Dodaj do ulubionych

Karty urlopowe z kadr

26.07.05, 19:08
Pobieram i wypisuje:
od 28. 07 do 05.8.
Obserwuj wątek
    • vaud Re: Karty urlopowe z kadr 27.07.05, 03:44
      ja dopiero 17.8 do 25.8
      • millefiori Re: Karty urlopowe z kadr 27.07.05, 06:46
        Czesc, Vaud:) Jeszcze na druga nozke: 8.08-13.08
        • millefiori Re: Karty urlopowe z kadr 27.07.05, 17:03
          Porzadkuje warsztat, niteczki wedlug kolorow ukladam, przykrywam plociennym
          pokrowcem i zastanawiam nad tym, co by tu ze soba zabrac w droge...
          • jan.kran Re: Karty urlopowe z kadr 27.07.05, 21:19
            Chyba pażdziernik... niedługo się okaże.
            Ma ktoś wolnego kciuka albo dwa 28 lipiec 14.30 czas DE?
            Denerwuję się...
            Kran.
            • millefiori Re: Karty urlopowe z kadr 27.07.05, 21:34
              Mam. Bede jechac trzymajac.
              • jan.kran Re: Karty urlopowe z kadr 27.07.05, 21:47
                :-)))))) K.
                • millefiori Re: Karty urlopowe z kadr 27.07.05, 23:18
                  bede w DE w tym czasie:)
                  Znad walizki sciskam,
                  • kanuk Re: Karty urlopowe z kadr 28.07.05, 01:19
                    powietrze w bayerni bylo jak sama nazwa wskazuje,bayeranckie. cale 11 stopni.
                    jutro na broadway'u nie powinno byc gorzej:) no co. taki mam kontyg. moze
                    zobacze ze donalda ? w taki upal w krawacie !
                    • vaud Re: Karty urlopowe z kadr 05.08.05, 23:56
                      kanuk napisał:

                      > powietrze w bayerni bylo jak sama nazwa wskazuje,bayeranckie. cale 11 stopni.
                      > jutro na broadway'u nie powinno byc gorzej:) no co. taki mam kontyg. moze
                      > zobacze ze donalda ? w taki upal w krawacie !

                      ---> Trumpa, czy Kaczora?
            • brezly Re: Karty urlopowe z kadr 28.07.05, 09:30
              jan.kran napisała:

              > Chyba pażdziernik... niedługo się okaże.
              > Ma ktoś wolnego kciuka albo dwa 28 lipiec 14.30 czas DE?
              > Denerwuję się...
              > Kran.
              >

              Da sie zrobic.
              • jan.kran Re: Karty urlopowe z kadr 28.07.05, 19:19
                Dobrze trzymaliście , dziękuję:)))))
                Niemiecka jedynka czyli bdb + komentarz:

                hervorragend fuer Philosophie - Studium geeignet.

                Oraz ogólny zachwyt dwóch egzaminatorów i przyjemność że Mloda akurat w mieście
                M.zapragnęła czerpać ze żródła Wiedzy.
                Oprócz tego że jest wygadana zna najwięcej języków spośród kilkudziesięciu
                Niemców starających się na filozofię na Ludwig - Maximilians - Universitaet
                Muenchen.
                I do tego jest jedyną cudzoziemką , jak na razie , która przystąpiła do egzaminu
                ustnego na fakultet filozofii.
                Trochę jestem dumna :-)))
                Kran













                • brezly Re: Karty urlopowe z kadr 28.07.05, 21:35
                  No, masz święte prawo do bycia taką. Gratullle dla was obydwu.

                  PS. Z tym cudzoziemstwem to bym nie przesadzał. Cos w temacie pisałem ostatnio w
                  "o przyrodzie" :-)))
                  • vaud Re: Karty urlopowe z kadr 29.07.05, 17:19
                    Gratulacje,Kranie!!! :-)
                    • brezly Re: Karty urlopowe z kadr 29.07.05, 17:23
                      O, Vaud na zywo. Tak nad ranem?
                      • vaud Re: Karty urlopowe z kadr 02.08.05, 18:42
                        Musi spac nie moglam, panie Brezly. Czytam ostatnio wywiady z muzulmankami
                        ("Price of Honor"- Muslim women lift the veil of silence on the islamic world.
                        Jan Godwin.)i sen mi odjelo, jak nie przymierzajac: krowie mleko.

                        O fundamentalizmie. Przygielo mnie do ziemi.:-(
                • millefiori Re: Karty urlopowe z kadr 05.08.05, 19:56
                  an.kran napisała:

                  > Dobrze trzymaliście , dziękuję:)))))

                  Cieszym sie, cieszym wielce:))))
                  • ewakurz Gratulacje dla Krana 05.08.05, 22:17
                    A wlasciwie kranowego przedluzenia czasoprzestrzennego. To ci dopiero musi byc
                    uczucie, ech.
                    • vaud Re: Gratulacje dla Krana 06.08.05, 00:00
                      ewakurz napisała:

                      > A wlasciwie kranowego przedluzenia czasoprzestrzennego. To ci dopiero musi
                      byc
                      > uczucie, ech.

                      ---> pani Kurzowa, Kranowe przedluzenie, to by mogl byc Prysznic. Brzmi tak
                      orzezwiajaco. Czysciutko. Shower-power. Czasoprzestrzenny.
                      • millefiori Kolejjna karte 07.08.05, 09:34
                        Pobieram i podbijam, od jutra - do piatku. Czy ktos z Kolektywu bedzie w Wawie
                        we wtorek lub srode?
                        • ewakurz Re: Kolejjna karte 07.08.05, 10:33
                          millefiori napisała:

                          > Pobieram i podbijam, od jutra - do piatku. Czy ktos z Kolektywu bedzie w Wawie
                          > we wtorek lub srode?
                          ---> nie, ale serce nieco sciska jak juz tak otwarcie pytasz :/
                        • anchan Re: Kolejjna karte 08.08.05, 11:22
                          w oba te dni i inne też
                      • ewakurz Re: Gratulacje dla Krana 07.08.05, 10:32
                        vaud napisała:
                        >
                        > ---> pani Kurzowa, Kranowe przedluzenie, to by mogl byc Prysznic. Brzmi tak
                        >
                        > orzezwiajaco. Czysciutko. Shower-power. Czasoprzestrzenny.
                        >
                        > Ano, ano. I jakos padniej pysznic sie prysznicem niz przedluzeniem. Pani juz
                        spapatki, pani Wodeczko?



                        • brezly Re: Gratulacje dla Krana 07.08.05, 10:38
                          A wiecie że prysznic od nazwiska wynalazcy? Doktora Prischnitza. Jaskby w
                          rzedzie z dieslem, Levisami, junkersem i poniekąd bardotką.
                          • ewakurz Re: Gratulacje dla Krana 07.08.05, 10:42
                            Czytalam o tym w ksiazce o zdrowiu co sie nazywala "Cuda bez cudow". I poddalam
                            cala ksiazke watpliwosciom, tekie ewidentne mi sie zdalo, ze prycznic od
                            pryskania a nie Prischnitza misi byc. Znaczy, zle myslalam i prysniecie pozniej
                            sie narodzilo?
                            ps: i Lynchem.
                            • millefiori Re: Gratulacje dla Krana 07.08.05, 12:08
                              Widzialam w miescie P. Napoleonki. W cukierni. Z truskawkami byly.
                              • vaud Nici z urlopu... :-(((((((((( 17.08.05, 20:50
                                Kluska ma 39 stopni C , co okazalo sie na 1/2 godziny przed wyjsciem panstwa
                                Vaud z dziecmi z domu.... Wyjazd mial byc prezentem urodzinkowym dla Klusi.
                                Dalam jej wlasnie torbe z prezencikami na tydzien przed terminem. Biedna.
                                • ewakurz Re: Nici z urlopu... :-(((((((((( 17.08.05, 23:25
                                  Ucaluj Klusie zza morza :(
                                  • jan.kran Re: Nici z urlopu... :-(((((((((( 18.08.05, 00:54
                                    Ode mnie też mocnooooo !
                                    Kran.
                                    • brezly Re: Nici z urlopu... :-(((((((((( 18.08.05, 07:27
                                      Ojejejejejej: -(((( Herzlichowy bajlajd od Onkla z Efu. TO sie nayzwa Kinder
                                      Überraschung :-((
                                      • millefiori Re: Nici z urlopu... :-(((((((((( 18.08.05, 09:57
                                        Czy juz chociaz ciut lepiej? Sciski serdeczne z Budy.
                                        • anchan Re: Nici z urlopu... :-(((((((((( 18.08.05, 10:10
                                          Powiedz Klusce, że w wakacje nie warto chorować.
                                          Ucieplenia i inne takie.
                                          • vaud Re: Nici z urlopu... :-(((((((((( 18.08.05, 17:47
                                            Za empatie dziekujemy. Klusia sprzed tv:
                                            -"..eukuje!"
                                            • vaud Re: Nici z urlopu... :-(((((((((( 19.08.05, 03:53
                                              Dzis znowu "ryczace czterdziestki" Celsujusza, nie rownolezniczo ( choc lezano,
                                              lezano, bo slabiutko sie czuto... :-( ), ani Beauforta, panie. Ryczano zatem
                                              tak:
                                              -" Nieeee chce tego lekaaaaarstwa!"

                                              Potem ( 2h pozniej) bylo gorzej, bo podane lody ( smietankowe w czekoladzie,
                                              na patyku, podane w celu schlodzenia Obywatelki, oraz dla ustosunkowania jej
                                              nieco pozytywniej do otoczenia) odlozono z obrzydzeniem z komentarzem:
                                              -" Smakuja jak lekaaaaarstwo!"

                                              Dopiero po godzinach 2 znowu, zarzadano stanowczo rosolku z ryzem i imbirem,
                                              i "ginger ale" do popicia. Rosolku sciamkano 2 miseczki, sluchajac Doliny
                                              Muminkow w niepowtarzalnym wykonaniu Mamy Vaudzinka.
                                              • jan.kran Re: Nici z urlopu... :-(((((((((( 19.08.05, 04:14
                                                Uściskaj Kluskę od Cioci Krana :-)))
                                                A masz kasety Muminków ?
                                                Ja posiadam po niemiecku ,li tylko.
                                                Kran.
                                                • vaud Re: Nici z urlopu... :-(((((((((( 19.08.05, 04:19
                                                  Usciskam i poprzednie pozdrowienia od Dziewiarzy przekazalam. Podziekowano.
                                                  Dziewiarze slynni sa w Vaudkowie.
                                                  Kasety Muminkow sa na skladzie filmowym: japonska kreskowka, ktora lubimy. Po
                                                  polsku. Masz do sluchania po niemiecku?
                                                  • jan.kran Re: Nici z urlopu... :-(((((((((( 19.08.05, 04:40
                                                    Mam. I mogę mieć kiedyś możliwość przełożenia z kasety na CD.
                                                    Kolega w PL.
                                                    Jakby co daj znak.
                                                    Kran.

                                                    P.S. Kasety video po norwesku tyż posiadam...
                                                    K:-))))))
                                                  • vaud Re: Nici z urlopu... :-(((((((((( 19.08.05, 05:12
                                                    Dzieki, trzeba bedzie znowu sie wziac za niemiecki tych obywateli.
                                                  • millefiori Re: Nici z urlopu... :-(((((((((( 19.08.05, 07:46
                                                    Jak sie rosolek przyjmuje, to dobrze:)
                                                    A Klusia zlozona w ramach skutkow klimatyzacji (Delfin, jak wspominalam, ofiara
                                                    padal co rusz w USakowie, oni tam maja wieksze bakterie, rozsiewane przy pomocy
                                                    AC ), ze sie dopytam, czy wieku dzieciecego chorobskiem?

                                                    Zdrowia!
                                                  • millefiori Re: Nici z urlopu... :-(((((((((( 22.08.05, 09:54
                                                    Jeszcze weszlam zapytac, co mam wpisac: wczasy pod grusza (alibi) czy chaltura
                                                    (prawde)?
                                                  • czarnajagoda Re: Nici z urlopu... :-(((((((((( 22.08.05, 10:13
                                                    jak wpiszesz alibi, to Ci może socjalny coś wypłaci, jak wpiszech prawdę - nici
                                                    z dodatkowej forsy...
                                                  • vaud Re: Nici z urlopu... :-(((((((((( 23.08.05, 22:28
                                                    O, Jagodka! Gdzie sie podziewalas? ;-)
                                                  • jan.kran Re: Nici z urlopu... :-(((((((((( 22.08.05, 10:57
                                                    millefiori napisała:

                                                    > Jeszcze weszlam zapytac, co mam wpisac: wczasy pod grusza (alibi) czy chaltura
                                                    > (prawde)?


                                                    Fiori co Ty taka wczorajsza ?
                                                    Załatw sobie lewe el cztery i chałturz !
                                                    Kran.
                                                  • millefiori Re: Nici z urlopu... :-(((((((((( 22.08.05, 11:01
                                                    Po wegiersku uznajo? Czesc, Kranie:)
                                                  • millefiori Re: Nici z urlopu... :-(((((((((( 22.08.05, 11:06
                                                    czesc, Jagodka, pod grusze do sasiadow pojde chalturzyc.
                                                  • vaud Re: Nici z urlopu... :-(((((((((( 23.08.05, 22:31
                                                    jan.kran napisała:

                                                    > millefiori napisała:
                                                    >
                                                    > > Jeszcze weszlam zapytac, co mam wpisac: wczasy pod grusza (alibi) czy cha
                                                    > ltura
                                                    > > (prawde)?
                                                    >
                                                    >
                                                    > Fiori co Ty taka wczorajsza ?
                                                    > Załatw sobie lewe el cztery i chałturz !


                                                    > Kran.

                                                    ----> yhyhy! el cztery? El quatro, nie?

                                                    A to mi ni stad ni zowad przypomnialo, jak jest "siaga' (s'ciouga) po
                                                    hiszpansku.: Una chuleta ( czyt. sie rozkosznie: cziuleta ), czyli kotlet.
                                                    >
                                                    >
                                                  • vaud Re: Nici z urlopu... :-(((((((((( 23.08.05, 22:27
                                                    millefiori napisała:

                                                    > Jak sie rosolek przyjmuje, to dobrze:)
                                                    > A Klusia zlozona w ramach skutkow klimatyzacji (Delfin, jak wspominalam,
                                                    ofiara
                                                    > padal co rusz w USakowie, oni tam maja wieksze bakterie, rozsiewane przy
                                                    pomocy
                                                    > AC ), ze sie dopytam, czy wieku dzieciecego chorobskiem?

                                                    ---> podejrzewa sie rozszalale klimatyzacje ( to this produckt we say
                                                    NOOOOO!!!) oraz szczepionke na tezec otrzymana 2 dni wczesniej. ( odswiezenie
                                                    po upadku z roweru. )
                                                    >
                                                    > Zdrowia!
                                                  • millefiori karte urlopowa 26.08.05, 11:09
                                                    Pobieram i odbiegam na dluzej. Bede wpadac:)
    • karmilla Re: Karty urlopowe z kadr 26.08.05, 12:37
      pobieram i wypisuję: 29.08-9.09
      • brezly Re: Karty urlopowe z kadr 02.09.05, 09:14
        Znaczy mnie w przyszlym tygodniu wywiewa w podroz sluzbowo-wakacyjna. Na tydzien
        znaczy.
        • millefiori Re: Karty urlopowe z kadr 12.10.05, 07:44
          Pobieram: od jutra do wtorku w przyszlym tyg.
          • brezly Re: Karty urlopowe z kadr 12.10.05, 09:36
            Aha, ja od jutra do poniedzialku.
            • millefiori Re: Karty urlopowe z kadr 12.10.05, 09:59
              Frufrasz ?
              • brezly Re: Karty urlopowe z kadr 12.10.05, 10:00
                Urlopujem na okolicznosc konca ferii P.
                • millefiori Re: Karty urlopowe z kadr 12.10.05, 10:12
                  Ja zas z matczyna dusza rozdarta: Delfina pierwszy raz solo na zagrodzie na
                  dluzej zostawiam i frufram do miasta P.
                  • millefiori Re: Karty urlopowe z kadr 25.10.05, 16:18
                    Od jutra po poludniu do wtorku.
                    • vaud Re: Karty urlopowe z kadr 25.10.05, 16:20
                      a dzie stopy ponioso?
                      • millefiori Re: Karty urlopowe z kadr 25.10.05, 16:22
                        Tym razem do Oj na zlot gwiazdzisty Familii.
                        • vaud Re: Karty urlopowe z kadr 25.10.05, 16:31
                          Wszyscy Swieci?
                          • millefiori Re: Karty urlopowe z kadr 25.10.05, 16:40
                            Nie, obchod urodzinowo-imieninowt RodzicowMillefiorowych:)
                            • millefiori Re: Karty urlopowe z kadr 10.11.05, 07:33
                              Biore i podbijam, od dzis w okolicach 10.00 do wtorku wlacznie.
                              • brezly Re: Karty urlopowe z kadr 10.11.05, 07:36
                                Ja mam dzisiaj protest spoleczny.
                                • millefiori Re: Karty urlopowe z kadr 10.11.05, 07:51
                                  Gdzie protestujesz?
                                  • millefiori Re: Karty urlopowe z kadr 10.11.05, 07:51
                                    I przeciw czemu?
                                    • brezly Re: Karty urlopowe z kadr 10.11.05, 07:58
                                      No caly czas fuzja. I problem mam taki: mamy ie dzis przejsc ulico do centrum.
                                      Celem wyrazanie stanowczego NIE. W Centrum o 15.00 mam sie spotkac z NO i P i
                                      mamy cos tam do zrobienia. I teraz mam problem co z rowerem? Wziac na protest? A
                                      jak zuzyja na barykady? A jak sie protest skonczy wczesniej do dyrdu dyrdu do
                                      roboty i potem zas? A jak zostawie rower w pracy, a protest sie rozwinie tak ze
                                      zahaczy o 15.00 to potem jak rano do roboty? Ruchem kolowym przez calek kolko i
                                      centrum?
                                      • millefiori Re: Karty urlopowe z kadr 10.11.05, 08:03
                                        A zostawic i wrocic po?
                                        Zabrac NO i P na rame?
                                        • brezly Re: Karty urlopowe z kadr 10.11.05, 08:09
                                          NO i P to maja swoj Sierotek Lokomocji. Ale rower slabo sie tam spakuje. Fiori,
                                          to jest calkosztalt problemow logistycznych zwiazanych z jeszcze jednym
                                          czlonkiem rodziny. Jak jak slysze o problemach wyjzad_a_co_pies_kot, to zaraz
                                          widze w roli pies_kot swoja dwukolke.
                                          • millefiori Re: Karty urlopowe z kadr 10.11.05, 09:17
                                            Pies-kot cyklista mi sie zwizualizowal. Na wczesnodzieciecej trojkolowce.
                                            Wiekszy inwentarz domowy, np pumy i dogi, na wrotkach.
                                            Czy opisalam juz kiedys jazde z Dakota do miasta P?
                                            • brezly Re: Karty urlopowe z kadr 10.11.05, 09:19
                                              Nie :-) Poprosze.
                                              Aha, wyglada ze w instalacji siedzi kot. W sensie bezposrdenie tluamczenie z
                                              ingliszu. Znaczy, podejrzewam NO o knucie o kocie.
                                              • millefiori Re: Karty urlopowe z kadr 10.11.05, 09:55
                                                Knucie kocie kupilabym na pniu i w worku.Lepszy kot w domu, niz sie zdaje komu!

                                                A z Dakota w trasie do miasta P bylo tak:
                                                Przezornie poprosilam naszego Budanskiego Weta, dr Attyle, o leki uspokajajace
                                                na dluga podroz autem, dla kota oczywiscie.
                                                Kot, zapakowany w klatce podroznej na szczycie zebranych Rzeczy Ostatecznych z
                                                widokiem na przednia szybe w aucie, po ruszeniu w droge siedzial spokojnie,
                                                dopoki sie nie zorientowal, ze trasa jest dluzsza niz zwyczajowa miedzy domem a
                                                dr Attyla. I se zaczelo. Za Budapesztem zjechalismy z autostrady, bo kot
                                                wrzeszczal i darl pazurami klatke. Zadalismy pierwsza pigule.
                                                Pod Wiedniem stalismy znowu. Kotu zaczely sie mieszac drapiace konczyny, ale nie
                                                glos. Krzyki byly rowne i systematyczne. Kot dostal jesc i druga pigule. W
                                                okolicy Melk stalismy z Delfinem na parkingu i zastanawialismy sie, co dalej.
                                                Kot stracil kompletnie wladze w lapach, za to krzyczal okropnie. Tylko
                                                wyniesienie z samochodu skutkowalo uspokajajaca. Wizja przejscia piechota z
                                                kotem do miasta P zaczela sie powoli krystalizowac nam w glowach.
                                                Pod Monachium oboje z Delfinem schryplismy od kojacego przemawiania i spiewania
                                                kotu kolysanek. W Augsburgu nmocowalismy. Kot, wypuszczony z klatki w pokoju
                                                zwyklym glosem zadal kilka pytan (to teraz tu mieszkamy, gdzie moja ubikacja?),
                                                zjadl i poszedl spac, jakby nigdy nic. Delfin i ja sapalismy ciezko po
                                                doswiadczeniach dnia i snulismy wizje cd dalszego trasy. Nastepnego dnia Dakot
                                                dala sie spokojnie zapakowac do klatki, kilka razy miauknela pytajaco, a daleko
                                                jeszcze? i przespala jak kamien cala trase do miasta P. Doszlismy do wniosku, ze
                                                piguly dzialaja z 24- godzinnym opoznieniem.
                                                Pozniej podrozowala do Bretanii (tez kilka pytajacych miaukow i luli) i z
                                                powrotem do miasta P, bez ekscesow i zadnych medykamentow. Ale za kazdym razem
                                                siadalam za kierownice z dusza na ramieniu: kiedy sie zacznie?????
                                                • millefiori Re: Karty urlopowe z kadr 10.11.05, 09:58
                                                  PS Dakota po prostu NIE CHCIALA sie wyprowadzac z Budy.
                                                  • brezly Re: Karty urlopowe z kadr 10.11.05, 10:04
                                                    Nie no jasne. Apelowanie kotow o fleksybilnosc i mobilnosc bo tu globalizacja,
                                                    ze smiechu mozna pec.
                                                  • brezly Re: Karty urlopowe z kadr 10.11.05, 10:10
                                                    Nie, no ja popieram knucie kocie w calej murczacej rozciaglosci, ale jak przez
                                                    fuzje bedziemy musieli sie przeprowadzic? Ja sie kocia niechec do przeprowadzek
                                                    poalczy z ta z germanska (pisalem juz o wspolsiedzacym?) to normalnie Armii
                                                    Czerwonej by trza.

                                                    A Dakota jest jakiej narodowosci ze zapytam?
                                                  • brezly "Do kotow" nie "kotow" 10.11.05, 10:11
                                                    Korekta, kurcze.
                                                  • millefiori Re: "Do kotow" nie "kotow" 10.11.05, 10:15
                                                    Rodowita Gornoslazaczka, dachowiec bytomski.
                                                    Ma wprawe w przeprowadzkach, poki odbywaly sie one z mieszkania do mieszkania,
                                                    to OK, ale w wypadku opuszczania Budy czula pismo nosem: z terytorium zlozonego
                                                    z domu z ogrodem kot wcale sie nie chce przeprowadzac z powrotem do mieszkania!
                                                    Ale ona jest zdania, ze wszedzie dobrze, byleby z nami i drzwi byly otwarte.
                                                    Teoria o przywiazaniu kiotow do miejsc jest wpolowie prawdziwa, tzn. sprawdza
                                                    sie wtedy, gdy wlasciciel nie nadaje sie do obdarzenia kocim przywiazaniem, howk!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka