna polska pisanka jest
      > obecnie robiona ze strusiego jaja. Czyli duży format, taki pisankowy
      > billboard. Aż się zaczęłam zastanawiać, czy Ormond przypadkiem nie maczał w
      > tym palców.

      Oswiadczam uroczyscie, ze nie - ze strusiami nie mam zadnych kontaktow.
      co do pisanek, to po co przybory z Cepelii.
      Ukreca sie maly lejek z blaszki i osadza na patyku. Do lejka wklada sie wosk,
      rozpuszcza na swieca i maluje po jajku wzorki. Tak wymalowane jaka wklada sie
      do cebulaka na noc i... po wszystkim. Nawet mozna je pozniej jesc, bo caly
      proces jest naturalny, zadnych fabrucznych farb i innych trucizn.
      • all2 Re: Pisanki 23.03.05, 00:22
        ormond napisał:

        > co do pisanek, to po co przybory z Cepelii.
        > Ukreca sie maly lejek z blaszki i osadza na patyku. Do lejka wklada sie wosk,
        > rozpuszcza na swieca i maluje po jajku wzorki.

        Taki właśnie lejek na patyku miałam z Cepelii, ale już się rozlecał, a ja się
        nie czuję taka mocna w metaloplastyce. Będą drapane.
    • ogabignac Re: Pisanki 22.03.05, 07:05
      Laze tam czesto ale to co mnie najbardziej interesuje jest nie do zdobycia.
      Stroj podlaski, meski.
      Zamiast lazic w skorzanych spodenkach, z piorkiem w kapeluszu chcialem bawarom
      pokazac, ze i my nie gesi.
      • ralston Re: Pisanki 22.03.05, 09:16
        A jak wygląda strój podlaski męski?
        • freewolf Re: Pisanki 22.03.05, 10:36
          ralston napisał:

          > A jak wygląda strój podlaski męski?

          Cytuję za www.republika.pl/edukacjaregionalna/ :
          "Podlaski strój męski stanowiła czapka – rogatywka i siwa fałdzista sukmana o
          szerokim kołnierzu, którą opasywano czerwonym dzianym pasem. Ubranie męskie
          stanowiła obcisła kurtka i czarne spodnie uszyte z tkaniny samodziałowej."
          • ralston Re: Pisanki 22.03.05, 11:49
            A ja znalazłem takie oto stroje podlaskie:

            www.stroje.pl/zdj/Podlasie/podlasie2.jpg
            www.stroje.pl/zdj/Podlasie/podlasie1.jpg
      • all2 Re: Pisanki 23.03.05, 00:19
        A próbowałeś się skontaktować z jakimś zespołem tańca ludowego? Ktoś im to
        przecież szyje.
        • anahella Re: Pisanki 23.03.05, 00:47
          Byla taka firma w Wawie: obslugiwala za komuny Mazowsze, Slask i teatry. POtem
          sie sprywatyzowala i chyba zniknela. Moja kuzynka tam pracowala, czasem brala
          do domu fuchy w postaci haftowania mankietow, naszywania koralikow i takie tam.
          Cos niesamowitego - Suknie dla jakiejs divy operowej (nie pamietam spektaklu
          ani roli) podobno przez kilka tygodni robilo kilkanascie osob. Artystka, sadzac
          po rozmiarach sukni, byla slusznej budowy a suknia od tych koralikow i innych
          ozdobek wazyla chyba tyle co sama gwiazda.
        • ogabignac Re: Pisanki 23.03.05, 06:01
          all2 napisała:

          > A próbowałeś się skontaktować z jakimś zespołem tańca ludowego? Ktoś im to
          > przecież szyje.


          Probowalem ale nie znalazlem, w ratuszowym muzeum tez nic nie wiedza.
          Na jakims festynie w Bialymstoku widzialem natomiast przygrywajacy pod ratuszem
          zespol ludowy. Muzycy mieli bufiaste spodnie w pionowe bialo-zolte paski i
          wlozone to mieli w czarne buty do polowy lydki.
          Ale moze to byli lomzyniacy?
          • ralston Re: Pisanki 23.03.05, 09:50
            Może to Kurpsie byli?
            Firmy które szyją tego rodzaju stroje istnieją nadal. Problem pewnie ze
            zdobyciem wzoru. Jakiegoś etnografa by poszukać...
            • ogabignac Re: Pisanki 23.03.05, 10:32
              ralston napisał:

              > Może to Kurpsie byli?
              > Firmy które szyją tego rodzaju stroje istnieją nadal. Problem pewnie ze
              > zdobyciem wzoru. Jakiegoś etnografa by poszukać...


              Z braku oryginalnego stroju podlaskiego bede musial przed ratuszem paradowac w
              meksykanskim;) Sombrero(70cm srednicy), poncho i machete juz mam.
              Brakuje bialych, zgrzebnych spodni do pol lydki i takiejze koszuli ale takie to
              i na Podlasiu znajde.
              Usiade w najwiekszy upal na placu przed Marszandem okryty ponchem i
              ogromniastym sombrerem i oddam sie sjescie.
              A jak ktos przeszkodzi to typowo po meksykansku - kijem po kostkach;)
              • all2 Re: Pisanki 23.03.05, 19:09
                A zdjęcia będą? :)
    • karokaro Re: Pisanki 22.03.05, 10:49
      Po wielu latach przerwy ozdabiłam wydmuszki. Zupełnie wyszłam z wprawy i
      myślałam, że płuca wydmuchnę razem z jajem ;-)
      Nieźle też sie wydrapuje wzorki na jajku cerówką :-)

      K.
      • ogabignac Re: Pisanki 22.03.05, 15:17
        Bo to sie wciaga a nie wydmuchuje.
        Wydmuchwanie jest nieekonomiczne, wtlacza powietrze do slinianek i powoduje
        (czasami) wydmuchniecie bombla z nosa;)
        • karokaro Re: Pisanki 22.03.05, 17:50
          Obyło sie bez bąbla z nosa :-))

          K.
    • high_level Re: Pisanki 22.03.05, 11:16
      all2 napisała:

      > Z malowania woskiem nici, więc chyba jutro spróbuję krawieckimi nożycami...

      Spróbuj może lepiej skalpelem albo metodą batikową ;-)
      serwisy.gazeta.pl/wielkanoc/0,63250.html
      • all2 Re: Pisanki 23.03.05, 00:25
        Nożycami byłoby bardziej stylowo ;)
        Spróbuję przecinakiem do tektury.
        Batikowe są bardzo ładne, ale trafiłam jakeś beznadziejne farbki. Zostaje
        cebula.
        Eksperymentowałam z czerwoną - ale jajka jednak wychodzą brązowe :(
        • anahella Re: Pisanki 23.03.05, 00:50
          W podstawowce robilismy pisanki tak:

          krecilo sie kuleczki z kolorowej bibuly i naklejalo na jajko lub wydmuszke.
          Obrzydliwa robota dla Panny, ja jako Rak jej nie lubilam, ale moze Ty sie
          sprawdzisz?
          • all2 Re: Pisanki 23.03.05, 01:00
            Nic z tego :(((
            jakoś bardziej mnie ciągnie do ostrych narzędzi ;)
          • karokaro Re: Pisanki 23.03.05, 14:09
            anahella napisała:

            > Obrzydliwa robota dla Panny, ja jako Rak jej nie lubilam, ale moze Ty sie
            > sprawdzisz?

            Panny mają skłonności do takich upierdliwych zajęć?
            Teraz rozumiem ...

            K.
            • all2 Re: Pisanki 23.03.05, 19:11
              Kręcisz kuleczki, Karo? :)
        • karokaro Re: Pisanki 23.03.05, 14:11
          all2 napisała:

          > Eksperymentowałam z czerwoną - ale jajka jednak wychodzą brązowe :(

          Kiedys eksperymentowałam z braku czasu, niemożności wyjścia z domu z herbatami
          ziołowymi. Jajka bardzo skutecznie zafarbowały sie na ładny różowy i żółty
          kolor. Niestety nie pamiętam jakie to były mieszanki :-(

          K.
          • all2 Re: Pisanki 23.03.05, 19:14
            O, to ciekawe. Może spróbuję z zieloną herbatą?
            A co do czerwonej cebuli - jednak polecam. Po dłuższym gotowaniu skorupki
            nabierają pięknego, ciemnego, brązowo-fioletowego odcienia.
          • all2 Re: Pisanki 23.03.05, 19:22
            karokaro napisała:

            Jeśli się chce, a nie można to wolno.


            Jak nie wolno, to szybko ;)
    • awee Re: Pisanki 23.03.05, 09:12
      all2 napisała:

      > Ale najlepsze i tak jak zwykle były pisanki opolskie. Jakiś pan akurat
      > oprowadzał wycieczkę dzieci z młodszej podstawówki, więc dowiedziałam się
      > przy okazji, że zrobienie takiej pisanki zajmuje pani, która drapie je od 30
      > lat, jedyne 3 godziny.

      Chyba właśnie ta pani występowała dzisiaj przed godziną 7 w TVP1. Ale to
      narzędzie co miała w ręku, nie wyglądało ani na nożyce ani na kawałek kosy.
      Nierozpoznawalne, ostre coś. Pewnie to tajemnica zawodowa.

      A cena strusiego jaja jaka jest? W B można nabyć za 50 zł i ciekawi mnie,
      czy to tanio czy normalnie.
      • all2 Re: Pisanki 23.03.05, 19:16
        Chyba jakoś podobnie. Normalne, czyli kurzęcze, opolskie były po 20 zł.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka