brezly
13.01.06, 08:03
Vaud za "Raclette goes to Virginia". Cisnie sie jedno staropolskie slowo na
"k", od lacinskeigo na zakret. Jest to jedna z tych typowych sytuacji z
nienajlpeszych komedii kiedy to widz dusi sie ze smiechu, a bohaterom wcale
jakby nie calkiem, no.