Dodaj do ulubionych

Polaków "skoki w bok"

IP: 82.148.37.* 13.07.05, 11:19
a ja mam cudowna dziewczyne, ktora bardzo kocham i nie musze sie spotykac z
zadnymi laskami. Przesylam buziaki dla ukochanej!
Obserwuj wątek
    • Gość: przytomny To już jest pornografia!!!!! W deserze!!!! IP: 10.202.6.* 13.07.05, 11:26
      Redakcjio, obudź się!!!
      • siostra_bozena Ten artykul kmalie 13.07.05, 12:55
        To ohydne klamstwa i pomiwoenia.Prawdziwi Polacy to w 99,9% katolicy (za
        wyjatkiem 0,1% homosksualistow) i sluchacze RM.Te zdrady to dzielo mafii
        zydowskiej,czytelnikow Obludnika i swiadkow Jehowy.Oni zdradzaja tak czstoe ze
        statystycznie wydajesie ze jest ich wiecej.Zreszta wiem, ze wszyscy sluchacie
        RM i ogladacie TV Trwam (po wykupieniuu bardzo taniego dekodera)-wiec wiecie,ze
        ten artykul to klamsotw i ohydna prowokacja niemieckich homoseksualistow ktorzy
        z pomoca Szatnaa chac wytepic Polakow wciskajac im mesesesy i prezertwatywy.Tak
        tak baranki moje.Aby odkupic grzech popelniony przy czytaniu tego artykulu
        wplaccie czym predzje swoje pensje i emerytury na konto RM-w ten sposob
        pognebicie Szatana.

        Wasza przyzwoitka siostra Bozena.

        *Wszelkie prawa zastrzezone!(Orginalna Siostra Bozena czyli ja wystepuje w
        formie zalogowanej bez polskich znakow diakrytycznych)
        • Gość: Miś A gdzie zaufanie, wiernosc, dotrzymywanie slowa? IP: 67.187.118.* 13.07.05, 13:25
          > Anna Jakubowska i Paweł Zaremba-Śmietański pisza: skoro tak wiele osób
          > zdradza, to może wszyscy powinniśmy przestać wyolbrzymiać sprawę. "Może
          > lepiej nigdy nie traktować drugiej osoby jak własności, nie być małostkowym,
          > nie zawłaszczać?

          A czy autorzy ksiazki slyszeli o etyce i moralnosci, o takich pojeciach jak
          zaufanie, wiernosc, dotrzymywanie slowa? Malzenstwo jest kontraktem prawnym, w
          ktorym wiernosc jest jedna z podstawowych warunkow. Cywilizowany swiat opiera
          sie na poszanowaniu prawa. Czy fakt, ze pewna ilosc ludzi kradnie, oszukuje i
          lamie prawo - to podstawa to zlikwidowania prawa? Raczej placimy podatki na
          policje, sady i wiezienia aby nasze zycie bylo bezpieczniejsze. Zycie ludzi
          jest mizerne w krajach gdzie panuje bezprawie. Rodzina to podstawa
          spoleczenstwa. Autorzy ksiazki maja talent pisarski ale brakuje im podstawowych
          zasad etycznych.

          Oczywiscie sa ludzie z roznymi potrzebami i nawykami seksualnymi. Jesli chca
          miec wielu partnerow nie powinni zawierac malzenstwa i oszukiwac wspolmalzonka.
          • Gość: donżuan 2świeżości Dlatego się nie ożeniłem i nigdy tego nie zrobię. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.05, 14:38
            Zamiast tego chędożę bez opamiętania już od 25 lat. Kiedyś, kiedyś wydawało mi
            się, że jak będę starszy, taki już po trzydziestce, to może się "ustatkuję". Że
            może będę odczuwał wewnętrzną potrzebę, a może będę miał problemy
            z "pozyskiwaniem" nowych partnerek, bo może z wiekiem "ustatkuje się" też moje
            otoczenie.
            Okazuje się, że nic z tych rzeczy. Kobiety mają wcale nie mniejszą ochotę na
            przygody niż 20 lat temu. Zarówno te "pozostające w związkach" (jak to
            koszmarnie brzmi), jak i te, które żyją samotnie tak jak ja. I dlatego nie
            zamierzam nic zmieniać. Póki mi się nie znudzi, będę żył tak jak teraz.

            A kiedy nieco mniej mi się chcę chędożyć (owszem, bywają takie okresy), to w
            ogóle nie myślę o towarzystwie kobiet. I też jest git. Czuję się świetnie.

            I tego wszystkim wokół życzę - żeby było git. :-)))
            • Gość: hahahaha Re: Dlatego się nie ożeniłem i nigdy tego nie zro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.05, 14:51
              No i dobrze, szczerze i zdrowo, i pseudonim też super.
              A nie zdarzyło Ci się czasem,żę jakaś kobiecina chciała cie usidlić na dłużej,
              bo kobiety to "lubiejom" tak z kimś na zawsze;), i potem płaczą i lamentują
              rzekomo,że one by tak wolały umowe o pracę, a nie tylko na czas określony i
              bez zusu...
              • dorota_marek Re: Dlatego się nie ożeniłem i nigdy tego nie zro 13.07.05, 15:09
                A My nie mamy takich problemow, jak zacofana wiekszosc.
                Zapraszamy na forum.
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20783&w=26396527&wv.x=1&v=2&s=0
                • Gość: p Re: Wykastrowac i niech sie wyszaleje? ;-) IP: *.perpetuum.pl 14.07.05, 07:51
                  Rzuca sie w oczy, ze kobieta to napisala.
                • zewszad_i_znikad Re: Dlatego się nie ożeniłem i nigdy tego nie zro 14.07.05, 08:07
                  Czy uważanie wierności za wartość jest zacofaniem? Boże, co za straszliwy
                  ciemnogród... Ja w ogóle jestem zacofana do sześcianu, bo nie współżyję w
                  ogóle, ale w zestawieniu z propagandą takiej "swobody" tym bardziej rosnę w
                  dumę.
                  • iekatierina Re: Dlatego się nie ożeniłem i nigdy tego nie zro 14.07.05, 18:52
                    a czy to koniecznie musi być tak, że tylko jeden sposób na życie jest dobry? czy
                    ludzie naprawde dzielą się na zacofanych z ciemnogrodu i postępowych? ilu ludzi
                    - tyle sposobów na życie.
                  • Gość: bugguy Re: Dlatego się nie ożeniłem i nigdy tego nie zro IP: *.kalisz.sdi.tpnet.pl 19.07.05, 23:25
                    takie osrane dziadki/babcie co sie ru..a byle gdzie i mysla ze fajnie miec
                    60lat i wyrywac mlode laski/facetow zalosne
                  • hedonista.oswiecony Re: Dlatego się nie ożeniłem i nigdy tego nie zro 18.09.05, 14:10
                    zewszad_i_znikad napisała:
                    > nie współżyję w
                    > ogóle, ale w zestawieniu z propagandą takiej "swobody" tym bardziej rosnę w
                    > dumę.

                    rośniesz w dumę? a cóż to za powód do dumy jest? nie bardzo rozumiem
                    kłaniam się
            • Gość: kris Re: Dlatego się nie ożeniłem i nigdy tego nie zro IP: *.adsl.inetia.pl 14.07.05, 12:47
              Taaaa, bo w życiu NAJWAŻNIEJSZE jest,aby "było git"!Wybacz, ale dla mnie masz
              mentalność przedszkolaka i Twoja osobowośc zatrzymała się w rozwoju już
              baaardzo dawno temu...Myślisz główką a nie głową,żal mi Cię, bo musisz być
              cholernie samotny, sfrustrowany i próbujesz to "zabić" tym, że co rano inna
              panienka budzi się przy Tobie... Taaak!!!Twoje podboje mają dowartościować i
              podbudować Twoje karłowate ego.Pewnie budząc się rano i stojąc przed lustrem
              mówisz do siebie:"stary,jeszcze nie jest z Tobą tak źle, nie jesteś jeszcze
              starym grzybem o żółwiej skórze".W końcu zostaniesz sam..............ups, nie
              przepraszam,ze wspomnieniami tabunu panienek i wynaturzonego seksu bez
              miłości...
              • iekatierina Re: Dlatego się nie ożeniłem i nigdy tego nie zro 14.07.05, 18:54
                a co Ty wiesz o tym kolesiu, ze mu tak w twarz plujesz? znasz go jakoś lepiej,
                czy tylko z tego jednego posta na forum? gratuluję intuicji, lepszyś pan od
                szerloka holmsa.
                • Gość: kris Re: Dlatego się nie ożeniłem i nigdy tego nie zro IP: *.adsl.inetia.pl 14.07.05, 22:24
                  Nie znam gościa osobiście, ale to, co napisał wiele o nim mówi i mam prawo tak
                  oceniac jego zachowanie, co nie nzaczy,że przekreślam go jako osobę, ale jego
                  zachowanie jest dla mnie załosne.Ot i tyle.
                  • Gość: kurzastopa Re: Dlatego się nie ożeniłem i nigdy tego nie zro IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 16.05.06, 13:24
                    Ale co on robi żałosnego bo nie rozumiem? Według ciebie lepiej by było gdyby
                    sobie znalazł żonę i potem ją zdradzał na prawo i lewo? Facet żyje sobie tak
                    jak mu dobrze i nie krzywdzi przy tym nikogo. Żałosne to są te osoby które są w
                    związkach i zdradzają swoich "ukochanych".
            • Gość: Grzesiek No coz , ale IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.05, 19:20
              No coz , niejest powiedzane ze ktos musi zdradzic , alezy to moim zdaniem od
              sielnej psychiki takiego goscia/kobiety . Zdradzaja bo szukaja wrazen z zycia ,
              juz maja dosc cierppienia i czekanie na cud wiec leca z wiatrem . slusza w
              gowkach ne wglowach ze musz zdradzic to jest slinijsze od ludiz przedzej czy
              pozniej tosie stanie chyba ze po slubie beda mieli tyle dizeci ile chca a potem
              poddadza sie operacji i juz .
            • Gość: Reida Re: Dlatego się nie ożeniłem i nigdy tego nie zro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.05, 23:26
              jestes jak nadmuchany balon, na zewnatrz kolorowy, wenatrz pusty. SZkoda mi
              ciebie..
            • baklazanek Re: Dlatego się nie ożeniłem i nigdy tego nie zro 26.09.05, 21:11
              Przynajmniej jestes uczciwy wobec siebie i wiesz czego chcesz. To lepsze niz
              jakbys sie ozenil "bo wypada", przysięgał wierność, a potem notorycznie
              zdradzał.
          • Gość: ania Re: A gdzie zaufanie, wiernosc, dotrzymywanie slo IP: 5.5.* / *.proxycache.rima-tde.net 13.07.05, 16:22
            Co nam do cudzych zdrad? Niech sie martwia zdradzani. Ja sie nie poczuwam. A
            zycie osobiste innych niewiele mnie interesuje. A statystyki ciekawe. Pokazuja,
            ze nie jestesmy tak obludni.
            A poza tym nie kazde malzenstwo oparte jest na uczciwosci i milosci. Jest wiele
            modeli i to tez nie nasza sprawa. Kazdy juz tam wie co u niego w malzenstwie
            jest. Malzenstwo NIE musi oznaczac rodziny. To moze byc po prostu interes,
            umowa towarzysko-spoleczna, promocja.
          • Gość: unknown_artist Re: A gdzie zaufanie, wiernosc, dotrzymywanie slo IP: *.nyc.res.rr.com 13.07.05, 17:56
            Gość portalu: Miś napisał(a):

            > A czy autorzy ksiazki slyszeli o etyce i moralnosci, o takich pojeciach jak
            > zaufanie, wiernosc, dotrzymywanie slowa? Malzenstwo jest kontraktem prawnym,
            w
            > ktorym wiernosc jest jedna z podstawowych warunkow. Cywilizowany swiat opiera
            > sie na poszanowaniu prawa. Czy fakt, ze pewna ilosc ludzi kradnie, oszukuje i
            > lamie prawo - to podstawa to zlikwidowania prawa? Raczej placimy podatki na
            > policje, sady i wiezienia aby nasze zycie bylo bezpieczniejsze. Zycie ludzi
            > jest mizerne w krajach gdzie panuje bezprawie. Rodzina to podstawa
            > spoleczenstwa. Autorzy ksiazki maja talent pisarski ale brakuje im
            podstawowych
            >
            > zasad etycznych.
            >
            > Oczywiscie sa ludzie z roznymi potrzebami i nawykami seksualnymi. Jesli chca
            > miec wielu partnerow nie powinni zawierac malzenstwa i oszukiwac
            wspolmalzonka.

            Drogi Misiu !

            Nie ma takiego prawa ktore mogloby regulowac wszystkie ludzkie zachowania bo
            jest to niemozliwe. Ludzie podlegaja impulsom ktore sa poza ich kontrola a
            twoje myslenie o malzenstwie w kategoriach prawnych jest totalitarne, nie
            ludzkie i bardzo niebezpieczne. Instytucja malzenska jest zalosna proba
            stabilizacji spoleczenstwa kosztem wolnosci jednostek, zapewnienia prawnego i
            spolecznego statusu dzieci i gwarnacji zabezpieczenia malzonkow. Z
            biologicznymi i psychologicznymi potrzebami ludzi nie ma niczego wspolego i
            dlatego tak dlugo jak obowiazuje judeo-chrzescijanska moralnosc jako podstawa
            lacinskiej cywilizacji i obowiazujacego prawa tak dlugo bedzie istnial konflikt
            pomiedzy ludzka seksualnoscia a oficjalna moralnoscia manifestujacy sie glownie
            w hipokryzji w sprawach seksu i ogolnego zaklamania w tej materii ktore rowniez
            oddzialowuje na inne dziedziny zycia. Zaufanie, wiernosc i prawdomownosc sa
            wartosciami ktore by istnialy nie musza i nawet nie moga byc obwarowane
            jakimikolwiek przepisami, gdyz wynikaja z ludzkiego charakteru, uksztaltowanej
            przez srodowisko osobowosci a nie prawnych regulacji. To glownie hipokryci
            wychowuja hipokrytow, kretaczy i dwulicowcow. Zycie w konflikcie pomiedzy
            biologicznym potrzebami a wynikajaca z religii moralnosci nie sprzyja
            ksztaltowaniu sie jasnych i prawych osobowosci a wrecz przeciwnie.


            • Gość: Miś Mozna byc uczciwym czlowiekiem, nie oszukiwac IP: 67.187.118.* 13.07.05, 19:02
              Gość portalu: unknown_artist napisał(a):
              > Drogi Misiu !
              > Nie ma takiego prawa ktore mogloby regulowac wszystkie ludzkie zachowania bo
              > jest to niemozliwe...

              Nie bardzo sie zrozumielismy. Nigdzie nie pisze aby kodeks karny karal za
              zdrade malzenska, aczkolwiek sa kraje gdzie sa takie prawa. Natomiast uwazam,
              ze lepiej jest zyc z uczciwymi ludzmi niz z oszustami. Kazde oszustwo boli -
              zarowno w transakcji finansowej jak i w malzenstwie. Oszusci dorabiaja sobie
              czasto ideologie, ze oszukuja czy kradna tylko bogatszych od siebie. Podobnie
              autorzy ksiazki sugeruja, ze oczekiwanie wiernosci od wspolmalzonka oznacza
              traktowanie go jak wlasnosc. Jest to czysta demagogia. Istnieja rozwody. Jesli
              ktos nie moze zyc w zwiazku monogamicznym, a malzonek tego od niego oczekuje,
              to moze wziac rozwod. Nie musi oszukiwac wspolmalzonka..
            • Gość: elbo WOLNA WOLA i LOJALNOŚĆ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.05, 00:35
              TO wartości które odróżniają człowieka od np królika, kiedy mam wzwód rano to
              dlatego że mam wzmożone krążenie po przebudzeniu - to biologia, nie idę jednak
              bzykać się z kim popadnie - to już jest lojalność wobec osoby, którą kocham.
              MAMY W SOBIE POPĘDY, ale MAMY i WOLNĄ WOLĘ, wolną od tych popędów. Zostałem
              zdradzony i wiem, że to najgorsze co może się przytrafić człowiekowi. Zdrady są
              różne, te cielesne to jeden procent z nich. Dzisiejszy świat sprzyja uśpieniu
              sumienia, ale nie dajcie się nigdy nabrać na te pseudopsychologiczne gadki.
              Zdrada jest straszliwą rzeczą, zdradzany zostaje odarty z jakiegokolwiek
              szacunku, a zdradzający popełnia błąd, który działa jak bomba z opóźnionym
              zapłonem. Nie wiadomo kiedy wybuchnie. Dziwi mnie taki łagodny wręcz
              zachęcający ton Gazety Wyborczej w swoim artykule, jak można namawiać do
              skur***syństwa? No chyba że się samemu jest... całuski;)
              • Gość: unknown_artist Re: WOLNA WOLA i LOJALNOŚĆ IP: *.nyc.res.rr.com 14.07.05, 00:58
                Masz wolna wole i wybrales impotencje zarowno seksualna jak i umyslowa.
                Gratuluje wyboru.
                • Gość: elbo lepszy lojalny impotent niz nielojalny potent IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.05, 01:13
                  lepszy jest known artist niz unknown
                • zewszad_i_znikad Re: WOLNA WOLA i LOJALNOŚĆ 14.07.05, 08:12
                  Nie widzę w tym żadnej "impotencji". Chyba że dla propagatorów seksu jako
                  najwyższej wartości jedynym wolnym i dopuszczalnym wyborem jest wybór swobody
                  seksualnej.
              • Gość: Reida ;'( Re: WOLNA WOLA i LOJALNOŚĆ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.05, 23:22
                Wytrzymywałam zdrady mojego chłpaka 7 miesiecy.. człowiek zdradzany szuka
                usprawiedliwienia dla osoby ktora kocha, tej ktora zdradza.. dalej sie sobie
                dziwie :') moim usprawiedliwieniem była odległosc, wciaz wmawiałam sobie ze to
                wina tego ze nie jestem przy nim cały czas, w koncu w swej genialnosci doszłam
                do tego ze to moja wina.. chciałabym powiedziec ze zdrada zabija powoli od
                wewnatrz człowieka, partnera tego zdradzajacego.. chciałabym powiedziec ze to
                najbardziej ohydna rzecz jaka mnie dotknęła w zyciu.. minęło troche czasu a ja
                ani nie moge sie zakochac ani zaufac drugiemu człowiekowi, przez czyjas głupote
                straciłam w pewien sposób i wolna wole i lojalnosc do samej siebie, nie
                potrafie SOBIE pozwolic byc z kims, nie potrfie juz wierzyc. Ludzie którzy
                zdradzaja i nic sobie z tego nie robia sa wyjatkow pusci, szmaćcie sie do woli!
            • verte1 Re: A gdzie zaufanie, wiernosc, dotrzymywanie slo 22.07.05, 12:38
              małżeństwo to żałosna próba kobiet, żeby móc kochać się z mężczyzną z którym
              czują się związane uczuciowo, intelektualnie, którego kochają. Małżeństwo to
              żałosna próba zagwarantowania monogamiczności, żeby kochając się z facetem nie
              zarażał nas chorobami zebranymi ze wszystkich podwórek w okolicy kilometra. I,
              co muszę ze smutkiem przyznać, nie działa. Ludzie nie czują się już ograniczani
              małżeństwem w doborze przypadkowych partnerów. Nie twierdzę, że tylko mężczyxni
              zdradzają, ale to głównie ich pociąga nieznajoma w łózku
              • Gość: zdradzony Do verte1 IP: 195.117.126.* 16.09.05, 12:17
                To powiedz to mojej ex żonie bo ona raczej jest kobietą i zdradzała mnie na
                potęgę jeszcze chlejąc wódę z nie wiadomo kim, a dziecko w domu pytało o mamusię!!!
                Ludzie po co zakładacie związxi jak nie umiecie zyć z jedną osobą!
          • Gość: alena Re: A gdzie zaufanie, wiernosc, dotrzymywanie slo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.05, 19:12
          • Gość: alena Re: A gdzie zaufanie, wiernosc, dotrzymywanie slo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.05, 19:17
            moim zdaniem zwiazek miedzy dwojgiem ludzi to sprawa tak subtelna, ze nie warto
            probowac rozstrzygac jej w ksiazkach, czy (tym bardziej) w glupich artukulach...
            mozna traktowac wszystko powierzchownie, ale w sytuacji, gdzie w gre wchodza
            uczucia, emocje, indywidualne przekonania i inne subtelnosci trzeba sie
            partnerom po prostu zastanawiac nad wlasnym zachowaniem, a nie szukac
            przyzwolenia czy zakazu dla pewnych zachowan w lekturkach...
          • Gość: art Re: A gdzie zaufanie, wiernosc, dotrzymywanie slo IP: *.pptp.stw-bonn.de 13.07.05, 20:01
            Przeciez to bylo retoryczne pytanie. Wcale nie dali na nie odpowiedzi.
            Przeczytaj jeszcze raz.
            • Gość: y.y Re: A gdzie zaufanie, wiernosc, dotrzymywanie slo IP: *.aster.pl / *.aster.pl 14.07.05, 03:02
              Erm, retoryczne pytania mają własnie to do siebie, że nie wymagają odpowiedzi,
              która jest z natury rzeczy tak oczywista, że nie wymaga udzielania. Dlatego
              własnie te pytania są retoryczne. Pozdrowienia
          • liberty_mike Re: A gdzie zaufanie, wiernosc, dotrzymywanie slo 14.07.05, 09:00
            He :) Pozwolę sobie jednak kilka ale do tego co napisałeś:
            1) Jeśli rozumiem, to jako łamanie prawa traktujesz zdradę małżeńską- czy jest
            jakiś przepis KK, który to reguluje? Osobiście nie znam, ale kiedyś zdrada
            fizyczna była karalna- u nas, w wielu krajach o ortodoksyjnych poglądach.
            2) Ludzie w sumie są z natury monogamiczni - z związkach. A to oznacza, że chcą
            być z tym partnerem, z którym aktualnie są, na początku związku zgodnie z tym
            co im wpoiła nasza kultura, wychowanie, tradycja, religia, b. często zakładają,
            że to przetrwa b. długo, najlepiej do k-ca życia.
            3) Niestety b. często jest tak, że coś ze związkiem się dzieje niedobrego,
            czasem da się to naprawić, czasem nie, jednak natura tak nas skonstruowała, że
            praktycznie po kilku latach wygasa namiętność łącząca partnerów i albo coś ją
            zastępuje (np. przywiązanie), albo związek się rozpada (niekoniecznie
            formalnie).
            4) O zdradzie pisano wiele- min. w tym kontekście sytuacyjnym, który wyżej
            naświetliłem, ale wskażę jeszcze na niektóre przyczyny-
            - wygaśnięcie uczuć wobec partnera i zaangażowanie wobec innej osoby,
            - niedopasowanie seksualne, niezaspokojone i rozbudzone potrzeby seksualne,
            - brak spełnienia w związku i szukanie szczęścia poza.
            5) To wszystko oczywiście może powodować rozpad związku i unieszczęśliwienie
            jednego z partnerów, dla którego drugi nie ma ochoty się już poświęcać, rozpad
            związku równa się też i koszty społeczne, czy koszty, które dotyczą bezp.
            zaainteresowanych, nie wszystkich stać na ich poniesienie, stąd też często
            strach i obawy przed nieznaną przyszłością powodują, że zdrada nie wychodzi na
            światło dzienne albo jeśli już jest racjonalizowana.
            6) Często jest i tak, że jedna zdrada pociąga za sobą następne, coraz b.
            wyrafinowane i zuchwałe, gdzie końca nie widać i nie widać też szans na
            rozwiązanie dot. związku- takie koło zamknięte, ale z dwojga złego- strzelić
            sobie w głowę z braku nadziei czy też wybrać drogę uciech z osobnikami
            odmiennej płci sądzę, że lepszym rozwiązaniem jest to drugie. Wilk syty (bo
            apetyt przecież duży) i owca cała (bo "związek" "istnieje")- kompromis, jak
            często w życiu.
            Pzdr :)
        • Gość: Duszysko Re: Ten artykul kmalie - ble ble IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.05, 14:08
          Nie lubię RM, nie oglądam TV Trwam, ale powiem Ci, że internauci nie są tacy
          bez wyobraźni jak Ci się wydaje: nie jesteś siostrą (Bożeną pewnie też nie). Ta
          prowokacja jest ohydna.

          A co do artykułu - to można zastanowić się, co czułoby się gdyby partner robił
          to co my robimy lub chcemy ztobić. Myśleć każdy może, ...

          Nie dajcie się prowokatorom i oszołomom.
          Niech moc będzie z Wami
          • siostra_bozena Szatan Cie opetal 13.07.05, 15:23
            Modl sie o ratunek i sluchaj duzo RM-jeszcze nie jest za pozno.
            • Gość: Prawdziwy Katolik Wszystko przemija IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.05, 23:15
              Wszystko przemija nawet radio m..........
              • Gość: nono Skąd tu tyle ludzi wyśmiewających czyjąś religię? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.05, 00:37
        • Gość: ciekawy Re: Ten artykul kmalie IP: *.sympatico.ca 13.07.05, 21:46
          siostra Bozena? - od tranwestytek chyba?
        • Gość: afgan Re: Ten artykul kmalie IP: *.crowley.pl 19.07.05, 19:22
          jak masz rację - jestem poruszony. Żydokomuna nas gnębi
        • Gość: misiek Re: Ten artykul kmalie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.05, 21:44
          lepszej bzdury wymysleć się nie dało?????????????
      • heureka7 Re: To już jest pornografia!!!!! W deserze!!!! 13.07.05, 16:46
        gdzie masz te pornografie? czyzby podniecalo cie samo wspominanie o zdradzie? :P
        • Gość: Kamirsen A kto prowokuje? IP: 217.96.13.* 13.07.05, 16:53
          Ten artykuł mówi w wiekszości samą prawde ale nie mówi dlaczego tak sie dzieje
          tak naprawde. Kobiety w miare upływu czasu, czyli pewnej emancypacji, zaczynaja
          przejmować role meżczyzn. To one zaczynaja zdobywać i dyktować warunki i tak
          naprawde jesli kobieta nie bedzie chciala zdradzic(męż, chłopaka, przyjaciela)
          to do tego nie dojdzie bo jest takie przyslowie moze bardzo wulgarne ale w
          dużej mierze oddaje istote rzeczy: " jak suka nie da to pies nie weźmie"
          dlatego tez uważam ze w ostatnim czasie to kobiety w dużej mierze bardziej
          zdradzaja i prowokuja do zdrady. Owszem zdrada zawsze istniała i bedzie istniec
          ale nie na taka skale jak to sie dzieje teraz.
          • Gość: hahaha Re: A kto prowokuje? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.05, 19:08
            Nie wydaje mi się,że ludzie zachowują się gorzej niż Ci, sprzed stu, dwustu czy
            tysiąca lat temu, natura ludzka jest zawsze taka sama. Różnica jest w
            teraźniejszości i większej jawnośći, o ile kiedyś nie wypadało o pewnych
            rzeczach gadać, o tyle teraz jak najbardziej jest trendy gadanie o seksie i o
            tych wszystkich pierdołach z tym związanych. Mnie martwi ten brak tajemnicy,
            zachowania jej tylka dla siebie, dwojga czy... trojga ..jak kto tam woli,
            dzisiejszy seks to jak u małego dziecka nadmiar zabawek i możliwości, samo
            potem nie wie co by chciało...i szybko się nudzi...
            Często ludzie mylą zmianę partnera z urozmaiceniem seksu, im więcej drzwi się
            otwiera tym bardziej nie wiadomo kiedy przestać i wszystko siłą rzeczy traktuje
            się pobieżnie...
          • Gość: macho Re: A kto prowokuje? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.05, 00:13
            Prawdziwy Macho nie zdradza swojej kobiety.
    • Gość: zz Re: Polaków "skoki w bok" IP: 217.153.187.* 13.07.05, 11:27
      ukochana do czasu....za 5 lat będziesz mówił co innego.
      • Gość: Emerald Re: Polaków "skoki w bok" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.05, 12:16
        Wyrazy współczucia dla pana zz.
    • Gość: :) rroarr.blog.pl IP: *.16. / *.system.szczecin.pl 13.07.05, 11:37
      rroarr.blog.pl rysunek na samej górze komentuje wszystko ;)
    • Gość: krzysiek Re: Polaków "skoki w bok" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.05, 11:39
      pie.. was, zdradzające sukinsyny!!! :) <lol>
    • Gość: wkurzony bzdurne ! IP: *.media4.pl 13.07.05, 12:05
      Ogólny wydźwięk artukułu jest taki,że granice trudno określić, ale że jak już
      się zdradza, to trzeba uważać na kochanka,bo go może pokiereszowa. Może to ja
      jestem jakiś stuknięty kiedy sądzę, że trzeba wyraźnie napisać, że zdrada jest
      czymś złym po prostu. Zawsze to było jasne, a teraz pisę się że zasadniczo
      można wybaczyć i jest "spoko", bo tyle osób to robi. Mówienie: "w poniedziałek
      wracam do rodziny" jest niby właściwe? Odebrałem to jako rodzaj poradnika z
      sugestiami, że można tylko, trzeba uważać, a najlepiej żeby się nie wydało i
      jest właściwie bez probelmu.

      Zaraz się dowiem, że dopuszczanie zdrady, choćby i warunkowe, jest jednym z
      elementów wolności osobistej człowieka. Jasne, że wiele osób w tej kwestii ma
      coś na sumieniu, nie można prowadzić jakiegoś bezdusznego ostracyzmu. Warto
      chyba jednak troche zdeobiektywizowac nieco ocene zjawiska.

      Oczekuję teraz artykułu: Moda na letnią kradzież, gdzie dowiem sie co i jak
      można szybko zajumać z supermarketu żeby było zabawnie.

      Nachalna kampania portalu o "romansie letnim" i poświęcony mu serwis budzi
      niesmak.
      Czy mam oczekiwac po GW golej baby na ostatniej stronie?
      • Gość: wkurzony nr 2 Re: bzdurne ! IP: *.adsl.inetia.pl 13.07.05, 13:10
        Bingo, trafiłeś w samo sedno!!!Spodziewałem się,że internetowa GW prezentuje
        jakiś przyzwoity poziom, a to zwykły szmatławiec i gniot!!!Zdrada jest
        obrzydliwa, bolesna i nie zmieni tego nawet to,że jakiś tam procent meżczyzn i
        kobiet zdradza.To,że inni są z moralnością na bakier nie znaczy,że wszyscy maja
        postepowac tak samo.To myslenie typu:"skoro inni kradną, to ja tez mogę"TO
        CHORE!!!! Zyczę zdradzającym, by zapłacili wysoką cenę za swoje "skoki w
        bok":utrata bliskiej osoby, może jakiś HIV...
        • Gość: GOŚĆ Re: bzdurne ! IP: *.pawlacz.com 13.07.05, 14:44
          idź się wytrzep kretynie,bo to ci wychodzi najlepiej:-)
        • Gość: Gosia Re: bzdurne ! IP: *.veranet.pl 14.07.05, 11:34
          Pocieszyliście mnie "Wkurzeni", że są chociaż nieliczni mężczyźni,którzy
          zastanawiają się nad krzywdą, jaką zdrada wyrządza drugiej osobie. Życzę Wam
          szczęścia.Pozdrawiam.
          • Gość: wkurzony 2 Re: bzdurne ! IP: *.adsl.inetia.pl 14.07.05, 12:56
            Ja również Cię pozdrawiam i zapewniam,że osób brzydzących się zdradą jest
            znacznie,znacznie więcej, a że media lansują szeroko pojetą swobodę...no
            cóż..trzeba do treści przez nie przekazywanej mieć duży dystans i samemu
            posiadać solidny kręgosłup moralny.pa:-)
      • Gość: GOŚĆ [...] IP: *.pawlacz.com 13.07.05, 16:08
        Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
      • Gość: moralista Re: bzdurne ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.05, 18:00
        Zamiast pisac o moralnosc i przykladach trwalosci i zalet zwiazkow
        monogamicznych uderza sie w to, co typowe dla krajow trzeciego swiata - zdrady,
        prostytucja, kradzieze, etc. Byl ktos na Filipinach, Chinach, Meksyku,
        Afryce...?zamiast czlowieczenstwa, zezwierzecenie. Zanik wartosci humanitarnych
        i cios w polska rodzine. Najlepiej jeszcze gejowska i z morderstwami - bo to
        tez idzie w parze.

        Zrobic z Polski jeszcze gorszy trzeci swiat i wyuzdac ja z katolicyzmu. Komu to
        sluzy? W Zydowskich rodzinach jest silne poczucie moralnosci i lojalnosci oraz -
        niech inni beda "na celowniku" i zagina. Od zla i demoralizacji padly
        najwieksze cywilizacje. Zydzi przetrwali. A Polacy? Musza uwazac za normalne,
        co jest nienormalne? Wstyd!
      • Gość: unknown_artist Re: bzdurne ! IP: *.nyc.res.rr.com 13.07.05, 18:20
        Zdrada jest zawsze czyms zlym. Wszystko zalezy od warunkow na ktorych ludzie
        zdecydowali sie byc z soba. Ja sie umowilem ze swoja zona ze da mi spokuj i
        znajdzie sobie kochanaka i zgodzila sie na to. Teraz jej sie to odmienilo i ja
        czuje sie zdradzony.
      • Gość: wierny również zgadzam sie, zeby GW namawiala do zdrady to juz .. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.07.05, 17:05
        ...jest lekkie przegięcie, zawsze to dla mnie byla gazeta opiniotworcza i
        majaca kregoslup moralny a teraz jak to czytam to mi sie robi niedobrze.

        świety nie jestem ale zwiazki trzeba szanować i mowić wyraźnie co jest dobre a
        co zle, nawet jesli ulegniemy pokusie to nalezy mieć świadomość ze krzywdzimy
        kogos bliskiego a ten artykulik to jest jawna promocja swobody - nie seksualnej
        ale moralnej. i to jest najgorsze.


        bo nie ma nic zlego w luznym podejsciu do seksu jesli sie czegos komus nie
        obiecalo i nie ma nic zlego w wyświechtanym podejsciu do "wakacyjnych romansow"
        ale zawsze przynajmniej sugestia byla ze to dotyczy singli a to co tu
        wyczytalem to po prostu rece opadaja - dywagacje czy tyle a tyle to juz zdrada
        czy nie...

        załamka.

        faktycznie GW dryfuje ostro w stronę Faktu ...
    • bart_d Re: Polaków "skoki w bok" 13.07.05, 12:19
      a ja się brzydzę zdradą i tyle.
      • szalonyprofesor Re: Polaków "skoki w bok" 13.07.05, 12:31
        Co za odkrywczy artukul w ogole.
      • Gość: żona Re: Polaków "skoki w bok" IP: 212.160.159.* 13.07.05, 13:29
        zgadzam się zdrada jest obrzydliwa i wbrew obiegowym opiniom nigdy nie wychodzi
        na dobre .Ja mojego męża nie zdradzam ,ale wiem ,że są kobiety ,które zdradę
        uważają za coś normalnego i uważają ,że to świadczy o ich
        atrakcyjności.Niestety media mają duży wkład w takie opinie pisząc
        o "niewinnych skokach w bok".Nie dajmy się manipulować i promujmy życie bez
        zdrady i oszustw.
      • Gość: Okrętka Re: Polaków "skoki w bok" IP: *.crowley.pl 13.07.05, 13:58
        UGH!!!! Zdrada.....własnie wczoraj przezyłam coś takiego na własnej
        skórze...przyszedł do mnie mój facet i po prostu powiedział, że chce się
        rozstac bo ma inna...i wymyslał takie argumenty z księżyca, ze myślałam, że tam
        fiknę. Jak mozna zdradzac bedąc w dwu letnim związku?? jak mozna jednego dnia
        mówic, ze się kogos kocha, szanuje,ze chce, żebym została jego żona i takie tam
        a drugiego dnia mówic, że ma sie jakąs inna od dwóch tygodni.cały ten związek
        był po prostu fikcją!!! zdrada jest okropna i nie życze nikomu być zdradzanym
        ani nie zycze nikomu zeby zdradzał bo to niszczy człowieka strasznie.....
        • paola23 Re: Polaków "skoki w bok" 13.07.05, 21:17
          Nie jesteś przypadkiem z wrocka... właśnie tez coś takiego przeżylam....
          zareczył się pacan a po 1,5 miesiąca zrobił papa.... wrrrrrrrrrrrrr

          :D

          ps. podejrzenia mam co do pewnej pani w grzywce.... wrrrrrrrrrrr





    • jagna20 Reklama tej strony jest juzna kilku forach Gazety! 13.07.05, 12:31
      Wątki reklamowe powinny być kasowane....
      • Gość: Pies Nie gniewaj się Jagusiu IP: 217.153.26.* 13.07.05, 13:21
        tu chodzi o dobro dzieci, gdybyś tylko widziała te śliczne szczeniaczki :)
        A może, Ty byś chciała takiego maluszka?

        Rzecz w tym, że siedem maluchów czeka na swoich właścicieli.
        PS.
        Ja już mam jednego.
    • Gość: el_fuego Re: Polaków "skoki w bok" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.05, 12:31
      "Następna laska, następna dziewczyna, jedno sie kończy, drugie się zaczyna" ;)
    • tymon99 Re: Polaków "skoki w bok" 13.07.05, 12:48
      Oczywiście, należy być wiernym. I myć zęby trzy razy dziennie. Wszyscy są za. I
      prawie nikomu się nie udało...
    • Gość: ehh a wszytko to dla prokreacji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.05, 12:54
      kobieta mloda i zdrowa - by potomstwo bylo dobrej jakosci
      facet o wysokim statusie - by wykarmil gromadke

      ludzie=zwierzeta nie da sie ukryc
    • Gość: kosik Re: Polaków "skoki w bok" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.05, 14:28
      to tak jak ja :) pozdrowienia dla tych Jedynych!
    • Gość: rodak Re: Polaków "skoki w bok" no coz prawda pokolenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.05, 14:48
      JPII jest taka, ze mlode polki sa puszczalskie a szczegolnie zagranica. Smutne
      to ale prawdziwe
      • Gość: woita puszczalskie polki sa to prawda t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.05, 20:14
        i cale to pokolenie falszywe jest
    • Gość: basia To niezły pomysł "Ja, gdybym została zdradzona, to IP: *.pl / *.netbase.pl 13.07.05, 15:24
      Hmm.. to niezły pomysł : "Ja, gdybym została zdradzona, chętnie bym partnera wykastrowała, a potem... puściła wolno. Niech się facet wyszaleje."
      • Gość: GOŚĆ [...] IP: *.pawlacz.com 13.07.05, 16:12
        Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
      • Gość: GOŚĆ Re: To niezły pomysł "Ja, gdybym została zdradzon IP: *.pawlacz.com 13.07.05, 22:00
        ty pokręcona lesbo
      • Gość: wsl Re: To niezły pomysł "Ja, gdybym została zdradzon IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.05, 21:24
        a jak sama bys zdradzila...to wszystko zapewne bylo by oka...kobiece myslenie...
    • Gość: co więcej... Re: Polaków "skoki w bok" IP: 82.197.55.* 13.07.05, 15:50
      Cieszę się razem z Tobą. Ale pytanie brzmi: z kim jeszcze wali się Twoja ukochana?
      • Gość: jerry widze ze obaj piszemy z Anglii IP: 82.148.37.* 13.07.05, 17:30
        prosta odpowiedz - z nikim innym!
    • Gość: Dr No Re: Polaków "skoki w bok" IP: *.media4.pl 13.07.05, 17:08
      Szanowna Gazeto Wybiórcza! Systematycznie z tygodnia na tydzień poziom Waszych
      artykułów obniża się ... Cytujcie dalej to durne Metro, a przestanę Was w ogóle
      czytać.
    • Gość: krasnal Trzeba być zwykłą kur_wą żęby zdradzać męża IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.05, 17:57
      • Gość: y.y. Re: Trzeba być zwykłą kur_wą żęby zdradzać męża IP: *.aster.pl / *.aster.pl 14.07.05, 03:06
        Albo zwykłym Ch** aby zdradzać żonę, jasne, tylko co z tego?
      • Gość: ~ku.. Re: Trzeba być zwykłą kur_wą żęby zdradzać męża IP: 62.69.200.* 15.07.05, 20:47
        Chyba nią jestem własnie, ale skoro mam takiego głupiego ch..a, który mnie
        najpierw zdradził, to niech mu tam, nigdy się palant nie dowie, a ja się będę w
        duszy śmiała z niego.
    • Gość: gigolo Re: Polaków "skoki w bok" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.05, 18:07
      > a ja mam cudowna dziewczyne, ktora bardzo kocham i nie musze sie spotykac z
      > zadnymi laskami. Przesylam buziaki dla ukochanej!

      Teraz jej nie przesyłaj bo jest zajęta mną
    • Gość: art Re: Polaków "skoki w bok" IP: *.pptp.stw-bonn.de 13.07.05, 19:59
      No to gratuluje. Tylko - poczekaj troche, zycie samo pokaze. Jeslio to samo
      powiesz za 15 lat to naprawde bedziesz godny pozazdroszczenia.
      • Gość: y.y Re: Polaków "skoki w bok" IP: *.aster.pl / *.aster.pl 14.07.05, 03:09
        Żałosne. Nie ma to jak pojechać jedynym słusznym stereotypem no nie? Znalazł
        się człowiek, który ufa swojej kobiecie (i super) to od razu się znajdzie stado
        tych, co to "wiedzą". Bo wszyscy naokoło zdradzają, awięc jego też oczywiście
        muszą, a za ileś tam lat to już na pewno będzie be i on też będzie. Żal mi
        takich ludzi naprawdę...
    • Gość: idealista Re: Polaków "skoki w bok" IP: *.neting.pl 13.07.05, 22:10
      "Ach, cóż za ulga - unormalnić skazy!
      Nakaz szacunku, a nie gest odrazy,
      Wystarczy - ja! ja! ja! - zmienić w - my!"

      Jacek Kaczmarski

      "Czyż najczęściej nie są to tylko stare jak świat formy egoizmu ubrane w nowe
      słowa i umieszczone na współczesnym tle cywilizacyjnym?"
      JPII
      z
      serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34275,2670805.html
      Pokolenie JPII ja pier.. - nie dobrze mi się robi !
    • Gość: marko Masz cudowną laskę która Cię zdradza,miło mi Jacek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.05, 23:42
      Nawet nie wiesz co z nią robiłem ostatnio hehe,bardzo ją kochasz wow ale żałosne
      • Gość: zwaua Re: Masz cudowną laskę która Cię zdradza,miło mi IP: *.tvk.torun.pl 14.07.05, 00:37
        a ja tam w zyciu nie wytrzymalem z wiernością, nieraz 3-4 razy dziennie inna
        panne obracalem, no i co poradze ze lubie? kurcze a najlepsze jest to ze ciagle
        zasieg moj sie zwieksza, teraz to nawet rozszerzylem dzialalnosc na pobliskie
        miasta i tak naprawde to pier.. mnie to co kto o tym mysli, zadnej z nich nie
        obiecuje cudow i kazda wiedziala ze jest jedna aktualna, nie wykorzystuje
        finansowo, frustrujace jest to ze coraz mniej sie trzeba nakombinowac zeby
        kobiete do lozka zaciagnac... :/

        w mysl zasady : jedna choduje sie do slubu, ale dopuki niezaobraczkowany doputy
        ze studni zycia czerpac bede :P


        pozdrawiam wszelkich zakochanych, takie panny swiete tez spotykam na drodze,
        teksty z serii " ja to np nigdy nie zdradzilam" to juz nawet nie sa zabawne i
        tak wiadomo ze na kazdą, podkreślam każdą jest sposób.

        niepozdrawiam, nieodpisujcie, zignorujcie i tak mnie pie.. co myslicie

        • Gość: rg Re: Masz cudowną laskę która Cię zdradza,miło mi IP: *.chello.pl 14.07.05, 01:06
          biedny mitoman z ciebie
        • ubu_roy Re: Masz cudowną laskę która Cię zdradza,miło mi 14.07.05, 06:21
          Jesets krolem w tym koworodzie hipokrytow, religiantow i impotentow. Przyjmij
          moje szczere uszanowanie.
        • Gość: zenon Re: Masz cudowną laskę która Cię zdradza,miło mi IP: *.crowley.pl 19.07.05, 19:19
          imponujesz mi
      • Gość: y.y Re: Masz cudowną laskę która Cię zdradza,miło mi IP: *.aster.pl / *.aster.pl 14.07.05, 03:10
        tak tak chłopczyku, a świerszczyki pochowane i płyn na trądzik użyty?
    • mickey.mouse Re: Polaków "skoki w bok" 14.07.05, 06:33
      Fajny artykul. Jeden z nielecznych artykulow na ten temat w Gazwcie Wyborczej,
      nie zblizajacych sie poziomem do Bravo Girl.
    • Gość: :) zdrada... IP: *.arcor-ip.net 14.07.05, 07:03
      nie wiem czemu , ale mam wrazenie, ze ten aryktul "namawi" i sugeruje, ze
      zdrada to cos fajnego i ok. Noa el chyba nie dla zdradzonej osoby..
      • Gość: Ulka Re: zdrada... i to przed ślubem dopuszczalne? IP: *.centertel.pl 10.09.13, 14:20
        Jeszcze jak chłopak z dziewczyną chodzą ze soba i maja na boku innych partnerów to można to jakoś tam zrozumieć ale jak ludzie planują ślub mówią sobie że się kochają i siebie zdradzają to już tego wytłumaczyć nie można w żaden sposób a ostatnio na taka historię się natknęłam
        Historia zdradzanej przed ślubem kobiety
    • t.dlugosz Re: Polaków "skoki w bok" 14.07.05, 09:20
      Jaka zdrada? Ja mam cudowną narzeczoną i ona daje mi wszystko czego oczekuje od
      kobiety!!!Bardzo Cie Kocham Myszko!!!!Dla niej duża buźka
    • Gość: pani bovary Re: Polaków "skoki w bok" IP: 213.77.19.* 14.07.05, 09:38
      mysle, ze czlowiek jest z natury istota slaba, ktora latwo ulega pokusie. i
      chociaz nie tylko poped determinuje nasze zycie, to jednak jest on znaczacym
      czynnikiem zwlaszcza w przypadku zdrady. dywagacje na temat tego, jak bysmy
      postapili, gdyby nas zdradzono, sa bezsensowne, o czym przekonalam sie, gdy
      zdradzilam. czy zrobie to ponownie? nie sadze.. czy chcialabym byc zdradzona?
      oczywiscie, ze nie. swieta jest wszak zasada "nie czyn drugiemu, co tobie nie
      mile"
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka