Dodaj do ulubionych

Lew Wintycz vel Wintydż

02.09.06, 20:11
No więc a propos tego co juz kiedyś:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12233&w=22694165&a=22971080
Polujemy dalej. I dzis w samym srodku L. zobaczylim na wystawie coś
pasującego. Nie takie duże, jak duży kot albo indyk bardziej, nie alabaster,
cena co 30 euro, ale, kochani no kochani, no. Taki wypalany z gliny,
donicowaty, ale od razu fabrycznie stary. Pękniecia na klatce piesriowej,
jedno ucho jakby utłuczone, ale wypolerowane "na stare", nawet taki osadzik z
czyms jakby glony fabrycznie doklejony (na takiej gipsowej gipiurze), pazry
wyslizgane jak przez ślimaki, loki grzywy wytępiałe. No, mniodzio, całkiem po
prostu no cud.
NO mówi że kupi mi na Gwiazdkę, tylko sam mam przynieść. "Nostalgie loewe", no
bomba. Postaram się jakieś zdjęcie. Zycie jest piękne, naprawdę.
Obserwuj wątek
    • kanuk Re: Lew Wintycz vel Wintydż 05.09.06, 15:45
      Czyste radosci naszego zycia;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka