Dodaj do ulubionych

Ksiega wchodkow VIII

11.10.05, 15:10
Wchodze. W jednej lapie niose nowa ksiege wchodkow, w drugiej wiadro z kawa.
Mowie niewyraznie, bo w zebach mam paczke papierow, tzn slowo z maszyny stalo
sie drukiem. Juz wiem, dlaczego nie palilam sie dzis do otwarcia maila.
Przeczucie, psiakosc.
Obserwuj wątek
    • brezly Re: Ksiega wchodkow VIII 11.10.05, 15:16
      Aha i w TYM przypadku drukarka zadzialala, tak? Drukarka do wykrakanego to i
      owszem, tak?
      CzeFiori :-)
      • millefiori Re: Ksiega wchodkow VIII 11.10.05, 15:21
        Czesc, Brezly. Druk jest scisly, bez obrazkow. Takie cos drukwa chetnie.
        • millefiori Re: Ksiega wchodkow VIII 12.10.05, 07:17
          Wchodze z kroplowka kofeinowa. Wokol pluje papierami, za co przepraszam.
          • brezly Re: Ksiega wchodkow VIII 12.10.05, 09:35
            Wchodze ale nie wiem wchodze czy wychodze. Komputry swinie som.
            • anchan Re: Ksiega wchodkow VIII 13.10.05, 09:20
              Wchodzę z wędrującą drożdżówką, która zostawiona na noc w misce wyruszyła na
              spacer po kuchni. Upiekłam to, co nie uciekło. Zamiast kawy herbata z rumem.
              • vaud Re: Ksiega wchodkow VIII 13.10.05, 17:51
                To ja sobie zjem troche tej drozdzowki. Zostawiam zielonej herbaty dzban.
                • kanuk Re: Ksiega wchodkow VIII 13.10.05, 18:57
                  Drożdżówka -treadmillówka może ?
                  Ale zielona herbata koniecznie !
    • jan.kran Re: Ksiega wchodkow VIII 16.10.05, 15:57
      Wchodzę , pohukuję. Mam trochę czerwonego winka więc wznoszę za nieobecnych i
      zapracowanych :)
      Kran.
      • vaud Re: Ksiega wchodkow VIII 17.10.05, 02:53
        Wchodze.Stawiam gar fasolki po bretonsku. Do tego koszyk bulek z makiem i
        sezamem. Ktos dorzuci piwko?
        • brezly Re: Ksiega wchodkow VIII 17.10.05, 08:38
          Wlazam z piwem. Czeeee...
          • jan.kran Re: Ksiega wchodkow VIII 17.10.05, 09:00
            Piwo o tej porze !
            Ja z kafką bo Fiori gdzieś wojażuje.
            K.
            • brezly Re: Ksiega wchodkow VIII 17.10.05, 09:05
              Zimno troche na piwo. Czesc Kranie:-)
              • jan.kran Re: Ksiega wchodkow VIII 17.10.05, 09:09
                A Guten Tag !
                U mnie zimno jak cholera , nie ma się co oszukiwać będzie tak do kwietnia tylko
                gorzej...
                K.
                • brezly Re: Ksiega wchodkow VIII 17.10.05, 09:13
                  Najgorzej do konca grudnia, bo ciemno. Nawiasem: znalazlem wczoraj przystanek
                  eurobusow i tam jest firma, co ma tylko trzy linie: My - Oslo, My - Sztokholm,
                  My - Glogowek. Wzielo mnie, nonormalnie :-))
                  • jan.kran Re: Ksiega wchodkow VIII 17.10.05, 09:30
                    Gdzie leży Głogówek :))))))))))))))
                    A z tym grudniem to niestety nieprawda... od stycznia do marca jest jedynie
                    mniej ciemno.
                    • brezly Re: Ksiega wchodkow VIII 17.10.05, 09:34
                      Jak to gdzie?!!! W moich stronach rodzinnych!!!
                      www.glogowek.friko.pl/glogowek_pliki/polozenie.html
                      • brezly Re: Ksiega wchodkow VIII 17.10.05, 09:36
                        Aha, a na stronie
                        www.glogowek.pl/
                        znalazlem to:

                        UWAGA!
                        Urząd Stanu Cywilnego w Głogówku prosi o zgłaszanie obchodów jubileuszu 50 lat
                        pożycia małżeńskiego.

                        Zgłoszeń można dokonywać osobiście, telefonicznie, nr telefonu 406 99 08 lub
                        drogą elektroniczną e-mail: poczta@glogowek.pl
                        -----

                        Ciekawe czy to jest obowiazkowe i za niezgloszenie grozi grzywna?

              • vaud Re: Ksiega wchodkow VIII 17.10.05, 14:45
                brezly napisał:

                > Zimno troche na piwo. Czesc Kranie:-)

                ----> taaaaaa? A Oktoberfest? Fasolka ciepla.
            • vaud Re: Ksiega wchodkow VIII 17.10.05, 14:44
              jan.kran napisała:

              > Piwo o tej porze !
              > Ja z kafką bo Fiori gdzieś wojażuje.
              > K.

              -----> fasolka wjechala wieczorem, to i piwko mialo byc kolacyjne.
              • brezly Re: Ksiega wchodkow VIII 17.10.05, 14:48
                Oktoberfest jest we wrzesniu, ze niesmialo zauwzae i na poludnie ode mnie.
                • brezly Re: Ksiega wchodkow VIII 18.10.05, 07:30
                  Noc puka ktos, ze snu budzi mnie (i wsiada na rower)...
                  • millefiori Re: Ksiega wchodkow VIII 18.10.05, 15:38
                    Wnosze deske z serami i otwieram szeroko okna. Dzien dobry, Dziewiarze:)
                    • olo53 Re: Ksiega wchodkow VIII 18.10.05, 15:52
                      Witam na hali, gatunki tych serow poprosze, zaloze sie ze wiekszosci nie jadlem
                      w zyciu
                      • jan.kran Re: Ksiega wchodkow VIII 18.10.05, 17:01
                        Cześc Olo !
                        Ja sery odsuwam bo wiem że jak ser dobry to ma milion kalorii :((((
                        • brezly Re: Ksiega wchodkow VIII 18.10.05, 17:06
                          Eee, Kran, czesc (i Olo tez!) jeszcze trzeba wiedziec czy to sa dobre czy zle
                          kalorie.
                          • olo53 Re: Ksiega wchodkow VIII 18.10.05, 18:51
                            Dobre kalorie sa tylko w gulagu
                            • millefiori Re: Ksiega wchodkow VIII 18.10.05, 20:00
                              Prosze przestac liczyc kalorie, tylko sie czestowac, bo od tego liczenia rokwory
                              i sery niebieskie sie zeschna, brie i camemberty sie rozleja i zajda brunatna
                              plesnia a na koniec ser kozi pachniec przestanie, noz kataklizm!

                              Od lewej: brie de Meaux, bleu d'Auvergne, camembert de Normandie, St.Augur,
                              Roquefort, crottins de Chavignol. Do tego liscie cykorii i rzodkiewki, ale i
                              swieze pieczywo sie znajdzie:).
                              Smacznego!

                              PS. Jak cos smakuje, to nie szkodzi (kolejna prawda objawiona).


                              Millefiori
                              Wydawnictwa i ich obyczaje
                              • olo53 Re: Ksiega wchodkow VIII 18.10.05, 20:13
                                Mnie nie smakuje nic, te sery po prostu smierdza
                                • olo53 Re: Ksiega wchodkow VIII 18.10.05, 20:19
                                  Przepraszm Millefiori to nic osobistego jak mwiaja w filmach klasy B
                                  • millefiori Re: Ksiega wchodkow VIII 18.10.05, 23:06
                                    A nie ma problemu, ze odcytuje:)
                                    Fakt, smierdza, ale smierdza przyzwoicie i zachecajaco. Sa w sam raz, nie
                                    samobiezne, dobrze przechowane i nie gnijace, plesn na nich bieluska i
                                    aksamitna, maja sliczne duszyczki (bo ser typu brie i camembert ma miec dusze,
                                    ame, w kolorze zlocistokremowym), a bleu... o sliczne, turkusowogranatowe
                                    przerosty plesni, lekko chrupiace... coz, lece do kamiennej donicy na
                                    korytarzu, gdzie siedzi zapas serowy, po jeszcze kasek.
                        • vaud Re: Ksiega wchodkow VIII 19.10.05, 01:25
                          jan.kran napisała:

                          > Cześc Olo !
                          > Ja sery odsuwam bo wiem że jak ser dobry to ma milion kalorii :((((


                          ----> nie milion, tylko miliard. Nie szkodzi. Kranie wirtualne sery to nawet
                          jednak odchudzaja.
                          • millefiori Re: Ksiega wchodkow VIII 19.10.05, 07:35
                            Wchodze niosac w objeciach dzbanek z kawa i zamykam okna, czym inauguruje sezon
                            zimny i deszczowy.Vaud wie cos o tym;). A w miescie P bylo jak w sierpniu!
                            Upaly, prosze PT Kolektywu.
                          • brezly Re: Ksiega wchodkow VIII 19.10.05, 07:36
                            Dzien dobry! Chcialem powiedziec ze wchodze trwac, ale jak zostalo jeszcze
                            troche tego st. Ogura to ja chetnie. Sery kozie nie przestaja smierdziec poki sa
                            serami kozimi.
                            • millefiori Re: Ksiega wchodkow VIII 19.10.05, 07:41
                              Z donicy, Brezly, Swietego Ogura pozostalosci niose. Co do kozy sie pozwole nie
                              zgodzic, dobry kozi ser capem nie ma prawa tracic, jest po prostu bardziej
                              wyrazisty, ostrzejszy, powiedzmy.
                              • jan.kran Re: Ksiega wchodkow VIII 19.10.05, 17:40
                                Wchodzę i proszę ze mną nie rozmawiać o sersch. Mieszkam w Norwegii.
                                Kran.
                                • millefiori Re: Ksiega wchodkow VIII 19.10.05, 17:42
                                  A o lososiach mozna? Czesc, Kranie:)
                                  • millefiori Re: Ksiega wchodkow VIII 19.10.05, 17:44
                                    PS Przypominam, ze mieszkam prawie na Puszcie. Na Wielkim Bezrybiu i Bezserzu.
                                    Miejscowe wyroby seropodobne sie nie nadaja do spozycia. Z ryb jest tylko KARP.
                                    • jan.kran Re: Ksiega wchodkow VIII 19.10.05, 17:56
                                      Ryby są i sery też. Tylko jakby nie w moim przedziale zarobkowym...
                                      Ech , Europa serem i rybą płynąca...
                                      K.
                                      • millefiori Re: Ksiega wchodkow VIII 19.10.05, 18:16
                                        Takiego przebicia jak na serach francuskich w Budzie, to w zyciu nie widzialam:
                                        4 razy. W Norwegii pewnie to samo, podatek od luksusu camemberta.
                                        • millefiori Re: Ksiega wchodkow VIII 20.10.05, 07:25
                                          Wchodze z kawa, odkurzaczem i miotelka z pior. Omiatam z pajeczyn krosno i
                                          Portret Matki-Zalozycielki, gdziez Ona?
                                          • brezly Re: Ksiega wchodkow VIII 20.10.05, 07:35
                                            Melduje sie. Ktory z portretow Matki_Zalozycielki?
                                            • millefiori Re: Ksiega wchodkow VIII 20.10.05, 08:20
                                              Ten matronujaco-paternalistyczny w holu, na antreju znaczy. Do antyszambru nie
                                              doszlam, a co?
                                              • vaud Re: Ksiega wchodkow VIII 21.10.05, 06:31
                                                Muchy Matke Zalozycielke ob...aly. Czeba przmyc wilgotna szmatka.
                                                • brezly Re: Ksiega wchodkow VIII 21.10.05, 07:34
                                                  Ale w ktorem wcieleniu. Wszak tych konterfektow bylo wiele. Idzie wam o ten na
                                                  koniu z ksiazka w rece i kotami na kolanach?

                                                  D-bry
                                                  • millefiori Re: Ksiega wchodkow VIII 21.10.05, 07:46
                                                    Wbiegam spozniona z kawa, co obficie chlusta na boki wprost do kubkow i okolice.
                                                    Ze nablocone, bo deszcz pada, to nie widac.
                                                    Matki Z. portret muchi zbeszczescili? I pajoonki? Ktory, pani Wudko? A nie
                                                    wszystkie sie mokro szmato da zmyc, jeszcze sie wizerunek rozmaze. Te witrazowe,
                                                    co na klatce schodowej (M-Z z czolenkiem w czolnie z kotami, prezentujaca tom
                                                    Wielkiej Encyklopedii Francuskiej, otwarty na rozdziale Maszyny dziewiarskie, na
                                                    kreatywnym splywie kajakowym dolina Pilicy)to tak, nawet sprayem do szyb mozna i
                                                    nawet trzeba, bo cos ciemno sie zrobilo.
                                                  • brezly Re: Ksiega wchodkow VIII 24.10.05, 07:42
                                                    Ciemno wszedzie glucho wszedzie, palacza piec dni nie bedzie, bo inaugureje
                                                    integracyjnie na Teneryfie z syndykatem sezon grzewczy. Spiewaja "The heat is
                                                    on". W kadrach wydawaja kufajki i kozy.
                                                  • millefiori Re: Ksiega wchodkow VIII 24.10.05, 08:08
                                                    Juz nadbieganm z kawa. O 5 rano podniosly mnie na nogi gwaltowne odglosy
                                                    A/kociego drapania okopujacego
                                                    B/ intensywne lomoty z tarasu.

                                                    Ad A: Kot, jak na moje oko ma: a/ zapalenie pecherza lub okolic b/ kamice
                                                    nerkowa c/ problem psychiczny.
                                                    Wizyta i weterynarza wiec zostala dopisana do dzisiejszego rozkladu zajec.

                                                    Ad B: Na tarasie lomotaly, miotane wichrem, co sie znienacka pojawil, 2 ogrodowe
                                                    parasole. Wczoraj wyjelam je ze stojakow, w promieniach slonecznych rozpielam,
                                                    zmylam i do osuszenia zostawilam przed zlozeniem na zime. I zapomnialam zwinac
                                                    na noc. Cud, ze jeszcze mam cale szyby w oknach.

                                                    W rezultacie: pralka pierze kape z lozka, dywan zostal wyczyszczony, parasole
                                                    zebrane, robie kawe, odbieram telefony od Delfina z miasta P (gdzie jest...) i
                                                    od Pana M z miasta L (czy znalazlam liste lotow wlasnych i rodzinnych).
                                                    Na dodatek popsul mi sie calkiem mikrofon lub gniazdko nie ma kontaktu i Skype
                                                    dziala tylko jako odbiornik. Wymyslilam sobie zestaw sluchawki-mikrofon
                                                    bezprzewodowe zamiast i pojde zrealizowac, bo jak bez reki jestem.

                                                    Poki co, zrobila sie kawa, wiec stawiam dzbanek pod czapka w umowione miejsce i
                                                    jade do serwisu wymienic opony na zimowe, bo we srode jade do Bratyslawy.
                                                  • millefiori Re: Ksiega wchodkow VIII 25.10.05, 07:25
                                                    Wstawaim kawe, dygam i lece:)
                                                  • brezly Re: Ksiega wchodkow VIII 25.10.05, 07:33
                                                    Podbijam kawe. Za oknem pogoda na Dziady. Moja nienawisc do urzadzenia pod nazwa
                                                    dynamo rosnie. Szczegoly na zyczenie. Mam wrazenie ze dynama sa symbiontami
                                                    szpinaku.
                                                  • millefiori Re: Ksiega wchodkow VIII 25.10.05, 08:52
                                                    Dynamo jest ekologiczne. Szpinak tez, jako produkt natury.
                                                  • millefiori Re: Ksiega wchodkow VIII 25.10.05, 08:55
                                                    Poza tym slonce i pogoda, +19.
                                                    Aha, kot zostal zdiagnozowany. Ma problem psychiczny, zwiazany zapewne ze
                                                    zbytnia ruchliwoscia rodziny. Usilowal zaznaczyc swoja wlasnosc mnie. A
                                                    cotosiebedzie dzialo, jutro wyjezdzam, zostawiajac kota pod opieka Anusi!
                                                  • brezly Re: Ksiega wchodkow VIII 25.10.05, 08:58
                                                    Czesc Fiori:-)
                                                    Oj bardzo ekologiczne, bardzo. Szczegolnie jak warunkach ciemnosci, deszczu i
                                                    terenu topologicznie ekologicznego (wyrwy, kamienie, piasek, kaluze, galezie,
                                                    skacowane zaby) dostaje dodatkowych stopni swobody, uwalnia w procesie abolicji
                                                    gwintowej srubunek i albo przestaje stykac z opona albo wrecz przeciwnie styka
                                                    do niej tak, ze daje dodatkowy hamulec jak na rowereku treningowym. Wtedy w tych
                                                    warunkach topologicznie ekologicznych trzeba zsiasc i regulowac. Stajac sie
                                                    samemu ciemnym dla innych co przejezdzaja, wiec trzeba sie cofnac w krzaki. Co
                                                    roku, z anstaniem ciemnosci deklaruje ze kupie po prostu latarke do przdou i do
                                                    tylu i co roku konczy sie na deklaracjach.

                                                    Nawiaskiem: nadawalem ci juz to?
                                                    www.henry-davis.com/MAPS/EMwebpages/205B.html
                                                    www.henry-davis.com/MAPS/LMwebpages/238.html
                                                  • brezly Re: Ksiega wchodkow VIII 25.10.05, 09:00
                                                    Topograficznie ekologicznych mialo byc. Po kazdej przeprowadzce nastepuje epoka
                                                    odkryc topograficznych, przeciez :-)
                                                  • millefiori Re: Ksiega wchodkow VIII 25.10.05, 09:07
                                                    To prawda, mapa dziur i wyrw, wybojow i garbow na drodze oraz topografia kaluz
                                                    po deszczu to podstawa calosci nog, kol i zawieszenia.
                                                    Cze, Brezly:)
                                                  • millefiori Re: Ksiega wchodkow VIII 25.10.05, 09:09
                                                    Baardzo ladne linki nadales.
                                                    Poki co jade, bo mam zaklepany na 10. beauty parlor z kuma rosyjska.
                                                  • jan.kran Re: Ksiega wchodkow VIII 25.10.05, 09:23
                                                    Fiori wpadła rozdygana jak zwykle rozchlustala kawe i pobiegła.
                                                    Nie dziwię się że Jej kot jest niespokojny..
                                                    Śnieg pada.
                                                    Kran.
                                                  • brezly Re: Ksiega wchodkow VIII 25.10.05, 09:24
                                                    Czesc, Kranie. Duzo tego sniegu?
                                                  • jan.kran Re: Ksiega wchodkow VIII 25.10.05, 09:31
                                                    Jak wychodziłam z fabryki rano była jesien.Po dwudziestu minutach gdy
                                                    dochodziłam do domu zaczęła się zima . I trwa oraz się powiększa.
                                                    Sporo śniegu , cześc Brezly :)
                                                  • brezly Re: Ksiega wchodkow VIII 25.10.05, 09:34
                                                    To bylo gdzies u Conrada. Okolice Jawy czy czegos tam, Singapuru.
                                                    Zalkoholizowany norewski kapitan lka narratorowi na ramieniu:
                                                    -Skad pan jest?
                                                    - Z Tromsoe - zalkal - nigdy nie zobacze sniegu.

                                                    I tak bedzie u ciebie do kwietnia?
                                                  • jan.kran Re: Ksiega wchodkow VIII 25.10.05, 09:38
                                                    :)))))))))))
                                                    Do kwietnia , ale z brzegu czyli listopad i marzec raczej symbolicznie ,
                                                    przynajmniej w Oslo.
                                                  • brezly Re: Ksiega wchodkow VIII 25.10.05, 09:41
                                                    Czyli tyle co u mnie plucha. Listopadowa od marcowej rozroznia sie po kolorze
                                                    lisci na ziemi.
    • osnowarka Re: Ksiega wchodkow VIII 25.10.05, 10:26
      weszłam, witam i pytam dzie kawa, bo ja jeszcze śpię, a nie chce przespać 26-
      tysiecznika
      • millefiori Re: Ksiega wchodkow VIII -pytanie 25.10.05, 16:17
        Komu mam przekazac puszke z kawa i ekspress oraz odpowiedzialnosc za poranna
        kawe dla zalogi na czas nieobecnosci?
        • brezly Re: Ksiega wchodkow VIII -pytanie 25.10.05, 16:18
          No przeciez ze nocnemu mnie, bo komu?
          • millefiori Re: Ksiega wchodkow VIII -pytanie 25.10.05, 16:20
            To jutro rano przekaze:)
            • millefiori Re: Ksiega wchodkow VIII -pytanie 26.10.05, 07:39
              Wchodze tanecznie, z dzbankiem ze swiaza kawa i z przytupem. Panie Brezly, gdzie
              pan? Puszke z kawa i instrukcje w sprawie expressu musze panu przekazac.

              Nastepnie schodze do podziemia i tam sie bede w pewlnej konspiracji pakowac.
              Dlaczego - vide posty wyzej w/s Kot oraz ilustracje przeslane wczoraj
              Kolektywowi na @GW.
              • brezly Re: Ksiega wchodkow VIII -pytanie 26.10.05, 07:50
                Czesc!
                Musze w imieniu kota zapytac, bom mnie przejely zdjecia. Co przezskadza Dakote
                zabrac z soba? Siedzialaby cichutko i nie zabierala glosu przy familijnych
                sporach geopolityczynch i historiozoficznych.

                B/Y co wczoraj malo nie ulegl staranowaniu tylkiem samochodu jednej pani, co z
                chodnika chciala wjechac na jezdnie tylem i nie zauwazyla ze ma mnie na trawersie.
                Ale poczulem jej zderzak na kostce przynajmniej.
                • millefiori Re: Ksiega wchodkow VIII -pytanie 26.10.05, 08:10
                  Juz odpowiadam. Ona, biedula, w rozgardiaszu pakowalniczym i swietej zgrozie
                  pozostania solo badz w bardzo ograniczonym towarzystwie 1 osoby ludzkiej
                  zapomina, jak bardzo nie znosi jazdy samochodem. Ja te ryki, wrzaski, proby
                  wydostania sie z klatki, jeki i placze pamietam, kazdy kilometr z tych 1680 co
                  mnie z Budy od miasta P dzielily. Z powrotem bylo niezrownanie lepiej, bo
                  wiedziala, ze do Budy wraca. Nie znosi podrozy generalnie, a wleczenie jej na 5
                  dni w te i z powrotem prawie 1700 km w obie strony uwazam za niehumanitarne przy
                  jej stacjonarnosci jako obronczyni domowego ogniska.
                  Lotow samolotem nie cwiczylismy, bo zwiarzaki w klatkach sa zabierane do luku
                  bagazowego!!!! nie mozna miec kota w klatce podroznej w kabinie ze soba, a kota
                  luzem, to zapomnij.


                  Brezly! Skarz wlascicielke zderzaka o kostke! I to ciupasem!
                  • brezly Re: Ksiega wchodkow VIII -pytanie 26.10.05, 08:21
                    Hehehe, spanikowany kot w samlocie luzem, jeszcze taki co nie lubi zapachu sera:-))

                    Co do do merituma kostkowego: najgorzej ze nie bardzo nawet moglem sie
                    wyzwierzacac nad kierowczynia. Zaplakana byla od poczatku po pas, a wyjezdzala
                    spod takiej kliniki, co na ogol daje ku temu powody. Przyjalem jej "bardzo mi
                    przykro" i pojechalem. Szlag mnie jak zwykle trafil po 10 minutach, moj esprit
                    d'escalier objawia sie na ogol wobec uczuc negatywnych. Poza tym to tylko memu
                    gwaltownemu skretowi zawdzieczamy (ona i ja) ze sie nie skonczylo powazniej.
                    Najciekwzse ze piec sekund przed zajsciem myslalem czyby jednak nie kupci so bie
                    kasku i doszedlem do wniosku ze "a po co mi?". Teraz jednak sobie kupie, tylko
                    musze znalezc jakis w muchomorki albo co takiego :-))
                    Najnowsze odkrycie mody welocypedowej: ortalionowy kondomik na kask, zeby w
                    razie desczczu prze dziury kliamtyzujace w kasku na leb nie lecialo. Od razu w
                    odbalskwoym kolorze "tu jestem".
                    • jan.kran Re: Ksiega wchodkow VIII -pytanie 26.10.05, 10:23
                      Miałam nie wpadać bo muszę iśc spać ale jednak muszę aby wznieść apel :
                      kup kask !
                      Wiem co mówię , słowo.
                      Może w kaszuszki ?
                      K.
                      • brezly Re: Ksiega wchodkow VIII -pytanie 27.10.05, 07:34
                        Zamelduje co i jak. Pierworodna sugeruje w 101 dalamtynczykow.
                        Wchodze z niejakim zainteresowaniem jaki bedzie ruch dzisiaj.
                        • brezly Re: Ksiega wchodkow VIII -pytanie 28.10.05, 07:40
                          Robi sie jednoosobowa Xiega. Sekrertny Dziennik Wchodkow?
                          • anchan Re: Ksiega wchodkow VIII -pytanie 28.10.05, 09:43
                            Wchadzam, zostawiam brukselkę z tartą bułką i masłem o maślanym smaku i idę
                            skopać admina oraz obsiać go szpinakiem.
                            • brezly Re: Ksiega wchodkow VIII -pytanie 28.10.05, 09:48
                              Czy szpinak kwitnie? I jakie ma kwiatki?

                              Anchan, nie masz czasami, na jesieni czesciej, wrazenia ze caly ten swiat to
                              jakis produkt dzialalnosci sysadmina? Jak zwykle tymczasowy, jak doczyta
                              instrukcje to zaninstaluje co trzeba, a na razie mamy nie kwekac, to wszystko
                              jest tymczasowe?
                              • jan.kran Re: Ksiega wchodkow VIII -pytanie 28.10.05, 14:01
                                Ja mogę wejść na chwilę ale dużo nie obiecuję bo real skrzeczy.
                                • brezly Re: Ksiega wchodkow VIII -pytanie 28.10.05, 14:04
                                  Bardzo piszczy? Podnbno to cieplo z poludnia co idzie az do ciebie moze dojsc.
                                  Widac cos?
                                  • jan.kran Re: Ksiega wchodkow VIII -pytanie 28.10.05, 16:24
                                    Ciepło. Bardzo ciepło. Ale co ja będę pisać.
                                    Hasło: Norwegia
                                    Odzew: mróz , śnieg i łoś.

                                    Podobnie jak z tymi białymi niedźwiedziami co po Warszawie się przechadzają i że
                                    Polacy piszą cyrylicą:))))
                                    • brezly Re: Ksiega wchodkow VIII -pytanie 31.10.05, 07:58
                                      A tu jeszcze i jasno. Nawet o siodmej. Witojcie:-)
                                      • karmilla Re: Ksiega wchodkow VIII -pytanie 31.10.05, 12:25
                                        witoj, w samo południe ale pół godziny później
                                        • brezly Re: Ksiega wchodkow VIII -pytanie 01.11.05, 07:44
                                          Podbijam karte. My nie swietujemy dzis, jakby kto nie wiedzial. Wczoraj mielim
                                          konflike teligijno obyczjaowy bo oficjalnie to Dzein Reformacji a dzieciaki
                                          altali po amerykansku za duchy przebrani i pukali o slodycze. Dzieciaki glownie
                                          tureckie zreszta.
                                          • brezly Re: Ksiega wchodkow VIII -pytanie 02.11.05, 07:40
                                            Wchod-wychod-wchod-wychod i tak do emerytury?
                                            • millefiori Re: Ksiega wchodkow VIII -pytanie 02.11.05, 17:29
                                              tak jest, panie Brezly. Kawa jeszcze sie jaka ostala?
                                              • brezly Re: Ksiega wchodkow VIII -pytanie 02.11.05, 17:34
                                                Ano jest.
                                                A ja ide do Xiegi Wychodkow.
                                                • millefiori Re: Ksiega wchodkow VIII -pytanie 02.11.05, 17:54
                                                  To wypijam i ide sie okopac.
                                                  • brezly Re: Ksiega wchodkow VIII -pytanie 03.11.05, 07:59
                                                    D-bry! :-)
                                                  • anchan Re: Ksiega wchodkow VIII -pytanie 03.11.05, 08:35
                                                    Oficjalnie idę do warsztatu zgłosić, że się zepsuła szydełkarka. Zadekuję się
                                                    tam z szydełkiem i będę dziergać serwetkę na nowy kominek.
                                                    Pani Wudko, widziała pani tego studenta, co ma praktyki robotnicze we
                                                    warsztacie?
                                                  • millefiori Re: Ksiega wchodkow VIII -pytanie 03.11.05, 10:57
                                                    Wchodze z duzym opoznieniem, ale za to z trzecia kawa, bo poprzednie wypilam w
                                                    nocy .
    • cyber_moose Re: Ksiega wchodkow VIII 03.11.05, 11:08
      Na chwilę, bo potem na delegacje jade (no - po nowo lizawkę i lampe jonizująco
      dla kierownika działu kordonka)
      • brezly Re: Ksiega wchodkow VIII 04.11.05, 07:58
        Kordonku to lampe trza zapalic, ziemia zaczyna marznac powoli, moze sie objawi.
        On jakby, Uosiu dorgi, zostal rzucony na odmety dziewiarstwa polowo-gruntowego
        i zanikl gdzies gdzie kosmaci mowia dobranoc. Swoja droga, to ci nasi przodkowie
        to azwsze musieli sie na jakichs zadupaich osiedlac, ja tego nie pojmuje. Jak
        mozna nie bylo zamkow budowac w srodku Warszawy, no jak?? Podobnie jak teraz
        autostrad.
      • vaud Re: Ksiega wchodkow VIII 04.11.05, 09:36
        cyber_moose napisał:

        > Na chwilę, bo potem na delegacje jade (no - po nowo lizawkę i lampe
        jonizująco
        > dla kierownika działu kordonka)

        ---> no przesz nie zlizalam wszystkiego! Zupelnie duzo zostalo!
        • brezly Re: Ksiega wchodkow VIII 04.11.05, 09:40
          Wszelkiduch! Vaud o tej porze?! W Pinczowie dnieje?!
          • vaud Re: Ksiega wchodkow VIII 04.11.05, 09:41
            aaaa pospalam popoludniem, to teraz strasze na hali...
            • brezly Re: Ksiega wchodkow VIII 04.11.05, 09:43
              Mile ze straszyzs:-)) A ja bede dzis demonstrowal. Ale tylko do obiadu. Albo sie
              urwe wczesneij bo potem bedzie kolejka, a demonstrujemy pod stolowka.
              • vaud Re: Ksiega wchodkow VIII 04.11.05, 09:44
                yny, slyszalam, slyszalam. Transparenty gotowe?
                • brezly Re: Ksiega wchodkow VIII 04.11.05, 09:47
                  No, cos jest. Nie zdazylim ze wszystkim na poniedzailek. Aha i zgodnie z
                  intrukcja przynioslem gwizdek. P. sugerowala taka obrzydlwia czarowncie co
                  dostala, co sie smieje paskudnie i blyska czerwonymi oczami, ale nie bylem
                  pewien czy nie zlamie konwencji. To moja pierwsza demonstracja tu.
                  • vaud Re: Ksiega wchodkow VIII 04.11.05, 09:49
                    Termos z herbato i kanapki so?
                    • brezly Re: Ksiega wchodkow VIII 04.11.05, 09:49
                      Nie, bo zaraz przed obiadem. Pokrzyczym, pogwizdzem, podadziem odpor i pojdziem
                      sie rozgrzac.
                      • vaud Re: Ksiega wchodkow VIII 04.11.05, 09:52
                        Znaczy tak z pol godzinki protestu i do roboty? Bardzo slusznie.Ordnung muss
                        sein. Und Dein. Und mein.
                        • brezly Re: Ksiega wchodkow VIII 04.11.05, 09:54
                          vaud napisała:

                          > Znaczy tak z pol godzinki protestu i do roboty? Bardzo slusznie.Ordnung muss
                          > sein. Und Dein. Und mein.

                          Na pewno sa jakie przepisy na to. Ile mozna maksymalnie demonstrowac przy danej
                          temperaturze, wilgotnosci i sile wiatru. Z odpwoiednimi tabelami. Ew. jaka
                          odzeiz protestacyjna nalezy wtedy uzyc. Kufajka slusznego protestu angeszteltowego.
                          • vaud Re: Ksiega wchodkow VIII 04.11.05, 09:55
                            Sie mi to bardzo podoba mimo skojarzen z Serolandia.
                            • brezly Re: Ksiega wchodkow VIII 04.11.05, 09:58
                              vaud napisała:

                              > Sie mi to bardzo podoba mimo skojarzen z Serolandia.

                              Roznice pomiedzy wygladaja na nieznaczne tylko z zewnatrz, wszak. W Serolandii
                              pewnie bym nie mogl brac udzialu. Minimum 124 lata pobytu i zgoda Police
                              d'etranger. I pozytywna opinia referendum w dzielnicy.
                              • jan.kran Re: Ksiega wchodkow VIII 04.11.05, 10:41
                                Ja tylko uchyliłam drzwi bo ogólnie tempus u mnie fugit czycóś.
                                Jak demonstracja , opisz :)
                                Mnie temat interesuje pośrednio bo Młoda ma już po miesiącu studiów jedną
                                przeciw a teraz szykują drugą za.
                                Co Wy tacy protestacyjni wtym DE ?
                                K:)
                                • millefiori Re: Ksiega wchodkow VIII 04.11.05, 16:45
                                  Odkuwajo sie, widac.
                                  Wchodze na chwile, calkowicie zgubiona w klimacie, swietle i temperaturze.
                                  Gdzie ja, ludzie, mieszkam w tym listopadzie? W Australii?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka