Dodaj do ulubionych

Czy kobiety potrafią prowadzić?

IP: *.petrus.com.pl 25.01.06, 11:41
I am the one .
I am the chamion !!

Gazeta.pl SUKS!
Obserwuj wątek
    • Gość: blow Czy kobiety potrafią prowadzić? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 25.01.06, 11:43
      plec ma tu duzo do rzeczy. niestety. zaraz sie na mnie rzuci stadko
      wscieklych kobiet ale trudno. Kobiety stwarzaja wiecej "dziwnych" sytuacji na
      drodze. mezczyzni powoduja za to wypadki grozniejsze w skutkach. z kobietami
      na drodze sprawa wyglada tak... nigdy nie wiadomo co zrobia.. ostatnio jedna
      bardzo mila pani zajechala mi droge w sumie 5 razy. bez kierunkowskazow, bez
      uprzedzenia. nie raczyla przeprosic. szczerze mowiac po 3 przestalem sie
      wsciekac i zaczalem patrzec z fascynacja. nie twierdze ze kazda kobieta tak
      jezdzi. ale obserwujac to co sie dzieje na drogach stolecznych, stwierdzilem,
      ze wiekszosc nietypowych zachowan na drodze, stluczki itp sa generowane przez
      kobiety. jezeli natomiast widac pokiereszowana karoserie, karetki itd, to
      jest bardzo duza szansa, ze byl to mezczyzna. zbyt pewny siebie i swoich
      umiejetnosci. tzw krol asfaltu. bardzo mozliwe ze do tego byl mlody. zeby nie
      bylo ze jestem wrednym seksistą, powiem ze doszedlem do takich wniosków razem
      ze swoja narzeczona, ktora sama jezdzi bardzo czesto po miescie. jezdzi
      swoim... mojego nie prowadzi :)
      • Gość: kierownik Re: Czy kobiety potrafią prowadzić? IP: *.aster.pl 25.01.06, 12:24
        noja druga polowa jeździ 'naszym ' samochodem - i nie boje sie z nią jeździc, ale muszęprzyznać, ze najbardziej 'brawurowy' manewr, ktory mam przed oczami do dziś, wykonany został przez kobietęza kierownicą. A było to tak:
        Jechałem z Katowic do Warszawy tzw 'gierkówką' czyli jak każdy wie: dwupasmowa z poboczem w każdą stronę z ograniczoną ilością skrzyżowań. Jade lewym pasem zamierzając wyprzedzić klasycznego tir'a, a tu nagle katem oka widzę, ze coś jest nie tak. Kierowca ciężarówki zaczął przyhamowywać, a ja choć byłem na lewym pasie i nic przed sobą nie widziałem (poza drogą :) również zwolniłem - tamten prawie stanął - ja też zwolniłem prawie do 'marszu' zaniepokojony - a już się do skrzyżowania zbliżaliśmy - i okazuje się, ze przed moim nosem żólta fabia przemknęła (jakoś nie za szybko), która to z pobocza w lewo skręcała (przez dwa pasy). Długo nie mogłem dojść do siebie :).
        A co do facetów: Droga terespol-wawa - nawet jak sie jedzie spokojnie za cieżarówką, nie można być pewny przyszłości - raz mi ciężarówka uciekła na pobocze i jakiś passat chciał mnie staranować :) - zimne poty mnie oblały
        • Gość: kacha Re: Czy kobiety potrafią prowadzić? IP: *.derbynet.pl 25.01.06, 21:25
          mnie dla odmiany facet z bocznej uliczki po prawej stronie..wyjechal przed
          samym nosem od razu na lewy pas..gdyby nie to ze w ostatniej sekundzie odbilam
          to wbilby mi sie w prawe drzwi..a co pusta droga na drodze w sobotni poranek
          jeden samochod..a facet prosto we mnie..
          • Gość: raf GŁUPIE PODZIAŁY!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.06, 21:31
            To nie ma sensu, ufam mojej żonie, a ona mnie, a wiecie dlaczego? Bo już wyrośliśmy z seksmisji.
            • Gość: Zbigniew Kimono Re: GŁUPIE PODZIAŁY!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.06, 00:53
              Pytam Gazete co mnie obchodzi, co mysla Brytyjczycy? W brytyjskich gazetach maja
              w dupie, co sadza Polacy na temat kobiet za kierownica, sera plesniowego, czy
              plucia na ulicy. W brytyjskich gazetach Polska jest moze wspominana raz na pol
              roku wystepu pol-polki w ich Big-Brother, albo wizyty ksieznej Anny w PL,
              natomiast pierwsze strony zajmuje najnowsze ploteczki z zycia krolowej lub z kim
              spolkowala ostatnio jakas gwiazdka angielskiej telenoweli. W ogole Brytole maja
              marne pojecie gdzie lezy nasz kraj, dla nich to jest gdzies "deep in Europe"...
              Oni w ogole srednio zauwazaja istnienie czegokolwiek, poza koniuszkiem wlasnego
              nosa. Odrozniaja gdzie jest Francja i USA. Ponad polowa Brytoli nigdy nie byla
              za granica! Dlatego wala mnie opinie Brytoli - to beznadziejny narod bez smaku i
              gustu - niech sie taplaja we wlasnym zgnusnialym sosie. I wiem co mowie, bo
              spedzilem tam 2 lata, gazet sie naczytalem (i nie mowie nawet o szmatlawcach,
              ale o Guradian, The Times & The Independend)
              Z.K.
      • krycha.k Re: Czy kobiety potrafią prowadzić? 26.01.06, 11:31
        Najgorsza jest baba za kierownicą! Tyle że "baba" to - jak w starym dowcipie
        nt. najstarszego zawodu świata - nie płeć, lecz charakter!
        Ja jeżdżę od 27 lat i - odpukać! - nie stuknęłam i nie dałam się stuknąć.
    • Gość: obserwator odpowiadajac na postawione pytanie... IP: *.europe.hp.net 25.01.06, 12:01
      nie ;)
    • Gość: zzx Re: Czy kobiety potrafią prowadzić? e tam! IP: 195.8.101.* 25.01.06, 12:05
      "Rzeczywistość jest nieco inna - badanie przeprowadzone w 15 europejskich
      krajach wykazało, że ponad połowa mężczyzn nie zna odpowiedzi na pytania
      zawarte w testach egzaminacyjnych."

      a co do techniki jazdy mają testy??? dla zachowania bezpieczeństwa może choć
      też niewiele, praktyka jest dużo istotniejsza (przewidywanie zachowania innych,
      także wbrew przepisom); jeżeli chodzi o to kto lepszy, to trzeba zapytać w
      czym??? w zachowaniu bezpieczeństwa, czy technice jazdy, bo są to dwie różne
      sprawy! nawet hołek miał wypadki!
      • jimmyjazz Mniej wypadków - bo rzadziej prowadzą 25.01.06, 12:12
        Kobiety powodują mniej wypadków (w szt) bo mniej jeżdzą. Proponuje odnieść
        liczbąwypaków do liczby przejechanych kilometrów.

        W mojej firmie (autka służbowe) są 3 kobietki, kilkunastu facetów.
        Rok działalności 3 kobiet - 3 skasowane auta (jedna i ta sama osoba), 2
        mniejsze uszkodzenia 0 pozostałe 2(otracie, wgniecenie itp).
        Faceci mają na koncie kilka dorbnych uszkodzeń ale jest ich 5 razy więcej. tak
        więc w szt faceci spowodowali więcej wypadków lecz "na łebka" to panie są nie
        do pobicia.
    • Gość: ~tina Re: Czy kobiety potrafią prowadzić? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.01.06, 12:10
      Srututu. Czy nikt nie pomyslał o tym, że użytkownicy dróg są przewidywalni dla
      swojej własnej płci, a dla drugiej mniej? Może stąd te wszytskie steki męskie:
      nie wiem, co ona zaraz zrobi, nie wiadomo, gdzie skręci itd. Proponuję, aby
      przeprowadzono naukowo test: samochody wykonują te same manewry, nie wiadmo,
      jakiej płci jest kierowca, i wtedy ocenimy, czy niskie oceny jazdy kobiet są
      oparte na obiektywnej ocenie zachowania, czy na wrażeniu "bo baba jedzie, więc
      głupoty robi"
      • jimmyjazz Re: Czy kobiety potrafią prowadzić? 25.01.06, 12:14
        Gość portalu: ~tina napisał(a):

        > Może stąd te wszytskie steki męskie: nie wiem, co ona zaraz zrobi, nie
        > wiadomo, gdzie skręci itd.

        Kobiety też nie wiedzą gdzie skręcie bo nie sa jasnowidzami. Zresztą same panie
        za kierownicą często nie wiedzą bo im się myli lewa i prawa - śmieszne ale
        prawdziwe.
        • Gość: Ja Re: Czy kobiety potrafią prowadzić? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.06, 12:40
          Wyniki ankiety pokazujace, ze wiekszosc kliknela na opcje- PLEC NIE MA
          ZNACZENIA TO PRAWDA>Znam beznadziejnych kierowcow mezczyzn, jak i facetow
          swietnie jezdzacych(praktyka w logistyce,transporcie),znam kobiety swietnie
          smigajace nie tylko swietnym autem ale najnowszym modelem motoru Honda(jeszcze
          nie ma w Polsce,jest juz w Niemczech)-najczesciej sa to panie pewne siebie i
          zadowolone ze swojego zycia i z siebie.Znam tez panie ,ktore prowadzic nie
          powinny,boja sie wszystkiego na drodze(nie urazajac nikogo, bedac na Slasku
          byly to najczesciej(wyjasniam mala miejscowosc)- ulegle zony PANOW
          PATRYMONIALNYCH-pozostajace w domu,majace duzo dzieci,ulegajace mezusiom we
          wszystkim i robiace z siebie ofiary losu -takze w jezdzie,na skutek braku
          naturalnej pewnosci siebie:))A wszystkim panom twierdzacym ze -baba za
          kierownica powoduje wypadki zadam pytanie-Widzieliscie kiedys klotnie dwoch
          kobiet w 2 autach na drodze wydzierajacych sie na siebie -TY CH.... Ty
          K.....pokazujace sobie srodkowy paluszek i tak dalej?Z byle powodu?Bo ja
          widywalam tylko panow w takich akcjach,a duzo takich akcji widuje sie.
          • Gość: left Re: Czy kobiety potrafią prowadzić? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.06, 15:39
            Widziałem kiedyś w Poznaniu. Był to piękny spektakl.
            • Gość: kania ja widzialem IP: *.chello.pl 26.01.06, 10:54
              zaraz po zmianie przepisow z zielona strzalką( dawno to byla) jedna pani
              stwierdzila ze strzalka jest niewazna i stala na czerwonym(to jeszcze nic wtedu
              durze bylo z tym zamieszanie) ale jak koles za nia trabaną to wysiadla i zaczela
              go opieprzac. wtdy swiatla sie zminily i wszycy zaczeli trabac. Wkurzona babka
              pokazala wszyskim srodkowy palec i rzucila kilkoma ciekawymi slowami poczym
              wsiadla do samochodu trzaskajac drzwiami. NIestety znowy zrobilo sie czerwone a
              pani zielona strzalke miala za nie wazna. DOdam ze to byla sobota rano na
              jedynej(wtey jeszcze to byla jedyna) wyjazdowej drodze z Gdanska. Pani napewno
              mial milą majówke:)
          • jimmyjazz Re: Czy kobiety potrafią prowadzić? 25.01.06, 15:43
            Gość portalu: Ja napisał(a):

            > najczesciej sa to panie pewne siebie i zadowolone ze swojego zycia i z
            siebie.Znam tez panie ,ktore prowadzic nie powinny,boja sie wszystkiego na
            drodze(nie urazajac nikogo, bedac na Slasku byly to najczesciej(wyjasniam mala
            miejscowosc)- ulegle zony PANOW PATRYMONIALNYCH-pozostajace w domu,majace duzo
            dzieci,ulegajace mezusiom we wszystkim i robiace z siebie ofiary losu -takze w
            jezdzie,na skutek braku naturalnej pewnosci siebie:))

            To czy ktos jest pewny siebie (w życiu) nie ma znaczenia na drodze. Znam sporo
            pań bardzo pewnych siebie, dobrze zarabiających tzw kobiet sukcesu - a na
            drodze dramat, brak zdecydowania, mylenie kierunków, malowanie się w trakcie
            jazdy, poprostu chaos (no i stuczki).

            Opowiadanie że nie potrafią jeździć kury domowe to bzdura. Kobiety poprostu
            sobie z tym gorzej radzą od facetów i tyle. Nie ich wina, taka biologia :)
            • Gość: artie39 Re: Czy kobiety potrafią prowadzić? IP: *.aster.pl 26.01.06, 06:29
              To czy ktos jest pewny siebie (w życiu) nie ma znaczenia na drodze. Znam sporo
              > pań bardzo pewnych siebie, dobrze zarabiających tzw kobiet sukcesu - a na
              > drodze dramat, brak zdecydowania, mylenie kierunków, malowanie się w trakcie
              > jazdy, poprostu chaos (no i stuczki).

              Jeszcze jedno. Znam 3 takie przypadki. W życiu i w pracy super, kobiety sukcesu. Jak przychodzi
              zaparkować auto prostopadle do krawężnika, albo równolegle gdy jest mało miejsca - zaczyna
              się totalny dramat - skręty, pięć nawrotów, rzeźbienie, a najchętniej - poszukajmy innego miejsca?. I
              żeby nie było wątpliwości - te panie nie zaczęły jeździć autami wczoraj, sporo kilometrów już nawinęły
              na koła. Dziwnym trafem, znajomi faceci jeżdżą lepiej, gorzej, ale takich problemów niet.
          • igf2r Re: Czy kobiety potrafią prowadzić? 25.01.06, 23:59
            Widziałem kiedyś kobietę (piękną-zakochałbym się) zmieniającą biegi obydwu
            rękoma bez patrzenia przed siebie (przed auto).
            Faceta w takiej sytuacji nigdy nie widziałem.
            Ona jeździ już 15 lat i nigdy nie miała wypadku ani kolizji.
            Przysięgam!
      • Gość: Maniek Re: Czy kobiety potrafią prowadzić? IP: *.ols.vectranet.pl / 62.29.133.* 26.01.06, 10:17
        Jak jadę za samochodem, nie widzę czy prowadzi go kobieta ale po zachowaniu
        można to ocenić. Zwykle mówię kolezance obok:"patrz, kobieta przed nami
        jedzie", wyprzedzamy i okazuje sie niemal zawsze, że mam rację. Panie mają z
        reguły gorszą orientację w przestrzeni i co równie ważne, nie mają z reguły
        pojęcia o technicznej stronie auta, ktore prowadzą, maja trudności np.
        manualne, kłopoty z podjęciem decyzji. Dlaczego kobieta rusza spod świateł i
        zaraz zwalnia? Bo nie potrafi płynnie przełączać biegów. No a kobieta i
        mapa...lepiej nawigować samemu, bo jak partnerka ma mapę, to ...zaraz się
        zgubi. Oczywiście znam kobiety jeżdżące sprawnie i mężczyzn łamagów i
        zawalidrogi, ale przecietna kobieta jeździ mniej sprawnie od przeciętnego
        mężczyzny.
    • Gość: Fikus28 Re: Czy kobiety potrafią prowadzić? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.06, 12:23
      Sama nie prowadzę, nistety nie mam samochdu, ale znam zasady poruszania się w
      ruchu drogowym. Często też jeżdże (tzn. jestem wożona.:))po Polsce i po
      Warszawce. Zaobserwowałam co następuje, po 1. kobiety za kierownicą dzielą się
      na dwie grupy, te co prowadzą fenomenalnie i moim drogim kolegom kierowcom
      szczęki opadają jak ich "panienka dymnie" zanim się obejżą, i niestety te które
      wogóle nie powinny siadać za kierownicą, tu niestety niechętnie ale przyznam
      rację panom że są one kompletnie nieprzewidywalne i robią czasem tak dziwne
      rzeczy że włos się jezy na głowie. Ale dla porównania przytoczę przykład
      dziadka w kapeluszu tu płeć nie jest wazna jesli jedzie w kapeluszu to należy
      zacząć mieć oczy dookoła głowy. Mojemu koledze kiedyś taka pani wyjechała pod
      koła z pasa dla włączających się do ruchu, a potem jeszcze go objechała że
      przecież jest kobietą a kobiety zawsze mają pierwszeństwo i on jej powinien był
      ustąpić. Ale ostatni wypadek na Grota z 5 ofiarami smiertelnymi spowodował
      mężczyzna niestety. POzdrawiam wszystkich.
      • Gość: Ja Re: Czy kobiety potrafią prowadzić? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.06, 12:47
        Oczywiscie ze panowie powoduja wypadki i to grozniejsze w skutkach niz stluczki
        pan.A kobiety ktore smigaja,moze dlatego smigaja, ze maja juz praktyke w jezdzie
        (pracownice firm logistycznych,transportowych,przedstawicielki)-nie oto chodzi
        by na autostradzie jechac 40/h-jak ktos tak lubi to niech -jak mawial moj
        instruktor-niech se kupi hulajnoge.Chodzi o to, by jezdzic
        bezpiecznie,ostroznie,dostosowac predkosc do sytuacji na drodze i warunkow tam
        panujacych.Jak facet smiga ,nikogo to nie dziwi.
        • viator mała prowokacja ;-) 25.01.06, 13:11
          kobiety owszem dobrze jeżdżą.
          -odkurzaczem po dywanie
          -mopem po terakocie
          -szmatką po różnych powierzchniach płaskich

          -szminką po ustach
          -pudrem po policzkach

          itd....



          • swinka_morska Re: mała prowokacja ;-) 25.01.06, 13:26
            zapomniales dopisac ze samochodem tez swietnie jezdza...

            no i nie kozacza tak jak faceci ktorzy za kierownica przeistaczaja sie w
            nastoletnich chlopcow ktorzy musza pokazac innym jacy to oni sa super i ile
            maja pod silnikiem
            • viator Re: mała prowokacja ;-) 25.01.06, 13:43
              swinka_morska napisała:

              > zapomniales dopisac ze samochodem tez swietnie jezdza...
              >
              > no i nie kozacza tak jak faceci ktorzy za kierownica przeistaczaja sie w
              > nastoletnich chlopcow ktorzy musza pokazac innym jacy to oni sa super i ile
              > maja pod silnikiem

              kobiety owszem świetnie jeżdżą ale mężczyźni lepiej ;-)

              a co do kozakowania za kółkiem to niestety muszę ci przyznać rację.
              czubów w tym temacie nie brakuje.
            • Gość: brr Re: mała prowokacja ;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.06, 16:39
              No-może niektóre
            • Gość: kacha Re: mała prowokacja ;-) IP: *.derbynet.pl 25.01.06, 21:46
              a czesto to jeszcze wiecej gadaja niz robia naopowiada taki jak to on super
              jezdzi ze po miescie to nizej 100 nie schodzi bo po co tylko idioci tak jezdza
              a potem jak przychodzi co do czego nagle sie okazuje ze mimo ze ruszamy
              jednoczesnie i nie uwazam sie za kogos kto szybko jezdzi..koles jest jeszcze na
              poprzednich swiatlach....no coz faceti to znani gawedziarze...
          • Gość: bbrrrrrrrrr Re: mała prowokacja ;-) IP: *.jeleniag.cvx.ppp.tpnet.pl 26.01.06, 10:29
            faceci nawet tego nie potrafią!
    • Gość: meleme Re: Czy kobiety potrafią prowadzić? IP: 213.17.170.* 25.01.06, 13:30
      może i polowa mężczyzn nie zna odpowiedzi na pytania z testów ale za to 95% na
      drodze widzi znaki drogowe. A z drugiej strony prowadzenie samochodu to nie
      rozwiązywanie testu. Sam znam sporo pań, które bardzo dobrze jeżdżą ale nie
      byłbym w 100% za obalaniem stereotypu kobiety za kółkiem. Cos w tym musi być.
      Może wynika to z faktu, że wiekszość kierowców to mężczyźni i kobiety nie
      bardzo radzą sobie w meskim świecie na drodze. Jakby wiekszość stanowiły panie
      to pewnie mówionoby "e znowu facet za kółkiem coś wyczynia" :)
      • Gość: Ola Re: Czy kobiety potrafią prowadzić? IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 25.01.06, 13:51
        Jeżdżę i mam samochód od 1980 roku. Wyjeździłam parę niezłych tysięcy
        kilometrów. Nie spowodowałam żadnego poważnego (odpukać)wypadku, miałam dwie
        stłuczki w ciągu 26 lat codziennego użytkowania samochodu. Nie słyszałam
        również aby którakolwiek z moich koleżanek z podobnym stażem jazdy spowodowała
        wypadek z własnej winy(jedna dachowała bo jakiś idiota zajechał jej drogę na
        śliskiej jezdni-na szczęście przeżyła. Wszystkie jesteśmy samodzielne,
        samochody, którymi jeździmy są naszą wyłączną własnością - żaden kretyn nie ma
        wpływu czy mamy dostęp do samochodu czy nie. A pamiętam co było w 1978 roku
        kiedy robiłam prawo jazdy, a mój narzecony miał samochód i raz czy dwa
        pozwolił mi spróbować nim pojeździć. Przez całą drogę wrzeszczał na mnie -
        kiedy wysiadłam powiedziałam, że nigdy więcej z bliskim mi mężczyzną i jego
        samochodem nie będę próbowała jeździć.Jedyną osobą, która ewentualnie będzie
        mogła mi udzielać porad będzie instruktor, któremu płacę i wymagam. Tak więc
        sądzę, że to mężczyźni - w obawie o swoją przewagę - wykreowali obraz kretynki
        za kierownicą. A te panie, które mają problemy to po prostu żony, narzeczone i
        przyjaciółki, narażaone na niewybredne komentarze i wrzaski ich życiowych
        partnerów. Nota benes proszę zwrócić uwagę na związek pomiędzy seksualnością, a
        wielkością posiadanego samochodu (oczywiści nie dotyczy to absolutnie
        wszystkich panów)....
        • Gość: tirowiec Re: Czy kobiety potrafią prowadzić? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.06, 16:43
          Wy kobiety, nawet kiedy jedziecie lewą stroną i pod prąd nie przyznacie się do
          winy. Nawet kiedy wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują waszą winę, mówićie
          że tamten jechał za szybko, ot taki dyżurny argument.
          • Gość: artie39 Re: Czy kobiety potrafią prowadzić? IP: *.aster.pl 26.01.06, 06:40
            Wy kobiety, nawet kiedy jedziecie lewą stroną i pod prąd nie przyznacie się do
            > winy.

            Nieprawda, stary. Czasem potrafią się przyznać. Trzy znajome kobietki jechały kiedyś w Norwegii /
            ponad 10 lat temu, jednym autem/ autostradą jakieś 15-20 km POD PRĄD, bo jakoś pomyliły kierunki.
            Nie było dużego ruchu. Dziwiły się tylko czemu znaki są w drugą stronę!!! To nie ściema, tylko
            autentyk, przyznały się po powrocie do Polski. Lekko nam szczęki opadły ;-) po usłyszeniu relacji.
            Połapały się kiedy któryś z kolei kierowca z przeciwka zjechał na bok dając znaki światłami.
        • Gość: Basia Re: Czy kobiety potrafią prowadzić? IP: *.noname.net.icm.edu.pl 25.01.06, 17:47
          Zgadzam się. Sama mam prawo jazdy od dawna i jeżdże na codzień. Nigdy nie miałam
          wypadku z własnej winy, trzy stłuczki z winy mężczyzn.
          Kobiety jeżdżą ostrożniej, śmiem domniemywać, że mają większą wyobraźnię, a
          mniejszą potrzebę pokazania się. I stąd mniej wypadków, zwłaszcza groźnych. To z
          resztą jest chyba jednoznaczne, jezlei kobiety powodują mniej wypadków to
          znaczy, że prowadzą lepiej. Bo lepiej to nie znaczy szybciej, bardziej
          rywalizacyjnie etc. tylko BEZPIECZNIEJ
          • artie39 Re: Czy kobiety potrafią prowadzić? 26.01.06, 09:21
            Gość portalu: Basia napisał(a):
            Bo lepiej to nie znaczy szybciej, bardziej rywalizacyjnie etc. tylko BEZPIECZNIEJ

            A to ciekawe, zawsze wydawało mi się że różne formuły 1, WRC, MotoGP polegają na tym, kto dojedzie
            SZYBCIEJ, czyli jest lepszy w rywalizacji. Oczywiście, ulica to nie tor wyścigowy, niemniej jest też i tak że
            jeśli czegoś nie umiem /albo się uczę/ to robię to wolno, i zastanawiając się. Z czasem
            przychodzi doświadczenie i wprawa - oczywiście do pewnego poziomu, kwestia oceny, kiedy
            powiedzieć DOSYC.
          • Gość: też kierownik Re: Czy kobiety potrafią prowadzić? IP: *.kir.pl 26.01.06, 12:36
            A niby dlaczego to "lepiej" ograniczasz tylko do "bezpieczniej"?
            Bezpieczeństwo to tylko jeden (ważny - nie przeczę)ze składników tego "lepiej",
            często wcale nie wynikający z umiejętności prowadzenia samochodu tylko np z
            ostrożności. Tak pojmując sprawę tylko spłycasz temat podobnie jak ci dla
            których "lepiej" znaczy "szybciej".
        • Gość: Endy Re: Czy kobiety potrafią prowadzić? IP: *.chello.pl 25.01.06, 19:15
          No widzisz, i to własnie o to chodzi... nie tylko o samą jazdę, a o możliwośc
          przewidywania tego co sie moze stać... nie mówie ze żadna kobita tego nie ma,
          ale jakby Twoja znajoma miał troche więcej tej... kobiecej intuicji to by nie
          szorowała dachem po drodze :)
      • Gość: AGa A TO NOWOŚĆ- MĘSKI ŚWIAT IP: *.arcor-ip.de 26.01.06, 09:16
        nie wiedziałam,że drogi to męski świat !!! Najwyrażniej faceci czują sie coraz
        bardziej zagrożeni przez kobiety !!!
    • Gość: agata Re: Czy kobiety potrafią prowadzić? IP: *.crowley.pl 25.01.06, 14:05
      Płeć tu nie ma nic do rzeczy; albo sie to czuje albo nie. Nie wszyscy posiadaja predyspozycje do tego by być kierowca. Czy to kobieta czy facet nie ma znaczenia.
      Pozdrowienia dla wszystkich kierowców !!!!
    • Gość: Cykada Re: Czy kobiety potrafią prowadzić? IP: *.onlink.net 25.01.06, 14:30
      Nasi znajomi maja samochod od 18 lat. Ona nie miala zadnej stluczki, zadnego
      wypadku, zadnego mandatu. On cztery powazne wypadki w tym trzy po ktorych auto
      ttzeba bylo skasowac. Kompletne wraki. Ale przy dyskusjach pierniczy to samo co
      autor tego artyluku.
    • artnow Re: Czy kobiety potrafią prowadzić? 25.01.06, 14:58
      Hmm....
      A moja Żona jest świetnym pilotem.
      Od niedawna jest też kierowcą, ale żeby była świetna to jeszcze troszkę musi sobie pojeździć...

      _________
      Poczytaj mnie
      Albo
      Politykuj ze mną
      • Gość: leon Re: Czy kobiety potrafią prowadzić? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.06, 16:44
        Nie zacznie od jazdy "konno"
      • Gość: leon Re: Czy kobiety potrafią prowadzić? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.06, 16:46
        Niech zacznie od poprawnej jazdy "konno"
    • Gość: tomek Re: Czy kobiety potrafią prowadzić? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.06, 15:12
      bez falszywej złośliwości. w 9/10 przypadkach kiedy mruczę pod nosem "baba za
      kółkiem" okazuje się, że kierowcą jest faktycznie kobieta. kiedys rzucilem taka
      opinie ad hoc, ale od jakiegos czasu licze takie przypadki skrupulatnie.
      • Gość: CF Re: Czy kobiety potrafią prowadzić? IP: *.dbln.cable.ntl.com 25.01.06, 23:59
        Moja kobieta ktora jest tez kierowca, nauczyla sie juz rozpoznawac kobiety po
        ich manewrach. Sama jest nie lepsza i ma tego swiadomosc. Sama na drodze czuje
        sie bardzo niepewnie. Ale to nic w porownaniu z Irlandia w ktorej mieszkam.
        Tutaj plec rzeczywiscie nie ma znaczenia - jedynie ciezarowki sa
        przewidywalne. Do tego dochodzi kretynskie oznakowanie i brak logiki w budowie
        skrzyzowan i szczegolnie swiatel. Moze to bedzie trudno uwierzyc ale tutejsze
        drogi sa duzo gorsze od naszych, moze tylko mniej dziurawe.
    • zewszad_i_znikad Re: Czy kobiety potrafią prowadzić? 25.01.06, 15:46
      Sporo w życiu jeździłam różnymi środkami lokomocji, także samochodami, trochę
      więc się naoglądałam, jak ludzie prowadzą. I naprawdę nigdy nie spotkałam
      nikogo, kto prowadziłby samochód lepiej od mojej mamy, nawet instruktora. Mama
      jeździ całkiem szybko, a jednocześnie bardzo bezpiecznie i odpowiedzialnie.
      Niech żyją kobiety i tyle. :D
    • introligator_snu A co na to Kazimiera Szczuka? 25.01.06, 16:13
      j.w.
    • Gość: Ahmed Tak.... się.... i to nienajlepiej IP: *.171.rev.vline.pl 25.01.06, 17:20
    • lukasbo Być może potrafią ale - co do zasady - gorzej... 25.01.06, 17:43
      JAk na pisałem -co do zasady - czyli zdarzają się pewne wyjątki. NAtomiast
      najbardziej nieprzewidywalne i śmieszne zdarzenia jakie widziałem za kółkiem
      były autorstwa kobiet:
      1. moja mama - cały czas zdarza jej się źle odmierzyć odległość od jakiejś
      donicy czy słupka (na wstecznym), mimo, że jeździ od ponad 20 lat nie potrafi
      parkować równolegle i wyjeżdżać "na lusterka" i hmm.... jak większość kobiet
      uważa, iż parkowanie na wprost jest łatwiejsze od rónoległego tyłem :-D
      2. moja aktualna narzeczona- od kiedy niechcący wjechała jakiemuś biedakowi w
      tył auta zachowuje bezpieczną odległość od poprzedzającego samochodu - około 25
      do 30 metrów... W konsekwencji cały czas ktoś się przed nią wcina...Kiedy
      plaqnuje zmienić pas i wyprzedzić.... najpierw zwalnie i uważnie ogląda drogę
      (również odwracając głowę) w rezultacie manewr jest praktycznie nie do
      przeporwadzenia.
      3. moja była narzeczona - kiedyś, wyjeżdżając z miejsca parkingowego ucieszyła
      się, że mnie widzi i zaczęła machać.. ja widziałem tylko pięknie w tym momencie
      wgniatany zderzak... machając nie zauważyła słupka...
      4. jedna z byłych - będąc z nią miałem 3 samochody (jeden po drugim,
      spotykaliśmy się kawał czasu...) we wszystkich 3 porysowałą mi zderzak...
      tylny... 2 razy o donice (takie duże, betonowe) za to raz o mur...
      5. nn pani na autostradzie piotrkowskiej - jechała 180 km/h, rozmawiała przez
      komórkę, próbowała coś notować i rzucało ją od jednego pasa do drugiego... na
      szczęście były 3.
      6. nn dziewczyna w Warszawie (ładna)- na skrzyżowaniu (górka) wrzuciła luz (tzn
      bieg, bez skojarzeń ;) i.. pięknie stoczyłą się na moje auto (też autem
      oczywiście)... zapytałem czy słyszała o ręcznym... słyszała - "służy jak się
      zaparkuje samochód"... no ale byłą chociaż ładna...
      7. dziesiątki widzianych przeze mnie nn. pańna przeróżnych parkingach... nie
      zdawałem sobie ecześniej sprawy, że najlepiej jest zaparkować zajmując 2
      miejsca...
      8. moja mama jako pasażer - kiedy proszę żeby coś sprawdziła na mapie postuluje
      żebym stanął bo w czasie jazdy nie umie... moje tłumaczenia, że jak stanę to
      sam sobie sprawdzę przyjmuje z rezerwą....
      9. pani parkująca Fiata SC pod ŁDK-iem. Zapomniała wrzucić ręczny...i bieg.
      Pozdrawiam PAnią (jeżeli to czyta) - błotnik już naprawiłem.
      10. moja koleżanka, któej miesiąc temu "znowu zepsuł się samochód" - na pytanie
      czy ma paliwo powiedziała, że tak bo mąż jej mówił, że na jednym tankowaniu
      przejedzie 600 km. Nie miała... przejechala 470...
      11. od diabłą podobnych przykładó ale nie będę Was zanudzał.....
    • Gość: FreakyMisfit Re: Czy kobiety potrafią prowadzić? IP: *.dialog.net.pl / *.dialog.net.pl 25.01.06, 17:43
      Panie naprawdę jeżdżą lepiej. Nie mają skłonności do niepotrzebnego ryzyka lub brawury.
    • Gość: :) Statystyka IP: *.slkc.qwest.net 25.01.06, 18:10
      Ile razy ktoś mi wytnie jakiś numer na ulicy, tyle razy przyglądam się kto zacz
      (dodatkowo, w przypadku numeru szczególnie dzikiego, jeśli sprawcą jest facet,
      trzeba mu przecież pokazać hawajski gest na szczęście). W mniej więcej 7
      przypadkach na 10 odpowiedzialnymi są kobiety.
      • 33maj Re: Statystyka 25.01.06, 18:37
        jestem kobitką
        miałam nieprzyjemną stłuczkę z mojej winy (oślepiona słońcem nie ustąpiłam
        pierwszeństwa)
        kiepsko czytam mapy, więc przed każdą dłuższą podróżą (dłuższa to dla mnie 100
        km), wcześniej przeglądam mapę, wypisuję plan podróży, gdzie skręcić i w jakim
        kierunku jechać (wołami - to lepsze niż kiepska mapa lub kiepskie jej czytanie
        po drodze)
        jestem ostrożna
        nie wyprzedzam jeśli nie mam 100% pewności, że będzie to manewr bezpieczny
        pozdrawiam kierowców tira i autobusu, którzy mieli niezły ubaw, kiedy jechałam
        między nimi na krętej drodze, a oni trzymali się mnie tak blisko, że dojechałam
        do domu spocona jak mysz
        usłyszałam na parkingu "ty ch..." bo źle zaparkowałam w śnieżycy przed
        marketem, (pan na warszawskich numerach)
        eh
      • Gość: elve Re: Statystyka IP: *.attu.pl 25.01.06, 18:55
        od dzisiaj rzetelnie zapisuj wszystkie wpadki i zdziwisz się, jak bardzo Twoja
        pamięć jest zależna od stereotypu.
        oczywiście tego nie zrobisz :D

        a co do zasady: nie ma zasady. są dobrzy i źli kierowcy, zarówno wśród kobiet
        jak i mężczyzn. być może płci różnią się od siebie stylami jazdy ale to jeszcze
        nie upoważnia do ocen lepiej-gorzej.
        imo często brak zdecydowania w prowadzeniu u kobiet zawdzięczamy właśnie durnemu
        stereotypowi pieczołowicie wciskanemu do głów kobiet już od małej.
        ktoś wyżej napisał, że większość kobiet preferuje parkowanie przodem niż
        równoległe tyłem - skąd ta pewność? z tego co widzę, to że jeśli nawet, to
        mężczyźni mają identyczne preferencje.
        i do gostka, który wymądrzał się, że kobiety powodują mniej wypadków, bo mniej
        jeżdżą - robiłeś te badania czy co? bo te które ja znam mówią o proporcjonalnie
        mniejszej liczbie wypadków powodowanych przez kobiety, a nie ich ilości
        bezwzględnej.
        i jeszcze o statystyce i badaniach: metaanalizy nie pokazują zadnego związku
        między umiejętnosciami potrzebnymi do prowadzenia samochodu a płcią :)
        i tyle ode mnie - baby w ciąży, 13 lat jazdy, 0 wypadków, jeden słupek drogowy
        zaliczony przy wycofywaniu się baaardzo ciemna nocą :)
        • Gość: Endy Re: Statystyka IP: *.chello.pl 25.01.06, 19:32
          Taaa, zawsze jakies wytłumaczenie trzeba wymyślić, ze było ciemno, a to ze
          śłońce mnie oślepiło a to to, a to tamto :/ nie umiecie sie po prostu
          przyznać ? ja mam prawko od 3ch lat, i nie jestem pewny swoich umiejętności.
          Tam gdzie moge to przycisne, ale wszystko w granicach rozsądku.
          Kobiety ( w większości wypadków, bo zaraz ktoś mi tu napisze ze taka i taka
          kobieta świetnie jeźli - nie przecze ) panikuja za kierownicą, jedzie
          przestraszona, kierownice trzyma tak... ze to aż strach koło takiej jechać:/
          Z róznych statystyk ktore czytałem wynika ze rzadko kiedy to "facet wpada na
          kobiete", zazwyczaj odwrotnie... lub parowo ( facet - facet, kobita - kobita ).
          Faceci mają poważniejsze wypadki, kobiety zazwyczaj drobniejsze ( ale za to
          częsciej ) i uważam ze to tylko dzięki facetom - bo jak widza kobitę za kółkiem
          to od razu wyostrzają zmysły i zachowują dystans :) bo inaczej byłoby na
          naszych ulicach dużo gorzej...
          • Gość: kacha Re: Statystyka IP: *.derbynet.pl 25.01.06, 21:58
            e tam we mnie wjechal facet i co?? i oczywisci probowal mi kit wcisnac ze moja
            wina...skonczylo sie na tym ze zarobil mandacik...kierownicy nie sciskam bo nie
            lubie..chyba ze wiem ze jade po koleinach to wtedy prowadze dwiema rekami,
            parkuje zawsze na 1 miejscu niestety nie wszedzie mozna wykonac
            kopertke..sprobuj na parkingu pod hipermarketem jak takis madry..nawet jakbys
            na uszach stanal to w tak wyrysowane linie musisz prostopadle tylem lub przodem
            inaczej sie nie da..
            znajomy ze 3 razy walna tylem w slupek..
            ja mialam raz spotkanie z hydrantem ale nie dlatego ze cofalam czy jechalam do
            przodu ale ze mialam mokra podeszwe i noga mi sie ze sprzegla zeslizgnela i
            samochod mial lekki zrywik zanim zgasl..
            a prawko mam od niecalego roku a juz pojechalam na samotny wyjazd do wloch..w 2
            tygodnie ponad 5 tysiecy
        • Gość: :) Re: Statystyka IP: *.slkc.qwest.net 25.01.06, 20:05
          Owszem, zapisy są (a raczej były). Nie to nawet, że na papierze, ale na stali.
          Mój 12-letni Jeep ma zadrapania na lakierze od krzaków, ale poza tym jest
          nienaruszony. Mojej Żony samochód, znacznie nowszy, miał całą hiostorię
          kobiecego prowadzenia wypisaną na zderzakach i karoserii. Popękane zderzaki, z
          przodu i z tyłu (ach, te wredne słupki na parkingach), wgniecenia na drzwiach,
          bo się parkowało za blisko innych samochodów itp. Niestety, choć kronika była z
          materiału lepszego, niż papier, to i tak przepadła, jak połowica ostatecznie
          samochód skasowała parę miesięcy temu. :)
    • Gość: Daniel Autentyczna historia IP: 82.160.7.* 25.01.06, 18:42
      Centrum Rybnika, letnie popołudnie. Na czerwonym świetle blond piękność, zaraz
      za nią radiowóz. Zielone światło, a laska szamocze się z biegami, coraz większe
      zdenerwowanie. Rozbawiony policjant dla hecy mówi przez megafon: "Spokojnie...
      Spokojnie... Proszę wrzucić pierwszy bieg. Najpierw sprzęgło, potem drążek do
      siebie i do przodu". Policjanci dobrze się bawią, przechodnie też i nagle w
      aucie blondyny zapala się światło wstecznego. Policjant przez głośnik: "Patrz,
      ta k... nas zaraz zabije!".
    • simera Dlaczego tak uogolniacie? 25.01.06, 18:43
      Znam dziewczyny ktore jezdza naprawde dobrze...
      Wydaje mi sie ze nie powinno sie wrzucac wszystkich do jednego wora.
    • Gość: też kobieta Re: Czy kobiety potrafią prowadzić? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 25.01.06, 19:54
      Jestem kobietą, a mimo to z pełnym przekonaniem piszę: generalnie mężczyźni
      jeżdżą lepiej. Tak wynika nie tylko z obiegowych opinii, ale przede wszystkim z
      moich własnych obserwacji. Ja jeżdżę bardzo dużo, więc okazji do tych
      obserwacji nie brakuje. Nieporadność, brak zdecydowania, płynności, czasem
      logiki - niestety wiele kobiet tak ma, choć oczywiście nie wszystkie. Nie
      oznacza to, że wszyscy mężczyźni jeżdżą dobrze, ale w tzw. masie jednak lepiej.
      Na plus kobiet należy natomiast zaliczyć to, że zdają sobie sprawę z
      niedostatków swojej jazdy. Mężczyźni natomiast, niemal wszyscy bez wyjątku,
      uważają się za mistrzów kierownicy.
      • usaf Re: Czy kobiety potrafią prowadzić? 25.01.06, 19:56
        jestem meszcz. i pozyczam auto kobiecie ale nie oczekuje ze wroci bez drobnych
        sluczek i obrysowan. c´est la famme.
        • Gość: fender355 Re: Czy kobiety potrafią prowadzić? IP: *.chello.pl 25.01.06, 20:03
          usaf, naucz sie pisac...po polsku i po francusku

    • karolinagm Re: Czy kobiety potrafią prowadzić? 25.01.06, 20:48
      Jestem przedstawicielka jednej z duzych firm. 40% naszych przedstawicieli to
      babeczki. Wiekszosc smiga jak zloto :-) Przejechalam trzy razy wiecej niz
      wiekszosc znanych mi mezczyzn. Oczywiscie jezdze lepiej niz 98% z nich.
      W zwiazku z moja plcia mam na drodze czesto niezly ubaw. Poniewaz autko mam
      niezgorsze - 2.0 HDI ;-))) malo mam konkurencji na drodze, ale zebyscie
      widzieli, co sie dzieje z facetami (wiekszoscia) kiedy ich wyprzedzam :-))) Jak
      tylko sie zorientuje, ze wyprzedzila go baba...Gaz do dechy, silnik wyje,
      karoseria trzeszczy, jedzie ile fabryka dala, byle tylko udowodnic, ze mnie
      wyprzedzi :-))) Az mi sie morda smieje. To pewnie tacy pseudo-macho, jak ci,
      ktorzy sie tutaj wypowiedzieli :-)))
      Wspolczuje wam, ze musicie obracac sie w towarzystwie kobiet, ktore tak
      fatalnie prowadza. Ja bym tego nie zniosla, mi partner musi imponowac.
      Jezdze tak dobrze, bo moim nauczycielem byl swietny kierowca - moj ukochany
      maz. Jest ze mnie bardzo dumny i nigdy nie powiedzial "baba za kierownica". Ale
      to jest facet z jajami, a nie takimi orzeszkami, jak wasze :-))))))))))))))
      • mniklas5 Re: co za pytanie? 25.01.06, 20:59
        a co kobietom brakuje zeby prowadzic dobrze samochod,umiejetnosci zaleza od
        doswiadczenia a nie od plci, matolki.
        Marek
        • Gość: artie39 Re: co za pytanie? IP: *.aster.pl 26.01.06, 07:38
          > a co kobietom brakuje zeby prowadzic dobrze samochod,umiejetnosci zaleza od doswiadczenia a nie
          od plci, matolki.
          > Marek

          Mylisz się  kolego. Są badania / z wielu źródeł / że różnimy się predyspozycjami psycho-fizycznymi -
          np większość mężczyzn potrafi znacznie lepiej myśleć przestrzennie, ma większą spostrzegawczość,
          lepsi są w ocenie odległości i prędkości poruszających się obiektów - cechy dosyć istotne w
          prowadzeniu pojazdów. Osobiście miałem okazję uczestniczyć w tego rodaju testach / w ośrodku
          szkolenia policjantów w Legionowie - uprzedzę, nie aspirowałem do bycia policjantem, ośrodek został
          wynajęty dla nas, włącznie z kadrą prowadzącą testy/. Testy były przeprowadzane na dosyć
          reprezentatywnej grupie /50% kobiet, 50% facetów/, podobny staż za kółkiem, wykształcenie, wiek. To
          o czym pisałem zostało potwierdzone. Kobiety były lepsze w zadaniach wymagających precyzji. Te
          dysproporcje nie są oczywiście jakieś kolosalne, nie na tyle / na ogół/ aby uniemożliwiały
          komuś prowadzenie auta. Po prostu statystycznie więcej facetów mogłoby zostać kierowcami
          rajdowymi, niż kobiet /gra tu też rolę np poziom agresji i lęku/. W codziennym życiu oczywiście te
          różnice są często niwelowane doświadczeniem, większą rezerwą kobiet w stosunku do własnych i
          cudzych umiejętności, ostrożnością. Pozdr
      • tymon99 przedstawiciele handlowi: 25.01.06, 21:32
        ci to naprawdę nie potrafią prowadzić!! za to mają baaaardzo wysokie o sobie
        mniemanie, niezależnie od płci.
      • Gość: -s- Re: Czy kobiety potrafią prowadzić? IP: 193.173.18.* 26.01.06, 11:22
        Droga Karolino,
        Jestes osobnikiem nalezacym do zupelnie innego gatunku ludzi, mianowicie
        przedstawicielem handlowym. Twoja plec nie ma tu nic do rzeczy, podejrzewam
        nawet, ze jajniki przedstawicielek handlowych produkuja testosteron. Stad ten
        brak dystansu do wlasnej osoby, nieuzasadnione samozadowolenie, styl jazdy
        irytujacy wszystkich pozostalych uczestnikow ruchu. Dla Waszych najczesciej
        bialych lub niebieskich kombi, bialych vanow i TIRow powinny byc przeznaczone
        osobne drogi, na ktorych moglibyscie do woli jezdzic sobie Waszymi dieslami
        wsrod Wam podobnych. Nie wiem doprawdy skad ta duma z 2.0 HDI, dodatkowa waga
        kratki i folderow w Twoim Peugeot nawet nie pozwala Ci zejsc ponizej 10 s do
        setki :).
        • karolinagm Re: Czy kobiety potrafią prowadzić? 26.01.06, 11:35
          No tak...bez osobistych przytykow, to juz nie masz argumentow, co? :-)))))))Oj
          orzeszki, orzeszki....
          • karolinagm Re: Czy kobiety potrafią prowadzić? 26.01.06, 11:48
            acha..i jeszcze jedno kotuś...tu nie chodzi o przechwalanie sie samochodami ;-
            ))) ale tego pewnie tez nie rozumiesz ;-)))
            • Gość: -s- Re: Czy kobiety potrafią prowadzić? IP: 193.173.18.* 26.01.06, 12:09
              Cytat
              "Poniewaz autko mam
              niezgorsze - 2.0 HDI ;-))) malo mam konkurencji na drodze, ale zebyscie
              widzieli, co sie dzieje z facetami (wiekszoscia) kiedy ich wyprzedzam :-))"

              No i jak to nie chodzi o przechwalanie sie samochodami, przeciez nigdzie nie
              napisalem jaki posiadam i nie mam zamiaru tego robic. Chodzi mi tylko o to, ze
              opisywanie 2.0HDI (zapewne Peug. 307 break) jako samochodu nie majacego
              konkurencji na drodze jest dosyc zabawne.
              • karolinagm Re: Czy kobiety potrafią prowadzić? 26.01.06, 12:39
                bejbe, wiem juz, ze tego nie zauwazyles, ale moj post byl przede wszystkim
                ironiczny; tak jak niektorzy madrzy panowie napisali, ze baba to moze jezdzic
                mopem po podlodze, czekajac zapewne na atak sfrustrowanych babeczek, tak ja
                czekalam na twoj post ;-))))))
                i nigdzie nie napisalam, ze NIE MAM konkurencji na drodze, tylko, ze jest jej
                MALO; wiesz, ja zdaje sobie sprawe z tego, ze nie jezdze aston martinem DB9
                (ech, szkoda...), co wiecej, ten, ktorym jezdze nawet nie nalezy do mnie, a do
                firmy, wiec nie mam problemu typu - moj samochod swiadczy o mnie i musi byc
                najlepszy, ale....wiesz...zyjemy niestety w Polsce i taki silnik, to wciaz jest
                spora atrakcja ;-)))
                • Gość: -s- Re: Czy kobiety potrafią prowadzić? IP: 193.173.18.* 26.01.06, 13:08
                  No dobra, to juz sie nie czepiam, chociaz Twoje argumenty mimo wszystko mnie
                  nie przekonuja. Nie zamierzam spierac sie z kims, dla kogo motoryzacyjnym
                  marzeniem jest DB9 - masz dobry gust!
                  • karolinagm Re: Czy kobiety potrafią prowadzić? 26.01.06, 13:38
                    wiedzialam, ze dojdziemy do porozumienia :-)
                    co do argumentow, zdania nie zmienie, ale co do orzeszkow moze ;-)
    • tow1sekr Re: Czy kobiety potrafią prowadzić? 25.01.06, 21:46
      patelnie albo zelazko to potrafia prowadzic genialnie.
      albo potrafia prowadzic wypasiona szafe butow i ciuchow.
      albo potrafia prowadzic dlugotrwale rozmowy przez telefon,
      co mnie tak nawiasem mowiac rozpridlalalala.
      potrafia tez prowadzic budzet domowy, przez 3-4 dni po
      wyplacie, po tym okresie budzet sie wali (plajtuje).
      potrafia prowadzic - czlowieka do furii.
      potrafia prowadzic do rozwodu.
      potrafia prowadzic do stresu i zawalu serca,
      potrafia prowadzic do czestych stluczek samochodem,
      potrafia prowadzic do ...
    • framberg Re: Czy kobiety potrafią prowadzić? 25.01.06, 21:58
      Tak. Kuchnię.
    • piekielnica1 Re: Faceci wszystko robią najlepiej 25.01.06, 22:53
      chyba, że ktoś stwierdzi inaczej - wtedy czują się najgorzej.
    • Gość: kacha Re: Czy kobiety potrafią prowadzić? IP: *.kaczory.net.pl / 80.54.29.* 25.01.06, 22:54
      potrafia lepiej prowadzic od mezczyzn!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka