millefiori
11.10.05, 15:10
Wchodze. W jednej lapie niose nowa ksiege wchodkow, w drugiej wiadro z kawa.
Mowie niewyraznie, bo w zebach mam paczke papierow, tzn slowo z maszyny stalo
sie drukiem. Juz wiem, dlaczego nie palilam sie dzis do otwarcia maila.
Przeczucie, psiakosc.